Ile czasu potrzebujesz na zmianę?

Ile czasu potrzebujesz na zmianę?

Słyszeliście, że podobno aż 25% ludzi deklaruje, że nie chciałaby nic w sobie zmienić? Nie? Bo to nieprawda.

Prawdopodobnie każdy chciałby być bardziej „jakiś”, a zabawne jest w tym to, że zwykle też wyznacza sobie nierealną, odległą i mglistą granicę czasową, w której będzie to możliwe, chociaż w rzeczywistości trwa to od jednego do dziewięćdziesięciu dni.

[W tekście niżej każde zdanie jest ważne. Są w nim wszystkie potrzebne do zmiany elementy więc czytaj uważnie i najlepiej więcej niż raz.]

Zacznijmy od kilku przekonań, bez których zaakceptowania ciężko jest ruszyć dalej:

I Kiedy jest się poukładanym wewnątrz, wszystko układa się na zewnątrz

To co myślisz bezpośrednio wpływa na to co robisz. Uważasz, że uwodzenie jest trudne to nie uwodzisz. Uważasz że jest łatwe to uwodzisz i uprawiasz seks. Masz przekonanie, że jedzenie żółtego sera szkodzi na zdrowie to jeśli zdrowie jest dla ciebie ważne, po prostu go nie jesz. Myślisz, że nauka historii jest nudna to taka będzie. Wszystko jest spójne z tym co myślisz i z sygnałami jakie wysyłasz światu poprzez swój wygląd i zachowanie. To kwestia przekonań.

II Każda czynność trwa tyle czasu na ile została zaplanowana

Banalny przykład: podczas studiów miałem kiedyś sesję, w czasie której dwa bardzo trudne egzaminy miałem dzień po sobie. Na oba uczyłem się po kilka godzin i oba zaliczyłem. Następny egzamin był łatwy i miałem go dopiero po 5 dniach od poprzednich. Uczyłem się do niego 5 dni. Zaliczyłem go, ale uczyłem się do niego 10x więcej niż do tych trudnych.

To naturalne. Efektywność nie jest pierwszym przydomkiem jaki powinien dostać człowiek i prawdopodobnie nie jest nawet ostatnim. Efektywność jest możliwa dopiero wtedy, kiedy brakuje nam czasu. Sam czas jest zbędny – potrzebne są egzekwowane deadline’y. [Pamiętaj też że najszybciej rozwijasz się sam. Kiedy usiłujesz się rozwijać w grupie to cała grupa rozwija się z taką prędkością jak jej najsłabszy członek.]

III Każde przekonanie da się zmienić

To zdanie, które pewnie usłyszałbyś od każdego psychoanalityka lub psychologa. Zamiast tego opowiem ci historię mojej przyjaciółki. Cholernie boi się pająków. Wpada w panikę kiedy widzi pająka. Nawet małego. Ja uważam że to słodkie i bardzo kobiece, ale jej to przeszkadza. Nie zawsze tak było. Zaczęło się to wtedy, kiedy jako dziecko obejrzała jakiś film dokumentalny o jadowitych pająkach ze zbliżeniami na ich mordki i innymi paskudztwami. Później jacyś gówniarze w szkole wrzucali na nią z zaskoczenia pająki i strach pozostał.

Przypomina mi się też scena z filmu „Maverick”, w której bohater grany przez Mela Gibsona mówi, że kiedy się skupi wystarczająco mocno, to potrafi wyciągnąć z talii kartę, o której myśli. Co prawda nigdy mu się to nie udało, ale uważa że to prawda. To właśnie ten mechanizm, o którym piszę.

Pomyśl o jakimś przekonaniu. Kiedy się w tobie zakorzeniło? To była jedna chwila, prawda? Jedna chwila, kilka późniejszych doświadczeń i masz to zainstalowane do końca życia, dzięki czemu później pajacujesz wmawiając sobie, że masz moce większe niż rycerz Jedi i potrafisz sprawić, że dostaniesz do ręki określone karty albo biegasz, wrzeszczysz i płaczesz, chociaż ten mały pająk boi się ciebie bardziej niż ty jego. Tak samo łatwo jak nabywa się przekonania, równie szybko można nabyć przeciwne albo całkiem się ich pozbyć.

IV Trzymanie się własnych decyzji

Zmiana nie jest łatwa, bo przynosi ze sobą to co nowe. Przestajesz jeździć po wyrobionych koleinach a musisz zacząć wyrabiać nowe. Z czasem będzie coraz łatwiej, ale musisz się trzymać własnych decyzji i unikać pokusy powrotu do starych przyzwyczajeń i do starych, łatwych i znanych kolein.

