Na kogo lecą kobiety?

Na kogo lecą kobiety?

Możesz mieć każdą!

…jeśli akurat będzie nieprzytomna.

Kiedy Bóg stwarzał świat pełen różnego rodzaju bydląt, nie zapomniał również o powołaniu do życia milionów płaczących, słabych i zakompleksionych facetów, którzy łamią sobie głowę próbując odgadnąć na kogo lecą kobiety i zupełnie nie rozumiejąc dlaczego nie na nich.

To właśnie od takich chłopców (bo nie powiem mężczyzn) słyszy się, że kobiety są głupie, bo lecą na mięśniaków, bogatych i zaradnych, przystojniaków, sławnych, utalentowanych albo interesujących facetów. Ale tak realnie patrząc, to niby na kogo mają lecieć? Na słabych i tchórzliwych gości, którzy na pewno jej nie obronią? Na niezaradnych maminsynków? Na brudasów ubierających się w rzeczy ze śmietnika, a może na ludzi tak nudnych, że nikt się do nich nie odzywa jeśli już NAPRAWDĘ nie musi? Bez jaj!

Wartość przyciąga wartość. Atrakcyjne kobiety chcą być z atrakcyjnymi facetami. Przeciętne lądują z przeciętnymi, a maszkary z innymi maszkarami, chyba że już całkiem biją rekordy w swojej brzydocie – wtedy pozostaje im tylko kupowanie hurtem pigułek gwałtu. Mając do wyboru między Bradem Pittem, a nerdem, wiadomo jaki będzie wybór prawie każdej kobiety:

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Ale widziałem setki facetów, którzy tego nie rozumieli. W sumie nie bardzo mnie to dziwi, bo zdarzało mi się spotykać drzewa, które miały wyższy iloraz inteligencji niż oni. Nawet oni uważają, że mają szansę na związek z Keirą Knightley albo Kate Moss. To dlatego, że ludzie mają głęboką potrzebę żeby myśleć o sobie dobrze. Robią to też faceci, którzy nie są w żadnym stopniu atrakcyjni. Za każdym razem kiedy patrzą na takie zdjęcia jak wyżej, to myślą, że może nie są tak przystojni i bogaci jak niektórzy, ale mają inne atrakcyjne cechy: dobre serce, mówią „Dzień dobry!”, piją mleko, nie zaciągają kobiet do łóżka na pierwszej randce (właściwie to nigdy ich nie zaciągają do łóżka) i mają olbrzymie poczucie humoru. Często też myślą o sobie, że mają wielką wartość i talenty, których po prostu nie widać, bo są nieśmiali, nie lubią się chwalić jak te błazny jeżdżące Audi RX8 i „po prostu trzeba ich lepiej poznać żeby pokochać i docenić”.

W kolekcji największych bzdur jakie zdarza się mówić ludziom, to zdanie: „Po prostu trzeba mnie lepiej poznać” znajduje się na drugim miejscu zaraz po tekście: „Możesz być kim zechcesz. Wystarczy chcieć!” Dla świata jest się tym co widać, a nie tym co o sobie myślimy. Jeśli jesteście piękni, mądrzy i bogaci, ale nikt tego nie widzi, bo maskujecie to pod ubraniami z pomocy dla powodzian i mieszkaniem w ziemiance, to dla ludzi nie jesteście ani piękni ani bogaci i pora się z tym pogodzić albo to zmienić.

Zawsze można mieć jakieś zalety i widoczną wartość. Jeśli nie jest się przystojnym, to można być dowcipnym i mieć ekstra pasje. Jeśli jest się głąbem, to można być popularnym i przystojnym. Może naprawdę jest tak, że większość ludzi jest ma pasje i są tak interesujący, że rozmowa z nimi wciąga bardziej niż czarna dziura, ale dopóki nikt dookoła tego nie wie i nie może się o tym szybko dowiedzieć, to jest to tak bezużyteczne, że masturbacja przestaje być hobby, a zamiast tego staje się smutną koniecznością.

