33 codzienne zachowania faceta z klasą

33 codzienne zachowania faceta z klasą

Zawsze miałem swoją wizję idealnego, stylowego życia, do którego dążyłem. Prawdopodobnie rozumiem to inaczej niż przeciętna osoba, bo nie jestem wielkim fanem kultury, kurtuazji i wyszlifowanych, zupełnie nie spontanicznych zachowań. W końcu nie jestem księżniczką, żeby przestrzegać protokołu dyplomatycznego.

Jeszcze na studiach widziałem siebie w dużej korporacji, zachłannie robiącego karierę i marzyło mi się zachowywanie jak dżentelmen skrzyżowany z rasowym skurwysynem. Wtedy jeszcze nie przewidywałem, że będę żył w taki sposób jak robię to teraz, a tym bardziej, że będę taką osobą, ale prawdę mówiąc tamto marzenie nie umarło. Po prostu już jakiś czas temu odhaczyłem je na liście.

Wciąż nie uznaję sztywnych norm, nie lubię mówienia sobie na Pan/Pani, a podręcznik o savoir-vivre najpierw bym przeczytał, a później używał go tylko jako podkładki pod nogę stołu. Inna sprawa, że przez minione lata nauczyłem się wielu drobnych, ale bardzo praktycznych zachowań, dzięki którym łatwiej się żyje samemu i innym łatwiej żyć z nami. W chwili obecnej jest to dla mnie zarys stylu życia jaki powinno się mieć. Inna sprawa, że jak jest się w liceum lub na początku studiów i jedyne pieniądze jakie się ma to te, które dostaje się od ciężko pracujących rodziców to nie ma co się wygłupiać i wydawać je na napiwki i najdroższe perfumy w drogerii.

Jednak nawet wtedy przeczytaj ten tekst. Może warto dążyć do osiągnięcia takiego stylu życia przed trzydziestką?


1. Codziennie wyglądaj dobrze.

2. Zostawiaj napiwki. Kelnerom, barmanom, swojemu fryzjerowi. Dla ciebie to nie są duże kwoty, a oni poczują się docenieni i będą traktować ciebie lepiej. Win-win.

3. Używaj produktów dobrej jakości. Daruj sobie podróbki i perfumy z FM. Przestań tłumaczyć się mówiąc: „Ale one są dokładnie takie jak markowe tylko kosztują mniej”.

4. Nie rób samojebek. Miej kogoś z kim mógłbyś uwiecznić tę chwilę.

5. Naucz się przyrządzać kilka drinków.

6. Nie chwal się wykształceniem. Jeśli to jedyna rzecz, z której jesteś dumny to coś zrobiłeś nie tak, a jeśli nie jest jedyną to po co o tym mówić?

7. Jak nie umiesz przestać zerkać na telefon to go wyrzuć. To co najciekawsze dzieje się dookoła ciebie.

8. Jak już wychodzisz z domu to powinieneś wiedzieć gdzie chcesz iść i co robić. Szczególnie jeśli wychodzisz z kobietą.

9. Idąc na imprezę, więcej czasu spędzaj na rozmowie z osobami, których nie znasz lub które znasz słabo niż z tymi, które widujesz regularnie.

10. Nie przesadzaj z ilością perfum. Niektórym osobom i bez tego ciężko z tobą wytrzymać.

11. Szukaj wygody i jakości, a nie promocji i niskich cen.

12. Przebywaj z osobami, które chcą mieć z tobą kontakt. Nie próbuj przekonywać innych ani nie bądź nachalny.

13. Zachowuj się jakbyś już był w tym miejscu wcześniej.

14. Zachowuj się jakbyś robił to wcześniej.

15. Jeśli mówisz komplement albo dajesz prezent, to nie dołączaj do niego swoich oczekiwań. W przeciwnym razie zamienia się on w łapówkę i wywołuje odwrotny efekt od zamierzonego.

16. Przed seksem nie traktuj kobiety lepiej niż chcesz ją traktować po nim.

17. Stosuj zasadę: „Jedna dziewczyna, jedna pościel”.

18. Zapewniam cię, że będziesz żałował, że nie masz przy sobie opakowania prezerwatyw. Niech będzie zbędne nawet 364 dni w roku, ale jeśli wykorzystasz je 365 dnia to przynajmniej nie powiększysz swojego bilansu zmarnowanych szans. Aha, i nie spuszczaj zużytej prezerwatywy w toalecie.

19. Jeśli patrząc w lustro pomyślałeś o wizycie u fryzjera to możesz mieć pewność, że inni ludzie myślą to samo, więc jej nie odkładaj przez następne dwa tygodnie. (Nie pamiętam gdzie to przeczytałem, ale zgadzam się w pełni.)

20. Miej w szafie tyle ubrań, żeby każdego dnia tygodnia wyglądać inaczej. Kup dwie pary dobrych butów. Jeśli chodzisz w garniturze to kup płaszcz dłuższy niż marynarka. Noś je czyste, nierozciągnięte, bez wypchanych kieszeni. To minimum.

