Co każdy facet powinien mieć w łazience? + KONKURS

Co każdy facet powinien mieć w łazience? + KONKURS

Każdy kto mieszkał z kobietą dłużej niż miesiąc wie, że sprawiedliwość i równość kończy się w:
a) łóżku w sypialni, gdzie pół łóżka zaczyna znaczyć dużo mniej, niż myślałeś
b) kuchni, gdzie okazuje się, że ulubiony kubek powinien odejść, bo nie pasuje do patelni
c) łazience, w której męskie produkty do pielęgnacji są upchnięte w kąt, podczas gdy kobiece suszarki, lokówki, szampony, odżywki i kosmetyki panoszą się wszędzie.

I dzisiaj będzie o tej ostatniej, bo miejsca jest w niej mało, więc będąc facetem trzeba wybrać to, co najważniejsze.

Do tej pory w mojej łazience musiała się znaleźć pasta włóknista do włosów, elektryczna szczoteczka do zębów, szampon i żel do kąpieli, krem nawilżający do twarzy, kilka rodzajów perfum i pokaźny zestaw akcesoriów do golenia – od maszynek manualnych jednorazowych i wielorazowych, przez golarkę elektryczną (do tej pory używałem klasyka – Philips PT730), po pianki do golenia i balsamy po goleniu.

Nie przesadzę jeśli powiem, że przybory do golenia to połowa mojego łazienkowego wyposażenia. Nie dlatego, że jestem fanatykiem golenia, ale raczej dlatego, że wśród najprzyjemniejszych życiowych doświadczeń golenie zawsze znajdowało się u mnie gdzieś pomiędzy zapaleniem spojówek, a uderzeniem się w mały palec zaraz po wstaniu z łóżka. Szczególnie wrażliwy nie jestem, ale gdyby moja skóra mogła to płakałaby na Titanicu. Jednak nie miała jak tego robić, więc regularnie cierpiała po goleniu, kiedy zmagałem się z podrażnieniami, zacięciami albo krostkami. Najgorsze były te krostki, bo kiedy tylko ogoliłem się częściej, niż co cztery dni mogłem mieć pewność, że się pojawią i na pewno nie dodadzą mi urody.

Trochę to się zmieniło, kiedy dostałem od świętego Mikołaja pod choinkę swoją pierszą elektryczną golarkę – Philips PT730 – dzięki niej podrażnienia zniknęły, ale samo golenie trwało za długo.

Kiedy więc otrzymałem możliwość testowania nowego modelu Philipsa – golarkę, serii 7000 – to byłem ciekawy jak ona wypadnie w porównaniu ze swoją starszą siostrą w kluczowych dla mnie obszarach.

1) Podrażnienia i ból

Celem producenta było stworzenie golarki, która rozwiąże problemy mężczyzn o wrażliwej skórze. W tym celu wyposażył ją w szereg skomplikowanie brzmiących rozwiązań. Znajdziesz w niej głowice DynamicFlex, które obracają się w pięciu różnych kierunkach oraz pierścienie Comfort pokryte „powłoką złożoną z tysięcy drobnych koralików tworzących miękką powierzchnię o niskiej oporności”. Czy to jednak działa?

Po kilku tygodniach użytkowania stwierdzam, że tak. Co prawda golenie trwa dłużej, niż maszynką manualną (mimo to wciąż krócej niż moją poprzednią golarką elektryczną), ale za to nie istnieje problem piekącej skóry i czerwonych śladów po goleniu.

2) Golenie na mokro

Zmorą golarek elektrycznych jest ich odporność na wodę i chociaż wolę golić się na sucho, to lubię mieć świadomość, że golarka nie wybuchnie mi w twarz, kiedy przypadkiem ją zamoczę, będę miał wilgotną skórę albo stwierdzę, że muszę oczyścić zbiorniczek na zgolony zarost.

W przypadku tej golarki ten problem nie występuje. Uszczelnienie AquaTec sprawia, że maszynki można używać w wannie, pod prysznicem albo pod wodospadem na Bali, jeśli akurat się ją tam zabierze. Dodatkowo bezpieczeństwo jej używania zwiększa fakt, że można się nią golić tylko w trybie bezprzewodowym, więc odpada szansa na to, że zamoczy się kabel i dozna się uroczego porażenia prądem.