Może was oburzać i smucić, że nie możecie mieć tylu kobiet co Enrique Iglesias albo Brad Pitt, ale dopóki jest wam bliżej do nerda Stacha niż do nich, to nie pozostaje wam nic innego niż modlitwy o jakikolwiek seks.

  • Niqu

    >Keira Knightley jest cudowna :)

  • Anonymous

    >na murzynów, ostatnio usłyszałem:
    - ona to ma zajebiście, ona zaliczyła murzyna

    Gospodarz chaty

  • Anonymous

    >Zapomniałeś dodać, że bogactwo, sława i piękność przemijają i trzeba się nimi cieszyć póki są i dbać o to, żeby były!

  • Kamil

    >Jak przeczytałem tytuł, to myślałem, że to będzie artykuł o mnie.

    Dobra, żartuję :D

    A co do tego zdania „Możesz być kim zechcesz. Wystarczy chcieć!” to już zależy od tego, jak ktoś go zinterpretuje :)

  • M.

    >Cieszę się, że odróżniasz chłopców od mężczyzn.
    Generalnie kobiety lecą na tych drugich. Po prostu. Miarą atrakcyjności nie jest zawsze wrodzona uroda, ale ogólne zadbanie o siebie (w tym strój) i sposób zachowania.

  • Emilia

    >:)
    i wszystko jasne!

  • Anonymous

    >nie zrozumiałem przesłania tekstu, chodzi oto, zeby zaczac sie dobrze ubierac?

    ale tekst;
    "bo maskujecie to pod ubraniami z pomocy dla powodzian "

    rozpierdolil mnie totalnie :D haha txt dnia

  • Anonymous

    >Ok. wiemy już, że lepiej być Bradem Pittem niż tym przysłowiowym nerdem. Tylko jak stać się takim atrakcyjnym facetem?

    Z.

  • Niqu

    >@Z.: "Urodziłeś się mężczyzną, to dlaczego teraz zachowujesz się jak ciota?"

  • Anonymous

    >Volant mnie osobiście rozpierdala twój teks. Razem z Niqu piszecie o tym żeby się lepiej ubierać itp. ja mam 17 lat jestem z małego miasta i nie mam kasy. Tylko nie piszcie: Idź do pracy itp. bo sami gówno robicie. Osobiście gdy przeczytałem twoje marzenia to wybuchłem śmiechem bo jedyne co może się spełnić to marzenie o tej książce. Inne wydają się nierealne. Ciekawe co robisz żeby je spełnić.

    PS. Ciekawe czy opublikujesz ten wpis.

  • iliq

    >Ale to świetnie że ten świat tak działa. Kto by chciał się rozwijać jakby miał zapewnione żarcie kasę i sex?

  • Niqu

    >"bo sami gówno robicie"
    Ooo… chyba ktoś nas rozgryzł :D

    Swoją drogą jeśli uważasz, że czegoś się nie da zrobić, to powinieneś obejrzeć ten filmik:
    http://skazanynaleja.blogspot.com/2011/03/nie-mow-mi-ze-cos-jest-niemozliwe.html

  • Kamil

    >"Osobiście gdy przeczytałem twoje marzenia to wybuchłem śmiechem bo jedyne co może się spełnić to marzenie o tej książce. Inne wydają się nierealne. Ciekawe co robisz żeby je spełnić. "
    Volant pisał o tym.
    A Ty jesteś ciotą i tak masz się podpisywać! xD

    To że nie masz kasy, pracy nie oznacza, że musisz chodzić w starych porwanych ubraniach. Przesłaniem jest to, żebyś POTRAFIŁ się ubrać, dobierać ubrania do siebie, a nie żeby ubierać się z Zarze, Vistuli, czy jakiś innych markowych sklepach.
    Zresztą, Volant i Niqu, mogą nie pracować, opierdalać się, ale świetnie sobie radzą, bo są zaradni, a nie takimi nazgajami jak Ty, którzy wyśmiewają się z czyiś marzeń. A Ty pewnie marzysz o BMW 3 i blondynie :D

    Ogarnij się i za młody jesteś na tego bloga

  • Mariusz

    >"słyszy się, że kobiety są głupie, bo lecą na mięśniaków, bogatych i zaradnych, przystojniaków, sławnych, utalentowanych albo interesujących facetów"… lekkie nadużycie. Zgodziłbym się jakby skreślić z tego zdania zaradnych, utalentowanych i interesujących.

