Jesteś nieczułą świnią!

Jesteś nieczułą świnią!

Historia ich poznania się wyglądała jak scena wycięta z filmu i oglądana klatka po klatce.

Na pierwszej ona idzie z naprzeciwka. Popołudniowe słońce w jednej z uliczek niedaleko rynku rozświetla jej włosy. Trzyma telefon w swojej dłoni uzbrojonej w paznokcie z trzema warstwami czerwonego lakieru, a rozmawiając śmieje się swoim czystym głosem, który on czuje najpierw w swoim gardle jako narastającą gulę, która po chwili rozchodzi się po całym jego brzuchu jakby ktoś odkręcił w nim ukryty zawór i wpuścił do jego wnętrza kilka litrów wzruszenia, oczekiwań i pożądania.

Klatka nr 2. On zagradza jej drogę. Odruchowo ona próbuje go wyminąć, ale kiedy ona robi krok w prawą stronę on wciąż zastępuje jej drogę i delikatnie się uśmiecha. Jak prawdziwy facet. Taki co jest tak twardy, że penisem może wbijać gwoździe i tak wibrujący pewnością siebie, że ona czuje to pomiędzy swoimi zgrabnymi udami. W tym momencie do niej dociera, że to nie przypadek. Patrzy na niego oceniając i mówi:
- Czekaj, zaraz oddzwonię.
Rozłącza się.On odczekuje trzy sekundy budując napięcie.

Raz.

Dwa.

Trzy.

- Cześć – patrzy jej prosto w oczy.
- Cześć.
- Chcę się z tobą spotkać. Co robisz jutro wieczorem? – mógł bawić się w dłuższe pogaduchy, ale stwierdził, że to nie ma sensu. Jeśli ona czuje choć ułamek tego przyjemnego drapania w gardle co on to każde dłuższe zdanie tylko by to zepsuło.
- Jeszcze nie wiem – uśmiecha się i patrzy roziskrzonymi oczami czekając na propozycję.
- To spotkajmy się jutro o 19.00 pod Dominium.
- Dobrze – ona się zgadza. On podaje jej telefon tak, żeby mogła wpisać numer. Ona naciska ciąg dziewięciu cyfr, które od tej pory są cienką nicią, która ich łączy.
- To do zobaczenia i baw się dzisiaj dobrze – mówi, a żegnając się nadstawia policzek żeby sprawdzić czy go pocałuje. Ona delikatnie muska go ustami, a on nie oglądając się za siebie odchodzi i uśmiecha się aż do samego wieczoru.

Na kolejnej klatce widać ich na randce. „Przypadkowo” ubrała się w szpilki dające jej pewność siebie i granatową, jednoczęściową sukienkę. Siedzą obok siebie na kanapie i śmieją się ze swoich historyjek. Karmią się też nawzajem swoimi deserami. Ona zamówiła lody w pucharku, a on szarlotkę z bitą śmietaną, chociaż nie miał na nią wielkiej ochoty. Za to znał kobiety na tyle, żeby wiedzieć, że i tak to ona ją zje. Z tego powodu karmi ją specjalnie w taki sposób, żeby bita śmietana brudziła jej okolice ust.

W końcu ona krzyczy z udawanym gniewem:
- Znów mnie wybrudziłeś!
- Naprawię to – odpowiada i nachylając się całuje ją w usta. Po piętnastu sekundach w czasie których ich świat zwalnia, a krew w żyłach przyspiesza, ona mówi flirtując:
- Nie tam była brudna.
- Przepraszam, już poprawiam – tym razem całuje ją jednocześnie w usta i ich okolice, co jest jeszcze bardziej pociągające.

Klatka nr 4: Są u niego w mieszkaniu. Ona siedzi na brzegu łóżka, a on przygotuje w kuchni drinki. Ona poprawia sobie stanik na piersiach i zastanawia się czy nago będzie wyglądać wystarczająco seksownie. Kiedy on podaje jej szklankę, ona mówi:
- Dzisiaj do niczego nie dojdzie.
- Ok – zgadza się.

Pozwala jej się napić. W tym czasie włącza laptopa i swoją ulubioną piosenkę. Opowiada jej dlaczego tak ją lubi, a po chwili idzie do niej, wyjmuje szklankę z jej ręki, odstawia na podłogę i delikatnie popycha ją na łóżko żeby się położyła i jednocześnie muska ją ustami. Kiedy już leży, jej dłoń kładzie na swoim biodrze, a sam całuje ją w szyję i za uchem. Jęknięcie z jej strony świadczy, że robi to dobrze. On daje jej lekkiego klapsa, uśmiecha się przewrotnie i mówi:
- Ciii! Niedobra dziewczynka.
Jej ręka przesuwa się na jego penisa, a jego ręka wsuwa się między jej uda. Następnie akcja przyspiesza, w ciągu następnych dwóch godzin trzy razy uprawiają seks, zamawiają pizzę, dopijają drinki i rozmawiają tak szczerze jak rozmawia się tylko po pierwszym seksie. Przez następne dwa tygodnie spotykają się jeszcze cztery razy, a on mimo swoich dwudziestu kilku lat czuje się jak nastolatek. Na zewnątrz jest zimnym, ale seksownym sukinsynem.