Woda to jej żywioł.

Woda to jej żywioł.

3) Szybkość ładowania

Elektronika ma jedną wadę – wymaga prądu i nie ma nic gorszego, niż padająca bateria w telefonie albo rozładowane urządzenie, które trzeba podłączyć do gniazdka i czekać. I czekać. I czekać. I czekać.

Philips, serii 7000 wyposażono w akumulatory litowo-jonowe (czyli w takie, jakie wykorzystuje np. Tesla), dzięki czemu pełne ładowanie zajmuje godzinę i wystarcza na 50 minut golenia (jedno golenie zajmuje mi nie więcej niż kwadrans, więc 50 minut wystarcza na 3-4 razy), a ładowanie na jedno golenie trwa tylko kilka minut. Możesz więc podłączyć golarkę, zaparzyć sobie kawę i się golić.

4) Design

Wiem, że są osoby, dla których wygląd nie ma znaczenia i patrzą tylko na wnętrze. Ja jednak do nich nie należę. Liczy się dla mnie na równi funkcjonalność i design, bo przyjemniej korzysta się ze sprzętów ładnych i dobrych, niż tylko dobrych. A jak się ona prezentuje? Nieźle! Smukła i o opływowym kształcie. Biała, ale też dobrze jej jest w niebieskim i szarym. Podłączona do prądu pokazuje stopień naładowania akumulatorów, konieczność czyszczenia i wymiany głowic oraz wskaźnik blokady podróżnej. Muszę mówić więcej?

img_4990-2

Czy nie jest śliczna?

5) Konserwowanie, czyszczenie i dodatki

Golarka serii 7000 to tylko niewielka część wyposażenia. W zestawie otrzymujemy także:
- nakładkę trymera z pięcioma ustawieniami strzyżenia, którą umieszcza się na miejscu zdejmowanych głowic
- szczoteczkę do twarzy z 32 000 włosków umożliwiającą czyszczenie skóry
- trzy pojemniki z płynem wykorzystywanym do mycia i czyszczenia golarki
- stację ładująco-czyszczącą, która czyści, konserwuje i ładuję golarkę przygotowując ją do kolejnego użycia.

Cały zestaw w dobrych rękach potrafi zdziałać takie cuda, jak widać w tym Trendbooku Philipsa (KLIK).

Rodzina w komplecie. Golarka Philips, series 7000, nakładki: trymer i szczoteczka do twarzy, stacja ładująco-czyszcząca i etui.

Rodzina w komplecie. Golarka Philips, serii 7000, nakładki: trymer i szczoteczka do twarzy, stacja ładująco-czyszcząca i etui.

Podsumowując…

Podział na mężczyzn preferujących golenie tradycyjne i za pomocą golarek elektrycznych jest niemal tak głęboki, jak w przypadku zwolenników Androida i iOS albo fanami pierwszej trylogii Star Wars i tych, którzy mimo wszystko wolą drugą. Uważam, że to wybór bardzo indywidualny, ale jeśli dla kogoś jest priorytetem brak podrażnień podczas golenia, to wybór Philipsa, serii 7000 jest zdecydowanie warty rozważenia.


KONKURS

Na koniec niespodzianka! Dzięki Philipsowi mam do oddania w dobre ręce dokładnie taką golarkę, jak ta z tekstu. Wystarczy, że napiszesz w komentarzu pod tym tekstem jaką najciekawszą rzecz masz lub powinien mieć facet w łazience.

W konkursie może wziąć udział każdy (również czytelniczki, bo przecież mogą przekazać golarkę swojemu facetowi – zwłaszcza, że święta się zbliżają), a jego rozstrzygnięcie odbędzie się 20 listopada o godz. 19.00 pod tym tekstem.

Wygra komentarz, który uznam za najbardziej kreatywny.

Aha, i komentując wpiszcie działający adres e-mail – ze zwycięzcą jakoś będę musiał się skontaktować :)


Dziękuję wszystkim za udział w konkursie!

Wygrał w nim komentarz użytkownika Em Es – za kreatywność i przyłożenie się do tematu. Gratuluję. Na podany przez Ciebie adres wysłałem wiadomość ze szczegółami :)

zwycieski

Możliwość komentowanie została już wyłączona.

Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Maja Kossowicz
Gość

Tak się składa, że mój mężczyzna miał podobne do Twoich przygody z goleniem i jego skutkami.Jakoś sobie z tym radzi używając na zmianę elektrycznej i żyletek, no ale nie o tym miało być.Moim odkryciem wieki temu a Jego odkryciem odkąd się ze mną zadaje jest…krem do depilacji.Zawsze w łazience mamy wspólną tubkę lub dwie i o ile ja używam „nałogowo”o tyle On – kiedy akurat mamy taką fantazję.Nasze „klejnoty” potrzebują specjalnego traktowania, więc po wielu testach:maszynek do golenia(ze skutkami jakie miałeś na twarzy), plastrów do depilaci( ałaaaa), oraz JEDNEJ PIERWSZEJ I OSTATNIEJ wizyty u specjalistki od „braziliany”( ma sa kra!) – padło na krem. Jesteśmy zadowoleni i nasze klejnoty też :-) Możemy z użyciem kremu robić wzorki, pustynię,pas startowy..co tylko sobie zażyczymy.Żadnych skutków

Bartosz Gliński
Gość

Pastę do zębów zrobiona samemu z kurkumy, oleju kokoswego, kilku zmieszanych olejków eterycznych i odrobiny sody oczyszczonej ;)

albi_celeste
Gość

Nieogoloną twarz w lustrze :)

Bane
Gość

Seta wódki, viagra i paczka gumek bo nie tylko kobiety mogą wyjść z łazienki magicznie przemienione :D

Bartek
Gość

Cążki do paznokci. Każdy facet powinien mieć cążki do paznokci. Kobiety zwracają uwagę na dłonie, a nieobciętymi szponami można wyrządzić wiele szkód podczas zabaw ;)

Beata
Gość

Porządek. W łazience trzeba mieć o cholery porządek. Reszta to tylko kaprysy.

Agnieszka
Gość

Każdy facet powinien mieć nie tylko w łazience ale w życiu kobietę która go kocha i o niego dba. Taką, która zadba o to by dostał elektryczną golarkę :)

Johny James
Gość

Facet w łazience powinien mieć święty spokój, książkę pod ręką i telewizor.

Rudziński Adrian
Gość

Nie wiem czy można nazwać to rzeczą, może raczej wyposażeniem, ale uważam że w łazience powinien być „PISUAR”. Koniec z darciem o podniesioną klapę, czy też obsikaną po dobrze zakrapianej imprezie, kiedy człowiek zwyczajnie zapomina o jej podniesieniu. Taka tylko i wyłącznie męska rzecz ;)

Agnieszka
Gość

Mały dronik przystosowany do super nowoczesnego,’inteligentnego’, bondowskiego, golenia podczas gdy facet siedzi sobie spokojnie ‚na tronie’ i gra bądź czyta.Dla tych, którzy preferują branie spraw w swoje ręce,maszynka sparowana z systemem gry w lustrze,która zamieni golenie w świetną zabawę a nawet przygodę ale z bezpiecznym finałem w postaci gładziutkiej,niezadraśnietej facjaty.I tutaj pole do popisu zarówno dla futurystów jak i tradycjonalistów,którzy goląc się ekstra nowoczesną maszynką mogliby (w lustrze) widzieć swoje odbicie,np.w roli pra-przodka i zbierać punkty za każdy precyzyjny,bezpieczny ruch brzytwą. :D agnieszka_podubny@wp.pl Pozdrawiam i miłego dnia życzę :)

Adrian Makowski
Gość

Wannę wystarczająco dużą żeby pomieścić dwie osoby i w pobliżu jakąś uszczęśliwiającą go osóbkę, którą można by do tej wanny wsadzić ;)

Trochę ckliwo, ale poza rzeczami standardowymi nic mi do głowy nie przychodzi, pozdrawiam
makowski.adr@gmail.com

Only_1
Gość

Sexcatchera, bo w niektórych momentach naprawde niezle puszczały mi zwieracze ze smiechu…;)

mkoss89[at]gmail.com

Naila
Gość

Prawdziwy facet w łazience powinien mieć przede wszystkim świetną golarkę, swobodny dostęp do prysznica i dobre perfumy.