21. Traktuj z szacunkiem ludzi od których chcesz pomocy, przysługi albo pieniędzy. Jeśli do nich piszesz to chociaż pisz bez błędów. Jak się z nimi spotykasz to wyglądaj dobrze. Nigdy nie proś o przysługi dla znajomego ani tym bardziej dla znajomego znajomego.

22. Baw się. Nikt nie lubi w swoim otoczeniu narzekających smutasów.

23. Używaj rzeczy zgodnie z ich przeznaczeniem. Jak kupujesz buty do koszykówki to graj w nich w kosza. Pij whisky w szklance do whisky. Otwieraj wino trybuszonem, a nie nożem z kuchni.

24. Zamawiaj specjalność restauracji. Zwiększasz szanse na to, że dostaniesz posiłek zrobiony ze świeżych produktów.

25. Zapamiętasz chwile więc lepiej żeby nie była to chwila: „Pamiętam, zrobiłem tam sobie zdjęcie!”.

26. Jeśli lubisz być zły to najwidoczniej kochasz marnować swój czas.

27. Samcem alfa jest osoba, która nie próbuje nim być. Osoba, która bardzo chce być za niego uważana najczęściej ma opinię pajaca.

28. Od czasu do czasu jedz na mieście. „Na mieście” nie obejmuje McDonald’s i KFC.

29. Szanuj obsługę. Kiedyś też pewnie byłeś jedną z takich osób.

30. Zazwyczaj ludzie zjadliwie komentują czyjś wygląd i zachowanie żeby poprawić sobie humor. Bądź ponad tym.

31. Nie bój się wychodzenia samotnie. Masz przecież więcej niż siedem lat.

32. Jak już palisz to przynajmniej pal normalne papierosy.

33. Jak pijesz na mieście to podziękuj za ostatniego drinka. Ten, który powinien być ostatni za chwilę się wchłonie.

  • ruchmistrz

    17. Stosuj zasadę: “Jedna dziewczyna, jedna pościel”.

    Tzn? To wedlug Ciebie nie mozna miec sex przyjaciolek?

    • Volant

      Można. Zmienianie pościeli to kwestia higieny.

  • Perykles

    32. Jak już palisz to przynajmniej pal normalne papierosy.

    Co to znaczy normalne papierosy?

    • Arek

      Normalne – nie e-papierosy.

    • Zeus

      Normalne tzn nie ruskie z pod lady ktore smierdza na kilometr.
      Normalne ktore dostaniesz w sklepie uwierz ze czuc je mniej .
      A jak chcesz oszczedzac na papierosach, 2 zl na paczce to lepiej rzuc palenie, wiecej zaoszczedzisz.

    • Kuba!

      Zapewne chodzi o takie, które mają przynajmniej polską akcyzę :)

    • Michał

      Ja to rozumiem tak, aby to były papierosy, a nie slimy, czy mentolowe inhalatory.

    • Michał Janota

      Normalne czyli takie, których nie musisz skręcać samemu. Skoro już i tak puszczasz kasę z dymem, to nie oszczędzaj na tym, że osobno tytoń, filtry i bibułki kosztują mniej.
      Ja generalnie nie uznaję też linków i e-papierosów. Do smakowych nic nie mam :)

      • cantata

        podobno tyton do skretow jest lepszy. ale to skrecanie rzeczywiscie czasem klopotliwe. moze najlepiej fajke

    • miniooh

      chodzi o Męskie papierosy :D bez filtra :P

    • Julia

      Hm, może takie, które nie śmierdzą, jak palone jaja kojota? Albo nie skręcane? Albo nie /Męskie/?
      Volant, wyjaśnij, bo też jestem ciekawa. :D

    • Volant

      Nie elektroniczne. Można się nie zgadzać. Lista jest subiektywna.

  • Paweł

    ” 11. Szukaj wygody i jakości, a nie promocji i niskich cen.” – Czyli wiekszosc milionerow nie sa z klasa bo oni lubia oszczedzac :)

    • Volant

      Z iloma milionerami piłeś wódkę?

      • kev1n

        badania stanleya i denko

      • Maciej

        Lubią oszczędzać, ale na transakcjach, które idą w tysiące. Nie na makaronie z Biedronki.

    • Kamishi

      Milionerzy nie oszczędzają. Milionerzy INWESTUJĄ.

  • .

    „Nigdy nie proś o przysługi dla znajomego ani tym bardziej dla znajomego znajomego.” Dlaczego?

    • Volant

      Wyobraź sobie, że dzwoni do ciebie twój przyjaciel i mówi: „Wiesz, Marcinowi Którego Nigdy Nie Poznałeś i Pewnie Nie Poznasz zepsuł się samochód. Pojedziesz po niego?”. Co pomyślisz:
      a) „Świetnie, chętnie wszystko rzucę i pojadę pomóc takiej osobie”
      b) „Chyba go zdrowo pogrzało”.