Klatka nr 5: Jeszcze zanim wyszedł z mieszkania spotkać się z kumplami (zostawiając ją w samych majtkach i swoim t-shircie grającą na konsoli, co jest w jego czołówce podniecających widoków), obiecał sobie, że wróci do niej tak szybko jak tylko się uda, bo woli być z nią, a nie z kumplami, ale zbyt długo się z nimi nie widział, żeby to odwoływać. Zresztą zawsze dobrze jak ona się stęskni.

W klubie bilardowym, w którym się z nimi umówił czeka ich czterech: Patryk, Michał, Kamil i Marcin. Kamil przyszedł z dziewczyną, z którą jest od dwóch lat. Wita się ze wszystkimi i idzie po piwa. Rozmawiają ze sobą, a w końcu pada pytanie:
- Co u ciebie?
On zastanawia się czy powiedzieć o tym co czuje, ale po co? To przecież osobiste, a czy facet nie powinien być przez cały czas obojętnym twardzielem? Chyba tak. Nie można być mięczakiem. Biorąc to pod uwagę odpowiada:
- A spoko. Dobrą dupę poznałem. Niezłe cycki. Taka suka na wysokich obcasach. Zajebista z wyglądu. Leci na mnie w chuj!
- Fajnie się rucha? – pyta Marcin.
- No kurwa!
- To świetnie, stary! – mówią jego kumple. Przez kilka minut o tym gadają dużo przeklinając i równie dużo się śmiejąc, aż w końcu dziewczyna Kamila patrzy na niego z nieudawanym obrzydzeniem i mówi:
- Jesteś nieczułą świnią! Gdybym nią była to kijem bym ciebie nie dotknęła. Zobaczysz, kiedyś zrozumiesz, że te twoje „dupy” to nie zabawki!
On wzrusza ramionami i bierze duży łyk piwa, czyli to co każdy facet w takiej chwili powinien zrobić.

Zaczynają grać w bilard. Wygrywa tylko dwa na pięć razy, z klubu wychodzi dopiero o pierwszej w nocy. Specjalnie bierze taksówkę, żeby szybciej się z nią zobaczyć.

Wchodząc do sypialni widzi, że ona już śpi. Rozbiera się najciszej jak umie, wsuwa się obok niej i bardzo mocno przytula się do niej i do jej gorącego tyłka. Całuje ją w ramię i myśląc, że śpi całkowicie szczerze szepcze:
- Cieszę się, że znów z tobą jestem.
A następnie spokojnie zasypia.

Dodaj komentarz

32 komentarzy do "Jesteś nieczułą świnią!"

Powiadom o
avatar
100000
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Prince
Gość

Mógłbyś pisać powieści :)

BTW Przewidujesz może zrobienie jakiejś promocji na „Piąty Poziom”, gdy juz wyjdzie Twoja nowa książka? Np Kup nową, a „Piąty Poziom” otrzymasz za 30 zł.

Mpi
Gość

Odpuść sobie 2 piwa w lokalu lub bilet do kina i masz tą swoją promocję ;)

Prince
Gość

Po co, skoro może wysłać mi dwie książki, płacąc za przesyłkę tylko raz, co sprawi, że zapłacę dychę mniej, a Volant dostanie to samo? :) Po co sobie wszystko utrudniać?

Jowita
Gość

Tak poznałeś swoją dziewczynę?:)

Anita Ograbek
Gość

Podoba mi się! Bardzo! :)

LNS
Gość

Trzymało napięcie, bo spodziewałem się jakiejś szokującej puenty na koniec. Miło się czytało :)

Bagietka
Gość

Dobre ale jaki jest podtekst? Wniosek? Drugie dno? Ze faceci zgrywaja twardzieli a tak naprawde rzadza nimi emocje i potrzebuja bliskosci rownie mocno jak kobiety?

cool_story_bro
Gość

nie no, ja się popłakałem

Agata Zdunek
Gość

Volant, obawiam się, że pędzisz z zamkniętymi oczami ku napisaniu pierwszego romansu :P
Mam nadzieję, że jak większość obaw – są bezpodstawne.

