6 powodów, z których warto się rozstać

6 powodów, z których warto się rozstać

Jest kilka powodów, dla których na 100% warto się rozstać. Nie ma ich dużo, bo zakładam, że jest niewiele osób, których dziewczyna posiada wąsy, brodę i wdzięczne imię „Zbigniew”. Wymienione poniżej powody są tak destrukcyjne, że przekreślają jakikolwiek sens prowadzenia monogamicznego trybu życia.

1. Rywalizacja.

Nie chodzi dokładnie o to, kto z was więcej wyciska na klatę albo kto potrafi obejrzeć większą liczbę odcinków mdłej telenoweli. Chodzi o sytuację, kiedy czujesz, że cały czas musisz udowadniać swoją wartość, a twoja partnerka i tak nie jest zadowolona. Do takiej sytuacji doprowadza ciągłe stawianie wyzwań, pogarda i porównania do ideału, który pewnie nie istnieje. Rywalizacja o sukcesy w związku jest zjawiskiem patologicznym, które w skrajnym przypadku doprowadzi do poniżania siebie nawzajem, tylko po to, żeby poprawić sobie humor.

P.S. Wyjątkiem w poniżaniu partnera/partnerki jest odgrywanie ról Pana i Służącej, karanie się albo inne przykłady zachowań, które zdrowe są jedynie w łóżku.

2. Strach przed przyszłością.

Nic tak ciebie nie przeraża jak wspólna przyszłość? Myśl o zamieszkaniu razem przyprawia cię o dreszcze, a możliwość wpadki sprawia, że sprawdzasz najbliższe loty do Meksyku i rezerwujesz bilety w jedną stronę? To nie licz na to, że kiedyś będzie lepiej. W przyszłości nic nie zmieni się na lepsze, bo nie taki jest kierunek związków. Takie obawy to tylko łaskawe przypomnienie, że to nie jest osoba, z którą chcesz spędzić życie. Nie oszukuj się, że jest inaczej.

3. Wstydzisz się jej…

… bo jest pasztetem albo nie umie się zachować i dlatego nie znają jej ani twoi rodzice ani znajomi. Kontynuowanie takiej relacji sprawi, że w dalszej przyszłości, będziesz musiał trzymać ją w piwnicy gdzieś na końcu świata. Prawdopodobnie będziesz też spędzać dni i noce na modlitwie o potomstwo podobne do ciebie. Niestety ludzie funkcjonują w mniejszych lub większych grupach, więc zupełne ukrycie się nie jest możliwe. Nawet gdyby było możliwe, to i tak nie uważam żeby relacja z ludźmi, za których jest wam wstyd miała jakikolwiek sens.

4. Chcesz być wobec niej w porządku…

… bo coś jej zawdzięczasz.

Jesteś z nią, bo dała ci więcej niż ty jej oraz zawsze możesz na niej polegać. Żadne działanie z litości nie ma sensu. Zerwij z nią jeśli jesteście razem tylko dlatego, że opiekowała się tobą kiedy miałeś złamane wszystkie kończyny albo kiedy zmarła twoja poprzednia dziewczyna. Zrywając będziesz nie fair tylko wobec niej, podczas gdy kontynuując związek krzywdzisz siebie i ją.

5. Jesteś sponsorem.

Chodzi zarówno o pieniądze jak i twoje życie. O ile można pozwolić kobiecie na dowolną ilość wysysania z ciebie kolejnych porcji białka, o tyle wysysanie pieniędzy i radości z życia, nie pozwala na nazwanie jej inaczej niż pasożytem. Jeśli poświęcasz dla niej życie osobiste, pasje, dawne zwyczaje, pieniądze i stajesz się jej wiecznie smutnym, bladym kamerdynerem, zamiast być samcem, to ją zostaw. Masz dużo innych opcji. Na razie widzisz świat jak pokój, w którym jest zgaszone światło, jednak kiedy z niego wyjdziesz, zobaczysz dziesiątki zachęcająco migających światełek. Nigdy nie daj sobie wmówić, że nie masz wyboru. Masz go zawsze.

6. Musisz błagać o seks.

Uprawiacie seks, który was nie zadowala. Jakikolwiek stosunek jest aktem łaski i czujesz, że nie jest to czysta radość tylko podejście jakie można określić w zdaniu: „Jakoś wytrzymam pięć minut”. Seks jest integralną częścią związku. Jeśli coś w nim nie gra to posypie się całość. Jeśli nie realizujesz jakichś swoich potrzeb to zaczniesz je realizować poza związkiem.