      Albo zastanów się ile razy dostałeś prośbę o polubienie/udostępnienie/przelanie drobnej kwoty dla osoby, której na oczy nie widziałeś i ile razy zareagowałeś na taką prośbę z radością.

  • Praski

    A jako dopełnienie Volantowego tekstu dorzucę niezły artykuł z Men’s Health : http://www.menshealth.pl/sprawy/Stara-Szkola-18-zasad-faceta-z-klasa,3792,1

  • Radek

    „Zamawiaj specjalność restauracji. Zwiększasz szanse na to, że dostaniesz posiłek zrobiony ze świeżych produktów”

    Nie jest tak, że specjalności dnia robione są z produktów, których termin ważności zbliża się ku końcowi ?

    • Volant

      Zależy. Jest różnica między daniem dnia (o którym mówisz), a miejscem, które specjalizuje się w konkretnych daniach.

  • Karol

    Bardzo fajna lista szczególnie punkty : 1,4,7,16,31 :) Cieszy większa częstotliwość nowych wpisów :)

    Pozdro !

  • Fanir

    Odpowiem Ci tak… Kiedy na imprezie do mojego kolegi podeszła atrakcyjna dziewczyna pytając o papierosa, a on wyciągnął paczkę ‚Mocnych’ to zrezygnowała.

  • Szczęściarz

    Nie pal elektronicznych.

  • miniooh

    punkty 13 i 14… idziesz gdzieś z laską do knajpy, jedziesz w góry na narty, odwiedzasz kogoś w innym państwie, mieście, zamiawiasz drinka,… za każdym razem musisz wiedzieć wszystko o wszystkim bo w momencie kiedy przyjdzie chwila zawachania (przecież nie da się wiedzieć wszystkigo nie przeżywając tego wcześniej a przeczytać o tym wcześniej nikomu by się nawet nie chciało)i zostanie ona zauważona przez towarzysza/kę, czar pryska – przepadłeś :/ Na nic się zdają całkiem nowe niewypchane kieszenie, kolejna nowa (druga) para butów :P i nienaganna fryzura. Poza tym…przyznaję Ci rację, połowicznie stosuję wszystkie te zasady. Nawet myślę, że przyjemnie patrzyło by mi się na osobnika, który stosuje wszystkie w 100 %. Patrzyłabym i czekała aż prawda zacznie wyciekać, wtedy nawet oryginalne perfumy nie pomagają :D

    • Janu

      Dobre. Lepsze! Wyśmienite!! ;)

  • Teres

    Wiedziałem, że jestem dżentelmenem,. Teraz okazało się, że jestem skrzyżowany ze skurwysynem :(. Ciekawe co na to moja matka?!

  • s

    wrzuć swoje zdjęcie, to ocenimy do którego z punktów potrafisz się dostosować ;)

    • Volant

      Moje zdjęcie jest od zawsze na stronie książki a od dawna na stronie bloga. Jak już znajdziesz punkt, do którego się nie stosuję to napisz. Z góry dziękuję :*

  • TEN

    13 i 14 moim zdaniem to kompletna brednia. Czemu robiąc nową rzecz mam się zachowywać jakbym ją już wcześniej robił. Jest się wtedy pozorantem. Nie lepiej przyznać, że się czegoś nie robiło, ale chciało spróbować bo jest się otwartym na nowe doświadczenia? Nikt nie robił wszystkiego i nikt nie jest wszechwiedzący.

    • Volant

      Bardziej chodzi mi o postawę typu:
      - Umiesz fakturować?
      Ty nie umiesz, ale mówisz:
      - Jasne.
      Wracasz do domu, uczysz się i umiesz.

      + żeby nie zachowywać się jak rozentuzjazmowana nastolatka ciesząca się rzeczami, które powinny być normą.

      Podsumowując, ważne żeby nie być sierotą, ale też żeby nie być bucem.

      • Guido

        A kto ustala jakieś normy?
        Większość?
        Ty?
        Papież?

      • Volant

        Uwielbiam jak piszę subiektywny tekst o tym jaki jest MÓJ ideał i jak JA chciałem żyć, a następnie rzucam go pod rozwagę, bo komuś może się przydać, a tu nagle ktoś pisze: „A to tak nie jest, bo ja uważam inaczej”. Jeśli tak jest to luz – masz prawo.

      • Guido

        Sam piszesz, żeby robiąc coś pierwszy raz nie zachowywać się jak ktoś (rozhisteryzowana nastolatka) kto nie podchodzi pod normę.

        Stąd moje pytanie.

      • Volant

        Łapię. Przepraszam, źle cię zrozumiałem. Odpisywałem w panelu i nie zauważyłem, że to odpowiedź do mojego komentarza a nie całego tekstu.