V Każda zmiana pociąga za sobą kolejne i MUSISZ to zaakceptować

W tym zdaniu jest już wszystko czego potrzebujesz. Zaakceptuj zmiany jakie przyniesie ci nowa postawa, a przyniesie je na pewno. Trzymaj się jej, bo to TWOJA decyzja i tego właśnie chciałeś. Zawsze coś tracisz i coś zyskujesz.

Na przykład: Decydujesz się nie podrywać. Tym samym akceptujesz, że uprawiasz seks z laskami, które poderwą ciebie, ale jeśli nie jesteś gwiazdą rocka akceptujesz również to, że seks będziesz uprawiał głównie z laskami o nazwisku kończącym się na .jpg i z własną ręką. Inne konsekwencje to: będziesz nieśmiały w towarzystwie kobiet, być może aspołeczny, gorzej radzący sobie z problemami itd.

ZACZNIJ OD SIEBIE

Najważniejszą rzeczą nie jest pytanie: „Jak się zmienić”, ale: „W kogo chcesz się zmienić”.

Załóżmy, że chcesz być gejem. Wiem – absurdalne. Ale to dobrze, bo będziesz wiedział o co chodzi. Oczywiście nigdy wcześniej nie byłeś gejem i nie wiesz jak to jest (gdybyś nim był nie chciałbyś nim zostać), więc możesz zrobić kilka rzeczy: obejrzeć gejowski film i podpatrzeć gejowskie zachowania, poznać jakiegoś geja i wstępnie zerżnąć od niego zachowanie żeby inni to łyknęli. Przydałyby się gejowskie ubrania jakie zobaczyłeś na filmie lub u geja, więc idziesz na zakupy. Gejowski lifestyle – nie wiem czym zajmują się geje w wolnej chwili, ale właśnie tam idziesz i to robisz. Zdobywasz tam gejowskich znajomych a później pozostaje ci wyjście do gejowskiego klubu i wyrwanie gejowskiego ciacha. Później żyjesz w taki sposób aż wszystko zleje się w jedną całość. Jak myślisz, ile to może trwać? W najlepszym wypadku dzień (kiedy przejmujesz gejowskie zachowanie i wychodzisz do popularnego gejowskiego klubu wyrywając przystojnego geja), a w najgorszym może miesiąc (jeśli zmieniasz lifestyle i znajomych). Twoje przekonania powinny się zmienić na np. „Lubię zapinać facetów”.

Drugi przykład – chcesz być chamski. Wypytujesz znajomych o chamskie zachowania i zapamiętujesz. Możesz się spotkać z chamską osobą i zobaczyć jak na ciebie wrzeszczy lub się z ciebie nabija. Możesz również obejrzeć film gdzie występują chamscy bohaterowie i zacząć robić tak samo. Żeby było to skuteczne warto zadbać o odpowiednie przekonania i zlać się z nimi w jedną całość. Te przekonania to np.: „Wszyscy ludzie są głupi i mnie wkurwiają” albo „Lubię zrażać do siebie innych”. Kiedy staniesz się chamski? Kiedy dowiesz się jak takim być i zaczniesz tak się zachowywać.

Trzeci przykład – chcesz stać się bożyszczem kobiet. Robisz jedną z trzech rzeczy: wypytujesz ładne laski kto im się podoba, oglądasz film z mega Alfą albo spotykasz się z najbardziej ogarniętą osobą do jakiej masz dostęp i chłoniesz tyle ile się da. Następnie idziesz na zakupy i od tej chwili ubierasz się jak gość, który rucha. Czytasz książkę o uwodzeniu. Bierzesz stamtąd przekonania i kilka prostych patentów co jak zrobić. KILKA! Zachowujesz się właśnie tak i uwodzisz.

Zmiana zachowania to kwestia decyzji. Czy mimo, że uważasz, że jesteś nieśmiały, jesteś w stanie zachować się tylko w jednej chwili jak osoba towarzyska i np. opowiedzieć dowcip? Jasne, że tak, a skoro tak jest, to wystarczy trzymać się takich towarzyskich zachowań, żeby być odbieranym jak dusza towarzyska i w przyszłości nią zostać. Do zapamiętania: Zachowujesz się tak zawsze, bo to nowy TY. 

Zmień się w tak wielu aspektach aż zbliżysz się do swojej wizji tak bardzo jak to możliwe. Zacznij od samego siebie. Nie idź na kompromisy. Zadbaj o wszystko. W końcu jednocześnie o najważniejszą dla siebie osobę – O SIEBIE!

WYMÓWKI

„Ale to musi być trudne.”

