Wcale nie jesteś miłym facetem

Wcale nie jesteś miłym facetem

Wszyscy wiedzą, że są dwa rodzaje mężczyzn: mili faceci którzy ćwiczą mięśnie przedramienia i skurwiele, którzy swoją dobrą formę zawdzięczają aerobom wykonywanym w łóżku.  Doprowadza to do różnych sytuacji, dzięki którym idąc do pubu widzi się grupki smutasów szukających na dnie kufla argumentów uzasadniających dlaczego kobiety są takie tępe i nielogiczne, bo oni są tacy dobrzy i fajni, a mimo to nikt ich nie chce. Myślą o tym długo i intensywnie, a gdzieś pod koniec szóstego piwa machają ze zniechęceniem ręką i stwierdzają:
- Jestem zbyt grzeczny. Będę chujem – będę miał dupy.
Niestety wprowadzając tą zasadę w życie, mają jeszcze mniej dziewczyn niż wcześniej. O ile można mieć mniej niż zero.

Powód tego jest tak prosty jak to tylko możliwe. Do tej pory wszyscy się nad nimi litowali i nikt szczerze nie powiedział dlaczego ich związki są krótkie jak wakacje pracoholika. Dlatego ja będę pierwszy:

Przyczyną waszej samotności jest to, że wy już jesteście chujami i pewnie zawsze będziecie.

Wystarczy spojrzeć na poniżej wypisane główne cechy charakterologiczne takich typów, a powyższy wniosek nasuwa się automatycznie.


MANIPULACJA NA POZIOMIE PRZEDSZKOLAKA


Żeby to chociaż była z ich strony porządna manipulacja, ale stosują tak tanie chwyty, że to ich sprowadza do poziomu niedorozwiniętego, przymilającego się szczeniaka, który udaje groźnego wilczura. Wśród najmilszych zachowań jakie wykazują takie słodziaki, dziewięć na dziesięć kobiet wymienia to, że bez przerwy starają się im przypodobać. Dosłownie cały czas myślą o takich poważnych sprawach jak: „Czy spodoba się jej moja muzyka i miejsce do którego idziemy?”, „Czy polubi moich znajomych?”, „Czy sprawdzę się w łóżku?”, „Czy nie jest za mały?”, „Czy to w ogóle jest penis?!” Udawanie cały czas kogoś innego, tylko po to żeby ktoś nas polubił wieje kłamstwem i desperacją jednocześnie.

Czy można nazwać naprawdę miłym zachowanie, które ma na celu wyłącznie manipulację podszytą strachem? Bo mi to wygląda na bycie zakłamanym debilem.


UCZUCIA TANIO KUPIĘ…


Na stałe w ich repertuarze zagościło już dawanie prezentów. Ot tak – z dobrego serca. Łykacie to? Prawda jest taka, że jeśli coś jest za darmo, to jest to tak wielka podpucha jak ta z koniem trojańskim. Biorąc coś za darmo za każdym razem pakujesz się w kłopoty i tu nie ma wyjątków. Jeśli ktoś chce dać ci coś nie żądając nic w zamian, to zacznij się zastanawiać na czym chce ciebie wydymać, bo na czymś chce na pewno. W ich przypadku chodzi o to żeby wyruchać was emocjonalnie.

Zresztą, każdy szanujący się facet, wie że relacja jest zależna od dwojga, więc jeśli da ci coś z siebie, to później odbierze tyle samo. Plus VAT. Ty go pocałujesz, on cię pocałuje, ty dasz mu prezent, on da ci prezent, ty mu nie zrobisz loda, to on nie zejdzie na dół. Proste?

A jak ktoś chce was na tym wydymać kupując sobie was na własność, to jest świnią.


JESTEŚ TYLKO MOJA!


