Chwalmy się! 2017

Chwalmy się! 2017

Najstarszą tradycją na moim blogu, jest robienie podsumowania mijającego roku. Pozwala to na lepsze wyciąganie wniosków ze swoich decyzji, umożliwia zobaczenie jakie postępy robi się z roku na rok, a przy okazji łatwiej jest wtedy zaplanować kolejne 12 miesięcy. Po pierwsze dlatego, że wiesz na czym stoisz. Po drugie dlatego, że patrząc na swoje realne osiągnięcia, jesteś w stanie wyznaczyć racjonalne cele.

Z jakich rzeczy, które zrobiłem w 2017 roku jestem zadowolony?

1. Wprowadziłem się do własnego mieszkania

Patrząc z perspektywy czasu to był strasznie długi proces. Umowę deweloperską podpisałem w grudniu 2015 roku. Liczyłem na to, że klucze odbiorę jeszcze w 2016 roku, ale odebrałem je dopiero w styczniu. Kolejne miesiące to wykańczanie i meblowanie mieszkania.

Każdy kto przez to przechodził wie ile czasu wymaga kupowanie farb, paneli i mebli. Dodatkowo długo zastanawiałem się czy zrobiłem dobrze. Może lepiej było poczekać? Może zamiast mniejszego mieszkania lepiej byłoby się zadłużyć i nie myśleć o kupowaniu/budowaniu czegoś większego za kilka lat? Może inna lokalizacja byłaby lepsza?

Przy okazji uświadomiłem sobie, jak bardzo nie lubię podejmować statycznych decyzji.

2. Rewolucja w stylu pracy

W zeszłym roku napisałem, że rozpocząłem proces zlecania części swoich zadań. Cały 2017 był kontynuacją tego procesu. Wyłączyłem się z dystrybucji książek oraz znacznie ograniczyłem zaangażowanie w obsługę klientów i przygotowywanie grafik. Obecnie zajmują się tym lepsi ode mnie i co prawda obniżyło mi to zysk netto, ale uwolniło moje zasoby czasu.

3. Zmieniłem koncepcję książki na taką, z jakiej jestem zadowolony

W ciągu całego 2016 roku przygotowałem kolejną książkę wypluwając z siebie 200 stron surowego tekstu i to nie licząc notatek. Proces twórczy nie wygląda jednak jak wyrabianie targetów w korpo, a przynajmniej nie wygląda tak u mnie. Żeby wrzucić tekst na bloga, muszę go „czuć” i mieć przekonanie, że to jest to, co chcę w tym momencie opublikować. Tak się składa, że do tamtej wersji książki tego przekonania nie miałem. Dłubałem w niej miesiącami, a i tak rozchodziła mi się w szwach. Jedne elementy nie pasowały do kolejnych. W mojej głowie się łączyły, ale gdybym był czytelnikiem, to czułbym się zagubiony. Ostatecznie stwierdziłem, że należy ją wywrócić do góry nogami. Jej koncepcję zmieniłem w maju, co znów znacząco przesunęło datę premiery, ale przynajmniej teraz jestem przekonany, że to właściwy kierunek.

4. Koncert Mansona

Nigdy nie byłem fanem jakiejś gwiazdy. Ani koncertów. Ani pogo pod sceną. Ale Marilyna Mansona zawsze szanowałem (chociaż raczej ze starszej twórczości), więc musiałem pojechać na jego koncert w Katowicach. Czy byłem zachwycony? Nie bardzo, ale spotkałem się z kumplami, których widuję raz do roku, więc cały wyjazd był bardzo na plus.

5. Kolejne 12 miesięcy z rekordową liczbą klientów

Spojrzałem na te dane dzisiaj i już wiem, że obsłużyliśmy rekordową liczbę klientów. Super!

6. Zabezpieczenie rodzinnej historii

Prawdopodobnie każdy żałuje, że nie zapisywał historii dziadków, kiedy Ci jeszcze żyli. Albo, że nie gromadził dokumentów rodzinnych. Albo, że przepadły gdzieś fotografie rodzinne i nie da się już ich odzyskać. Jest to jedna z tych rzeczy, które są niepilne, nie domagają się bezpośredniej uwagi, ale jednak długoterminowo są ważne. Od grudnia 2016 roku do grudnia 2017 roku uporządkowałem większą część rodzinnej historii, uzyskałem bezcenne kopie archiwalnych dokumentów i fotografii, w tym dotyczących gałęzi kresowych. Kosztowało mnie to wiele wysiłku, ale zawsze było to dla mnie ważne, a to praca, którą wykonuje się tylko raz, a zostaje na pokolenia.

7. Przygotowywanie do ojcostwa. Drugiego.

Na początku 2018 roku zostanę po raz drugi ojcem, co oznacza, że w lutym nie spodziewałbym się wysypu nowych artykułów. Czekają mnie wtedy ciężkie, ale jednocześnie piękne chwile.

8. Ustaliłem kierunek rozwoju

Prawdopodobnie nie było tego widać na blogu, ale od dwóch lat czułem, że doszedłem do ściany. Jeśli chodzi o blogowanie na platformie jaką jest Volantification, osiągnąłem wszystko o czym marzyłem. To oznacza jedno – wyznaczyłem sobie zbyt małe cele. Miesiącami myślałem o tym, kim chcę być, co jeszcze osiągnąć oraz jak to pogodzić w ramach obecnej działalności. Wreszcie to wiem. Nie powiem, że zobaczycie tego efekty w przyszłym roku, bo moim jedynym priorytetem jest wydanie książki i przygotowanie jej fantastycznego marketingu. Ale jeśli zostanie mi jeszcze trochę czasu, to zacznę realizować wizję, do której dorosłem – Volanta 2.0 :)

*   *   *

Zgodnie z tradycją teraz Ty – co udało ci się zrealizować? Gdzie zanotowałeś największe postępy? Z czego jesteś dumny? 

Dodaj komentarz

129 komentarzy do "Chwalmy się! 2017"

Powiadom o
avatar
100000
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Tadeusz
Gość

Zaangażowałem się w związek z dziewczyną, z którą wiążę przyszłość, założyłem własną firmę, pracowałem jako animator w Egipcie, skończyłem pierwszy stopień studiów, odciąłem się od bliskich, ale toksycznych osób, zarobiłem 30 k, jednocześnie podróżując, studiując i realizując się w jeszcze jednej pasji, rozpocząłem 2 kursy, które są w trakcie i dwa, które ukończyłem,

Łukasz
Gość

Gdzie się tacy ludzie rodzą? W wieku 21 lat robiłeś studia, podróżowałeś i zarobiłeś 30k?

Asia
Gość

W 2017 roku rozstalam się z facetem(po 7 latach) który nie odwzajemnił mojego uczucia w 100%

Kamil
Gość

Musi odwzajemniać w 100%?

Asia
Gość

No w 100 % może nie …. Ale to byla relacja w której tylko ja dawałam a on obiecywal i nic więcej …. przejrzałam na oczy

Tomek
Gość

Brakuje tylko listy przeczytanych przez Ciebie książek :).
Gratuluje bycia Ojcem!

Wiktoria
Gość

Cześć Volant,
jestem stałą czytelniczką Twojego bloga, a. Nie chciałabym jednak, żeby to miało patetyczny wydźwięk, jednak podzielić się swoim tegorocznym sukcesem.

Mniej więcej w połowie roku, mając 27 lat zaczęłam chodzić na terapię. Dla mnie był to ogromny przełom w życiu. Okazało się, że syndrom DDA może dotykać osoby, które osiągają sukcesy w pracy, mają masę znajomych i kilku przyjaciół, a nawet kochającą rodzinę (przynajmniej jej część).
Jest ciężko, bo trzeba przewartościować swoje życie, a przede wszystkim spojrzeć na siebie z zupełnie innej perspektywy, ale warto. Nie napiszę, że „Polecam każdemu”, bo wydaje mi się, że trzeba to poczuć i przede wszystkim dopuścić do siebie myśl, że samemu nie można poradzić sobie ze wszystkim.
W każdym razie bardzo cieszę się z tej decyzji i wiem, że nadchodzący rok będzie już tylko lepszy :)
Pozdrawiam!

Przemek
Gość

Mi ta grupa DDA bardziej szkodziła niż pomagała.

