My jesteśmy tacy łatwi, a większość kobiet i tak nie potrafi nas poderwać.

Najczęściej faceci uwodzą równie nieudolnie co kobiety. Nie zrażają ich błędy kobiet, bo sami popełniają ich więcej, a taka para wygląda jak ślepcy, złośliwie podstawiający sobie nogi, licząc że  w ten sposób, jakimś cudem pójdą do łóżka. Niestety trudniej jest w przypadku atrakcyjnych kobiet i wartościowych mężczyzn, którzy mają ograniczoną tolerancję na bzdury i wyższe oczekiwania. Kobiety nie potrafią uwodzić, a ja nie zamierzam obwiniać za to wychowania wśród starych panien ani niczego innego, bo to ludzie wybierają jacy są – za to wolę przemówić wam do rozsądku. Odpowiedzialność za relacje ciąży też na was – moje drogie, równouprawnione kobiety.


Facet się nie domyśli!


Jeśli zakładasz, że wiemy co masz na myśli i co chcesz osiągnąć swoimi zachowaniami to lepiej weź łopatę i zakop się w lesie. Większość facetów nie wie co znaczą wasze powłóczyste spojrzenia i seksowne wyginanie ciała. Brzmi to jak kpina, ale tak właśnie jest. Kiedy na randkę ubierzesz się w szpilki i spódnicę, to część z nich pomyśli, że miałaś ważne spotkanie w pracy. Większość facetów jest upośledzona socjalnie jakby była wychowywana przez wilki i żywiła się korą z drzew, ale to dlatego, że my lubimy bezpośredniość, a nie owijanie w bawełnę. Nie wszyscy tacy jesteśmy ale na wszelki wypadek zakładaj, że dotyczy to KAŻDEGO z nas.


Bądź ze sobą szczera.


Nie oszukuj się, że dałaś mu numer żeby przejrzeć kronikę piłkarską. Zaakceptuj, że to naturalne że podobają ci się mężczyźni. Z drugiej strony bądź też świadoma, że kiedy idzie coś nie tak, to nie ma sensu ciągnąć tego dalej. Wyjdź i szanuj swój czas.

Gierki zostaw na spotkanie z seniorami w domu starców. Wszystkie zachowania w stylu: „Nie zrobię tego, bo on pomyśli wtedy coś tam” albo „Będę udawać wredną sukę, żeby bardziej się postarał” odrzuć jak najdalej. Kiedy tak się zachowujesz, jesteś dla nas laską, która woli manipulować innymi, niż cieszyć się życiem, a nikt nie marzy o poznaniu manipulantki.

Oczywiście nie dotyczy to każdego przypadku, bo flirt sam w sobie jest fajny, pod warunkiem że znasz umiar. Jeśli go nie znasz, to stawiamy cię na równi z kosiarką do trawy, ludźmi w brązowych swetrach w romby i grubaskami, które mieszkają same z kotem, więc dopóki ci zależy odpisuj na SMS-y, odbieraj telefon i nie kłam, że się spóźniłaś, bo jesteś bardzo zapracowana, podczas gdy pół dnia spędzasz na fejsbuku.


Zwracaj uwagę na swoje emocje, a nie zasady.


Mama, babcia i ciocia na pewno chciały dobrze ale swoimi zasadami bardziej ci zaszkodziły niż pomogły. Jeśli patrzysz na nie i myślisz, że są nieszczęśliwe, zasuszone jak mumie i pozbawione emocji to pomyśl, że to właśnie dzięki tym genialnym zasadom.

– Nie piszę/nie dzwonię pierwsza
– Nie przyznaję się do błędów
– Nie idę do łóżka na pierwszej randce
– Nie płacę za siebie
– …

Jeśli właśnie takie są twoje żelazne zasady to dodaj do nich jeszcze:

– Każdego dnia jestem samotną idiotką i nikt mnie nie chce.

Ważniejsze od sztucznych zasad jest to czego chcesz. Jeśli czegoś chcesz, przestań udawać że jest inaczej.


Przestań się bać, że wyjdziesz na łatwą.


„Nie zadzwonię, bo co on sobie pomyśli”, „Za szybko się całowaliśmy!”, „Dziewczyna nie powinna tego robić.”

To źródło większości twoich problemów. Tak bardzo dbasz o swoją opinię, że ze strachu odrzucasz wszystkie czynności, które są zdrowe, budzą emocje i pokazują twoją kobiecą stronę. Wszyscy boją się odsłaniać własne uczucia i pragnienia, bo wtedy zaczyna się je oceniać ale kiedy się ich nie pokazuje, nie żyje się naprawdę. Bądź odważna.

Oczywiście są faceci, którzy faktycznie pomyślą, że jesteś łatwa albo zarumienią się jeśli powiesz im o liczbie swoich kochanków ale:

– nie ma ich wielu
– są to totalne pizdy, którym i tak by nie stanął przy żadnej kobiecie.