    "Dla świata jest się tym co widać, a nie tym co o sobie myślimy" i to pisze facet który cały blog opiera na ideologii "mam w dupie co inni o mnie myślą, ważne co ja myślę o sobie", czy tylko mi się coś tu nie zgadza?

    "Zawsze można mieć jakieś zalety i widoczną wartość" no to w sumie prawda, popieram ;)

  • iliq

    >"Tylko nie piszcie: Idź do pracy itp. bo sami gówno robicie. "

    Ok w takim razie ja jako osoba pracująca piszę Ci: idź do pracy

    "Osobiście gdy przeczytałem twoje marzenia to wybuchłem śmiechem"

    Napisał 17 latek w znoszonych ciuchach.

    Dziarski 17 latku który nie ma pieniędzy i nie ma świeżych ubrań, kieruje do Ciebie apel Get Life. Jako osoba która w wolnych chwilach lubi wyśmiewać inne osoby, za napisanie prawdy ,zdecydowanie Twój lifestyle musi być ekstra. Rozumiem że skoro jesteś biedny i Ci to odpowiada to przynajmniej regularnie ćwiczysz fizycznie aby poprawić swój wygląd?

    Jest też druga opcja, opcja która jest według mnie realniejsza. Chodzisz jak pizda, nie spotykasz się z dziewczynkami bo dziwne ale na tekst "starzy dają mi ciuchy po bracie a ja nie mogę znaleźć pracy" nie mają mokro w gaciach.

    PS. Mojej pierwszej pracy podjąłem się w wieku 16 lat. Jako iż taki wiek jest z dupy mogli mnie przyjąć tylko do maca i tam też poszedłem. Wiem praca w macu to obciach ale posiadanie kasy w takim wieku to już fajna sprawa.

  • Volant

    >Siedemnastolatkowi nie odpisuję, bo to tylko jego sprawa jak bardzo biadoli i wylewa swoje żale. Zwróć uwagę, że mimo twojej obawy pozwoliłem ci się publicznie poumartwiać. Znaj dobroć!

    Niqu, Iliq, Kamil – fajnie, że zawsze mogę na was liczyć. Dziękuję :)

    Mariusz, "Zgodziłbym się jakby skreślić z tego zdania zaradnych, utalentowanych i interesujących." To nie lecą na zaradnych, utalentowanych i interesujących?

    <"Dla świata jest się tym co widać, a nie tym co o sobie myślimy" i to pisze facet który cały blog opiera na ideologii "mam w dupie co inni o mnie myślą, ważne co ja myślę o sobie", czy tylko mi się coś tu nie zgadza?>

    Przykład, który da ci do myślenia… Czy gdybym nie podsunąłbym wam myśli, że mam w dupie co inni myślą, to czy kiedykolwiek wpadłbyś na to że mam taką postawę? Albo drugi przykład: czy widząc człowieka, który chodzi do kościoła, czyta Biblię i w KAŻDEJ sytuacji podkreśla swoją wiarę oraz żyje według jej zasad, to czy kiedykolwiek byś wpadł na pomysł, że jest ateistą?

    Dla ciebie liczy się tylko, to co widać i tak samo patrzą na ciebie inni. Tego nie da się obejść (ale da się sprytnie wykorzystywać). To co masz w środku ma znaczenie tylko dla ciebie. Ułatwia całą masę rzeczy, łącznie z podążaniem do celu, pewnością siebie i zadowoleniem z życia. Niestety wyjebane na ludzi nie da się mieć w całości, dopóki się wśród nich żyje. To fikcja.