Olga
Gość

Od czego by tu zacząć… Kupiłam mieszkanie (urządzanie to za chwilę); zmieniłam pracę na taką, jakiej szukałam dobry rok jeśli nie dwa lata; rozpoczęłam na poważnie własną działaność obok pracy; umocniłam relacje rodzinne; przekształciłam koncepcję bloga w taką, jaka mi leży bardziej; zaczęłam wreszcie porządnie inwestować pieniadze i wyrzuciłam z życia kilka osób, których nie warto było trzymać. Jest dobrze, a nawet coraz lepiej. ;) Może w tym roku nie pijmy za błędy, ale za sukcesy.

Justyna
Gość

To był całkiem niezły rok :) obroniłam się, mam fajną pracę. Dużo zleceń. 2 razy w ciągu tego roku byłam za granicą, głównie dla podreperowania budżetu :) ale grunt, że się odważyłam. Wcześniej było by to nie do pomyślenia :) Poznałam fajnego faceta, zyskałam kilka nowych, bardzo pozytywnych znajomości, mam nadzieję że takich na lata :) jestem spokojniejsza, wiem już czego nie chce, mam mnóstwo planów, które sukcesywnie realizuje. Nabrałam odwagi w wielu kwestiach, a to dla mnie wielki osobisty sukces. Uczę się cieszyć z życia i czuję, że nareszcie jest dobrze. Samoświadomość swoich działań na najwyższych obrotach :) Volant dziękuję za Twojego bloga! :)

Krzysiek
Gość

1. Zainwestowałem w pierwszą nieruchomość.
2. Jestem w związku z kobietą, która akceptuje i wspiera moje czasami szalone pomysły.
3. Wróciłem do regularnych treningów.
4. Ustanowiłem kilka życiowych rekordów w różnych sportach.
5. Przebiegłem 27km podczas Grom Challange z zapaleniem mięśnia. Mimo, że nie miało to wiele wspólnego z rozsądkiem to dzięki temu wiem jak daleko mogę przekroczyć fizyczna granicę i jak ważna jest głowa.
6. Mam pracę, która daje mi satysfakcję i pozwala na względne zachowanie równowagi z życiem prywatnym.
7. Przekonałem się, że czasem nie warto słuchać „autorytetów”. Czasami trzeba posłuchać wewnętrznego głosu. Zajęło mi to prawie 7 lat. Było warto.
8. Przeżyłem wypadek masowy, który nauczył mnie wiele o zachowaniu ludzi i moim własnym.
9. Razem z kumplem pomogliśmy zostawionej na szlaku w górach kobiecie i jej towarzyszce.
Podsumowując, 2017 był zdecydowanie świetnym rokiem a 2018 będzie jeszcze lepszy.

Przemek
Gość

Krzysiek, opowiedziałbyś mi trochę jak to się robi?

Krzysiek
Gość

Pytaj śmiało, jeśli będę w stanie chętnie odpowiem :)

Karol
Gość

Rozstałem się z dziewczyną, co okazało się dobrą zmianą, bo odzyskałem poczucie własnej wartości (w dużej mierze dzięki Volantowi)
Wykorzystałem dobrze okres wolności
Związałem się z wspaniałą kobietą
Zacząłem regularnie uczęszczać na siłownię i na basen
Dbałem z sukcesami o więzi z najbliższymi
Wynegocjowałem dwie podwyżki
Spróbowałem prowadzenia szkolenia i wyszło super
Wyrzuciłem z głowy i okręgu zainteresowań wiele niepotrzebnych spraw (jak np. polityka)

Paula
Gość

Rozwiodłam się, po 9 latach walki o miłość. Podniosłam się silniejsza. Wyremontowałam sama mieszkanie. Ukończyłam w ciągu roku 3 kursy specjalistyczne. Minął kolejny rok specjalizacji, którą mam zamiar ukończyć w 2018. Poznałam wielu ciekawych ludzi. Poznałam się na kilku fałszywych osobach. Zrozumiałam znaczenie prawdziwej przyjaźni.

Staszek
Gość

Ja nie mam się czym pochwalić. Pracy nie mam, mieszkania nie mam, dziewczyny nie mam, oszczędności nie mam, za granicą w tym roku nie byłem. Może 2018 będzie lepszy? :-) Pozdrowienia i dzięki za świetne książki! Czekam na trzecią ;)

Milka
Gość

ale zdrowy, dwie nogi ręce są? to chyba ten 2017 nie najgorszy ;)

Przemek
Gość

Staszku, to jest tylko znak, że 2018 trzeba zacząć ostro nad sobą zap…… :) powodzenia i nie dołuj się!

Małgorzata Sambor-Cao
Gość

Oddałam redaktorce czwartą książkę. Pojawi się na początku 2018 roku.
Wreszcie zakochałam się w kimś z kim jestem kompatybilna i który jest wart mojego uczucia :)
Codziennie widzę, że odwaliłam kawał dobrej roboty wychowując moje dzieci :)
I odkryłam w sobie wreszcie odwagę by zmienić nie przynoszącą mi żadnej satysfakcji pracę.
I zaczęłam działać w kierunku tej zmiany.
To te najważniejsze :)

Ewelina
Gość

Nie wiem, czy to przeczytasz, może chociaż rzucisz okiem.
To był dobry rok. Po uzyskaniu uprawnień budowlanych, na które pracowałam (wliczając studia i kurs rysunku) prawie 10 lat, w końcu mogłam samodzielnie podpisywać wykonane przez siebie projekty. Trochę (lub bardzo trochę) zainspirowana Twoimi tekstami i książką, postanowiłam spróbować. Miałam swój pierwszy w życiu wernisaż prac rysunkowych. Poza tym po kilkunastu latach przerwy wróciłam do śpiewania, jestem członkiem niewielkiego, ale mega-pozytywnego chóru, z którym już mam pierwsze występy i sukcesy. Uczucia? Kontynuuję wieloletni związek z moim najlepszym przyjacielem, niesamowitym kompanem podróży i górskich wędrówek. I tak, on jest tą podporą, że nie muszę opierać się o ścianę.
I najważniejsze. Zmieniam pracę, na taką, w której będę mogła się jeszcze bardziej rozwijać.

Nie mam talentu do pisania. Ale Tobie dziękuję za ten talent, że z niego korzystasz. I inspirujesz. Najlepszego w Nowym roku!

gacek
Gość

Zacząłem się uczyć języka holenderskiego (są pierwsze efekty), rozwinąłem swoje nowe hobby jakim jest fotografia, udało mi się rzucić palenie trawki, poprawiłem swoje zdolności kulinarne (a co za tym dietę).

Darek
Gość

Udało mi sie zrozumieć w jak chce pokierować swoim życiem, wykonałem pierwsze kroki w tym kierunku i te najcięższe, pozbierałem sie po rozbiciu związku i depresji, No i rzutem na metę kaloryfer na brzuchu jest ;)
A na nowy rok nie mam postanowień, dokańczam aktualne cele/zadania i ruszam z nowymi. Nie potrzebuje okazji do podnoszenia sobie poprzeczki i tego życzę wszystkim Wam :)

Magda
Gość

[ ] Mój partner rozstał się ze mną po ponad 4 latach związku. Bardzo to przeżyłam i nadal jest mi bardzo ciężko się z tym pogodzić. Mam już 28 lat i wątpię że kiedykolwiek będę w związku.
[ ] Kupiłam mieszkanie w innym mieście i przeprowadzam się w przyszłym roku. Głównie po to by zapomnieć.
[ ] Dostałam awans w pracy.
[ ] Odwiedziłam dwa nowe miejsca i odhaczylam je na liście moich zagranicznych podróży.
[ ] Zaczęłam regularnie ćwiczyć na siłowni. Głównie po to by rozładować moje emocje i gniew.
[ ] Podsumowując ten rok był jednym z najgorszych moim życiu, bo miłość mojego życia ode mnie odeszła.

Milka
Gość

to znaczy że mogą być tylko lepsze ahead :)najlepszego 2018!