        Normy nikt nie ustala. Norma jest. Nie da się jej określić w sposób ścisły, ale to się czuje. Mało to pomocne, ale niektórych rzeczy nie da się zdefiniować :)

    • Ranger_mike

      Jako dopełnienie dorzuciłbym punkt „Nie krytykuj”.
      Uciążliwy nawyk, ale jak już się go pozbędziemy to życie zaczyna smakować jeszcze lepiej. Pozwól innym wieść małe życie, ale nie sobie.

  • Anus

    Nie kumam kilku pkt.Mianowicie:

    16. Przed seksem nie traktuj kobiety lepiej niż chcesz ją traktować po nim.Co masz na mysli konkretnie?

    17. Stosuj zasadę: “Jedna dziewczyna, jedna pościel”.

    • Volant

      Ad. 16. Jeśli przed seksem robisz wszystko, żeby tylko zaliczyć, a po seksie nawet nie chce ci się zrobić dziewczynie śniadania. Kwestia szacunku, a znam paru facetów, którzy tego nie łapią.

      Ad. 17. Innymi słowami. Jak śpisz z dziewczyną jednego wieczoru, a następnego masz w planach przespać się z jej przyjaciółką, to zanim to zrobisz zmień pościel. A jeśli masz tak, że codziennie jest u ciebie nowa laska to w praktyce jesteś już gotowy na trójkąty :)

  • Aśka

    Volant masz coś do księżniczek?? :))

    • Volant

      Jeśli są księżniczkami krwi to nie :)

      • Aśka

        uff ;)

  • erer

    „Pij whisky w szklance do whisky”
    Rzeczywiście czuc ta różnice ?
    w zwyklej szklance ma inny smak ?

    • Volant

      Nie ma, ale jak jesz schabowego rękami a nie sztućcami to też smak się nie zmienia. Dlaczego więc nie wyrzucić noża i widelca?

    • The Mockingbird

      Smak i zapach zależą od rodzaju szkła. Przy whisky zależność jest szczególna. Single malt w kieliszku do whisky ukazują swoją pełną naturę. A jeśli chodzi o blendy lub drinki (koktajle), które raczej pija się w szklankach typu old fashioned, to kwestia praktyczności i wyglądu.

      • Mpi

        „Smak i zapach zależą od rodzaju szkła. Przy whisky zależność jest szczególna. Single malt w kieliszku do whisky ukazują swoją pełną naturę. A jeśli chodzi o blendy lub drinki (koktajle), które raczej pija się w szklankach typu old fashioned, to kwestia praktyczności i wyglądu.”

        Ok zgodzę się, że to w jakim szkle się pije dobrą whisky, ma znaczenie na to, jak odbierasz zapach i smak.
        Ale dlaczego blendy czy koktajle pije się w szkle do Old Fashioned? Nie logiczna jest Twoja wypowiedź. Czym według ciebie różni się szkło od Maltów od Blendów? Klasyczne koktajle czy trunki podaje się w określonym szkle, ale poza tym jest duża dowolność metody podania.

  • Anita

    Volant,
    zerknęłam na komentarze powyżej i chyba czas na kolejny filtr czytelników. :)
    A po niektórych punktach (np. 2, 3, 7, 11, 12, 13, 14, 21, 23) widać, że wchodzisz na kolejne poziomy! Well done!

    • Volant

      Też tak czuję od pewnego czasu…

  • janosik

    zmiana pościeli .rzecz Święta Ona wtedy czuje się świetnie a Ty zyskujesz ,a co do prezerwatyw- nie stosowałem i nie stosuję ,dobieram partnerki z odpowiedniego grona !!! a papierosy – nie palę i radzę też nie Palcie ,to i ładnie Będziesz pachniał i nie będziesz musiał się skrapiać perfumami i pozbędziesz się problemu czy to dobra marka czy podróba – decyzja należy do Was a tak po za tym to każdy postępuje według swoich zasad – nie K O P I U J C I E !!! Bądźcie sobą

    • Marcus

      Co to dla Ciebie znaczy ze jesteś sobą?
      Mam nadzieje ze w każdej sytuacji jesteś sobą :)
      Według mnie to pomyliłeś strony :)

  • Wayne

    Stwórz FAQ do tego wpisu, bo przewidziany poziom ogarniania i rozumienia tekstu coś się nie sprawdził. :P

  • Szena

    Gratuluję autorowi dwóch rzeczy:
    1. Świetnego tekstu.
    2. Cierpliwości do czytelników/komentatorów.

    Po lekturze komentarzy zrozumiałam (z niemałym zdziwieniem), że faktycznie ktoś może nie rozumieć takich podstaw. Szkoda.

  • Greg

    „Idąc na imprezę, więcej czasu spędzaj na rozmowie z osobami, których nie znasz lub które znasz słabo niż z tymi, które widujesz regularnie.”

    Zawsze robiłem odwrotnie. Muszę ten punkt wbić do swego zakutego łba.
    —————————————–
    Faktycznie, subiektywny tekst.

    Dla mnie facet z klasą w ogóle nie pali i w ogóle nie pije (a już z na pewno nic co wygląda jak mocz…).