Sanchoo
Gość

Przecież wiadomo że lustro jest niezbędne w łazience, w którym można się ogolić, zobaczyć swoje odbicie i stwierdzić że jest się zajebistym :)

rafeoo32@gmail.com

Tomasz
Gość

JA uważam że wodę :)

Volish
Gość

Wanna, dwa (ewentualnie więcej, zależy ile osób zmieści się w wannie) kieliszki, butelka dobrego wina (osobiście raczej nie przepadam za winem, ale raczej przepadam za kobietami, z którymi mogę je pić), zapachowe świeczki (zapach wedle uznania, znam nawet takie kobiety, na które działają świeczki o zapachu cannabis) i pralka (do prania też się przyda). A, i jeszcze jedno – otwierany dach, by w letnią noc móc uprawiać seks w wannie pod miliardem gwiazd.. Dobry pomysł, będę musiał to sobie kiedyś skonstruować.

volish765@gmail.com

Mateusz Maksymilian Kondrusiew
Gość
Mateusz Maksymilian Kondrusiew

Gaz pieprzowy, cóż życie to wojna, a łazienka polem bitwy, jeden z pięciu sposobów na zwycięstwo:
– Być gotowym, aby zaatakować nieprzygotowanego wroga. (Sztuka wojny – Sun Tzu)

P.S. Z tym gazem pieprzowym to serio, serio, sobie leży w szufladzie :D
kondrusiewiczmateusz@gmail.com

Justyna Ejsmont
Gość

Płyn do higieny intymnej, nie są one tylko dla kobiet, a facet również ma prawo dbać o swój Skarb, tym bardziej po ostrym seksie biorąc prysznic :) Pozdrawiam
jusejs93@wp.pl

Kreative234
Gość

Prawdziwy mężczyzna powinien mieć w łazience na półce książki pozwalające mu się rozwijać podczas brania kąpieli lub siedzenia na kiblu ,bo nic nie jest tak seksowne jak intelekt :)

Gongo
Gość

Automatycznie opadająca deska klozetowa :D

dawid zieliński
Gość

Święty spokój
zielen28@op.pl

Mateusz
Gość

Jaką najciekawszą rzecz powinien mieć facet w łazience? Dobrą książkę. Zawsze. Bo ile razy można czytać etykiety środków do czyszczenia toalety?

Respe
Gość

Prawdziwy facet powinien mieć w łazience dokładnie to czego chce. Nie kierować się zdaniem narzucanym przez innych – Volanta, czy tym bardziej anonima z jego forum.
Powiecie: „Ale przecież są rzeczy uniwersalne – jak papier toaletowy”. Serio?
Nie.
Jeżeli facet zdecyduje, że od teraz będzie podcierał się dolarami to ma prawo tak zrobić. Po coś ta hiperinflacja w Zimbabwe była.
I nawet jeżeli spotyka się obecnie z wyjątkową, starszą od niego kobietą, która równie mocno co opowiadać o swoich wybitnych dokonaniach lubi dyktować mu własne warunki w każdym aspekcie jego życia, powinien obstawać przy swoim. Nie z powodu zatwardziałych przekonań, a niezachwianej świadomości, że co jego to dobre.
km@t.pl

bebe
Gość

Lustro!. Ilu to polibudowych panów w akademiku by uratowało od samotności do 30 ;)

watson
Gość

Irygator… Bo dwu- czy nawet trzykrotne mycie zębów szczoteczką to raczej jedynie konieczne minimum, żeby nie ratować się Tic-Tac’iem czy innym Mentosem. Ba, nawet jeśli ktoś czyści wyposażenie szczęki po każdym, nawet najdrobniejszym, posiłku, to irygator dociera w zakamarki, o jakich – jak to mawiał klasyk (tj. Ferdek Kiepski) – „fizjologom się nie śniło” ;)
watson23@wp.pl

Spychu1993
Gość

Każdy facet powinien mieć w łazience wehikuł czasu. Wtedy kobieta mogłaby po prostu wejść i wyjść po chwili, a nie 3 godzinach…

mail- bartoszspychala1993@gmail.com

S.
Gość

Papier toaletowy.
stiepx@gmail.com

KaZet
Gość

Woda.