    Gdybym w rzeczywistości miał w pełni taki stosunek jak sądzisz (nie wierzę, że się nabrałeś!) to na pewno nie wyglądałbym tak jak wyglądam (podpowiedź: Zajebiście :)) i nie robiłbym tego co sprawia, że kobiety mają mokro. Niestety interesuje mnie wszystko co maksymalizuje efekty, więc to robię.

    Jednocześnie mówię, że mam wyjebane, ze względu na posiadanie świadomości, że ludzi jest na tyle dużo, że jeśli nie ta dziewczyna, to dziesiątki innych, jeśli nie ci czytelnicy to inni, jeśli nie ta praca to wiele pozostałych. I tak, masz rację – pod tym kątem mam was gdzieś, w związku z czym nie interesuje mnie czy mnie zrozumiałeś, bo rozumie mnie ktoś inny np. Niqu albo dziewczyna.

  • iliq

    >Mariusz ale mając wyjebane na innych możesz mieć wyjebane na nich a robić coś dla uzyskania własnych korzyści, nie jest tak?

    Czy wyjebanie na innych nie może po prostu oznaczać że jak masz ochotę przekląć gadając przez telefon w autobusie to zrobisz ale nie koniecznie oznaczać chodzenia bez butów?

  • iliq

    >PS. Na mnie możesz liczyć że Cię poprę, jeśli mówisz prawdę (oczywiście według mnie) Jeśli zacząłbyś pisać, że bycie chrześcijaninem jest niezbędne do szczęścia a bycie biedakiem zbawi Cię i da Ci wieczne odkupienie to byłbym jednym z pierwszych którzy by Ci powiedzieli że pierdolisz smuty

  • Anonymous

    >Mariusz przecież każdy bez wyjątków zakłada codziennie inną maskę.
    Grunt to żyć w zgodzie ze sobą, podążać do wyznaczonego celu, kogo będzie obchodziło w jaki sposób to zrobisz, jeśli już dojdziesz do celu? To Ty kierujesz swoim życiem i tylko Ty doskonale wiesz w którym momencie pociągać za sznurki.

    A.

  • Anonymous

    >A. – dla mnie pierdolisz głupoty … Najpierw mówisz, że każdy zakłada maskę, a później że najważniejsze jest być w zgodzie ze sobą. Coś mi nie pasuje.

    PS: 17-latek. Jak to Kamil napisał :A Ty jesteś ciotą i tak masz się podpisywać! xD

    Więc na twoje życzenie : Ciota Here

  • *Mariusz*

    >Ja nie mogę, taki fajny wpis, a taka wieś w komentarzach ;)

    a co do masek – zastanawiam się, ile masek właśnie oglądam teraz w tych komentarzach ;P i jeszcze, żeby Ci, drogi kolego powyżej, wytłumaczyć, co miała na myśli A. – żyjesz w zgodzie ze sobą, kiedy zawsze zakładasz maski, które w Twoim odczuciu najlepiej pasują do sytuacji.

    A we wpisie dałeś samą prawdę, Volant – albo jesteś ciotą, która się nad sobą użala. Albo akceptujesz swoje słabości, pracujesz nad eliminacją tych, które się da i nad wydobyciem swojego ukrytego piękna ;) Nikt za Ciebie tego piękna nie odkryje – szkoda czasu i wysiłku. Ludziom trzeba dawać wszystko na tacy, jak krowie na rowie.

  • Anonymous

    >eee ? troche ocieka bzdurą ten wpis .. :D nie jestem bradem pitttem żadnym a naobracałem naprawde sporo dziewczyn , to żadna pycha ani chwalenie sie. ale tzreba mieć to coś i jaja ze stali ! :D a nie mercedesy jakies hehe

  • Volant

    >Twój komentarz trochę ocieka niezrozumieniem :) Nigdzie nie napisałem, że trzeba być jednocześnie przystojnym, bogatym, sławnym, silnym i pewnym siebie. Wystarczy mieć jakiekolwiek wartościowe cechy z tych, które podałem. Ty je masz, więc obracasz laski.