  • Waldek

    32. Normalne czyli LM lub Marlboro, ale jak już palisz to lepiej rzuć.

    Zobacz to http://www.youtube.com/watch?v=Le-FAWCPN_E

    Papierosy to syf. Ja rzuciłem dzięki TABEXOWI. Polecam jest skuteczny.

  • Daniel

    34. Nie plotkuj

  • m

    1. Codziennie wyglądaj (czuj się) dobrze.

    Dlaczego czuj się? Poszedłem kiedyś na imprezę z miesięcznym zarostem i w zabrudzonej koszulce (z ciucholandu), ale miałem klimat i poznałem dziewczynę, z którą byłem później kilka miesięcy.

    Wygląd nie zastąpi osobowości :)

    Pozdrawiam, M.

    • Daniel

      Do ciepłego kraju dojedzie się autem bez klimy, ale po co pocić dupę? Broda może być częścią Twojego stylu, ale brudne rzeczy to niechlujstwo. Jeżeli miałeś możliwość zmiany ciuchów to śmiało mogłeś to zrobić. Wygląd jest częścią ekspresji osobowości, a o tym Volant pisał mniej więcej w poprzednim wpisie. Nikt nie trzyma się kurczowo wszystkich wymienionych elementów, a mimo to dobrze się bawi, nie chodzi by wytykać autorowi pojedyncze nieprawidłowości i podawać swoje przykłady z życia. Podałem powyżej jeden punkt o nie plotkowaniu, co nie oznacza że nie plotkuję, ale mam świadomość że to jest złe i powinienem kompletnie ograniczyć mówienie o innych ludziach zasłyszane o nich niesprawdzone rzeczy, zwłaszcza w ich nieobecności.

      Osobiście lubię wszystkie wymienione punkty i wymaga to pracy nad sobą, ale najbardziej przypadł mi do gustu ten o rozmowie na imprezach z nowymi dla nas osobami, a poświęcanie mniej czasu tym których już dobrze znamy. Zawsze na mnie robiły pozytywne wrażenie osoby, które zachowywały się w stosunku do mnie jak ktoś kto już mnie dobrze zna, a jak zapoznawał mnie ze swoimi znajomymi (w których gronie się nie zamknął) to już kompletnie kradł moją sympatię.

  • Daniel 2

    Proszę pana,mam wątpliwości co do poniższych punktów,proszę o wyjaśnienie :)

    2. Zostawiaj napiwki. Kelnerom, barmanom, swojemu fryzjerowi. Dla ciebie to nie są duże kwoty, a oni poczują się docenieni i będą traktować ciebie lepiej. Win-win.

    Panie Volant jeżeli gdzieś będą mnie traktowali żle to nie będę tam chodził,po co miałbym marnować pieniądze?

    6. Nie chwal się wykształceniem. Jeśli to jedyna rzecz, z której jesteś dumny to coś zrobiłeś nie tak, a jeśli nie jest jedyną to po co o tym mówić?

    Nawet jeżeli skończyłbym Harvard University? ;)
    Mam rację ze wynika to z faktu że w środowisku, w którym pan żyje, mówienie o wykształceniu jest źle widziane? Bo co złego jest w byciu dobrze wyedukowanym?

    16. Przed seksem nie traktuj kobiety lepiej niż chcesz ją traktować po nim.
    Dlaczego?
    Po to żeby chętnie spotkała się ponownie?

    Czy łączy to się też z tym ,że źle potraktowana dziewczyna następnemu chętnemu do jej przelecenia będzie robić problemy?

    • LubieRZca

      2. Raczej zostawiaj napiwki tylko tam, gdzie ci się podoba, to jest chyba oczywiste.

      6. Chodziło mu o nadmierne przechwalanie się wykształceniem. Slyszałem to od każdej dziewczyny, kiedy narzekały na faceta, który nadmiernie sie tym chwali. Gdy zostajesz spytany o wykształcenie, oczywiśćie odpowiedz jak by to było dla ciebie coś normalnego.

      16. Na to juz Volant odpowiedział tutaj:
      http://volantification.pl/2014/02/13/33-codzienne-zachowania-faceta-z-klasa#comment-18393

  • Mpi

    Zajebisty wpis Volanti. Życiowe podpunkty, które nie wymagają drastycznych zmian, a podniosą Twoją wartość.
    Od strony barowej:

    Miło mi czytać, że zwracasz uwagę na to co pijesz. To zajebiście fajne, jak mogę dzielić się z kimś swoją pasją na temat alkoholi i miksologii i Ty wiesz o co chodzi.
    Gdy Twoje doznania ograniczają się do taniego piwa i czystej wódki, to szału nie ma. Chociaż kobiety zazwyczaj wypiją to, co im polejesz, zawsze są ciekawe co, dlaczego i jak. Warto więc czegoś się dowiedzieć, bo one nie wiedzą, ale są ciekawe, a większość facetów (studenci itp.) potrafią wyśpiewać ceny i dostępność najtańszych alkoholi. No ale to kwestia tego, że nie zarabiasz, tylko za matki hajs balujesz :P

