25 rad, które zastąpią postanowienia noworoczne

25 rad, które zastąpią postanowienia noworoczne

Zbliża się okres, w którym co druga osoba w tym kraju zostaje koszykarzem. Z tą różnicą, że nie rzuca piłką, tylko karnetem na siłownię i zamiast do kosza wiszącego trzy metry nad ziemią, do tego stojącego w kącie.

Wcale mnie to nie dziwi. Pomysły żeby kilka razy tygodniowo przerzucać żelastwo, codziennie przez godzinę uczyć się angielskiego, albo obiecywanie, że rzuci się papierosy, są dobre tylko jeśli chce się zwyciężyć w konkursie na najmniej ciekawe zajęcie. Niestety nie ma sensu się do tego zmuszać, bo jeśli ktoś wykonuje plany, to tylko ze względu na nagrodę albo groźbę kary, a nie wtedy kiedy jedyną opcją jest zanudzenie się na śmierć. A skoro tak, to dlaczego nie mieć samych przyjemnych postanowień dobrze wpływających na życie?

Oto 25 najlepszych pomysłów:

1. Wybierz trzy rzeczy, o których marzysz i które są przeznaczone do jednorazowego wykonania. Skocz ze spadochronem, pojedź do Tajlandii, kup sobie najdroższe perfumy w swoim życiu, pójdź po raz pierwszy do opery – to te rzeczy będziesz wspominał za rok, dwa czy dziesięć lat.

2. Bądź odważny. Myśl w taki sposób jak ludzie, którzy tacy są. Podejmuj wielkie decyzje, bo to one prowadzą do wielkich rzeczy.

3. Zaoszczędź co najmniej trzykrotność pensji. To da ci komfort i poczucie kontroli nad własnym losem.

4. Przestań oglądać się za kobietami, jarać na widok aktorek, przeglądać strony ze zdjęciami pięknych dziewczyn i mówić „Ruchałbym”. Im częściej to robisz tym mniej masz kobiet.

5. Nie bój się zakochać. Jeśli pojawi się do tego okazja, to autentycznie ciesz się, że tego doświadczasz, bez względu na to czy potrwa to tydzień czy całe życie. To najlepsze uczucie jakie możesz przeżyć. Nie warto psuć go nadmiernym myśleniem.

6. Pamiętaj, że świat nie jest zły tylko pokazuje ci co robisz źle. Zanim zaczniesz narzekać poszukaj winy w sobie

7. Zrób to co od lat odkładasz na później. Na pewno jest coś o czym myślisz: „Zrobię to, kiedy…”. Zrób to teraz.

8. Myśl, że ludzie są dobrzy i że kiedy pokażesz im to jaką jesteś osobą, to ciebie pokochają. Kiedy pokazujesz innym, że ich lubisz, oni znacznie częściej odpowiadają tym samym.

9. Poznaj trzy osoby lepsze od siebie. Zapytaj je o rady. Jeśli to możliwe, zaprzyjaźnij się z nimi.

10. Jeszcze w styczniu kup 100 prezerwatyw. Będzie taniej, a ty będziesz miał motywację, żeby je wykorzystać.

11. Kup dobre ubrania. Pojawiając się w towarzystwie, zawsze bądź ubrany trochę lepiej niż reszta. Kiedy wszyscy są ubrani zwyczajnie, ty wyglądaj trochę elegancko. Kiedy wszyscy wyglądają elegancko, ty wyglądaj jeszcze lepiej. To pozycjonuje ciebie na lidera w grupie.

12. Świętuj urodziny jak w amerykańskim filmie. W swoim życiu grasz pierwszoplanową rolę. Niech inni o tym wiedzą.

13. Czytaj książki. Nie ograniczaj się do jednego gatunku tylko czerp z różnych. Ludzie zawsze wolą rozmawiać i robić interesy z kimś kto przeczytał nowy bestseller niż z kimś kto siedział przez tydzień przed komputerem oglądając nowe odcinki wszystkiego.