KaZet
Gość

Aha i papier toaletowy pod warunkiem, ze lazienka jest z kibelkiem. A tak w ogole to najlepiej jest miec 2 lazienki i po klopocie;) Niemniej z lozkiem nie dawalem i nie daje nadal rady, kobitka 1/2 mnie, w lozku zajmuje odwrotnie proporcjonalna powierzchnie. Jak to mozliwe?;)

Wojtek
Gość

Najlepszym gadżetem jaki już jakiś czas temu nabyłem do swojej łazienki to ręcznik face/arse. Jeszcze, gdy mieszkałem ze współlokatorami, bałem się zostawiać swój ręcznik w łazience. Za każdym razem kiedy wycierałem nim twarz, zastanawiałem się „co ONI sobie nim wycierali?”. Później już te myśli minęły, bo myślę, że napis „arse” skutecznie odstraszał innych od korzystania z mojego. Teraz mieszkając z żoną już takich problemów nie ma, ale zestaw dobrych ręczników zawsze spoko i dobrze mieć ten jeden, którego nikt inny nie tknie ;)

wojtas480@gmail.com

Benzi
Gość

Najciekawszą rzecz jaką facet powinien posiadać w łazience to zestaw audio do grania muzyki, najlepiej się korzysta podczas brania kąpieli, śpiewania pod prysznicem i właśnie podczas golenia się do pracy przy rytmach Elvisa :D
kacper.wron@gmail.com

Patrycja Vel Pati
Gość

hmmm,czyli wg Ciebie kobieta jest rzeczą??? ;-)

Greg
Gość

Skoro tak mówi Prezydęnt USA, to musi być prawda!

Bartosz Wasiewicz
Gość

Odpowiem zdjeciem ;)comment image

AsiaZ166
Gość

Facet powinien mieć w łazience dwie sprawne ręce ;) asiaaaaz16@wp.pl

sink.zodiac
Gość

Zdecydowanie kobiecy wibrator, żeby wzbogacić wspólne doznania… bo bardzo podniecona kobieta chyba działa na faceta wystarczająco? :) (ada0304@gmail.com)

entropysphere
Gość

Po pierwsze lazienka powinna być na klifie nad morzem na jakiejś ciepłej wyspie na Pacyfiku.
W łazience zaś: wodospad, małą lagunę, pachnące kolorowe kwiaty, małą plażę, kilka paug i innych platów umilających czas śpiewem, jedwabny szlafrok, dwie tajskie masażystk, piękny widok na morze i dymiący w oddali wulkan a w nocy na gwiazdy. piachoo@gmail.com

Bastek
Gość

Myślę, że każdy facet powinien mieć w swojej łazience lustro, bo właśnie dzięki niemu możemy sobie uświadomić kim tak naprawdę jesteśmy. Odzwierciedla ono nie tylko nasz wygląd ale także naszą duszę, osobowość i charakter. Lustro nas nie okłamie, pokaże nam prawdę, czasem bolesną ale jakże prawdziwą. To właśnie w nim najczęściej widzimy swoje wady, przyglądamy się im i wyolbrzymiamy je, lecz nie potrzebnie. Lustro powinniśmy traktować jak swojego przyjaciela, który podpowie nam co zmienić a z czym powinniśmy się pogodzić, by nie marnować cennego nam czasu. Możemy z nim nawet porozmawiać by podbudować nasze morale, wystarczy powiedzieć sobie „jestem najlepszy”, „jestem atrakcyjny”, „to będzie dobry dzień” czy nawet „podobam się sobie”. Tak postrzegany wizerunek lustra z pewnością może poprawić jakość naszego życia, bo to jakim się widzimy mówi nam kim tak naprawdę jesteśmy.

Mail: sebabarbrother@yahoo.pl

AsiaZ166
Gość

Każdy facet w łazience powinien mieć dwie sprawne ręce;) asiaaaaz16@wp.pl

Kapi
Gość

Zdecydowanie z mało znanych a przydatnych drobiazgów najciekawszy jest ałun w sztyfcie na skaleczenia i zacięcia przy goleniu. Kosztuje kilka złotych a naprawdę potrafi się przydać (z doświadczenia powiem, że niewielkie skaleczenia palca również szybko tamuje, na większe potrzebuje chwilę czasu ;) ).