    Propo napiwków.
    Nawet ciężko określić, jak dużą mają moc. Nie chodzi o rzucenie złotówki na tace i po robocie. Czasem szczere słowa docenienia znaczą więcej niż 10zł. U fryzjera zawsze wcisną cie w kolejkę, przy barze masz wcześniej swój trunek, a w restauracji masz pewność, że nie znajdzie się ślina kucharza w twoim daniu. Skończyły się czasy „Klient nasz pan”. Teraz to Ty jesteś w moim lokalu, goszczę cię najlepiej jak mogę i jeśli ty tego nie szanujesz, nie jesteś moim gościem. Wiadomo, zależy od profilu lokalu. Będąc chamem i gburem, szacunku nie osiągniesz, dotyczy to także w punkcie xero, na poczcie czy przy kasie w żabce. Posiadając odrobinę kultury i empatii zdziałasz więcej, niż twierdząc, że twoja kasa załatwi wszystko.

    Przy okazji, wiele rzeczy sprowadza się do posiadania kasy. Przede wszystkim luz w wyborach życia codziennego, zachowaniu itp. Kasa nie zmieni Ciebie na lepszego, ale pozwoli Ci bez stresu robić i kupować to co lubisz.

    Volanti, mój barek się powiększa, ale nie maleje :( miss You ;)

    • plastikowechmury

      Świetny tekst, a ten komentarz jest fantastycznym jego uzupełnieniem. Bardzo zawiedziona jestem ze mało kto rozumie punkt 16, bo jest jednym z mądrzejszym.

  • Kalgaris

    To są raczej zasady spisane dla facetów, którzy desperacko próbują sobie udowodnić, że ich działanie ma jakiś sens, czyli tą „klasę”, ale czy tak jest naprawdę? Po punkcie 17 wszelkie wątpliwości zostały rozwiane. Tak jak po lekturze losowo wybranych postów na tym blogu.

    Ogólnie tego typu zestawienia przypominają mi ich odpowiedniki z kobiecych blogów/magazynów w stylu „12 zasad bycia damą”, damą się jest, albo nie – proste, wystarczy rzut oka żeby ocenić czyjś naturalny flow, a nie aktorzenie. Analogiczna sytuacja z tzw. „facetem z klasą”, hasełka które sobie tworzymy by mieć sobie czym połechtać ego i wpisać coś w rubrykę życiowych osiągnięć.

  • Demagog

    Beznadziejne. Nie lubisz się dostosowywać do protokołu dyplomatycznego? Niespójny jesteś. Cały ten wywód powinien być zatytuowany „Jak wyglądać na człowieka sukcesu”. Ja mam obecnie 27 lat i trochę walki za sobą; pozwolę sobie przedstawić mój punkt widzenia.

    Miesięcznie zarabiam sumy składające się z 5 cyferek. Co kilka miesięcy zmieniam kraj zamieszkania, mam piękną kobietę i 4 prawdziwych przyjaciół. Przez kilka lat udało mi się poprawić standard życia mojej najbliższej rodziny i przyjaciół. Uważam się za niesamowitego szczęściarza, chociaż zaczynałem od absolutnego zera. Brak Ojca, Matka sprzątaczka. Nieukończone studia z braku kasy. Miałem 600 zł miesięcznie na życie w Warszawie, z czego 250 oddawałem na mieszkanie.

