Najlepsze zdanie, jakie może powiedzieć kobieta…

Najlepsze zdanie, jakie może powiedzieć kobieta…

Kiedy facet mówi, że nie chce się wiązać, kobieta zaczyna w popłochu szukać telefonu, bo „chyba się zasiedziała”.

Kiedy kobieta mówi, że nie chce się wiązać, facet myśli: „Nareszcie! Idealny układ!”.

Jeśli jesteś kobietą i marzysz o domku z ogródkiem, to nie możesz zrobić nic lepszego niż powiedzieć, że tego nie chcesz i nie interesuje cię nic poza seksem. Nieważne, że akurat siedzisz na randce, robisz maślane oczy i wymyślasz imiona dla wspólnych dzieci, ale to najbardziej efektywny sposób, żeby pierwsza randka nie była też ostatnią. Brzmi dziwnie, ale spójrzmy jak to się dzieje…

Zaczyna się od tego, że wtedy oszołomiony facet sądzi, że znalazł się w raju. Głównie dlatego, że najczęściej kobiety tak bardzo chcą zabrać jego wolność, jak on ją zatrzymać. Oddawać ją bez żalu potrafią tylko mężczyźni, którzy posiadają przedziałek na środku głowy, rzadką, ale pieczołowicie pielęgnowaną bródkę i zbyt duże koszule w kratę. Jednym słowem ci, od których i tak jej nikt nie weźmie.

Cała reszta, dopóki nie spotyka się z Keirą Knightley, chce żyć jak do tej pory – całkowicie dysponując swoim czasem i penisem. Zwykle bardzo chce seksu, ale tylko wtedy jeśli nie towarzyszy mu dopytywanie się gdzie i z kim był oraz dlaczego jest takim nieczułym draniem. Kiedy więc facet słyszy, że może mieć seks na zawołanie, możliwość wyjścia razem na miasto albo zakopania się w pościeli żeby pić piwo i opychać chipsami podczas oglądania kolejnego serialu, bez żadnego ryzyka, to jest wniebowzięty! Świadomość, że kiedy stwierdzi, że jednak woli umawiać się z bliźniaczkami i nie narazi się na potoki wylewanych łez wymieszanych z pogróżkami – jest nie do przecenienia.

Jednak zabawną częścią tego układu jest to, że jest on wyjątkowo zdradziecki i sprytny. Im więcej czasu się z kimś spędza, tym bardziej się do niego przywiązuje. Kiedy dodatkowo spędza się przyjemnie czas, stwierdza się, że tak jest idealnie. A idealne przyzwyczaja, bo każdy chce tego co dobre, więc robi to coraz częściej i dłużej.

W końcu dochodzi do tego, że nagle podczas tak dawniej lubianej chwili samotności, odkrywa, że obiady jedzone samotnie, nie smakują tak dobrze jak jedzone z kimś kogo lubimy. Wieczorami poduszki wydają się zbyt miękkie. Poranki zbyt chłodne, a seks każdego dnia jest tak bezpieczny, pewny i dobry, że nie chce się sprawdzać czy gdzieś jest lepszy. I chociaż na początku żaden normalny facet nie bierze pod uwagę opcji jaką jest związek, to w tej chwili orientuje się, że już w nim od dawna jest, a skoro tak, to równie dobrze może w nim zostać, bo jest szczęśliwy.

Ta dam! I każda kobieta zadowolona aż do czasu kiedy nadejdzie kryzys wieku średniego i zaczną sypać się rozwody.

Śmieszne jest też to, że najlepszą rzeczą jaką może zrobić facet, któremu zależy na seksie, jest powiedzenie, że chciałby związku, ale szuka odpowiedniej dziewczyny. Wtedy ona myśli, że znalazła swój ideał, który da się łatwo usidlić za pomocą seksu i oralnych pieszczot, a wtedy…

Ale to już temat na zupełnie inną historię, której pokręcony schemat chyba już znacie…

  • Discantt

    Celnie, ale wydaje mi sie, ze troche zalatuje zmiana zdania Volant, Twojego zdania, postrzegania takich spraw. Moze to celem wyjasnienia, bardziej dla kobiet, ktore przygryzaja teraz wargi i glowkuja nad klawiatura jak Ty to robisz, ze trafiasz..moze, bo nie wiedzialy, ze tak trzeba robic..

    Piaty Poziom ukazuje troche inne podejscie, ciekawsze.