Magda
Gość

Dziękuję :)

monika
Gość

hej, ja jestem w podobnej sytuacji, również kończę związek, 3 letni i jest mi bardzo ciężko…Jestem starsza od Ciebie o kilka lat, mam nadzieję, że nowy rok przyniesie nam nowa miłość :-)
pozdrawiam serdecznie

Magda
Gość

Dziękuję za miłe słowa. Również pozdrawiam :)

Karolina
Gość

I rozumiem, że musi Tobie być bardzo ciężko i pewnie słyszałaś to już wiele razy, ale będziesz jeszcze szczęśliwa i na pewno znowu się zakochasz i sporo Ci się udało zrobić w tym roku, mimo (a może właśnie) zlamanego serca. Póki co ciesz się wolnością i niezależnoscia, aż przyjdzie moment, w którym będziesz gotowa na coś nowego i innego. Wszystkiego dobrego w Nowym Roku!

Magda
Gość

Dzięki za te miłe słowa :) również życzę wszystkiego najlepszego w Nowym Roku :)

Ania
Gość

Magda, mój mąż odszedł ode mnie, gdy miałam 32 lata i wiesz, co? To zapoczątkowało lawinę pozytywnych zmian w moim życiu, choć na początku bardzo się bałam, że już nigdy nikt mnie nie zechce, zwłaszcza, że mam dziecko. To bzdura. Ale wiesz, co jest najlepsze? Okazało się, że będąc bez związku, mogę być szczęśliwa, rozwijać się i czuć się spełniona. Nie zamartwiaj się więc, tylko rób swoje – zajmij się tym, co lubisz, co sprawia Ci radość, a reszta przyjdzie sama :)

Magda
Gość

Dziękuję Ania za te słowa otuchy. Też wierze, że zarówno ja i Ty damy sobie radę.

Fan
Gość

Ciekawe co u Neva

Kajetan
Gość

Ten rok co prawda nie był tak udany dla mnie jak 2016r. 2017 r. to u mnie był jeden wielki zapierdol. Zyskałem w tym roku wiele mądrości życiowej i poznałem się na ludziach. Z odniesionych sukcesów:
- zdobycie tytułu inżyniera
- zgromadzenie rekordowych oszczędności
Na rok 2018 r. nie tworzę nowych postanowień tylko konsekwentnie działam realizując swoje plany nad którymi obecnie pracuję. Po prostu ruszam dupę i robię to co do mnie należy bez zbędnego pitolenia ;)

Bartosz
Gość

- Udało mi się zamknąć coś co się za mną ciągneło ale też kosztowało mnie utraty świetnej dziewczyny
- Poznałem swoje możliwości fizyczne jeśli chodzi o ekstremalne rajdy na orientację i swoją psychikę
- Wspinałem się w skałkach
- Zrobiłem porządki z osobami toksycznymi
- Zmieniłem pracę na lepszą
- Ukończyłem studia
- Rozwinąłem się i zawodowo jak i personalnie
- Zrozumiałem czemu okres po studiach jest bardzo ciężką chwilą dla człowieka

Nowy rok będzie jeszcze lepszy a też w dużej mierze dzięki Twojej ksiażce :)

Także dzięki i dla Ciebie też wszystkiego dobrego na nowy rok!

Ewa
Gość

Właśnie wczoraj robiłam sobie podsumowanie roku :) to chyba mój rok rekordów i tak: ok. 20 książek przeczytanych, 9 spektakli teatralnych obejrzanych, 25 obrazów namalowanych, ok. 10 kg zgubionych, 3 kursy nie związane z pracą zawodową zaliczone (z dziedziny dietetyki i fitness)

Mati
Gość

Volant 2.0 => blog parentingowy? ;-)

Sukcesy by było na temat:
Stabilna waga i coraz lepsza sylwetka dzięki crossfitowi i kilka rekordów w ciężarach.
Wyprowadzka na swoje.
Nowa prace i bardzo dobre zarobki jak dla mnie.
Pierwsze wakacje za granicą.
Zaliczony drugi maraton w życiu.

Paulina
Gość

Na początku roku postanowiłam, że muszę znowu zacząć podróżować i udało mi się odwiedzić trzy różne kraje co jest dla mnie samej zaskakującym wynikiem. Przyszły rok będzie rokiem spelniania kolejnych marzen podróżniczych! :)

Beata
Gość

To był niesamowicie długi i intensywny rok, w którym zdążyłam: wyjść z epizodu depresyjnego; wykończyć mieszkanie; zmienić (w sumie fajną) pracę na jeszcze ciekawszą, w której dużo się nauczyłam; rozprawić się z (w sumie fajną) relacją i w rezultacie ją zakończyć; olać rzeczy, które może i warto wiedzieć/potrafić, ale mnie nie cieszą i robić rzeczy, które może nie przynoszą jakichś wymiernych, namacalnych korzyści, ale sprawiają, że jestem szczęśliwa; zbalansować się psychicznie i fizycznie. Generalnie udało mi się stworzyć szczęśliwe życie, wiec na koniec roku mocno przybijam sobie piąteczkę i czekam na więcej!
Gratuluję sukcesów i wszystkiego dobrego na 2018 :)

mów_mi_Jakub
Gość

1. Zacząłem niesamowity projekt wraz z kolegą, który na codzień, porusza się na wózku inwalidzkim. Chcemy zdobyć Koronę Maratonów Polski! Pokonaliśmy już 4 z 5 maratonów. Ostatni do zdobycia w nadchodzącym roku.
2. Wywalczyłem awans i podwyżkę.
3. Podjąłem decyzje o zmianie zawodu, którą zacznę realizować w 2018r.

Patrycja
Gość

1. Nie mając nigdy do czynienia ze sportem zaczęłam regularnie chodzić na siłownię, wkręciłam się i podporzadkowałam temu życie. W lipcu 2017 doszłam do szczytu formy fizycznej, przy czym zgubiłam 12 kg. Nigdy nie czułam się tak pewna siebie.
2. Zakochałam się. Relacja ta zakończyła się kompletną katastrofą, ale był to ogromny przełom w moim życiu. Po raz pierwszy odkąd zostałam porzucona potrafiłam spojrzeć na mężczyznę jako na kogoś więcej niż kawał brodatego mięsa z penisem.
3. Zdałam zarówno sesję zimową jak i letnią w zerówkach jako jedna z nielicznych osób na roku.
4. Byłam na tak dobrej imprezie, że zasnęłam w nocnym próbując wrócić do domu.
5. Z całego roku wyciągnęłam wszystko co mogłam nie marnując czasu na spanie do południa, oglądanie seriali czy mało wartościowe znajomości.
6. Po raz pierwszy powiedziałam ” nie” i zamiast płakać zrobiłam awanturę.
7. Trzy razy byłam za granicą i tak jak postanowiłam rok temu nie spędzam sylwestra w domu. Jutro lecę do Hiszpanii.

Milka
Gość

1. Po 10 latach wróciłam do jeździectwa i zdałam brązową odznakę Polskiego Związku Jeździectwa. Nauczyłam się skakać i mam chrapkę na więcej. Chyba znalazłam, albo przeprosiłam się z pasją :)

2. Zbieram się po 8,5 latach związku, zrobiłam coś czego bałam się najbardziej wróciłam do kraju ze względu na związek, potem w rozsypce wróciłam do rodziców ( największy z lęków) i podpisałam umowę przedwstępną kupna mieszkania i najpóźniej w marcu 2018 znowu wyprowadzka. Feels good. Żyję, a stawiłam czoła największym demonom mojej głowy.

3. Przeżyłam romans życia w Lizbonie (narazie :) ).

4. Całowałam się z nieznajomym.

5. Zmieniłam pracę bo nie godziłam się na ‚takie’ traktowanie pracowników- dotyczyło to też bezpośrednio mnie i powiedziałam to wprost przełożonemu. Bardzo z siebie dumna byłam za asertywność i stanowczość.