14. Pracując, zawsze słuchaj różnorodnej muzyki. To pobudza kreatywność.

15. Otaczaj się szczęśliwymi ludźmi, patrz na szczęśliwych ludzi na ulicach, w filmach i w swoich myślach. To na co patrzysz, uczy twój mózg powielania tych wzorców, więc daj mu jak najlepsze wzorce.

16. Spędzaj dużo czasu poza domem. 

17. Zwolnij. Najlepsze pocałunki, to te bardzo powolne, najdłuższy orgazm wywołują najbardziej powolne ruchy, nie spiesząc się doświadczasz wszystkiego mocniej i wybierasz najlepsze rzeczy, bo życie wolniej poprawia jakość wszystkiego co robisz.

18. Dbaj o miejsce, w którym żyjesz. Jego stan przekłada się na stan twojego umysłu.

19. Ucz się nowych rzeczy. To zwiększa ilość możliwości jakie posiadasz.

20. Do swoich wszystkich pomysłów stosuj metodę wdrażania start-upów: zadbaj najpierw o podstawowe funkcjonalności, wprowadź pierwszą wersję na rynek, udoskonalaj. Dzięki temu nie ugrzęźniesz na etapie planowania i nie utoniesz w nadmiernym perfekcjonizmie.

21. Błąd nie znika z powiedzeniem „Przepraszam”. To jak gaszenie pożaru, który się samemu wywołało. Przestań być podpalaczem.

22. Naucz się być wdzięcznym. Dzięki temu dostaniesz jeszcze więcej.

23. Naucz się przemawiać przez 30 sekund. Każdy dzień kończ zadawaniem sobie pytania: „Co słychać?” i odpowiadając na nie z entuzjazmem i treściwie przez 30 sekund. Dzięki temu ludzie będą chcieli przebywać z tobą znacznie chętniej.

24. Naucz się walczyć. Twoja atrakcyjność i samopoczucie ostro skoczy w górę.

25. Bądź pracowity. Leniwi umierają najmłodziej.

  • Silver

    Nic dodać, nic ująć. Świetny wpis.

  • Wojtek

    Moglbys jakos rozwinac punkt 4?

  • Kamil Pe.

    Ja mogę rozwinąć punkt 4.

    Chodzi o to żebyś nie był napalonym facetem, który ślini się na widok kobiet i sika pod siebie jak mały szczeniaczek, jara się laskami ze stron na fb „dupy dupeczki” a w rzeczywistości jak spotka ładną dziewczynę to nawet nie podejdzie do niej i nie powie, „Cześć, co słychać”, bo taki typ jest tak napalony, że nie jest w stanie tego zrobić i strach go tak paraliżuje, że tylko przejdzie koło niej, a potem kumplom powie, że widziałem zajebistą laskę. Zamiast tylko jarać się kobietami, zacznij je poznawać. Bo to tak samo, jak powiedzieć, że widziałem 1mln zł, a że mam 1mln zł.
    Kobiety nie lubią też napaleńców.

    A o do całego tekstu dodam pewną historię.
    Pewnego razu wracałem metrem z randki i na jednej ze stacji dosiadł się do mnie starszy człowiek, który dobrze wyglądał, powiedział do mnie dzień dobry, ja mu odpowiedziałem i zaczeliśmy rozmawiać o polityce, religii.
    Na koniec dyskusji powiedział dwie najważniejsze zasady dla niego w życiu.
    1. Patrz tam gdzie chodzisz.
    2. Patrz z kim chodzisz.

    • Volant

      Dokładnie tak.

    • Aska

      szczeniaczki bywają słodkie ;)

  • Wojtek

    Ach, rozumiem.
    Po prostu zalozylem, ze tego typu goscie w ogole nie czytaja tego typu blogow.

    • Darek

      najwidoczniej… :D

  • Panie Volant, popełnił Pan kolejny świetny wpis. Można by z tego wszystkiego stworzyć solidny dekalog mogący konkurować z tym od Panbuka ;)

    A tak swoją drogą – punkt 5. Skąd ta zmiana? Pamiętam jeszcze, kiedy mówiłeś, że już nie potrafisz tego doświadczyć.