Rozluźnij się.


Zapomnij o swoich kompleksach. Zrozum, że nie byłoby nas z tobą gdybyś nie była dla nas atrakcyjna, więc weź głęboki wdech, uśmiechnij się i poczuj się ze sobą dobrze. Wszystkie gesty, w których zasłaniacie fragmenty swojego ciała, naciągacie na siebie kołdrę, usiłujecie gasić światło albo wstydzicie się tego jak bardzo jesteście mokre, wyglądają słabo i przejdą jedynie na Oazach, bo jest to proroctwo beznadziejnego, wstydliwego seksu.


Bądź otwarta na propozycje.


Potrzebujemy siebie. Mamy swoje pragnienia i fetysze. Ja, ty, twoi rodzice, sąsiedzi i koleżanki. To jak traktujemy cię w łóżku, stole w kuchni albo na dywanie nie oznacza braku szacunku. Nie udawaj oburzenia jeśli nazwiemy cię suką, dziwką lub kurwą ani jak będziemy chcieli ciebie wyruchać, pieprzyć i pierdolić. Ssiemy wasze sutki, liżemy cipki, odbyty, pachy i pachwiny, gryziemy pośladki i całujemy szyję nie dlatego, że musimy albo „tak wypada” tylko dlatego, że chcemy was w całości. Wasze ciało jest integralną częścią was i my to wiemy. Nie zdziw się więc jeśli zechcemy żebyś zrobiła nam loda, jak zechcemy wsadzić ci kutasa w dupę ani kiedy podczas seksu będziemy używać różnych przedmiotów lub będziemy bić cię po tyłku pejczem. Później cię przytulimy aż zaśniesz w naszych objęciach ale wcześniej chcemy się spełnić. Ty też tego chcesz.

Nie mówię, że będzie tak wyglądał wasz pierwszy stosunek ale bądź gotowa na to co przyjdzie później. Seks jest jednym z najlepszych przeżyć i nie ma sensu się ograniczać. Pamiętaj też, że człowiek dąży do zaspokojenia każdej swojej potrzeby. Jeśli nie będzie mógł zrobić tego z tobą, zrobi to z kimś innym.


Pozostają jeszcze dwie rzeczy, których nie napisałem wyżej ale to dlatego, że uznałem je za oczywiste.

Atrakcyjność. Zakładam, że większość kobiet, które przeczytają ten tekst nie jest ani modelkami ani pasztetami. Jesteście przeciętne. Jeśli chcecie się nam podobać zakładajcie szpilki. Wyrzućcie conversy, glany i buty, które bardziej nadają się dla emerytek niż dla młodych kobiet. Nie jest to seksowne, a wasze pseudoartystyczne zapędy mamy gdzieś. Noście dopasowane ubrania w tym spódnice, bo przecież chcecie się nam podobać. Uśmiechajcie się, bo jeśli cokolwiek się zapamiętuje u nowo poznanych kobiet, to jest to uśmiech. Uprawiajcie jakiś sport i znajdźcie sobie coś ciekawego do robienia w życiu, żebyście nie zanudzały nas opowieściami o wyprowadzaniu psa na spacer. Pamiętajcie o odpowiedniej diecie żebyście nie tyły jak oszalałe. Bez tego wszystkiego nadajecie się tylko do zafundowania wam kąpieli ze zmutowanymi rekinami.

Antykoncepcja. Bierzcie tabletki. Plastry antykoncepcyjne też przejdą. Mierzenie temperatury w pochwie, obliczanie dni płodnych i stosunki przerywane są dla kretynek, które prawdopodobnie maja tylko pół mózgu. Jeśli jedyną metodą antykoncepcji jaką stosujesz jest anal, to oficjalnie ciebie rozgrzeszam.


Do kobiet, które przeczytały tekst i poczuły się urażone:

Tekst nie dotyczy ułatwiania nam procesu uwiedzenia was. Nie namawiam was żebyście podchodziły do facetów i proponowały usługi seksduetu składającego się z ciebie i twojej siostry. Wystarczy jeśli nie będziesz wszystkiego utrudniać swoim chorym podejściem. Jeśli nie jesteś zadowolona ze swojego życia seksualnego, a każda twoja randka kończy się fiaskiem, to może czas się zmienić? Możesz dalej narzekać lub mieć lepsze życie i fajny, satysfakcjonujący związek. Ja nie zamierzam ci nic narzucać.

Do mężczyzn, którzy po przeczytaniu tekstu pomyśleli, że ich wszystkim porażkom winne są kobiety… Nie łudźcie się! Jeśli większość waszych „podrywów” kończy się katastrofą, to nie jest to wina kobiet tylko wasza, a wy powinniście się zastanawiać dlaczego jeszcze nigdy nie robiliście sobie palcówki. Dopóki brak zdrowych relacji z kobietami jest waszą normą, to zakładajcie, że błąd leży w tym jakimi osobami jesteście.

Print Friendly, PDF & Email