6. Pierwszy raz poczułam że można lubić swoją pracę.

7. Wróciłam do salsy po 10 latach przerwy.

Rok 2017 był jak tornado. Wyrwał wszystko z korzeniami. Teraz lewituję nad ziemią. Jest świetnie.
Życzę Tobie Volant i Wam wszyscy czytający, żeby 2018 był tym czego Wam potrzeba!

ame
Gość

Kobieta uważa za sukces całowanie się z obcym facetem? To tak, jakbym ja za osiągnięcie traktował włączenie komputera xd

Milka
Gość

To zależy czy to coś dla Ciebie znaczy czy nie. Jakby włączenie komputera zmieniało coś w postrzeganiu życia/ świata/ ludzi/ albo było takim trochę symbolicznym rozgraniczeniem starego/ nowego sposobu myślenia to też uznałabym to za sukces XD zresztą pkt widzenia… bla bla

Magda
Gość

Też kupiłam mieszkanie i odbieram je w maju. Gratuluję :)

Michał
Gość

Rok 2017 był w pewnym sensie dla mnie przełomowy.
1. Zdałem przedwczesną sesję w pierwszych terminach, dzięki czemu przedłużyłem stypendium.
2. Zorganizowałem imprezę pożegnalną w mieszkaniu, przez które w ciągu nocy przewinęło się ok.70 osób. Większość do dziś wspomina, że była to jedna z najlepszych imprez i nakłania mnie do zrobienia kolejnej.
3. Wyjechałem na Erasmusa do Holandii.
4. Wyjątkowo dużo podróżowałem autostopem podczas mojej erasmusowej przygody i zwiedziłem prawie całą Holandię oraz kilka miast w Belgii.
5. Wybrałem się w podróż autostopem od Grecji przez Bałkany, Słowenię aż do Polski. Razem 12 krajów i wydałem ok 600zł przez dwa tygodnie zwiedzania.
6. Śpiewałem z Andreą Bocellim na jednej scenie jako chórzysta.
7. Kupiłem kolejną gitarę i w końcu zacząłem brać lekcje u profesjonalnego gitarzysty.
8. Zacząłem częściej komponować.
9. Byłem po raz pierwszy na warsztatach z gitary jazzowej.
10. Wygrałem ukulele :D
11. W miarę regularnie chodziłem na siłownię i przytyłem 8 kg.
12. Spróbowałem nowych dyscyplin: kickboxingu oraz salsy.
13. Osiągnąłem poziom C1 w angielskim.

Rok 2018 zapowiada się ciekawie. Cele i priorytety już ustalone, teraz tylko się ich trzymać.
Pozdrawiam i życzę wielu sukcesów w przyszłym roku!

Alfridd
Gość

No to ja też się pochwalę! 2017 w moim wykonaniu stanowi równowagę sukcesów i porażek, ale dziś się chwalimy, więc opowiem tylko o tych pierwszych.

1. Koło naukowe

W tym roku zakończyłem działalność w kole naukowym, w ramach którego grupa zapaleńców projektuje i buduje bolid wyścigowy, który ma startować w zawodach Formuła Student. W zeszłym roku udanie zadebiutowaliśmy na Węgrzech, a w tym roku czekały nas zawody we Włoszech i w Czechach.

Pod koniec lipca wraz z kolegami z koła naukowego wyjechaliśmy na zawody Formula Student Italy. W piekielnym upale i prażącym słońcu pracowaliśmy w pocie czoła, próbując doprowadzić bolid do kolejnych konkurencji. Niestety, nie zdążyliśmy wziąć udziału we wszystkich ze względu na problemy techniczne. Na szczęście uporaliśmy się w porę, aby wystartować w konkurencji Autocrossu (pojedyncze szybkie okrążenie), a następnie w wyścigu liczącym 26 okrążeń. W tym ostatnim zajęliśmy miejsce w drugiej dziesiątce, a w końcowym rozrachunku zostaliśmy sklasyfikowani w trzeciej dziesiątce lokacie w gronie ponad 50 zespołów.

Kolejne zawody – Formula Student Czech Republic – odbyły się na początku sierpnia. Mając w pamięci doświadczenia z Włoch uporaliśmy się z najbardziej palącymi problemami, dzięki czemu byliśmy w stanie wystartować we wszystkich konkurencjach. O ile w konkurencjach statycznych (Design, Cost, Business Presentation) zajmowaliśmy pozycje w drugiej dziesiątce, o tyle w konkurencjach dynamicznych wyszedł na wierzch nasz brak doświadczenia, gdyż nie byliśmy w stanie nawiązać walki z szybszymi bolidami. Wyciągnęliśmy jednak z tej lekcji wnioski, i w przyszłym roku obecni członkowie będą mieli spore pole do poprawy.

2. Praca zawodowa

Na początku roku rozpocząłem pracę na nowym stanowisku – młodszy konstruktor, awansując ze stanowiska technologa procesu. Po 7 miesiącach zniknął przedrostek “młodszy” a pensja wzrosła o 500 zł brutto. Początkowo przydzielane mi zadania nie były zbyt wymagające, ale z czasem stawały się one coraz trudniejsze, a zarazem ciekawsze i dające większą satysfakcję. Uczestniczyłem też w wielu szkoleniach, zarówno dotyczących kompetencji twardych, jak i miękkich. Przez minione 12 miesięcy zweryfikowałem moje wyobrażenia na temat pracy konstruktora i mam już pomysły, jak zamierzam dalej pokierować swoją karierą zawodową.

3. Język angielski

W lutym skończyłem przerabiać książkę z gramatyką angielską, dzięki czemu mogę z subiektywnie stwierdzić, że moja znajomość owego języka jest na poziomie zaawansowanym. W 2018 roku zamierzam potwierdzić swe umiejętności stosownym certyfikatem, a być może nawet dwoma (zaawansowany ogólny i angielski techniczny).

4. Język włoski

Kiedyś myślałem, że slogan “wystarczy 15 minut nauki języka dziennie” jest zwykłym chwytem marketingowym. Okazało się że nie – pod warunkiem że faktycznie nauka odbywa się codziennie. Dzięki aplikacji Duolingo (nie jest to reklama, jednak szczerze polecam) moja znajomość języka włoskiego znacznie się poprawiła, dzięki czemu w lipcu mogłem rozmawiać po włosku we Włoszech. W 2018 zamierzam ukończyć wszystkie lekcje w aplikacji, a następnie zamierzam zabrać się za literaturę włoską, filmy włoskie i lokalne spotkania przy kawie w języku włoskim.

5. Książki

Nie przeczytałem ich tyle, ile chciałem, lecz na szczęście każda z nich była warta przeczytania. Szczególnie dobrze czytało mi się książkę-wywiad Adama Parra z Rossem Brawnem “Rywalizacja totalna. Wojny za kulisami F1″: z jednej strony były szef zespołu Ferrari ujawnia kulisy F1, a z drugiej zawiera sporo wiedzy szczególnie przydatnej dla kierowników i osób zarządzających zespołem.

6. Wydarzenia

Co ciekawe, najfajniejsze dla mnie wydarzenie mijającego roku to… sylwester 2016, spędzony na zamku w Szkocji z grupą najbliższych przyjaciół. Spędziliśmy tam cały tydzień, i chciałoby się żeby ta beztroska i radość trwały bez końca. Nawiasem mówiąc, whisky smakuje niebywale, gdy się ją pije w szkockim zamku ;)

Patrząc na moje plany, wydaje się że 2018 rok będzie wy… ekhm, wyrzucony w kosmos, i już nie mogę się doczekać aby się pochwalić moimi sukcesami za kolejne 12 miesięcy.

Tobie Michale, oraz wszystkim czytelnikom bloga, życzę wszystkiego najlepszego w 2018 roku!

Magda
Gość

Duolingo jest extra. Uczę się codzienne francuskiego oprócz moich lekcji prywatnych :)

Zosia
Gość

Zakończyłam związek z osoba która mnie krzywdziła pomimo dużej miłości do niej.Pogodziłam sie ze śmiercią bardzo bliskiej mi osoby,może nie całkowicie ale w większym stopniu. Wreszcie stałam sie mniejsza bałaganiara i nie mam szafy na podłodze haha. Zaczęłam chodzic na siłownie,poki co wytrwale 4 razy w tygodniu i okazało sie to moja wielka pasja :)

Małgorzata
Gość

Moj rok zaczal sie strasznym wypadkiem mojego dziecka. Miesiac w szpitalu pózniej kontrole pobyty u specjalistów , dodam ze miesiac wcześniej rozstałam sie z chłopakiem moja mama trafiła do szpitala. Stres który mnie dopadł i depresja to wyczerpanie po tylu momentach który przezwyciężałam dla syna. Nie poddałam sie i walczyłam , odeszłam z pracy która juz nie sprawiała mi tyle frajdy zmieniłam branże i postanowiłam wszystko zmienić.Dziecko wyzdrowiało póki co na tyle ze mogło wrócić do przedszkola a ja dopiero teraz na koniec roku niespodziewanie znalazłam nowa milosc ;)