Dodaj komentarz

21 komentarzy do "6 powodów, z których warto się rozstać"

Powiadom o
avatar
100000
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Bercik
Gość

>Ej, ten post jest tak dobry, że nawet dałem "like" na fb :P

Donek
Gość

>Dla mnie też jest dobrym, bo prawdziwym :)

Anonymous
Gość

>Trafia w sedno. Pkt pierwszy jest prawdziwym powodem, dla którego zerwałem dawno temu z moją pierwszą dziewczyną.

Kalif
Gość

>Jest o wiele lepszy od poprzedniego tzn tego o sikaniu :/

Ltblue - Piotrek :D
Gość

>Ja przypadkiem chcialem sprawdzic, czy ten przycisk lubisz to dziala, czy to taki joke i tez niechcacy dalem ;p

Volant
Gość

>Oho, czyżby wraz z jawnymi ocenami postów miały się zacząć kontrole jakości, badanie czy Volant wykonuje normy oraz czy realizuje plany roczne?

Summer
Gość

>nie obudziłem się obok modelki :/
i nie przeszukiwałem lotów do meksyku ;p

Guido
Gość

>Tak dla informacji, nazwę rodzajową pisze się zawsze z dużej litery -> Homo sapiens sapiens.
Pozdrawiam

Niqu
Gość

>"pisze się zawsze z dużej litery" – a jak napiszę z małej to zamkną mnie w obozie koncentracyjnym?

Guido
Gość

>Spokojnie – nie zamkną.
A jak już to w kącentracyjnym ;-)

Niqu
Gość

>Chyba ktoś za mało wypił w sylwestra… :(

Volant
Gość

>Dzieci, spokojnie, bo ktoś dostanie klapsa.

Maciek
Gość

Bardzo mądry artykuł. Nawet mnie uświadomił, dlaczego zerwałem ze swoją byłą. Punkt rywalizacja (czujesz to, niekoniecznie o tym się mówi), strach przed przyszłością. Jak myślałem o niej, ewentualnym ślubie, dziecku, mieszkaniu miałem na sobie zimne poty. A ostatni punkt błaganie o seks nawet nie wchodził w grę, bo nie chciałem jej dotykać pod koniec. Ona mnie zresztą też. W wymiernej zgodzie się rozstaliśmy i co się stało? Jakbym w końcu z tonącego statku wyszedł na ląd. Spokój, cisza, brak pierdzielenia, nabranie oddechu. Później poznałem kilkanaście kobiet. Co mogę powiedzieć? Lepiej zerwać szybko jak zauważy się wymienione wyżej symptomy. Chylę czoła, bo dla mnie facet system rozgryzłeś. Przeczytałem bloga od dechy do dechy. Wiele się od Ciebie nauczyłem. Planuję kupić książkę ;) Jakieś wynagrodzenie Ci się należy.

Optymista
Gość

4/6….

cantata
Gość

pkt drugi wystarcza za wszystkie

Ona 34
Gość

No właśnie zostawilam faceta bo miałam dość czekania, kiedy w końcu znajdzie pracę. Bycie sponsorem jest ciężkie, zwłaszcza gdy taki utrzymanek ma konkretne upodobania kulinarne i tego „nie zje, bo to z biedronki”.

Shadow18
Gość

Ja od 5 miesięcy mam problem z punktem 6 chciaż błagać nie zamierzam jak pies chcący kości. Kiedyś nasz sex można by było puścić na redtube teraz nie wiem co się stało czasem sama coś zacznie dotknie, powie coś zawsze jednak kończy sie na niczym mimo moich starań. Czy jeszcze coś z tego może być?

Migotka
Gość

Pytanie do Kobiet… zdarzało Wam się prosić faceta o seks? bo np. miał dużo mniejsze libido niż Wy?

Volant
Gość

Nie wiem czy czytelniczki zaglądają do tak starych tematów, ale sądząc po otrzymywanych przeze mnie maili, taka sytuacja dotyczy bardzo dużej liczby kobiet w stałych, stabilnych związkach. Jeśli więc się martwisz o to, że jesteś jedyna to nie jesteś.

Kasia
Gość

tak.

wpDiscuz