Volantification
Gość

I tak to z wami jest. Napisze się raz bardziej emocjonalny tekst i zaraz komentarze o romansach. Napisze się zwykły tekst to czyta się komentarze: “Ty nie szanujesz kobiet!”. Tym samym postanawiam to olać :P

Agata Zdunek
Gość

Ani razu nie zdarzyło mi się napisać, że nie szanujesz kobiet. Nie uogólniaj :P

Guest
Gość

można by dopisać ciąg dalszy tej historii bo jednak czuję lekki niedosyt po przeczytaniu :)

vincent
Gość

Z tego, co widzę po komentarzach mało kto zrozumiał, o co chodziło w tekście. Twoi czytelnicy mają wielki problem z czytaniem ze zrozumieniem, w szczególności tyczy się to kobiet. Chyba musisz pisać głupsze teksty ;)

Volantification
Gość

Całe szczęście mam kilkanaście tysięcy czytelników, a jak kilka osób nie zrozumie tekstu i tym się publicznie pochwali to wciąż z tego powodu nie zamierzam płakać :)

Do Nguyen Tien
Gość

Wisława Szymborska na maturze, pisząc o swoim wierszy czy kij gowie, dostała z 67%… pochwal się swoją interpretacją;D Niech Volant oceni :>

Mifufu
Gość

Podoba mi się.

Ruthven
Gość

…prawdziwy facet. Taki co jest tak twardy, że penisem może wbijać gwoździe i tak wibrujący pewnością siebie, że ona czuje to pomiędzy swoimi zgrabnymi udami.

Zajebiste… ;)

kuleczka
Gość

Dla mnie jest to opowieść o początku wielkiej miłości, pięknej relacji, napisana prosto, dosadnie, tym samym czyniąc ją tak głęboką i niejednoznaczną. Myślę, że to jeden z najbardziej osobistych i szczerych wpisów na tym blogu. Ujęcie kliku chwil, które były dla Ciebie tak niesamowite i ważne, że zapragnąłeś podzielić się nimi z resztą świata :) pozdrawiam serdecznie

Mef
Gość

O tym właśnie marzą kobiety, przygoda, intryga, zaskoczenie.
Niegrzeczny facet, z dobrymi manierami.

Kamila Rumińska
Gość

Dlaczego ja to czytam i nie wierze?

Malvina Pe.
Gość

Jesteście pojebani. I dlatego tak bardzo Was kochamy :)

Aneta Błociszewska
Gość

A rano opowiada jej dokładnie tę historię, kończąc stwierdzeniem, że dziewczyna Kamila to tępa cipa i cieszy się, że jego dziewczyna taka nie jest.

i zwykle wtedy się razem śmiejemy:P

Wayne
Gość

Intuicja mówi mi, że wspomnienie o bilardzie nie było przypadkowe.

Paz
Gość

Wszyscy tak jarają się tym tekstem, a z odpowiedzi wynika, że niewielu komentujących go zrozumiało

easy.
Gość

Z sardonicznym uśmiechem powziął Ją na stole bilardowym, kiedy Ona była pospinana klamrami, sprawiającymi dający znieść się ból, poprzeplatany niebiańską przyjemnością.
Cała mokra, już gotowa. On bawił się powoli, cierpliwie, muskając Ją, tym samym jakże denerwując i rozwrzeszczając Jej podświadomość do granic nieprzyzwoitych możliwości…

Bailout
Gość

Niezłe. W chuj.

Agata Chmielewska vel Kurczak
Gość

czekam na ciąg dalszy :)

Karjo
Gość

Volant, mam do Ciebie pytanie. Gdybyś miał określić główne czynniki w Twoim życiu, które doprowadziły do tego kim i jaki jesteś właśnie teraz, rzeczy które sprawiły, że stałeś się taką osobą jaką jesteś, która ma tak porządnie poukładane w głowie, to co by to było? Nauka na błędach, wzory do naśladowania, odwaga, rodzina, geny itp.? Czytałem wywiady z Tobą, Twoje artykuły, widziałem Twoje odpowiedzi, dlatego nie pytam o zasady, którymi od pewnego czasu się kierujesz, tylko bardziej – jak to się stało, że te zasady poznałeś, utożsamiłeś się z nimi, znalazłeś odwagę do wyłamania się ze schematów i podążania za nimi. Jakie czynniki sprawiały, że w Twojej głowie poglądy transformowały w te korzystne?

Chica Mala
Gość

Dlaczego mam nieodparte wrażenie, że już to czytałam?!? :-)

barrow8
Gość

Ale piekna historia. Spodziewalem jakiegos smutnego zakonczenia w stylu: „a ona byla tam w klubie i wszystko slyszala”. A tu tak prosto i dosadnie,ze az sie czlowiek rozplywa.

Mario P.
Gość

Jak mogłem przeoczyć ten artykuł, nie pamiętam żebym go czytal… w mojej sytuacji bardzo życiowe.

Kobiety i mężczyźni pragną i potrzebują tego samego ale inaczej ubierają to w słowa.

wpDiscuz