    • Daniel Barszcz

      Panie Baton, mnie też zaskoczył kilkoma punktami, ale to chyba dobrze? :) zgadzam się co do tego, że świetny wpis.

      Pozdrawiam.

  • lucluca

    26. Uśmiech!
    świetny wpis, najwyższy poziom na tym blogu ;]

  • Wujek dobra rada

    „Pomysły żeby kilka razy tygodniowo przerzucać żelastwo”

    widać że nikt tu nie był nigdy na siłowni :D
    Siłka jest wręcz rekomendowana dla ludzi chcących poznawac laski bo oprocz wyrabiania sylwetki ładuje cie energią, wpływa pozytywnie na samopoczucie, poczucie własnej wartości itp ;P

    ale poza tym to dobrze prawisz ;)

    • Volant

      Zgadzam się, ale pocisnąłem ją jako postanowienie noworoczne, bo gdyby ktoś chciał chodzić na siłownię i uważał to za atrakcyjne, to po prostu by to robił, a skoro tego nie robi, to dla niego siłownia jest tylko „przerzucaniem żelastwa”.

  • Michał

    Ja mam pytanie odnośnie punktu 9. Co jeśli jest mi cholernie trudno znaleźć osoby lepsze ode mnie? Nie jestem, aż takim snobem i nie posiadam tyle pychy, by uważać że jestem najlepszy. Jednak wciąż jest mi cholernie trudno znaleźć osobę, która mogłaby mnie nauczyć czegoś więcej w różnych aspektach życiowych. Na prawdę staram się szukać i poznawać jak najwięcej ludzi,ale ciągle natrafiam na narzekające zrzędy, które nie chcą robić nic aby ich życie stało się lepsze.

    • Volant

      To wzruszasz ramionami i idziesz dalej.

  • Darek

    26. Ctrl+P i Enter

  • Wojtek

    A ja mam pytanie odnosnie punktu 4. Chodzi tylko o ta pseudo-kozacka mentalnosc wynikajaca z mowienia „Ruchalbym” na widok kobiet, prawda? Za kobietami mozna sie przeciez ogladac i do nich podchodzic, zeby sprawdzic, czy cos lepszego z tego wyjdzie ;)

    • Volant

      Tak. W praktyce są dwa typy facetów – ci, którzy mówią jak uprawialiby seks z laskami i ci, którzy żeby to robić nie muszą o tym gadać. Zwykle też o tym nie gadają.

  • ictb

    Znowu wpis wysokiej jakości. Nic dziwnego, że ciągle rośnie Ci ilość odwiedzin. Jedyny blog „o rozwoju osobistym” jaki czytam, reszta to pierdolenie o Szopenie. Czekam co będzie za rok :)

  • ChicaMala

    Chyba sobie wydrukuje i powieszę na lodówce :-)

  • Jojo

    Pkt 8 Myśl że ludzie są dobrzy – a wejdą ci na łeb szybciej niż ci się wydaje.

    W książce piszesz że wszystko zawdzięczasz sobie , może mówi przeze mnie frustracja, nie wiem tylko zastanów się o ile łatwiej było Ci w życiu z cechami jakie przekazał Ci ojciec. A co jeśli jesteś przez ojca wychowywany na pizdę z drutu bo sam się przed sobą nawet boi przyznać że wszystko co w życiu robi to ucieczka przed problemami i zasrana fałszywa uprzejmość wobec innych ? Wiem brzmi to nieciekawie bo przemawia przeze mnie wkurzenie, wiem że powinienem brać odpowiedzialność za swoje życie tylko co z tego kiedy przy ludziach włączają się stare wzorce a wewnętrznie rozpieprza mnie to że jestem tak fałszywy , tak nie prawdziwy. Może łatwo mówić jak ktoś ma wzór jakim facetem ma być a nie antywzór typu jak robić żeby się ludziom nie narażać , jak być mistrzem w zasranej orkiestrze szarych głów. Pozdro

    • Volant

      Typowy komentarz, który uwielbiam, bo oczywiście wiesz co mi przekazano, jakie miałem życie i przez co przeszedłem i na pewno nie było to tak ciężkie jak w twoim przypadku. Nie wiem przez co przeszedłeś ty, ale z doświadczenia wiem, że są bardzo duże szanse na to, że to tylko wymówki i usprawiedliwianie się.