Rafał Grzesiakowski
Gość

Cos do notowania wydumanych pomyslow, bo wszyscy wiemy ze wiele z nich sie tam „zrodzilo” :D

rafal.grzesiakowski@gmail.com

Crotos Alanais
Gość

Ja co 3 dzień w łazience mam… fusy z kawy! Używam ich do robienia peelingu :)

Zawsze miałem problem z zarostem wrastającym zarostem i peeling pomógł mi znacznie rozwiązać ten problem :) No i skóra po takim naturalnym peelingu jest jak pupa niemowlaka :D

Karolina
Gość

Prawdziwy facet powinien mieć bałagan. Ale nie byle jaki! W postaci odżywek, szamponów, kremów, balsamów (…) ukochanej) <3

Przemysław Misiura
Gość

Drążek do podciągania zamontowany w drzwiach. Szybka seria przed porannym prysznicem pobudza lepiej niż kawa.

Lina Karo
Gość

Każdy mężczyzna powinien mieć w łazience granat, żeby zmotywować kobietę do skrócenia jego czekania na nią hihihihi carolina.karola@hotmail.com

Filip
Gość

Bez kreatywnych wyssanych z palca porad u mnie na pierwszym miejscu w mojej łazience pojawiło się lustro z oświetleniem. Na nic te wszystkie kosmetyki i golarki jeśli nie możesz przyjrzeć się swojej twarzy jak w narcyz w tafli wody. Złe oświetlenie sprawia że nie widzimy dokładnie naszej twarzy. Nie widzimy że skóra jest lekko podrażniona, nie widzimy tego że nie dokładnie się ogoliliśmy, nie widzimy też tak dobrze czy nasze starania, co do naszego jak najlepszego wizerunku idą w dobrym kierunku.

Mateusz Papliński
Gość

Papier toaletowy. Bez niego życie moze przenieść nieporządane skutki. Zróbcie mi prezent w dniu urodzin! :))

Monkster
Gość

Ja w łazience mam zdjęcie koloseum. Takie duże, nie znam się na miarach, bo od dawna kłócę się z dziewczyną, ile to jest 20cm, ale jak przyrównuje do ekranu mojego laptopa, to jest on mniejszy, a ponoć ma ponad 17.3 cala. No podsumowując duże.

Cały trik polega na tym, że jest to rozpraszacz uwagi. Kojarzycie te reklamy, gdzie gość miał brud na zębie i przez to nie szło zauważyć, że ma 3 ręcę, czy np że nie ma ucha? No to moje zdjęcie jest takim rozpraszaczem jak brud na zębach. Metafora wyjątkowo pasująca, bo rozpraszać ma właśnie przed brudem, tylko w łazience. Mam taki problem, że jak wymyje łazienkę, i spędzę nad tym z 25 minut, choć duża nie jest, to dziewczyna i tak zauważa, że gdzieś zostawiłem brudne. No, taki ze mnie niechluj. Zatem zakładam, że zawsze jest brudne. I gdy wchodzi taki gość, i chce mu pokazać łazienkę, to zawsze z miejsca wyjeżdżam z tekstem, że nie wiem po co właściciel tu dał zdjęcie koloseum. Gość mówi, że też nie wie, potem śmiejemy się do rozpuku, i nie zauważa brudu, którego ja nigdy nie zauważam, albo przynajmniej mam nadzieję, że nie zauważa.

Dodam, że w salonie w ścianie mam sejf. Taki jak na filmach, z pokrętłem. Nie wiem, co w nim jest, bo mam wg umowy lokatorskiej zakaz otwierania, ale spełnia tą samą funkcję, co zdjęcie koloseum w łazience.

Polecam
Michał
michalbmaka@gmail.com

Tooschee
Gość

przepychacz do kibla :)

mail jest w profilu disqusa jak trzeba :)

Qba
Gość

Prawdziwy facet ma w łazience brzytwę i pędzel do golenia.

AsiaZ166
Gość

Każdy facet powinien mieć w łazience gazetę. Do poczytania,pooglądania i w razie gdyby zabrakło papieru :) asiaaaaz16@wp.pl

wpDiscuz