  • Simus

    Hah :D Podoba mi się ta armia wiernych i oddanych Volant ;) Szkoda tylko, że rzadko osoby podporządkowujące się posiadają zbliżone do seniora walory. Oczywiście mam nadzieję, że Niqu, Iliq, Kamil etc. są Ci oddani pomimo swojej wartości ze względu na to jak dobrze Cię znają i cenią :)
    Ja potrzebuję nieco więcej i często napotykam przeciwstawne twierdzenia – i to jest właśnie dowód na to, że piszesz mniej więcej szczerze, zgodnie ze swoimi przekonaniami w danym momencie. Ale pozwolę sobie nadal z pewną dozą krytycyzmu porównywać kolejne posty :D

    A co do zainteresowania „lasek” pewnie nie powinienem się wypowiadać, bo nie jestem autorytetem. Mimo to uważam, że faceci narzekający – i to jest dla nich uwaga do zapamiętania – na to, że dziewczyny „lecą” na cechy, których nie mają bezpowrotnie zaprzepaszczają swoje szanse na to by stać się choć odrobinę interesujący. Wyobrażacie sobie rozmowę z dziewczyną, która co trzecie słowo wypluwa „Jestem tak kurewsko brzydka, że nikt nie chce się ze mną nawet uczyć a faceci lecą tylko na te zgrabne, śliczne, inteligentne, intrygujące lasencje bo są tępymi chujami”? Nawet gdyby była _____ (tu w zależności od upodobań każdy może sobie wstawić określenie kobiety od ‚nader rumianą białogłową’ do ‚wyruchaną w kosmos lochą’) takie gadki momentalnie popchnęłyby naszą krew z powrotem ku móżgowi aż by nam stopy zsiniały… Tak samo się dzieje w drugą stronę!

    Pozdrawiam wszystkich, którzy mylnie mogliby mnie określić jakąkolwiek superlatywą ;)

    • Volant

      Nie pozwolę na nazywanie ich armią wiernych i oddanych, bo są ogarnięci w życiu nie gorzej ode mnie, a w wielu sprawach lepiej.

      Ja potrzebuję nieco więcej i często napotykam przeciwstawne twierdzenia – i to jest właśnie dowód na to, że piszesz mniej więcej szczerze, zgodnie ze swoimi przekonaniami w danym momencie. Ale pozwolę sobie nadal z pewną dozą krytycyzmu porównywać kolejne posty :D

      Zapraszam do porównywania :) Weź jednak pod uwagę, że każda kwestia jest na tyle wieloaspektowa, że pełne ujęcie jej w pojedynczym poście jest praktycznie niemożliwe. Zresztą kto mówił, że będzie konsekwentnie? :D

      Co do zainteresowania kobiet zgadzam się ze wszystkim co napisałeś :)

  • Kuba Kubacki

    Nie ma Audi rx8. Jest Audi R8 i Mazda rx8

  • el-ON

    Kobiety zasadniczo lecą na pewnych siebie facetów. To w nich wywołuje zainteresowanie. Pewność siebie ma swoje konsekwencje w mowie ciała, zachowaniu, postępowaniu, w tym co mówimy… itd. itp. Ciekawy artykuł o tym jakich facetów szukają kobiety: http://kobietomwstepwzbroniony.pl/o-kobietach/jakiego-faceta-pragna-kobiety/ Można polemizować, ale z grubsza chyba to prawdziwe stwierdzenia.

  • Jerzy Mróz

    W swoich artykułach brzmisz jakby każdy był predestynowany do swojej roli, na którą w ostatecznym rozrachunku mamy niemal zerowy wpływ. I wiele osób choćby się posrało nie zmieni znacznie swojego losu.

    • Volantification

      Nigdzie tak nie napisałem. Widzisz co chcesz widzieć.

  • rrr

    Pieprzenie. Możesz być nie wiadomo jak przystojny, ale jak jesteś bierna ciapa, co nawet boi się zagadać, to masz tak samo przeje*** jakby lustra pękały na Twój widok…

  • Kamil

    RX8 to Mazda. Audi może być R8. Poza tym tekst celny jak M82. Gratki.