Małgorzata
Gość

;) ja tez mam nadzieje

Paulina
Gość

1. Po ponad rocznym pobycie w Rzymie przeniosłam się do Londynu
2. Znalazłam chłopaka, z którym tworze cudowny związek
3. Zapisałam się na korki z niemieckiego, chińskiego i francuskiego
4. Zaczęłam uczęszczać na terapie, która pomaga mi odzyskać stracone poczucie własnej wartości
5. Byłam 10 razy w podróży, w tym samotnej podrozy po Edynburgu i Hiszpanii
6. Przeniosłam się do Richmond – dzielnicy marzeń. Będę tam mieszkać już za tydzień!
7. Moja siostra jest szczęśliwa i uważam to za sukces tego roku
8. Byłam szczęśliwa – było i niechujowo i stabilnie :)

Jakub
Gość

Hej lubię to chwalenie :-)
1. Super impreza na 40 urodziny
2. Doprowadzenie do sprzedaży dwóch nieruchomości z ekstra zyskiem
3. Dzięki powyższemu przesiadka małżonki na lepsze auto – w końcu
4. Na moim blogu pojawiło się 30 tys gości
5. Udana operacja syna – fizycznie sukces lekarzy, mentalnie sukces relacji i wsparcia ojciec/syn.
6. Nauczyłem dzieciaki pływać
7. A córka w końcu nauczyła się mówić r i zwalczyła cholernie ciężki kompleks
8. W pracy kolejny udany i satysfakcjonujący rok
9. Zaangażowałem się w trzy różne indywidualne akcje charytatywne
10. Zagrałem z córką utwór muzyczny – ona klawisze ja gitara
11. Spędziłem mnóstwo czasu z dzieciakami i żoną
12. Zaliczyłem super koncert Pata Metheny we Wrocławiu

Kolejność przypadkowa :-)

Ckczm
Gość

To już trzeci rok z rzędu, kiedy dołączam do najdłuższej tradycji tego bloga. Nie wszystko udało mi się zrealizować ale uważam ten rok za udany:)
2017:
1) wydałem swoją pierwszą grę na Androida + stworzyłem stronę www , która ją promuje
2) dzięki solidnej pracy wywalczył em dużą podwyżkę na etacie
3) nauczyłem się dużo o ekonomii
4) poleciałem na wakacje marzeń do Meksyku skąd teraz do was piszę:)

Plany na 2018:
1) wydać grę na iOS i Android, która będzie zarabiać pieniądze
2) nauczyć się w końcu angielskiego na poziomie profesjonalnym i podstawy niemieckiego
3) mniej alkoholu i fast foodów a więcej sportu oraz zdrowego jedzenia

Życzę wszystkim udanego 2018 roku ! Dziękuję za tego bloga, który jest mi drogowskazem gdy o czymś zapomnę.

Iwona
Gość

1. Już lutym udało się bardzo okazyjnie znaleźć nowe mieszkanie (z poprzedniego i tak w lipcu musielibyśmy sie przeprowadzić. 2. W czerwcu zmieniłam pracę (po 2.5 roku nieudanych poszukiwań). Nie jest to praca w której chce spędzić wiele kolejnych lat, raczej poczekalnia na czas rozwinięcia u siebie znajomości j. ang. Wcale nie chciałam do tej firmy przechodzić (ze względu nas branżę) w końcu postanowiłam docenić swoje dotychczasowe doświadczenie, podałam taką stawkę jaką chciałam i taką dostałam (+ 75% poprzedniego wynagrodzenia). Lepsza kasa pozwoli mi dalej się rozwijać. 3. W wieku 32 lat dojrzałam do decyzji by jednak zrobić prawo jazdy;) Mam za sobą niezdane egzaminy praktyczne, ale liczę, że niebawem to ogarnę. 4. W sierpniu odwiedziłam pierwszy raz nasze polskie Mazury i również w sierpniu zakochałam się w Pradze.

nvm
Gość

Z tego roku wychodzę bogatszy o wiele różnych doświadczeń. Z tych mniej przyjemnych, dwa razy otarłem się o śmierć. Raz, gdy porwał mnie prąd strugowy/wciągający na morzu północnym. Jednak nie wpadłem w panikę. Starałem się płynąć prostopadle do niego a w wydostaniu się pomógł mi mój brat (de facto mnie uratował). Drugi raz na drodze ekspresowej, gdy kierowca włączający się do ruchu nie zauważył mnie, w skutek czego mój samochód odbił się od jego auta, po czym drugim bokiem od drugiego samochodu. Wtedy również nie spanikowałem, tylko zjechałem na pobocze. Z tych bardziej przyjemnych, miałem chyba najlepszą relację z płcią przeciwną od lat i chociaż teraz nie jesteśmy razem wyszedłem z tego związku lepszy a i nauczyłem się nie odczuwać niedosytu podczas życia w pojedynkę . Oddałem swoją pracę inżynierską (obrona w przyszłym roku). Poprawiłem się w dwóch językach obcych, w tym w rosyjskim, dzięki czemu pierwszy raz w życiu napisałem kartkę świąteczną cyrylicą :-). Zacząłem pierwszy raz w życiu inwestować, najpierw na Newconnect, potem część w kryptowalutach. Dzięki temu zaangażowałem się w rozwój zdecentralizowanej wyszukiwarki internetowej i poznałem wiele wartościowych osób. Co jednak najbardziej mnie cieszy, ostatni okres roku przeżyłem zdobywając doświadczenie w pracy, którą zawsze chciałem wykonywać. Część z tych rzeczy nie wydarzyłaby się, gdyby nie „Piąty poziom” oraz ten blog, za co @Volant serdeczne dzięki.

Katy
Gość

1. Zaczęłam regularnie biegać, ukończyłam bieg górski na 34km, a w kolejnym roku planuję maraton i kolejne biegi górskie
2. Zaczęłam się uczyć programowania, docelowo zamierzam zmienić branże na IT
3. Rozwinęłam swoje umiejętności zawodowe w obecnej pracy
4. Rozwijam swoje umiejętności personalne, komunikację
5. Byłam kilkukrotnie za granicą, w tym odwiedziłam kraje w których jeszcze nie byłam
6. Dwukrotnie pojechałam sama za granicę, chciałam się przekonać jak to jest, i jest całkiem spoko :)
7. Odłożyłam trochę oszczędności, zamierzam to kontynuować

To chyba tyle :)

Shel6by
Gość

Przez ostatnie 2/3 lata siedziałem cicho, tym razem jednak się pochwalę

1. Był to niesamowity rok pod względem zawodowym. Wiele się nauczyłem,
podwoiłem zarobki. Jest wspaniale, choć tak naprawdę cały czas jest to budowanie
solidnych fundamentów pod większe rzeczy.

2. Moje podejście do życia znacznie się zmieniło. A wszystko to w dużej mierze,
dzięki wspaniałej kobiecie którą poznałem w tym roku.

3. Rok 2017 to także rok, nowych zainteresowań, wiele ciekawych zajawek w które się
zagłębiłem i w których obszarze postanowiłem się rozwijać. Sztuczna Inteligencja,
Data Science, czy ogólnie nauka – it’s the way to the future ;)

4. Choć mijający rok był wspaniały, jestem świadomy że duży wpływ miała mrówcza praca
na wielu płaszczyznach, którą wykonałem we wcześniejszych latach.

Nadchodzący 2018 rok, będzie bardzo pracowity i aktywny, wnioski wyciągnąłem, piłę
naostrzyłem. Wiele planów mam w głowie, muszę je tylko przelać na papier ;)

Powodzenia i sukcesów w 2018 wszystkim życzę!