    10pkt Pozdrawiam

    • Volant

      Hm… Ja nie widzę różnicy między tym co napisałem tutaj i w Piątym Poziomie, bo w Piątym Poziomie o tym nie pisałem… Ale co ja tam wiem… :D

      • Discantt

        a jednak wiesz o co mi chodzi,zdaje sie nie tylko mi, V. Twoja odp.:

        „Nie są walnięte i nie kłócę się :) W podrozdziale „Prosto, a nie naokoło”, o którym wspomniałeś, był przykład jednorazowego seksu. Radziłem wtedy powiedzieć między innymi (cytuję) „jestem ciekawy, co z tego wyjdzie”, a to coś znacząco różnego od „nie chcę związku”, prawda?

        Za to tamten tekst z książki leży dość blisko tekstu: „chciałbym związku, ale szukam odpowiedniej dziewczyny” – wciąż nie wiesz co z tego będzie, wciąż dajesz nadzieję na to, że coś z tego może być jeśli się postara, czyli na dobrą sprawę robisz to samo innymi słowami. I dobrze, bo najbardziej liczy się przekaz.”

  • Marii Montessori

    Można do tego artykułu o związku przytoczyć cytat piosenki: „im więcej ciebie tym mniej”. I odwrotnie: im mniej związku w związku, tym lepszy związek.

  • guer

    W sumie, nie myślałem w ten sposób, ale po drugim spojrzeniu – to ma sens i jest w tym dużo prawdy ;)

  • Adrian

    Kłamanie, że chce się związku, jest takie fuj i niegrzeczne ; /

    ALE DZIAŁA! :D Jak zwykle, świetny tekst ;)

  • Rafał

    Moim zdaniem pudło. Kobieta, która trafia na wrażliwego faceta, który szuka prawdziwej miłości z automatu będzie postrzegana za dziwkę.
    Kłamanie? A to nie jest oznaka braku pewności siebie i wstydu przed własnymi potrzebami? „Prosto, a nie naokoło” brzmi znajomo? :>

    Chcę dokończenie tego artykułu.

    • Volant

      Czasem prościej jest kłamać. Na przykład tutaj. Albo inny przykład: „Wyglądam grubo?” kiedy pyta koleżanka.

      • Rafał

        Zgodzę się, że czasem warto kłamać, ale w błahych sprawach, w stylu czy zupa smakowała, albo to co Ty przytoczyłeś. Lecz kiedy poznaje kobietę i mam się określić jak chce, żeby wyglądała nasza relacja to strzelam sobie w kolano. Moim zdaniem tym artykułem bardzo się kłócisz z V poziomem. Z drugiej strony w artykule rozpisałeś się na temat myślenia kobiet. Ja się na tym nie znam, one są walnięte. Dokończ ostatnie zdanie i powiem Ci jaka jest moja opinia w tej sprawie

      • Volant

        Nie są walnięte i nie kłócę się :) W podrozdziale „Prosto, a nie naokoło”, o którym wspomniałeś, był przykład jednorazowego seksu. Radziłem wtedy powiedzieć między innymi (cytuję) „jestem ciekawy, co z tego wyjdzie”, a to coś znacząco różnego od „nie chcę związku”, prawda?

        Za to tamten tekst z książki leży dość blisko tekstu: „chciałbym związku, ale szukam odpowiedniej dziewczyny” – wciąż nie wiesz co z tego będzie, wciąż dajesz nadzieję na to, że coś z tego może być jeśli się postara, czyli na dobrą sprawę robisz to samo innymi słowami. I dobrze, bo najbardziej liczy się przekaz.

      • Quentin

        Nie rozumiem niestety takiego niedojrzałego podejścia z kłamstwem w sprawie związku, gdy chce się tylko sexu.
        Kobieta, zwłaszcza młoda/niedoświadczona, która marzy o związku i wielkiej miłości zostaje ‚zaciągnięta do jaskini’, a potem wykopana z tekstem ‚skończyłem.. a propo tamtego: żartowałem. Możesz odejść’
        Potem w ciągu życia trzeba sprzątać po takich gościach, którzy nawciskali kobiecie gówno, bo ona ma problem z zaufaniem komukolwiek.

        Karty na stół zamiast wciskania gówna, mimo tego że ryzykujesz odrzuceniem.