      Wiem brzmi to nieciekawie bo przemawia przeze mnie wkurzenie, wiem że powinienem brać odpowiedzialność za swoje życie tylko co z tego kiedy przy ludziach włączają się stare wzorce a wewnętrznie rozpieprza mnie to że jestem tak fałszywy , tak nie prawdziwy.

      Rozumiem, że tak jest, ale to tak jakbyś przez całe życie był gruby i jadł hamburgery, a teraz zaczął jeść sałatki z kurczakiem. Też będziesz myślał, że to nie jesteś z tym prawdziwy, też znajomi będą ci mówić: „A zawsze jadłeś hamburgery!” i też nie będzie lekko – tylko że jest to praca, którą trzeba wykonać. Jedna sałatka nie robi z grubaska modela, więc głupio liczyć na to jeśli chodzi o zmiany mentalne.

      Za to bądź „nieprawdziwy” konsekwentnie przez cały rok, 365 dni i wtedy oceń co działa i jak działa. Innego sposobu nie ma.

      P.S. Ludzie wejdą ci na głowę jak im na to pozwolisz, a nie jak będziesz myślał o nich dobrze i nie będziesz traktował ich od początku jak wrogie, wredne istoty. Jak się takie okażą to usuniesz je ze swojego życia razem z numerem telefonu.

      • Jojo

        Masz rację , sory za napastliwy ton, przemawia przeze mnie frustracja bo nie potrafię kopnąć sie w dupę i ruszyć z miejsca. Zaraz po poznaniu pua i po wielkiej dawce woli zmian osiadłem na laurach i dziś ciężko mi ruszyć. Najciekawsze jest to że jak byłem na górce myślałem podobnie jak Ty i sam z dzisiejszego siebie bym lał że tak ktoś potrafi się cipić nad sobą. Nigdy bym nie przypuszczał że ruszenie z miejsca drugi raz będzie tak trudne i stąd moje wkurzenie. Do tego okołoczterdziestkowe podsumowania które nie wyglądają najlepiej dają sporą dawkę frustracji. Wkurzam sie bo tak na prawdę cholernie Ci zazdroszczę , nie lasek i lifestyla ale wolności. To jest zajebiste uczucie, wiem bo mialem okazje je poznać i cholernie za nim tęsknie. Pozdro

  • MM

    Panie Volant,
    udzielił Pan tylu rad, że aż trudno je pogodzić. Z jednej strony zaoszczędź 3-krotność pensji – z drugiej kup eleganckie ubrania (zawsze bądź ubrany trochę lepiej niż reszta), Świętuj urodziny jak w amerykańskim filmie, kup najdroższe perfumy. Pytam zatem:
    Jak żyć?

    • Volant

      Najlepiej czytając ze zrozumieniem. To tylko lista pomysłów na rzeczy, które moim zdaniem warto zrobić, a nie że należy wybrać wszystkie jednocześnie.

  • Beata

    Nie wiem kiedy odłożę 3 pensje ale w tym roku napisze książkę. Nie mam męza dzieci ani obowiązków. I naturę Bukowskiego. Tak, najlepszy rok.

  • Tomek Wrzeszczyński

    Ciekawy artykuł, ciekawa lista :)

    Zupełnie swoją drogą, żeby zrealizować dowolne postanowienie (słusznie zauważono – że nie koniecznie noworoczne ;)), zauważyłem że najbardziej się sprawdza ich systematyczne śledzenie na bieżąco. Gdyby interesował Cię system, który w tym niesamowicie pomaga i który przetestować można zupełnie bez zobowiązań, sprawdzić możesz tu: https://www.best-you.pl/?p=EZPAHq