Zwykle wydaje się ludziom, że jest to znacznie trudniejsze niż sama zmiana wyglądu, przekonań i zachowania, ale to nieprawda. Po prostu mało kto potrafi wyjść poza swoje postrzeganie rzeczywistości i spojrzenie na siebie oczami innych ludzi. Wskutek tego, najpierw zmienia się zachowania, a później odgrywa wewnętrzne dialogi: „Ale to nie ja. Zachowuję się sztucznie. To nieprawda, że taki jestem i wszyscy o tym wiedzą”. Fajne jest to, że ludzie tych wewnętrznych dialogów nie widzą i zobaczą je dopiero, kiedy się postarasz, ale wtedy też się znudzą, zaczną ziewać i poszukają sobie kogoś ciekawszego. Prawda jest taka, że dla innych jesteśmy naszym zachowaniem. Nieważne, że będę uważał się za najmądrzejszego faceta świata, ale kiedy będę zachowywał się jak idiota, to będę dla innych idiotą. To natomiast oznacza, że wystarczy zachowywać się w pewny siebie sposób, żeby być odbieranym jako pewna siebie osoba.

„Ale ja nie chcę udawać!”

Cóż, to masz problem, bo inaczej nie da się wprowadzać zmian. Najpierw są sztuczne, a później się naturalizują. Wiesz jaki jest najlepszy synonim słowa „naturalność”? Przyzwyczajenie. Cechy charakteru to efekt przyzwyczajenia. Charyzma, pewność siebie i mądrość to przyzwyczajenie do zachowywania się w charyzmatyczny, pewny siebie i mądry sposób. Żaden noworodek nie jest bardziej charyzmatyczny od innego i nie woła inaczej o mleko. To z tego powodu jest tak ważne, żeby nie powracać do starych zachowań – im dłużej i częściej je wykonujesz, tym szybciej się do nich przyzwyczajasz i stają się naturalne.

„Jak będę tak robił, to znajomi się ode mnie odwrócą.”

A jak nie będziesz tego robił, to dalej będziesz w tym samym punkcie. A niech się odwracają! Wartościowi tego nie zrobią, a reszty nie potrzebujesz.

„No dobra, ale ja nie chcę być chamski ani być gejem, tylko miliarderem.”

Każdy kto przeczytał „Piąty poziom” i włożył w to trochę intelektualnego wysiłku już wie, że bycie nim to też kwestia być nie mieć. To umiejętność wykorzystywania okazji, tworzenia produktów i rozwinięte zdolności liderskie decydują o zarabianiu coraz większej ilości pieniędzy. To wciąż dotyczy zmiany zachowań, wyglądu i przekonań. Bycie kimkolwiek innym również (chociaż czasem potrzebny jest też papier).

„Chcę tego, ale nie mam motywacji.”

Zróbmy symulację.

Lubisz czekoladę? Czuć jej smak, zapach? Gryźć ją lub pić?

Tak?! To świetnie. Gdyby ktoś ci powiedział: „Zacznij od jutra jeść czekoladę!”, to wahałbyś się? Powiedziałbyś: „Niby tak ale potrzebuję czasu. To jest takie trudne. Wiesz, trzeba pójść do sklepu, odezwać się i kupić tą czekoladę. Później ją rozpakować i zjeść. To kawał roboty!”

Lubisz czekoladę? Chcesz czekolady? To po nią idziesz! Tyle filozofii.

PODSUMOWANIE

1. Od dzisiaj (nie od jutra) zacznij ŻYĆ!

2. Rób częściej to co działa a unikaj tego co nie działa. To klucz do rozwoju.

Życzę powodzenia!

  • Wayne

    Dzisiaj zrobiłem na mieście pierwsze directowe podejście po sporej przerwie. Wahałem się, ale chciałem. W 2 godziny po tym jak usłyszałem tekst „mam chłopaka”, dalej miałem na twarzy banana, podobnie zresztą pewnie jak para emerytów, która siedziała obok i widziała całą sytuację.

    Zmiana zaczyna się dzisiaj, nie jutro. :)

  • ee

    Nie jest to spojne ze mna. Brak rezultatu w ciagu miesiaca oznacza ze nie przyswoje nowej tożsamosci

  • marcut

    Świetny tekst!!!,dzięki wielkie .Zależność między przekonaniami i zachowaniem fajnie ujęta ,tylko brakuje mi równie ważnego czynnika do zmiany-emocji -bo to one często stają się główna ,,blokadą,,.

    • DF

      Tu się zgodzę. Myślę, że zmiana przekonań zachodzi najpierw na poziomie logicznym, a później emocjonalnym. Przykładowo – wieczny prawiczek dowiaduje się jak być atrakcyjnym dla kobiet. Wie co robił źle i co powinien zmienić. Ale sama wiedza i świadomość ta nie zainstaluje mu przekonań playboya i wartościowego faceta, bo emocjonalnie wciąż jest tym, kim był. Myślę, że tu właśnie jest największy problem w zmianie siebie.