To dotyczy ich wszystkich, chociaż w różnym stopniu. Zwykle kiedy już znajdą sobie „dupę” są zaborczy, wypytują o pierdoły, zarzucają SMS-ami, nie dają oddechu, wysyłają setki buziaczków, cieszą się kiedy nazywa się ich misiami, a kiedy dziewczyny chcą ich zostawić, to zaczynają opowiadać tyle bajek o miłości, że słuchając ich wytwórnia Disneya miałaby materiał na najbliższe stulecie. Żeby nie być samotnymi, są zdolni płakać („Będę taki samotny!”), argumentować („Zrobię dla ciebie wszystko! Z kim będzie ci lepiej?”), usuwać konkurencję („Zajebię chuja!”), wzbudzać żal („Tyle dla ciebie zrobiłem! Ja się otworzyłem, a ty mnie tak po prostu zostawiasz?!”), poniżać się (Proszę! Zostań ze mną”), grozić (Zabiję się!”) i pewnie wiele innych rzeczy, o których wolę nie myśleć.

Czy osoba, która chce odebrać ci wolną wolę jest miła?


PRZECIEŻ KOBIETY NIE MAJĄ MÓZGU


To coś co mają w głowie bez przerwy. Dla części z nich kobieta jest sprytnie skonstruowaną lalką, dla innych pochwą, ale dla żadnego z nich nie jest osobą podejmującą samodzielne decyzje, szukającą szczęścia i posiadającą własne życie i plany. Zabawne, że przez długi czas się maskują. Dopóki jakaś dziewczyna robi to co oni chcą, to sami są ulegli, potulni, przynoszą śniadanie do łóżka i chodzą dookoła na paluszkach. Zmienia się to z chwilą kiedy ich dziewczyna chce podjąć suwerenną decyzję – na przykład wybrać kogoś innego. Wtedy kończy się mówienie kotku, słoneczko i malinko, a zaczynają się działania wojenne mające na celu zatrzymanie jej przy sobie jakby ona sama nie miała prawa do szczęścia. Dlaczego?

Czyżby dlatego, że są dupkami? A nie, przepraszam – to miłość.


SZCZĘŚCIE? TYLKO ZE MNĄ!


Mówi się, że tylko dwie szczęśliwe osoby potrafią stworzyć fajny związek, bo wyłącznie wtedy można nie uzależniać swojego szczęścia od innej osoby. To zwalnia z poczucia przymusu bycia w związku, bo nawet bez niego będzie się szczęśliwym. Ale to nie jest możliwe z miłymi facetami. Ich konstrukcja psychiczna motywowana przez samotność i głupotę każe im znaleźć sobie coś stałego i wartościowego po czym zamknąć to na klucz i nigdy nie wypuścić. Czasem dotyczy to pieniędzy albo kolekcji znaczków, ale znacznie częściej kobiet, co wytwarza wspaniałe, toksyczne środowisko, w którym tworzą się takie zjawiska jak stalking, gdzie faceci, którzy ubzdurali sobie że zostali skrzywdzeni prześladują niczemu winne dziewczyny.

Stalking jest miły? Pewnie! Tak samo jak bycie polanym benzyną i podpalonym.


Przykłady można mnożyć, ale wniosek jest zawsze jeden: Mili goście wcale nie są mili. Żadnej z wymienionej wyżej rzeczy nie zrobiłby klasyczny skurwiel będący trochę egoistą dążącym do posiadania szczęśliwego życie, w którym nie daje nic za darmo. Niestety przez te same cechy bywa naprawdę irytujący i zostawia po sobie żal w kobietach, których nie wybrał, ale nikt na poziomie racjonalnym nie może winić kogoś za to, że ma swoje życie, wie czego chce i woli być z kimś innym.  Jeśli ktoś jest dobry, to właśnie oni, a wszyscy mili goście są co najwyżej zakamuflowanymi dupkami, bo nic co robią nie jest szczerze miłe, a szacunek jest dla nich tak egzotyczny jak jedzenie larw jedwabnika.

Więc jeśli myślisz, że nikt cię nie chce bo jesteś za miły, to pogódź się z tym, że nikt cię nie chce, bo jesteś chujem. A od takich jak ty kobiety uciekają jak najdalej.