  • marcut

    Hmmm, ja to robie inaczej od razu kiedy kobieta najbardziej pobudzona jest emocjami mowie ze ja nie nadaje sie do zwiazku, jeszcze sie nie zdazylo zeby nie weszla w moja rame, zazwyczaj odpowiada ja tez.z tym ze pozniej nawet nie wiesz kiedy zostaje twoja dziewczyna,tak jak napisales oj trzeba byc uwaznym Amen

  • Wait for It

    Podoba mi się.

  • Anna

    Hmmm, dużo prawdy jest w tym co piszesz. Ale ta zasada działa w dwie strony, mężczyźni też często mówią koleżance oczywiście akceptuje to że mozesz mi dać tylko swą przyjaźń a w gruncie rzeczy liczą na poważny związek. Wszystko zależy od dojrzałości danej osoby i to bez względu na płeć a to że kobiety dojrzewają szybciej to fakt bezsporny. Chłopcy później dojrzewają ale prędzej czy później też szukają poważnego zwiazku a nie tylko kolejnej dziewczyny na sex. I dodam tak samo można zranić kobietę jak i mężczyznę, którego się oszukuje licząc tylko na sex wspaniały i biorąc go bez zobowiązań. Czy nie lepiej stawiać sprawę jasno? Prawdą jest to co piszesz, że kobieta która chce złapać danego faceta jak mu mówi nie chce się wiązać, udaje, to może go w ten sposób „złowić” ( w ten sposób może złowić chłopca, nie mężczyznę dojrzałego emocjonalnie).Tylko do grania takiej roli trzeba mieć predyspozycje i umieć tak grać a nie każda kobieta to umie, nie każda jest rafinowaną modliszką. Ale dużo kobiet gra całe życie.

  • Anna

    A co powiecie na sytuacje gdy kobieta w której jesteś zakochanym z którą chcesz się żenić, mieć potomka mówi Tobie po jakimś czasie znajomości wiesz super nam razem w łóżku jesteś idealnym kochankiem, achhh ale za mąż to ja za Ciebie nie chcę wychodzić, dziecka nie chcę miec z Tobą. Co wtedy jak się poczujecie panowie?

  • Summer

    Jeśli coś jest dobre to się do tego przyzwyczajamy, a jak się do tego przyzwyczajamy to chcemy by trwało wiecznie, a trwać wiecznie nie będzie, bo wszystko się zmienia.

    z innej beczki…
    …ktoś kiedyś powiedział że obrączka na palcu = bezpieczny i pewny seks, bo wiesz, że zawsze możesz wrócić i dostać to samo ;)

  • little_talks

    Post – strzal w 10. Z tym, ze nie wszystkie dziewczyny sa na tyle przebiegle zeby tak to wszystko rozegrac. Istnieje tez inna kwestia – chec zdobycia czegos, w tym wypadku kogos, co na razie jest poza naszym zasiegiem. I tak w trakcie calej „gry”, ktora ma na celu zdobycie faceta, jest fascynacja jego osoba i przekonanie ze to moze byc to. Jednakze jak juz bedzie nasz, to stwierdzamy ze to jest nudne, ze dobry czas sie skonczyl i ze to jednak nie ma sensu. Po czasie, gdy ten zaczyna zgadzac sie na wszystko co chcemy, rzadko posiada swoje zdanie konczymy to jak najszybciej sie da a wkrotce potem „gra” rozpoczyna sie od nowa. Tak, dziewczyny sa dziwne, nie da sie zrozumiec ich psychiki, zreszta sama siebie czasami nie rozumiem.

  • Michał dopisz końcówkę co miałeś na myśli i jak to działa. Ja jak mówiłem kobietom że szukam odpowiedniej dziewczyny do związku to szło mi gorzej niż jak mówiłem że narazie nikogo nie szukam, więc coś mi tu nie gra:)

  • anna

    popierdolone, ale prawdziwe

  • Lux

    Czysta manipulacja ;)

    Ponieważ, czułość jest większym narkotykiem od seksu i to czułość buduję w Nas przywiązanie. To nie seks… chociaż kobiety najczulsze są właśnie po nim. Czas w takim przypadku działa na korzyść kobiety. Mężczyzna zanim zdąży się obejrzeć jest już w sidłach kobiecej czułości. Chyba, że o tym wie…i sprytnie ją dywersyfikuje ;))

    Pozdrawiam, machnium…i mój pierwszy komentarz został spłodzony.

    ps. lubię ten blog, Volancie :)