    1. Rób to co lubisz, zachowuj się jak lubisz. Nie zwracaj uwagi na opinie ludzi, po czasie docenią Twoją niezależność, upór i wyjątkowo twardy charakter.
    2. Codziennie czytaj wiadomości, interesuj się możliwie dużą ilością tematów. Świat goni, trzeba mu deptać po piętach. W przeciwnym wypadku wypadniesz z obiegu.
    3. Zawsze miej swoje zdanie na każdy temat, a buduj je w oparciu o punkt drugi. Nigdy nie przyjmuj postawy konformistycznej. To główny atrybut samca alfa.
    4. Ryzykuj. Czasami boli, ale bez względu na finalny wynik będziesz mógł stwierdzić, że miałeś ciekawe życie, a tylko to się liczy na starość. Satysfakcja i samozadowolenie.
    5. Bądź dobry i pomocny dla ludzi, którzy udowodnili swoją lojalność wobec Ciebie. Wobec innych bądź suchy i obojętny.
    6. Pieprzyć dobry wygląd i napiwki. Nie musisz mieć przyjaciół i przychylnych ludzi żeby dojść na szczyt. Nikt nie może Cię rozliczać, tylko Ty sam.
    7. Jak to ładnie podsumował Lannister z Gry o Tron: „Lew nie przejmuje się zdaniem owiec.” Niech plotkują. Rób swoje.
    8. Nigdy nie proś i nie słuchaj porad, ani rodziny, ani przyjaciół. To Twoje życie, Ty musisz zdecydować co dla Ciebie najlepsze.
    9. Godnie przyjmuj konsekwencje swoich decyzji.
    10. Rozwijaj ducha i siłę woli, a nie skupiaj się na garniturkach i perfumach. Jesteś mężczyzną.
    11. Jeżeli coś zaczynasz, to to kończ, nawet czując, że może się to skończyć porażką.
    12. Czuj się dobrze sam ze sobą, nie szukaj na siłę przyjaciół ani towarzystwa. Nie mów wszystkiego co Ci przyjdzie do głowy, waż słowa.
    13. Przestań wierzyć w bzdury wciskane plebsowi, czyli:
    - Religia. Tylko upośledza nasze myślenie. Sam sobie bądź Bogiem i nie zrzucaj ciężaru życia na jakieś wyimaginowane postaci i reguły.
    - Polityka. To Gra o Tron dla milionerów. Nikogo nie obchodzisz Ty, ani Twoja rodzina. W kwestii pieniędzy nie miej skrupułów wobec firm i urzędów. Miej skrupuły wobec ludzi.
    - Miłość. Nie szukaj romantycznej miłości. Szukaj kobiety, która napędza Cię do życia, popycha do przodu, mobilizuje i dba o Ciebie. Kocha się za czyny, nie słowa ani intencje. Inaczej to będzie zwykły pasożyt.
    14. Naucz się spędzać wolny czas konstruktywnie. Piwko, hamak i myślenie jak można naprawić świat jednocześnie zarabiając kupę siana :)
    15. Nigdy nie spoczywaj na laurach. Szukaj coraz większych wyzwań.
    16. Miej czas na sport i zabawę. To pozwoli utrzymać Twój mózg w dobrej kondycji.
    17. Systematycznie pozbywaj się nałogów i słabości. Kiedyś ostro imprezowałem, teraz ani nie palę, ani nie piję.
    18. Nie przywiązuj się do rzeczy materialnych. Twoje prawdziwe bogactwo to charakter, reszta przyjdzie sama.

    Szerokiej drogi i jasnego myślenia moi drodzy.
    Pozdrawiam

    • Kamil

      Bullshit detector wykrywa głupoty zarówno u Michała jak i u Ciebie, z tą religią to już całkowicie odpłynąłeś, podobnie jak z negacją konieczności dbania o wizerunek, choćby był nim garnitur.

    • Krissu

      A można wiedzieć na czym zarabiasz te 5 cyfrowe miesięczne sumy ?

  • dzie tu logika

    a nie lepiej inwestować kasę w swoje pomysły i projekty zamiast garnitury i najdroższe perfumy?

  • Maslan

    Nigdy nie oszczędzaj na sobie .

  • Konrad

    Piszesz na początku, że zawsze miałeś swoją wizję stylowego życia do której dążyłeś ale czy tak naprawdę w tej wizji jest cokolwiek twojego? Po prostu powielasz te same zachowania ludzi, którzy uważają się za ludzi sukcesu i lansują się na każdym kroku. Nie wiem skąd to przekonanie, że akurat taki „styl życia” jest warty naśladowania, no bo właściwie JAKI ten styl życia jest? Że kupisz parę butów za 600, a nie za 200, albo otwierasz wino trybuszonem? To są wyznaczniki stylowego życia?

    Dla mnie to snobistyczne i małostkowe porady człowieka, który myśli że jak się zgarnia 3 średnie krajowe na m-c to jest się kimś wartym uwagi i że to takie fascynujące mieć dużo kasy i dużo panienek dymać. Czyli definicja stylowego życia jest prosta: forsa+markowe gadżety+seks. No faktycznie – baardzo oryginalne w czasach, w których ludzkość zatoczyła koło i zaczyna zjadać własny ogon.

    • Volantification

      Gadżetów nie lubię – http://volantification.pl/2013/05/28/dlaczego-nie-jestem-fanem-gadzetow

      Co do forsy i seksu to przepraszam, ale nie wiem co jest w nich złego. Jeśli wyobrazisz sobie życie bez seksu i pieniędzy to wątpię, żeby była to pociągająca wizja.

      A co do tego, że to nie jest stylowe życie to jestem w stanie się z tobą zgodzić jeśli mi powiesz co jest wyznacznikami tego „prawdziwie stylowego życia”. Tylko nie wyskakuj mi proszę z mówieniem, że przyjaźń, miłość, dzieci i rodzina, chyba że wskażesz mi miejsce gdzie napisałem, że te rzeczy znajdują się poza moją hierarchią wartości.

      Jeśli przyjrzałbyś się temu tekstowi uważniej, zauważyłbyś, że pod warstwą, która rzuciła ci się w oczy (czyli kasa+seks) są bardziej generalne zasady na czele z: „Ciesz się życiem, odnoś sukcesy, doceniaj pracę innych, dbaj o siebie i sprawiaj, żeby inni czuli się przy tobie dobrze”. Uważasz, że to nieważne?