Dodaj komentarz

28 komentarzy do "Wcale nie jesteś miłym facetem"

Powiadom o
avatar
100000
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Nev
Gość

Momentami trochę ciężko mi się czytało, ale jeśli chodzi o treść to całkowicie się zgadzam.

Co do samej manipulacji, to warta przeczytania jest książka „Mode One” (ale Ty to już pewnie czytałeś).

Pozdrawiam,
Nev.

Łukasz
Gość

Swietny wpis; )

Marzoli
Gość

Lubię Cię za to, że piszesz tak racjonalnie :)

Naomi
Gość

Bolesna rzeczywistość. Z postem zgadzam się w 80%. Te 20% zostawię dla siebie.
Niestety takich facetów jest coraz więcej. No i dziewczyn, które przebierają w facetach, stawiając jedno kryterium-w miarę atrakcyjny wizualnie i jak najbardziej kasiasty. Znowu płeć męska się do tego przyzwyczaja i sama robi z tego wabik.
To żenada kiedy spotyka się z facetem, a on na wstępie próbuje kupić wartościową kobietę wozem, kolacją przy świecach i nieustannymi prezentami. Jest cała masa frajerów, bo płeć żeńska niewiele wymaga i żąda równouprawnienia we wszystkim. Kobiety zaczynają pełnić powoli rolę faceta w społeczeństwie. Czy to tak wiele żądać trochę męskiego zdecydowania? Kobieta, która ma silny charakter i wie czego chce najczęściej trafia na sieroty. Smutna prawda.
Cenię tych co mają swoją odrębność i potrafią „wyciągnąć” z kobiety kobietę. Wrażliwość i potrzeba bezpieczeństwa, oraz opieki kogoś silniejszego to rzecz naturalna. Wróćmy więc do tego co naturalne i nie skazujmy kobiet na stawanie się amazonką wśród grona niedobitek.

psycho
Gość

Zaglądam tu od niedawna i podoba mi się większość rzeczy, które piszesz. Co do powyższego posta, zgadzam się z Tobą jeśli chodzi o treść, gdyż dotyczy on właśnie mnie! Takiego jaki byłem w większości przez większość swego nieświadomego życia. Podczas mojej pracy nad sobą pojawiają się jeszcze te cechy, niechciane. Dlatego przy najbliższej okazji wydrukuję to sobie i powieszę na ścianie, wraz z cegłówką, żeby w razie gdyby nie docierało przeczytać i pierdolnąć sobie w głowę. Na razie post leci na pasek zakładek i od biedy zawsze będę mógł użyć monitora.

Ifigenia
Gość

Jak ja nie znoszę takich chujów, a niestety zauważam ostatnio, że tylko takim się podobam. Smutna rzeczywistość – płeć męska dzieli się na homoseksualistów, chujów (którym ja się podobam) i dupków (którzy mi się podobają). I weź tu nie zmieniaj orientacji heteroseksualna kobieto :/

Mario
Gość

Ifigenia, to w sumie zabawne bo w tekście Volanta masz fragment: „idąc do pubu widzi się grupki smutasów szukających na dnie kufla argumentów uzasadniających dlaczego kobiety są takie tępe i nielogiczne”… Jak widzę prezentujesz ten sam schemat tylko w kobiecym wydaniu ;)

Co do ogółu. Kobiety od dawna dążyły (i nadal dążą) do umniejszenia roli mężczyzny w swoim życiu (i w ogóle w społeczeństwie) oraz likwidacji jakiejkolwiek męskiej dominacji, i jak widać im się to pięknie udaje… a teraz bidulki są niezadowolone :(

M
Gość

„Kobiety dążyły do umniejszenia roli mężczyzny w społeczeństwie” piszecie tak, żeby wam pasowało bez jakiejkolwiek ogólniej wiedzy, jest właśnie całkiem odwrotnie. To kobiety nie miały prawa głosu i wciąż w wielu krajach nikt się z nimi nie liczy i chcą tylko być na równi z facetami, Coś ci się namieszało w tej pustej głowie.

