Jak uprawiać chwasty?

Jak uprawiać chwasty?

… czyli co daje do myślenia, spędzanie majówki na świeżym powietrzu?

Generalnie moi rodzice kochają ogrodnictwo, więc będąc dzieckiem też miałem swój mały ogródek i hodowałem sałatę. Nigdy nie urosła wystarczająco duża, żeby ją jeść, ale bardzo się starałem i pomstowałem, kiedy przestawały wyrastać nowe listki. Co innego rodzice. Oni mają talent i tyle roślin, że nie powstydziłaby się tego mała szkółka ogrodnicza, a dnie spędzają sprawdzając czy trawa jest równo zielona. Ot takie sielskie życie – zieleń, słońce, zapach kwiatów, ławeczka, piwko i sąsiedzi jak w miniaturze raju.

Dużo lekcji na temat relacji międzyludzkich z ogrodnictwa nie płynie, ale płynie jedna konkretna: „Wokół chwastów się nie plewi, nie podlewa się ich ani nie nawozi. Chwasty się wyrywa.”

W swoich kontaktach z innymi, ludzie mają stale skłonność do przeginania w jedną stronę. Albo wszystko albo nic. Albo kochają wszystkich albo mówią: „Lubię nienawiść, bo jest za darmo”. Albo wpuszczają do swojego życia każdego, łącznie z chwastami, albo nikogo.

Świat tak nie wygląda – mniej więcej 80% osób, które spotkamy na naszej drodze, to naturalnie wspaniali, serdeczni i pomocni ludzie. Może nie zawsze mają wszystko poukładane w życiu tak jak należy, ale nie chcą nam zrobić krzywdy, lubią nas i nawet niezbyt często robią te wielkie oczy osób, które nie zrozumiały dowcipu. Owszem, mogą sobie nie radzić w pewnych rzeczach, nie rozwijać się albo nie wiedzieć kim był Bolesław Chrobry. Ty też nie jesteś idealny, a ja to już całkiem. W kilku rzeczach jestem dobry, ale innych nie ogarniam – nie umiem ciąć nożyczkami ani tańczyć, samochodem jeżdżę jak pipa, a do tego mam skłonność do ostrego i przewlekłego narcyzmu. Jeśli stosuje się zasadę: „Żyj i daj żyć innym”, to te wszystkie wady znikają.

15-19%, to osoby, które musimy postarać się polubić. Każdy ma za sobą jakąś historię albo określony styl myślenia. Wystarczy poznać podstawy komunikacji i wykazać się „podejściem”, żeby mieć z nimi dobre kontakty. Bardzo często okazuje się też, że są to osoby z olbrzymim potencjałem. To takie wulkany pomysłów – trochę ich się pobudzi, a oni zaczynają je z siebie wyrzucać. I to właśnie w tym przypadku najbardziej liczy się otwartość, cierpliwość i umiejętność zauważania w każdym najlepszych cech. Warto, bo lepiej chodzić z kimś na piwo i krakersy zamiast marudzić jaki to jest zły i aspołeczny.

Ale też nie ma się co oszukiwać, każdy ma lub miał w swoim otoczeniu osoby, które trzeba uznać za chwasty. Nie ma ich dużo – od 1-5% populacji. Tyle wystarczy, żeby swoim podejściem do życia, niszczyli nasze. Ich cechą charakterystyczną jest to, że hamują, podcinają skrzydła, obracają w gruz plany albo chcą nas wykorzystać lub zdołować.

Jednym z nich może być twój chłopak, dziewczyna, przyjaciółka, współpracownik, sąsiad albo ktoś z rodziny. Trudno. Jeśli ktoś sprawia ci problemy wysysając emocjonalnie i sprawiając że masz ochotę walnąć go w twarz, mimo twoich starań, zrozumienia i posiadania umiejętności interpersonalnych na wysokim poziomie, to jest to chwast. Nie pytaj więc: „Jak ułożyć sobie relacje z toksycznymi ludźmi?”, bo to tak jak pytać: „W jaki sposób uprawiać chwasty?”. Nie dlatego, że się nie da, ale dlatego, że trud jaki się w to wkłada, jest niewarty efektu. Nawet wspaniale dbając o oset, on wciąż będzie mógł ukłuć cię tam gdzie najbardziej boli, nie mówiąc o tym, że nigdy nie obrodzi jabłkami.

Nigdy też nie mów, że rodziny, znajomych albo miejsca, w którym się żyje, się nie wybiera, bo to nieprawda. W życiu najpiękniejsze jest to, że zawsze mamy wpływ na to, kto jest w naszym otoczeniu. Przy odrobinie starań możemy je dowolnie kształtować. Na świecie jest 7 miliardów ludzi i angażowanie się w jedną, mocno kulawą relację sprawia, że odbieramy sobie szansę na taką, która jest przyjemna, inspirująca i wieje świeżością.

Dlatego w ogrodzie chwastów się nie uprawia mając nadzieję, że kiedyś zmienią się truskawki. Chwasty się usuwa, robiąc miejsce dla kogoś, z kim będzie fajniej.

  • delta

    Obiema rękami się pod tym podpisuję

  • amariae

    Trafne.

  • vpss

    Odnośnie wpisu nie mam nic do dodania, ale proszę Volant, zmień tę grafikę „Newsletter”, bo wygląda tragicznie. Aż taki brak poczucia estetyki jest do ciebie niepodobny.

    • Volant

      Masz propozycję innej?

      • vpss

        Nie mam żadnej konkretnej propozycji. Po prostu coś bardziej minimalistycznego, coś co nie gryzie się aż tak z resztą strony. Bo to wygląda jak wyjęte z ms paint.

      • Volant

        Lepiej?

  • i teraz mi uswiadomiłeś Volant, ze mam takiego chwasta w swoim zyciu, ale wcale nie tak latwo sie go pozbyc… i tu sie schody zaczynaja…

    • Luko

      Daj mu do zrozumienia delikatnie i subtelnie żeby spadał.
      Też miałem taki przypadek, po prostu uciąłem z tą osobą całkowity kontakt i teraz już pozostaje tylko ‚cześć’ na ulicy. Zrozumiał.

  • Damian

    A jeśli ktoś mieszka z rodzicami którzy ciągle krytykują, zaniżają niekiedy w dół to jak radzić w takiej sytuacji?

  • Zawsze trafiam na potrzebne mi teksty w odpowiednim momencie :-) Bo jestem na etapie wyrywania chwastów. Widać był mi potrzebny, żeby mi potem smutno nie było, że może jednak pozbywam się dobrego przyjaciela ;-)