PAT
Gość

Podsumowanie 2017:
1. Relacja z facetem, którego samo obserwowanie powoduje u mnie łzy wdzięczności
2. Rozpoczęcie drugich studiów (Fotografii) na uczelni marzeń (jestem w 9 szczęśliwców z setek)
3. Wynajęcie pierwszej nieruchomości z zyskiem 10%
4. Przygotowanie do kupna drugiej
5. Silny rozwój w kierunku swojej pasji (Foto): stworzenie strony i portali społecznościowych, ustalenie celów i drogi, dwie foto-wystawy.
6. Zaprogramowanie swojego życia tak, by nie musieć (tylko chcieć) pracować i mieć czas (na wszystko)
7. 5 podróży, w tym jedna solo o czym marzyłam od lat
8. Stworzenie paczki wspólnie wspierających się ludzi
9. Śmierć taty, co było ciężkim doświadczeniem ale nauczyło mnie czerpać z życia max, kochać i żyć odważniej
10. Odziedziczenie wspaniałego domu w górach, w otoczeniu natury
11. Lepsze poczucie siebie w ciele, rozkwit kobiecości, dbanie o ciało, większa pewność siebie
12. Osiągnięcie wewnętrznego spokoju, stabilność, dystans i wolność od własnych myśli to najpiękniejsze czego udało mi się nauczyć

Plany na 2018:
1. Wykończenie domu i wspólne zamieszkanie z moim ukochanym
2. Przejście na indywidualny tok studiowania żeby móc mieszkać w górach a wciąż mieć możliwość szkolenia się w kierunku swojej pasji
3. Stworzenie własnej pracowni z ciemnią fotograficzną oraz wydanie pierwszej foto-książki
4. Kupno drugiej nieruchomości pod inwestycję z zyskiem nie mniejszym niż 10%
5. Przyjaźń damsko-damska
6. Większa systematyczność w ćwiczeniach oraz zdrowym odżywianiu się
7. Jeszcze więcej czasu na spacery, książki i refleksje
8. Podróż na Malediwy i zobaczenie na żywo świecącego planktonu!

M.G
Gość

W tamtym roku napisałem ci że zrobiłem duży postęp w swoim życiu i na pewno pochwalę się. Odpowiedziałeś mi że czekasz.Potem zrobiło mi się głupio, ponieważ w rzeczywistości nie było konkretów.
W głównym rozrachunku zrezygnowałem z „chwalenia się” na twoim blogu i zamknąłem swój rok 22 października odcinając się od rodziców i wyprowadzając się do Niemczech.
Aby przedstawić wam jak się zmieniłem to pokrótce:
- Mając 22 lata mieszkałem wciąż z rodzicami i nie robiąc nic.
- Byłem z kobietą, która mi nie pasowała, oraz miała 50kg nadwagi(swoją drogą ze 110 zrobiła 70 oraz przebiegła 24km, więc kłaniam się i podziwiam)
- Wcześniej także byłem z kobietą, która bardzo odstawała od reszty
- Szczeniacka pyskówka, problem z logicznym myśleniem
- Kompleks niższości(doskwierający od dzieciństwa)
- Kompleks ofiary (?) – zawsze tam gdzie byłem w pewnym momencie robiłem za tego klauna.
- Brak wytrwałości w jakiejkolwiek pracy
- Sądziłem że mi się coś należy
- Zero sukcesów, milion porażek, za wszystko za co się brałem. Nawet na siłowni.
- Żyłem youtu’bem, blogami, serialami, czyli całą marketingowa papka.

Kiedy wyprowadzałem się z domu miałem jedną walizkę ciuchów i brak znajomości języków oraz dyplomów. Bardzo szybko dostałem szmatę do kibla ale miałem wybór. Wrócić się, bić się z rodzicami czy wziąć się porządnie za robotę.
Więc z czego jestem dumny w tym roku?

Język niemiecki:
Od Grudnia 2017 przez pięć miesięcy chodziłem na darmowy kurs języka niemieckiego do prywatnej szkoły. Codziennie od godziny 7.00 do 13:15 na 5 godzin poznając ludzi i próbując cokolwiek powiedzieć.
Dzięki szkole mam kolegów z Brazylii, Turcji, Węgier, Rosji, Ukrainy, Chin, Korei. Naprawdę poza ogarnięciem poziomu pomiędzy B1 a B2 zdobyłem bardzo wiele ciekawych informacji o życiu w innych Państwach oraz poszerzenie horyzontów.

Wynajmuję mieszkanie:
Niespodzianka dla wszystkich, którzy mnie znają. Kaucja opłacona, rachunki na czas, jedzenia nigdy nie brakuję, udało mi się także kupić wszystko, to co mieszkanie powinno mieć. Teraz już wiem jak ważne jest łóżku a nie dmuchany balon. Jak fajnie jest mieć garnki, sztućce, stół, kuchnie, narożnik, zasłony, pralkę, półki, szafki, no wszystko. Ciężka sprawa.

Ogarnięcie życiowe:
już wiem jak to jest żyć za 500e. wiem jak łatwo jest także wydać kasę, oraz to jak ważne jest poczucie bezpieczeństwa. Że warto powiedzieć ,”Nie, nie mogę cie odwieść do domu, to tylko problem dla mnie”. Przyznać się do tego, że potrzebuje się miłości, zrozumienia, posiadania ładnych ciuchów, fajnej fryzury. Kolegów. Powiedzieć, że jest się samotnym.
Nie starać się być śmiesznym, traktować ludzi tak samo jak oni mnie traktują bądź szczerze powiedzieć komuś to co się o nim myśli. Nie dać sobie wejść na głowę przede wszystkim.
Idąc przez miasto nie patrzyć się na tych wszystkich ludzi i zazdrościć że oni wszyscy mają to czego ja nie mam.
Wstawałem codziennie przez cały rok o 3:55 i brałem się za pracę i szkołę. Naprawdę z poświęceniem, wiedziałem że potrzebuje ciężkiej pracy nad sobą aby cały ten syf uporządkować i mam świadomość że to będzie jeszcze sporo trwało.

Jasno określone cele:
Działałem jak snajper i odkryłem że poza pracą i szkołą posiadam jeszcze sporo energii i czasu aby rozwijać się. Kiedy kładłem się spać, usypiałem w sekundę. Dzięki temu czuję, że posiadam moc. Mogę zmienić naprawdę dużo.

Zakochałem się, Zamieszkałem z dziewczyną:
Spodobała mi się od momentu kiedy zapisała się na kurs języka niemieckiego.
Dzięki temu że jesteśmy razem mamy wielkie możliwości, które wykorzystujemy. Nie jest polką, dlatego uczymy się sporo razem a jako hobby, uczę się koreańskiego :)

Kocham swoich rodziców:
Zrobiłem ogromny pierwszy krok przełamując swoje głupie przekonania i lody. Pomogłem tak samo mojej mamie i tacie. Nawet objąłem ojca.
Dzięki temu odkryłem poczucie bezpieczeństwa, że nawet gdyby… mam rodziców. W przeciągu dwóch miesięcy robiłem się spokojniejszy niż przez całe moje życie.
Dzięki temu, rodzice robili mi paczki, nawet tato, przyjechał do mnie do domu tylko po to aby mi paczki od mamy dać.

Widzę jasno określoną przyszłość:
Umiem niemiecki wystarczająco dobrze aby w 2018 skończyć b2 i przejść na c1. Zacząłem uczyć się także angielskiego.
Posiadam niezły komputer(tato ukrywał taki skarb). Biurko już zostało zamówione z Ikei i pierwsze obróbki zdjęć, tworzenie stron mam za sobą. Musiałem cały rok czekać aby zacząć uczyć się programowania na serio z prawdziwym sprzętem. To jest moja przyszłość. Jeszcze rok temu nie byłem niczego pewien. Teraz wszystko co robię to wiem dlaczego.

Fundamenty:
Posiadam je ale o tym za rok.

Myślę że starczy, nie chcę robić ściany notatek o sobie. Dziękuję Volant za wszystko, w tym roku, przeczytałem twojego bloga od deski do deski po raz drugi raz. W jednej i tej samem kawiarni o tej samej porze. Tak bardzo zależało mi na zmianie i tak wierzyłem tobie jako blogerowi, że ze wszystkiego zrezygnowałem. Jedyna osoba, która czytam to ty i jedyna osoba, które ufam bez granicznie to JA.