  • Młody Laik

    Właściwie to dużo punktów ująłbym w klamrę i zastąpił jednym: „Miej dużo kasy.”.
    Pozdrawiam,
    mlodylaik.pl

  • Enjoy Radoslav

    Mam podobne wrażenie, że jest to zestaw reguł, które na dłuższą metę są ograniczające. Ok pomagają, ale twarde trzymanie się 33 zasad w końcu wyjdzie bokiem.
    Rozwalą się buty, wpadniesz w sytuację, w której ni ch*ja ale nie dasz rady się zachować jakbyś tam wcześniej był lub to robił i co wtedy? Przykładowo: Idź na zaawansowaną jogę i spróbuj się zachowywać jakbyś już to robił. Powodzenia z biletem na rehabilitacje jak pierd*lniesz na glebę, po próbie stanięcia na głowie.
    Mądrze i dobrze piszesz, ale gdzieś zgubione to co najważniejsze.
    Wg Mnie to nie 33 zasady, a 33 metody na samo-uwięzienie.
    I odniesienie do Lanistera: czy facet z klasą musi wszędzie ogłaszać, że ma klasę?
    „rób tak i tak” zabiera spontaniczność. I gdzie tu miejsce na czucie o którym wspominasz w książkach?

    Z drugiej strony jako 33 luźne rady jak najbardziej ułatwiają i poprawiają komfort życia.
    Natomiast sztywne się ich trzymanie i dogmatyzm psuje rysy twarzy, tworzy napięcie i ogranicza.
    Tak jak Putin stał się niewolnikiem własnego systemu, który początkowo miał mu pomagać…

    Pozdrawiam

  • d

    Jak dla mnie to nie do końca zrozumieliście artykuł. Nie chodzi o to, żeby sztywno trzymać się tych reguł albo udawać kogoś kim się nie jest. To raczej wskazówki, które mają pokazać, że nie warto robić za Cebulaka i poskąpić choćby 5 zł za satysfakcjonującą obsługę, kupić sobie gorsze perfumy, mimo że można odmówić sobie trzy razy kebaba na mieście i nabyć te, które na prawdę chcemy mieć, mówić „liczy się osobowość” i nosić na spotkaniu dres zamiast eleganckiego garnituru. Kotleta też można zjeść rękami i nie będzie inaczej smakował, ale jednak używamy sztućców prawda? Nikt nie mówi, że macie chodzić co pięć minut do łazienki i sprawdzać czy na pewno prezentujecie zajebistą klasę, czy garnitur cały czas świetnie wygląda, czy włosy się nie zmierzwiły… Czasami trzeba przecież zdjąć koszulę i się powygłupiać, pożartować, wyluzować. Tak samo ‚zachowuj się jakbyś już to robił’ nie odnosi się do pozerstwa i zgrywania wszechdoświadczonego. Myśl jest taka, żeby być pewnym siebie w nieznanych sytuacjach, żeby nie panikować poza strefą komfortu, żeby nie dawać się ponieść emocjom, ale trzymać normalny poziom, umieć się zachować, tak jak w codziennych, znanych okolicznościach.

  • Domink

    Punkt 4 i 31 wykluczają się nawzajem.

    • Volantification

      Jeśli uważasz, że każde wyjście trzeba dokumentować fotkami to masz rację, ale obawiam się, że chodzenie jak Japończyk i pstrykanie zdjęć mija się z moim pojęciem klasy.

      • Dominik

        Chodzi mi o to, że samotne wyjście też może być warte uwiecznienia go. Zdjęcia to najlepsze pamiątki(oprócz wspomnień). Poza tym niektórzy ludzie lubią samotność.

  • jakub

    Troche z tych rzeczy jest ok ale mysle ze zostalo to napisane przez hipstera

  • Lake

    Zalatuje mentalnością polaka-cebulaka czyli „Zastaw się, a postaw się”.

    • Volant

      Jeśli nie masz hajsu to tak. Jeśli masz to zalatuje niczym innym jak stylem.

  • Karolina

    Skoro już napomknąłeś o normalnych papierosach, to chcę zaznaczyć, że facet z klasą nie pali przy tych, którzy sobie dymu w swoim towarzystwie nie życzą.
    A tak to fajnie.

  • Pingback: Pięć ciekawych blogów, które cały czas się rozwijają! | Ukryty w cieniu()

  • Andrrrus

    Czekam na wersję dla kobiet <3

  • cantata

    kobiety tez mogą te zasady stosowac. punkt 27 mozna sobie odpowiednio sparafrazowac. nie wiem tylko co zrobic z punktem 18. warto miec paczke baloników czy moze lepiej zalozyc ze facet z klasą będzie je mial a jak nie to niech zaluje?

  • cantata

    o co chodzi w 33?

  • Pingback: Pięć ciekawych blogów, które cały czas się rozwijają! – Improbite()