Rozkapryszona Królewna
Gość

Absolutnie.genialny.tekst.Volancie!

Z tego fragmentu, który przytoczył Mario wynika wg mnie, że zmiany powinniśmy zaczynać od samych siebie, zarówno kobiety jak i mężczyźni. Bo jeśli będzie naprawdę tak, że usiądziemy w pubie z rozkminą, że faceci są tacy tępi i nielogiczni to znaczyć to będzie, że tacy właśnie dla nas będą. Kiedyś już Volant o tym pisał – dostajemy od ludzi to, co chcemy dostawać i na co się nastawiamy i godzimy. To, że n-ty gość traktuje nas w sposób dla nas nie do przyjęcia to nie znaczy, że musimy się na to godzić a jedyne co nam pozostaje to zastanawianie się dlaczego faceci tak traktują kobiety, bo tym samym zakładamy jakąś naszą zgodę na to, a raczej pogodzenie się z marnym losem. Nie musimy się zgadzać! Rozszerzmy nasze spojrzenie. Nie warto godzić się na relację z kimkolwiek tylko dla samej relacji, jakość a nie ilość się liczy.

Najśmieszniejsze w tych miłych mężczyznach jest to, że z czasem, doświadczonym kobietom bardzo łatwo się zorientować, który jest prawdziwie miły a który chce zrobić na nich wrażenie za pomocą całego arsenału sztuczek i wystudiowanych chwytów, bo są one powtarzalne do wyrzygania. Za każdym razem jak wyczuwamy jakąś sztuczność warto się zastanowić dlaczego ktoś przed nami udaje (a później po prostu spierdalać).

Z tymi miłymi chłopcami jest tak samo jak z miłymi dziewczynami w „Dlaczego mężczyźni kochają zołzy”. Ja oczywiście też bywałam miłą dziewczyną i w sumie nie dziwię się, że niektóre moje znajomości się nagle pokończyły wobec mojego ogromnego zdziwienia. Jak przemyślałam temat to wiem, że po prostu byłam fake i nawet nie jestem już zdziwiona takim obrotem spraw :D

swift
Gość

Tekst dotyka poważnego problemu, jednak według mnie zachowanie miłych chłopców, które zresztą zostało opisane bardzo trafnie, nie wynika z tego, że ci mili chłopcy są chujami lub jakimiś emocjonalnymi pijawkami tudzież innymi wampirami bądź też wyrachowanymi łajzami. Według mnie ich zachowanie wynika w jakichś 99% procentach z braku pewności siebie czyli braku poczucia własnej wartości. Można to stwierdzić po takich zachowaniach jak ciągłe próby zaimponowanie dziewczynie, lub też kupowanie prezentów. Przez takie zachowania mili chłopcy starają się podnieść swoją wartość w oczach dziewczyny. Jednak jest to błędne koło, gdyż do póki sami nie stwierdzą, że są wartościowi nic, ani nikt tego za nich nie zrobi. Dobrym przykładem jest zestawienie skurwiela z takim miłym chłopcem. Jeśli skurwiel spotyka dziewczynę, która go w jakiś sposób fascynuje to po prostu próbuje ją zdobyć z miejsca, nieważne gdzie jest, w co jest ubrany itd. Ma świadomość, że jest wystarczający wartościowy żeby to zrobić właśnie w tej chwili. Nie boi się porażki bo ceni siebie i wie, że jeżeli się nie uda to jej strata, a poza tym tego kwiatu jest pół światu. Z kolei taki miły chłopaczyna z brakiem poczucia własnej wartości czeka na „odpowiedni” moment, oczywiście musi być dobrze ubrany, musi mieć przygotowany jakiś dobry tekst na wejście i najlepiej jakby miał przy sobie przypadkiem brylantowy naszyjnik, który mógłby jej znienacka ofiarować. Wszystko wynika z braku poczucia własnej wartości. W pozostałym 1% mieszczą się wszelkie możliwe inne motywacje. Nie zgadzam się też z tym, że jeśli coś jest dane za darmo to od razu trzeba węszyć jakiś spisek. To mi pachnie lekką paranoją. Poza tym nie spotykam się z drugą osobą żeby z nią handlować tylko żeby ciekawie spędzać czas. W każdym razie wszystko ma swoje granice. Ten sam problem dotyczy również dziewczyn tylko przejawia się w trochę innych zachowaniach. W każdym razie świętą prawdą jest to iż jedynie dwie szczęśliwe osoby są w stanie stworzyć dobry związek. I na koniec, Panowie kurwa tak na zdrowy rozum ile czasu można jeść same pączki ? Choćby były najlepsze na świecie po pewnym czasie zaczniesz na ich widok rzygać. Ludzie kochają różnorodność, a tak się składa, że kobiety to też ludzie.