Sławomir
Gość

Też zacząłem stosować metodę podsumowania minionego roku oraz celowania w nadchodzący. Rok 2017 minął mi tak szybko, że nawet się nie obejrzałem, a już się skończył. :P To była seria wzlotów i upadków, ale po każdym upadku podniosłem się z kolan. I choć los znowu wrzucił mnie na rollercoster emocjonalny to udało się dojechać do końca ;) Co do celów i marzeń jakie udało mi się zrealizować w tym roku to:
1. Dostałem pierwszą poważną pracę po studiach z wynagrodzeniem jakie sobie zażyczyłem.
2. Poźniej dostałem jeszcze podwyżkę na zachętę za rzetelną pracę.
3. Podróżowałem po Europie: Praga, ViaBaltica Trip:Litwa, Łotwa, Estonia(białe noce są piękne :D )
4. Z racji pasjonowania się kulturą Hip – Hop napisałem kilka kawałków,( miała być cała płyta 12 kawałków-przechodzi na 2018 :) ) nagrałem je w studio. Z zaprzyjaźnionymi ziomkami kręcimy wspólny teledysk.
5. Zacząłem ostro trenować street workout i okazał się on moją wielką pasją. Nauczyłem się robić kilka nowych elementów i zyskałem bardzo dużo siły,
6. Konsekwencją tego było zredukowanie tkanki tłuszczowej do minimum dzięki czemu mam satysfakcjonującą mnie sylwetkę.
7. Nauczyłem się gotować kilka nowych potraw i odkryłem wiele kulinarnych myków. Smacznie !
8. Wreszcie odważyłem się ruszyć na inny kontynent niż Europa. 22 grudnia wróciłem na święta z fantastycznej podróży do Marakeszu. Afryka jest piękna, Maroko jest niesamowite – zdecydowanie polecam.
9. Po 27 latach pierwszy raz w życiu odwiedziłem Morze Bałtyckie i to nawet 2x :D
10. Zostałem wolontariuszem Szlachetnej Paczki oraz darczyńcą równocześnie co nauczyło mnie jeszcze bardziej doceniać to co mam i sprawiło, że nabrałem większego szacunku do siebie oraz bliskich mi osób.
11. Przebiegłem z ukochaną dziewczyną bardzo dużo km, mam nadzieję, że choć trochę pomogłem jej rozwinąć pasję biegania.
12. W 2015 roku poznałem(tak czuje) miłość swojego życia.Wtedy też oznajmiłem jej że ją kocham. Wiedziałem co znaczą dla mnie/nas te słowa: nigdy nie zniknę z Twojego życia będę przy Tobie aż do śmierci i zawsze możesz na mnie liczyć. Niestety nasza relacja z różnych przyczyn nie ułożyła się po mojej myśli. Rok 2017 był rokiem wielu wspólnych chwil na tle koleżeńskim/przyjacielskim i pokazał mi że mogę kochać tę dziewczynę nie oczekując niczego w zamian. Bezwarunkowa miłość istnieje ! :)
13. Przeczytałem 5 albo 6 książek – mój rekord.
14. Zwalczyłem swój największy kompleks związany z jazdą samochodem. Odkąd zdałem prawo jazdy nie jeździłem 7 lat. W tym roku postanowiłem położyć temu kres, dostałem od brata stary samochód i z marszu przejechałem 130 km :D Okazało się, że bardzo lubię jeździć i nie spowodowałem żadnej kolizji. Niestety dziś zezlomowałem starą „żabcię” i rozglądam się za nowym pojazdem ;)
15. Po 27 latach pierwszy raz w życiu leciałem samolotem :)
16. Kupiłem sobie rower – wróciłem do pasji z dzieciństwa.
17. Pierwszy raz sam poszedłem w góry. Okazało się, że potrafię przeżyć sam ze sobą.
18. Nauczyłem się trochę lepiej kontrolować swoją wrażliwość i emocjonalnego wariata, który we mnie drzemie.

O hurwa! Dużo tego wyszło :P Jeśli to przeczytaliście jesteście wielcy ! :D Ja przeczytałem wszystkie komentarze i serce urosło :) To motywujące, że jest tyle osób, które mają świadomość tego, że życie jest krótkie, ulotne i żyje się tylko raz! Wszystko jest w naszej głowie! Cały świat, a nawet więcej!
Pozdrowienia i dużo serdeczności w 2K18 :) W 2018 będzie jeszcze więcej spełnionych marzeń! :)Siła z Nami ! :)

Kornel
Gość

Slub (sam nie wierze;)), kipno wymarzonego auta, zmiana pracy, kupno gramofonu, zorganizowanie wigilii dla calej rodziny, jazda syrenka, mocne ograniczenie palenia. Na nastepny rok planuje wiecej silowni, zero palenia, wiecej seksu z malzonka hehe, byc moze zakup nieruchomosci pod wynajem, wiecej ksiazek, wspolnych wieczorow przy winylach, dbania o zdrowie oraz o relacje z najblizszymi i wreszcie dluzszych wakacji niz jeden tydzien:)

Maćko
Gość

Byłem na czterech kontynentach, oświadczyłem się dziewczynie i pierwszy raz doszedłem do sześciocyfrowej kwoty na koncie bez brania kredytów. Najlepszy rok życia.

Emilia
Gość

Przebiegłam półmaraton, a pól roku później dowiedziałam się, że muszę zawiesić na trochę sport. Potem podjęłam kolejną decyzję o rezygnacji „ku zdrowiu” i jakieś dwa tygodnie temu rzuciłam pracę, która wysysała ze mnie energię. W nowy rok chodzę z dużą ilością wolnego czasu na zajęcie się sobą i zdecydowanie co właściwie chciałabym robić. To plus choć wiem, że wiele osób nie rozumie mojej ostatniej decyzji. Ale nie przejmuję się, bo półmaratonu też nie rozumieli.

Mala
Gość

Dobrze , Wiec teraz czas na chwalenie się! :)
W pierwszej części 2017 roku sporo czasu poświęciłam na wolontariat
W maju zdałam matury z całkiem dobrymi wynikami
Dokladnie 1 dzien po zdaniu matury spakowalam sie I wyprowadzilam sie z domu, w ktorym moi rodzice znecali sie nade mna psychicznie przez 19 lat
W czerwcu zaczelam pracowac Poza Polska
We wrzesniu doszla nauka w college w czasie wolnym od pracy
W grudniu zaliczylam swoj pierwszy semestr
2017 byl przelomowym rokiem, uwolnilam sie przynajmniej fizycznie z malego, toksycznego domowego piekielka . Psychicznie nadal daleko mi do wolnosci, miewam dni kiedy Jestem Pelna wiary w lepsze jutro, sa niestety tez dni kiedy maly drobiazg,niepowodzenie wpedzaja mnie w dola.. nadal mam bezsenne noce..
mam nadzieje ze 2018 bedzie przynajmniej spokojny I stabilny
Szczesliwego Nowego Roku!!

Olek
Gość

Zabrzmię jak niesamowity chwalipięta, ale to zdecydowanie najlepszy rok w moim dotychczasowym życiu. Bardzo dużo pozytywnych zmian oraz sytuacji, które pomogą mi w dalszym spełnianiu celów.

1. Skończyłem mgr, słysząc na koniec od prowadzącego profesora wyrazy uznania, których nie usłszałem wcześniej od niego ani razu przez całe studia.
2. Wyprowadziłem się od rodziców do wynajmowanej tylko przeze mnie kawalerki.
3. Podniosłem średnią zarobków na tyle, że nie muszę już myśleć o pieniądzach w życiu codziennym (chyba, że w kontekście taktyk na osiągnięcie jeszcze większych dochodów).
4. Kupiłem w końcu porządny sprzęt muzyczny (jestem z zawodu muzykiem), co zniosło wiele ograniczeń.
5. Usłyszałem szczere wyrazy uznania od bardzo wpływowej w moim świecie zawodowym osoby.
6. Zostałem zaproszony do ws]ólnego projektu przez człowieka, który jest od 10lat moim idolem i który wiele lat temu pokazywał mi podstawy tego, co teraz już umiem całkiem dobrze robić.
7. Nabyłem dużo nowych doświadczeń w relacjach z kobietami. Parę zaskakujących sytuacji, które bardzo mnie uszczęśliwiły i myślę, że rozwinęły moją samoocenę.
8. Dotrzymałem postanowienia, które pokazało mi, że nie jest tak źle z moją silną wolą.

9. Chyba najważniejsze.
Udowodniłem sobie i wielu ludziom, że podążenie za pasją jaką jest muzyka wcale nie musi się wiązać z pustym portfelem, wręcz przeciwnie. Na dodatek pozwala się spełnić człowiekowi bardziej niż praca ‚z przymusu’, wykonywana jedynie dla pieniędzy.
Z podniesioną głową mogę teraz stanąć przed osobami, które mówiły ‚nie rzucaj politechniki, nie idź na akademię muzyczną, jesteś głupi, robisz źle; będziesz klepał biedę’ (dużą część z tych ‚porad’ mam zachowanych w formie pisanej, więc teraz mam do czego się odnosić).
Spora część ludzi, którzy mówili mi te teksty dziś zarabia mniej niż ja i często narzeka na swoją pracę, która nie jest spełnieniem ich marzeń.

