Masz trudne życie, bo szukasz trudnych rozwiązań

Masz trudne życie, bo szukasz trudnych rozwiązań

Kiedy Arystoteles Onasis był chłopcem, kupił w fabryce nadpalone ołówki przeznaczone na odrzut. Zapłacił za nie naprawdę niewiele, a następnie spędził kilkanaście godzin, ostrząc je w taki sposób, żeby zlikwidować nadpalone fragmenty, po czym sprzedał je z zyskiem w szkole. Kiedy był już dorosły, fortunę zbił, wciąż robiąc to samo. Kupował zniszczone statki, remontował je, a następnie sprzedawał z zyskiem. Zmienił się produkt i skala działania, zasada pozostała ta sama.


Kilka miesięcy temu, oglądałem wywiad z Richardem Bransonem. Zapytali go dlaczego założył Virgin Airlines. Odpowiedział:
- Nie mogłem znaleźć dla siebie lotu, widziałem jak źle funkcjonują linie lotnicze i pomyślałem, że jestem w stanie zrobić to lepiej.
Zrobić to lepiej” – strategia, która dała mu miliardy.


Innym razem słuchałem wywiadu z którymś z samorodnych polskich milionerów. Zapytali się go, co potrzeba żeby odnieść taki sukces. Odpowiedział:
- Ciężko pracować.
- Jak to? – zapytał dziennikarz, a milioner opowiadał o tym jak ciężko pracował i jakie to przyniosło skutki.
- To niemożliwe! – wykrzyknął ktoś z publiczności – Gdzie jest haczyk? Gdyby to było takie proste, to wszyscy by tak robili!


Głos z publiczności to nie wyjątek. Zauważyłem, że ludzie generalnie nie wierzą w to co proste i spędzają życie na szukaniu skomplikowanych rozwiązań i bardzo nie lubią rzeczy łatwych. Osobiście mam sytuację lepszą niż przeciętny człowiek w moim wieku, zarabiam więcej niż moi rodzice, pracuję, bo lubię i nad czym lubię. Dzięki temu różne osoby czasem do mnie przychodzą, czasem piszą, a czasem czytają to co napisałem i dyskutują o tym gdzieś dalej. Żeby nie szukać daleko, w związku z moim e-bookiem, napisał do mnie jeden bloger z żalami, że nie pobrał go, żeby przeczytać o sprzedaży kubków i liczył na coś bardziej skomplikowanego. W końcu każdy głupi potrafi sprzedać kubek.

Niestety ludzie mają problem z patrzeniem. Nie przekonują ich proste zasady jakie stały za sukcesem Onasisa albo Bransona. Nawet nie chcą zobaczyć, że większa część globalnych marek zajmuje się równie łatwymi rzeczami. Subway robi kanapki, Avis wynajmuje samochody, a każdego dnia, gdzieś na świecie powstaje sieciówka oferująca proste rozwiązania. Wyczynem jest tutaj nie pomysł czy strategia, ale skala. Wyłącznie skala.

Oni zbywają to machnięciem ręki: „E! To za proste, żeby mogło być prawdziwe!”, a później dziwią się, że nic nie wychodzi im tak gładko jak pozostałym.  Wolą sobie wmawiać, że nie mają tego co inni, dlatego że to jest takie skomplikowane, a nie dlatego, że nie chciało się im ruszyć tyłka. Paradoksalnie, łatwiej jest im przyznać, że są za głupi niż że są leniwi. Jeśli chcesz się o tym przekonać, to rzuć stówę na chodnik i policz ile osób ją minie, podejrzewając że to jakiś podstęp, i myśląc, że to nie może być aż tak oczywiste. [Krótka lekcja poglądowa]

I na zakończenie przypomniała mi się króciutka historia:

„Czasem, spacerując zimą, widzę ptaki siedzące na drzewie i się ich pytam:
- Dlaczego nie polecicie gdzieś, gdzie jest ciepło i mnóstwo jedzenia? Po co, każdego dnia tkwicie na tym samym drzewie, zamiast skorzystać ze swoich skrzydeł?
Patrzę na nie jeszcze przez chwilę, a później odchodzę i całą powrotną drogę, zadaję SOBIE to samo pytanie”.

A ja wam powiem, co prawdopodobnie myślą ptaki w tej bajce:
- Wiemy, że możemy odlecieć. Znamy ptaki, które to zrobiły. O na przykład, ten kuzyn Melanii albo mój stryjeczny dziadek. Tylko że… to wydaje się zbyt proste. Gdyby było inaczej, to wszyscy by tak robili. Musimy więc kombinować.

I to właśnie dlatego, ludzie wybierający prostotę są ptakami, które opuściły swoje drzewo.

  • Kondrat

    Pierwszy! pozdrawiam mame i tate i wszystkich czytających.
    Proste rozwiązania są proste! ;)
    pozdr

  • Clagus

    Don’t try to fly… First, grow your wings, then simply do it :)

  • Kamil

    Żeby używać prostych rozwiązań trzeba mieć jaja – taki jest haczyk ;-)

  • Luko

    Dobry tekst, osobiście sam stosuje w swoim życiu zasadę ‚Keep it simple, stupid’. Potwierdzam, działa :)

  • Adi

    Świetny wpis o bardzo ważnej strategii działania ;)

    Co chwilę spotykam się z opiniami, że jeśli coś jest proste to nie może działać. Błąd. Może i to bardzo dobrze ;)

  • luk

    Mam rozumieć, że zarabianie pieniędzy musi być proste. I zgodnie z wydźwiękiem tego wpisu jest proste. Volancie, jesli mogę zadać niedyskretne pytanie? czym zajmujesz się zawodowo? (jak zarabiasz)

  • Witaj Volant,

    Po pierwszym przeczytaniu tego tekstu myślę sobie – „ale truizmy”… Same oczywiste oczywistości. Po czym przemyślałem wiele swoich aktualnych czy niedawnych planów, zadań i celów i zdałem sobie sprawę, że dobrą połowę nadmiernie komplikowałem, utrudniałem, za bardzo rozwijałem. Zadałem sobie kilka prostych pytań i od razu odpowiedziałem. Poczułem ulgę.

    Dzięki:)

  • balaka

    z cyklu „prawdziwe”

  • Zauważyłem, że ludzie mają awersje do rozwiązań, które działają. Za to kochają rozwiązania nowe.