Paweł
Gość

witam, dobiłem się czytając ten post, bo jest o mnie;/ sama szczera, prawda… podana w jasny i przystępny sposób.
czy można przestać być ch*jem?
od czego zacząć?

Nev
Gość

Przestań udawać i zacznij być sobą

Silver
Gość

Dobra rada w tym wypadku to – jak to napisał Neil Strauss – „Stań się najlepszą wersją samego siebie” :)

Macieqqq
Gość

ja tak samo, pije za Twoje zdrowie Volant i za swoje chujostwo

gloria
Gość

co Ci powiem, to Ci powiem… Ameryki nie odkrywasz i cały czas wpisy krążą wokół jednego tematu… Ale miło mi się czyta ze względu na zgrabnie budowane zdania:)

Bartek
Gość

A to ciekawe, że niby Volant „Ameryki nie odkrywa”, a jednak jakby spojrzeć przykładowo na ten wpis, to z 80% facetów w Polsce zachowuje się jak emocjonalne pijawki. Nie posuwałbym się za daleko ze stwierdzeniami, że prawdy głoszone przez Volanta to takie „oczywiste oczywistości” dla każdego Polaka. A właściwie to w ogóle nie wychylałbym się z taką opinią. Polacy są w zdecydowanej większości rozchwiani w wielu dziedzinach życia, a zdrowe, zdystansowane podejście do rzeczywistości prezentowane przez Volanta jest towarem deficytowym w naszym kraju. Jakby tu spędzić na bloga wszystkich tych wszystkich przeciętnych Kowalskich, to pewnie wielu z nich po przeczytaniu jego tekstów stwierdziłoby, że jest tak normalny, że aż dziwny.

Naomi
Gość

Nie. To prawda, że Volant powiela trochę tematy. Ludzie po prostu czytają często i na tym kończą. Są pewne oczywistości, które są oczywiste, ale nikt z nimi nic nie robi. Ludzie mogą poczytać. Ewentualnie skomentować. A trzecia ewentualność-odnieść do życia-jest już rzadsza.
Tak jak wszyscy wiedzą, że w Polsce rząd robi wszystko tylko nie to co trzeba, ale nadal jest bałagan i anarchia, nie mówiąc o wielkim cyrku (lubię odniesienia polityczne, bo zdają mi się dość przejrzyste.)Te artykuły różnią się stylem i niuansami. I jest ich nadal wiele…wiele wiele prawie takich samych. Wszędzie tematy seks, miłość, emocje…wszędzie podobne artykuły. Poradniki, blogi, gazety. Bo ludzie lubią po prostu to CZYTAĆ. No, a reszta po prostu nie zamierza tego czytać, bo trudno się na artykuł podobny jak ten nie natknąć. Jak ktoś jest osioł i w to nie wierzy, to nie odniesie do siebie artykułu o sprzedaży siodeł.