      • Volant

        E tam, wkręcacie sobie. Fakt, że sama wiedza nie zainstaluje właściwych przekonań – on to zrobi. To jest mechanizm działający w dwie strony: najpierw pojawiają się inne emocje, więc później pojawiają się inne przekonania, ale można też na siłę wbić sobie do głowy inne przekonania, a po pewnym czasie zmienia to również emocje.

        Za rozwiązaniem nr 2 przemawia to, że nad swoim mózgiem jest panować znacznie łatwiej niż nad emocjami.

  • M

    Miałem dzisiaj jakiś taki spadek energii do działania, ale potem przeczytałem Twój tekst i przypomniałem sobie, że zapierdalanie jest piękne. Dzięki ;)

  • ee

    Działanie i uczucie są jednoczesne, co z tego ze dzialasz jak badboy skoro emocje masz na poziomie pizdy, co tworzy niespojny obraz i odrzucenie

    • Volant

      Nic, ale zachowania się naturalizują i wtedy już są spójne. Jak uczysz się grać w bilard, to na początku też grasz jak pizda, ale im dłużej to robisz, tym jesteś lepszy.

  • Konrad

    Świetny tekst. Jak powiedział juz temat przekonań i zachowań bardzo fajnie ujęty. Daje dobre pojęcie o tym, o co chodzi w tej zależności.

    Co do kwestii modeli do naśladowania i zachowań, które powielać. Myślę, że ciekawym wpisem była by lista rzeczy, które robisz Volant, zachowań oraz przekonań i jakie ci one dają efekty. Np w przypadku kobiet, finansów.
    Wiem, żę już w książce coś było na ten temat, ale jeden artykuł, post konkretnie w tym temacie bardzo by mnie ciekawił (zwłaszcza relacje damsko-męskie;)

    Kwestia tego, że każde zachowanie, każda zmiana pociąga za sobą pewne rezultaty, konsekwencje. Myśle, że zbyt często sobie tego nie uświadamiamy, jak to co robimy teraz (nasze przekonania, nasze zachowania, to jak żyjemy) – - jakie to pociąga za sobą konsekwencje, długo i krótkoterminowe).

    Bardzo ważny fragment, mówiący o tym, że dla innych jesteśmy naszym zachowaniem. Ludzi, których spotykamy każdego dnia, nowi znajomi, ale nawet ci już znani nam ludzie – odbierają nas, kształtują sobie nasz obraz, opinię o nas – po tym co widza co robimy, po naszym zachowaniu!!!!

    Przekonania. Zgodzę się z komentarzem Volanta. Świadoma praca nad przekonaniami, tworzenie sobie nowych, pozytywnych „map” po których sie poruszamy – to jest to. A co do „wmawiania sobie” – powtórz, zapisz sobie jakieś przekonanie przez dostatecznie długi okres czasu i dostatecznie często – i zobaczysz efekty.
    Poza tym – czy tym samym nie jest gnojenie ludzi przez innych (zwłaszcza w szkole) – wmawianie komuś, że jest do dupy, itp.???????
    Różnica polega tylko na tym, że do tego dochodza duże, mocne emocje.
    Ale skoro to działa, fakt faktem – negatywnie – to dlaczego nie wykorzystać tego samego do zmiany na lepsze?

  • Zgadzam się w stu procentach z Twoim artykułem. Sam mniej więcej dwa miesiące temu podjąłem decyzję o zmianie pracy. Chociaż może pracy to mało powiedziane, bo zmieniłem wszystko: począwszy od miejsca zamieszkania po dużą część tego, w jaki sposób spędzam swój wolny czas. Najtrudniejszym momentem nie jest samo podjęcie decyzji tylko złamanie „koła odwlekania”. A potem już leci :).

  • malkonent no.1

    Pisz nowa ksiazke, czekamy na kolejne dziecko!
    Nie powielaj swojej poprzedniej oraz innych ktore juz byly :D

  • longago

    Publikowałeś wcześniej ten artykuł na jakims forum?
    Mógłbym przysiąc ze juz gdzies to czytałem.

    • Volant

      Tak. Był w kilku miejscach w sieci, ale teraz zrobiłem mu mały lifting.

  • Pingback: Pakiet Samodoskonalenia S01E15()

  • Przeczytałam. Wielbię i zgadzam się z każdym wyrazem, który napisałeś. Co gorsze to wiedza, którą praktycznie każdy zna, ale większość po prostu nie potrafi i nie chce zaakceptować. Chyba każdy powinien to czytać codziennie przed snem i po przebudzeniu, a potem po prostu wprowadzać w życie, aż osiągnie to, czego chce.

  • Jott

    bedzie armageddon.

  • 13 dziecko baby jagi

    Idealnie w sedno. Świetny tekst. Pozdrawiam :)