Przemek
Gość

Dziękuję za wpis. Także napiszę moje osiągnięcia w tym roku:
1. Zrobiłem prawo jazdy do połowy, do wiosny 2018 roku chcę zdać całkowicie
2. Odbyłem kurs sternika motorowodnego
3. Poprawiło się u mnie z kobietami, byłem najbliżej związku z dziewczyną która mi się na prawdę podoba… idzie w dobrym kierunku
4. Nauczyłem się pływać
5. Siłownia i bieganie stała się dla mnie codziennością i kocham to robić
6. Od wiosny 2017 roku stosuję dla zdrowia zimne prysznice i regularnie morsuję
7. Prawie codziennie czytałem po 1 godzinie różne wartościowe logi i książki
8. Stworzyłem od sierpnia 2017 roku swój blog na rynek PL i USA i sprzedałem 3 moje pierwsze ebooki :)
9. W moich usługach utrzymałem podobny satysfakcjonujący mnie ruch, na klientów całe szczęście nie mogę narzekać :)
10. Wprowadziłem jeszcze lepszą dietę na co dzień niż była rok temu
11. Zbudowałem swoją grupę mastermind, która niestety się posypała później
12. Odbudowałem relację z ważną dla mnie przyjaciółką i poznałem kilka fajnych osób wartościowych

To był ciężki rok, ale na pewno wzmocnił mój charakter jeszcze bardziej.
Jak sobie coś jeszcze przypomnę, to będę dopisywał :)

Achim
Gość

Hej Volant,
Chętnie się pochwalę, to faktycznie świetna tradycja :) ten rok był świetny, ale też dość trudny dla mnie. Odniosłem porażki, ale zaznałem też sukcesów i w ostatecznym rachunku powinienem być zadowolony.
1. Zakochałem się. Może to głupie uważać samo poczucie do kogoś afektu za sukces, ale obawiałem się, że nie mam już tego w sobie. Przy okazji dowiedziałem się jak mocne potrafią być moje uczucia. Niestety, nic z tego nie wyszło i dość długo i mocno to przeżywałem, ale liczę, że jednak w przyszłości to mi pomoże.
2. Nowa praca – nowy kraj, nowe wszystko. Dostałem nową pracę, przeprowadziłem się do nowego kraju. To trudne doświadczenie ale myślę, że było i będzie warto. Wciąż się uczę nowych rzeczy, nabywam nowe umiejętności, poznaję nowych ludzi. Zarabiam też o wiele więcej :)
3. Nie osiągnąłem wielkich wymarzonych sukcesów sportowych, ale jestem zadowolony ze swojej postawy. Wygrałem dość sporo walk. Wystartowałem w mistrzostwach Polski i Danii, i choć nie zdobyłem medalu, nie mam się czego wstydzić. Myślę, że jeśli tylko zdrowie pozwoli to w przyszłym roku będzie lepiej.
4. Dojrzałem. Chyba już tak całkiem, widzę w sobie zmiany, jestem bardziej samodzielny i odpowiedzialny.

Tak po krótce to wszystko. Były też mniejsze sukcesy, ale były również porażki, do których trzeba się przyznać. Największą jest moje rozstanie, a potem nieumiejętność poradzenia sobie z nim i własnymi uczuciami.

Dzięki Volant za kolejny rok. Muszę przyznać, że uwielbiam tu zaglądać.
Powodzenia w tych trudnych i pięknych chwilach! :)

Ania
Gość

hej :)
Ja nie umiem jeszcze ocenić 2017, był całkiem niezły, ale nie przełomowy.. z drugiej strony nie każdy rok może być przełomowy nieprawdaż ? Z plusów : spełniłam kilka marzeń (skok ze spadochronem, eurovolley), w sporcie (zupełnie amatorskim) był to mój najlepszy sezon ( z sześciu które mam za sobą), spędziłam dużo dobrego czasu z bliskimi mi osobami, cieszyłam się tym jak nigdy. Jednak nie nastąpiło to czego pragnęłam najbardziej.. miałam poznawać ludzi, otworzyć się, próbować nowych rzeczy.. PO tym roku moja twarda skorupka trochę zmiękła, trochę się może nawet pokruszyła.. ale dalej jest i daje o sobie znać, codziennie. Może 2018 będzie tym przełomowym rokiem w którym się z niej uwolnię, bardzo bym chciała. Pozdrawiam Cię gorąco i Życzę dużo zdrówka tobie i rodzince :) bo jak ono będzie to z resztą sobie jakoś poradzimy nie ?

Sylwia
Gość

To i ja się pochwalę;-)
1. Po raz pierwszy poleciałam na wakacje za granicę (na Kretę) i były to najlepsze wakacje w moim życiu;-)
2. Zapisałam się na kurs tańca, samoobrony i medytacji.
3. Przeczytałam 17 książek. ( Większość to te, które poleciłeś w swojej zeszłorocznej liście. W związku z tym mam prośbę, abyś udostępnił ponownie taką listę. Nawet jeśli są to głównie książki, pomagające Ci w zawodzie pisarza – sama też próbuję pisać – więc chętnie skorzystałabym z twojej rady, co do wyboru odpowiednich lektur. I najważniejsze – książki, które polecałeś w poprzednim roku naprawdę były świetne, a sama lista bardzo motywująca;-)
Wszystkiego najlepszego w nowym roku;-)

kubansky
Gość

Hej Sylwiu, najlepszego w nowym :)
Ktorej liscie ksiazek, nie moge znalezc w szukajce ?

Sylwia
Gość
Dawid
Gość

Pierwszy raz się tutaj wypowiadam, ale mam nadzieję, że będę chwalił się co roku :)

Podsumowanie 2017 – ogólnie uważam, że to był bardzo udany rok :)

1. Zaręczyłem się i przygotowuję się do ślubu w 2018.
2. Odbyłem dwie podróże zagraniczne z czego jedną do USA spełniając marzenie podróżnicze swojego życia
3. Od początku roku nowa praca z lepszymi zarobkami. Niestety nie jest dla mnie satysfakcjonująca, więc celem na 2018 jest ją zmienić.
4. Zacząłem prowadzić szkolenia w swojej branży i odkryłem, że mega to lubię i sprawdzam się w tym.
5. Finansowo też dobrze :)

Cele 2018

1. Rzucić palenie
2. Opanować angielski przynajmniej na poziomie B2 (aby móc swobodnie rozmawiać, czytać internet i oglądać filmy po angielsku)
3. Nie wziąć żadnego kredytu i systematycznie spłacać obecne.
4. Uruchomić bloga
5. Więcej sportu
6. Uruchomić własny biznes szkoleniowy :)

Jakub
Gość

Początkowo miałem się nie udzielać ale widząc tylu zmotywowanych ludzi dla których rok 2017 był przełomowy też się pochwale i może zmotywuje to do działania innych.
W 2017 roku skończyłem dopiero 19 lat i nie pochwale się kwotą 7 cyfrową na koncie ale patrząc, że dostałem się na jedne z najlepszych studiów w naszym kraju coraz bardziej zaczynam się to tego celu zbliżać.
W końcu zacząłem poważną naukę programowania, spotkałem wiele wspaniałych dziewczyn które motywowały mnie do pracy nad sobą, poprawiłem swój wygląd, ograniczyłem używanie laptopa i internetu do zabijania czasu.
A to wszystko w dużej mierze dzięki „Piąty Poziom” i „Sexcatcher”, robisz świetną robotę Volant!
Życzę wszystkiego dobrego w nowym roku i czekam z niecierpliwością na twoją nową ksiażkę!!!

EntropySphere
Gość

Zmiana pracy na taka, ktora nie tylko daje kase, ale zabiera mniej czasu i pozwala robic to co mnie interesuje.
Przeprowadzka na 17 pietro z widokiem na morze – zawsze chcialem ogladac statki o wschodzie slonca.
5 konwentow fantastycznych zaliczonych plus powrot do tego co zawsze lubilem.
Poswiecenie czasu corce tyle ile moge tak zeby ona chciala spedzac go ze mna jak najwiecej.

Najlepszego w 2018!

wpDiscuz