Simus
Gość

Awww…

Akapit „Kobiety nie mają mózgu” lądują w szufladzie z karteczką „Volant jest hipokrytą” :]

Tekst merytorycznie bez zarzutu. Ale nie potrafię się utożsamić z przedstawioną powyżej męską pizdą więc węszę podstęp ;D

Franco
Gość

Konkretnie i prawdziwie, jednak trochę czarno – biało. Obaliłeś stereotyp „miłego chłopca” i za to gratulacje.

kmaciej1
Gość

Z opisu wynika:JESTEM CHUJEM I ZACHOWUJĘ SIĘ JAK CHUJ! Przepraszam siebie za to. Obiecuję mocną poprawę!

Zeff
Gość

Ciekawy art, chociaż moim zdaniem mocno zgeneralizowany. Jednak zdecydowanie trafiona jest koncepcja, że pomimo tej miłej, usłużnej przykrywki, tacy faceci kierują się wyłącznie swoim interesem, manipulując i kłamiąc, ile wlezie.

renfri929
Gość

Jakbym czytała tekst o swoim byłym… Miły gość, naprawdę. 4 lata z nim była, zaręczyliśmy się, przez ponad 5 lat znajomości nigdy nie słyszałam, żeby użył niecenzuralnego słowa (w złości mówił np „motyla noga”). Wszystko do czasu…
Jak chciałam iść do pracy chodził smutny, bo „nie zaspokajam Twoich potrzeb”. Jak chciałam wyjść gdzieś z rodzeństwem lub koleżankami, to zarzucał mi, że „będziesz się pier****ć z innym kiblu”. Potrafił nagle wypalić z tekstem „sypiasz z innym”. Na moje pytanie dlaczego tak sądzisz, odpowiadał „bo dziwnie się zachowujesz”. Setki razy słyszałam „zostawisz mnie dla innego”, chociaż będąc z nim ukróciłam wszystkie swoje dotychczasowe znajomości (zarówno z kobietami, jak i mężczyznami). Ile razy nawał mnie głupią? Ciężko policzyć. Kiedy podczas kłótni chciał mnie uderzyć odeszłam od Niego. Przez miesiąc dostawałam sms’y na zmianę przepełnione nienawiścią lub miłością… „Ty su*o!”, „Niech Ci się dom spali, niech Cię okradną, niech Ci się ręce i nogi połamią…”, „Ty dzi*ko!”, „Ty bla*zio”… Niektórych niecenzuralnych słów sama nie znałam. Potem „Kocham Cię”, „Nie wyobrażam sobie życia bez Ciebie”, „Ja się zmienię”, „Przepraszam”. Przez kilka miesięcy miałam głuche telefony. Potem dostawałam sms’y opisujące jego nowy związek. A na koniec dostałam mailem wiadomość z dołączonym zdj pierścionka zaręczynowego i podpisem „w przeciwieństwie do Ciebie ona na niego zasłużyła”. Naprawdę miły facet!

Krzysztof
Gość

@renfri929
no dobra- ale byłaś z nim, tak? 4-5 lat. Jednak.
Owszem finisz jeśli był taki jak go opisujesz, niespecjalny, zgoda.
Tylko widzisz: faceci którzy nie zachowują się tak jak Twój facet, są sami….
Coś Ciebie do niego przyciągnęło na początku. Wy naprawdę nie wiecie czego chcecie…..
Faceci których – powiedzmy umownie- zalety są takie, jakich oczekujecie po latach (stabilność, odpowiedzialność, troska o przyszłość wspólną itp) – są przez was pomijani, bo na wejściu są nudni, nie dają wejściowego pakietu emocji wymaganego przez was do zaczęcia relacji. A ci którzy dają te emocje oczywiście okazują się palantami od których trzeba spierdalać. Ale to już po latach.
No i jak żyć?

Michał
Gość

Czemu uważasz, że facet, który ma cechy takie jak stabilność, odpowiedzialność, troska o przyszłość itd. nie może zapewnić kobiecie emocji? To kwestia wyobraźni, pewności siebie i chęci. W moim odczucie to się wzajemnie nie wyklucza.

wpDiscuz