Dlaczego nie jeździsz kabrioletem?

Dlaczego nie jeździsz kabrioletem?

Jechałem autobusem, a przede mną siedziały dwie tępe dziewczyny. 

Nie wiem jak wyglądały, ale pewnie były przeciętne, miały kompleksy, a podczas seksu myślały tylko o tym, że przydałoby się pomalować sufit na różowo. Nie żyły tak jak chciały, po cichu nienawidziły swojej pracy i wolałyby robić całkiem co innego. Wiem to wszystko, bo widziałem ich reakcję.

Kiedy staliśmy na światłach zatrzymał się obok kabriolet – Audi A4. Kierował nim przystojny brunet, w białej koszuli i zarostem. Wszystko było tak jak powinno. Nawet na miejscu pasażera siedziała dziewczyna z ciemno-blond, potarganymi włosami.

Cały autobus zamilkł i patrzył z zazdrością na Audi, na faceta z czarnym zarostem i na jego dziewczynę. Kiedy odjechał, jedna z kobiet siedzących przede mną, powiedziała do drugiej:

– Wiesz dlaczego kabriolety są złe?
– Nie.
– Bo one nie mają dachu i jak się ten składany założy to w zimie leci do środka woda.

Kurwa. Ucieszyłem się z jej samozadowolenia! To właśnie dlatego ona jeździ autobusem! To takie proste! Kabriolety są po prostu chujowe!


Często ludzie są tak zamknięci w swoich złudzeniach, że tkwiąc w papce odpadków i halucynacji nigdy nie dowiedzą się kim są. Będą chodzić do kościoła, wychowywać dzieci i napierdalać na sąsiadów. Swoim dzieciom będą sączyć do głowy mądrości przekazane im przez przodków:
„Lepszy wróbel w garści niż gołąb na dachu” – nie wykazuj inicjatywy, bo i tak wszystko spierdolisz;
„Biednemu zawsze wiatr w oczy wieje” – nic nie poradzisz na swój marny los;
„Ubóstwo nikogo nie krzywdzi” – więc nie musisz się martwić, że jesteś nikim.
Zakały społeczeństwa, które wszyscy będą szanować, a oni chodząc co wtorek do psychologa i łykając antydepresanty, w końcu osiągną perfekcję w okłamywaniu siebie i wszystkich dookoła.

W końcu jak głupim trzeba być, żeby woleć kabriolet od komfortowej jazdy autobusem razem z niemyjącymi się ludźmi, dresiarzami i żulami.

Print Friendly, PDF & Email

10
Dodaj komentarz

avatar
100000
10 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
3 Comment authors
kozaKasiadankersVolantMistikRico Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Silver
Gość
Silver

>Hahahah jakie prawdziwe :D
Nigdy nie zrozumiem ludzi, którzy zadowalają się przeciętnością. Są przeciętni nie dlatego, że nie mogą być wyjątkowi. Mogą. Każdy może. Ale niektórym przeciętność po prostu wystarcza.

I tak, to oszukiwanie siebie – on ma pełno kasy, same najlepsze laski, spędza pół roku w ciepłych krajach, ale nie… na pewno ma zjebane życie… tyle podróży… tyle seksu… nie ma przecież w tym nic fajnego… nie to co nasze spokojne, dobre życie. Praca, dom i kościół :D

P.S.
Jestem z siebie dumny, bo zauważyłem ukryty tekst :P

Mpi
Gość
Mpi

>Tępe chuje!

Rumcajs
Gość
Rumcajs

>ile agresji! :O

MistikRico
Gość
MistikRico

>Silver, to nie jest kwestia wystarczania. Uważam że żyli w takim „świecie” mieli styczność z takimi ludźmi. Ich mama, tata, dziadek ,babcia, krąg znajomych właśnie tacy byli i są! Wszyscy robili przeciętne rzeczy, jedno przeciętne jedzenie, wiedli przeciętne NUDNE życie bo zostali do tego przyzwyczajeni. W dodatku społeczeństwo na nich wywarło taką presje i zdeformowało ich do tego stopnia że uwierzyli w to, że oni też są przeciętni.

Kiedyś Bandler i Grinder pisali na ten temat a dokładnie o percepcji w jednej z książek już nie pamiętam w której( znalazłbym ale to nie ma teraz znaczenia). Opisywali pewien eksperyment na temat którego kilka dni temu wydano film:

„The Experiment- 26 osób zostaje wybranych do udziału w pewnym eksperymencie. Polega on na symulacji życia więziennego. Ochotnicy zostają podzieleni na strażników i więźniów. Projekt z upływem czasu wymyka się spod kontroli.”

Po pewnym czasie strażnicy i więźniowie tak mocno uwierzyli w rolę i pod wpływem innych osób i pod wpływem czasu, że zaczęli się zachowywać jak prawdziwi więźniowie i strażnicy.

Nawiązałem do tego, bo my również jesteśmy więźniami tego „świata”. Kwestia jest taka czy dasz się zdeformować i zmanipulować ? Czy masz na tyle silną psychikę i ramę by nie uwierzyć w ich silną bajkę?

Ja wole lecieć nad wyścigiem szczurów a ty?

Dasz się po prostu wrzucić do worka przeciętności?

Czy zaczniesz myśleć sam?

Czy będziesz indywidualistą?

Indywidualista jest być trudniej – zapamiętaj! (ale za to jaka radocha)

Bo widzisz, spróbuj wytłumaczyć że da się przejść po szkle milionom ludzi. Da się? Nie da się? Budda kiedyś powiedział, że nikomu nie należy ufać na ani jedno słowo i ja się z tym zgadzam. Warto wszystko sprawdzić a dopiero później się wypowiadać.

Nie bez powodu jedna z najważniejszych zasad biznesu brzmi „Przebywaj z ludźmi biznesu” . Bo zaczynasz patrzeć na świat jak oni (…)

Pozdrawiam ciepło i z uśmiechem na ustach,
MistikRico

MistikRico
Gość
MistikRico

>(usuń jedno z powyższych wiadomości bo 2x się wysłało, a i jak byś mógł rozszerz komentarze do większej ilości znaków. Bo te są chyba dla niedorozwiniętych i nie da się prowadzić dyskusji. – Dziękuje z góry ;))

Nawiązałem do tego, bo my również jesteśmy więźniami tego „świata”. Kwestia jest taka czy dasz się zdeformować i zmanipulować ? Czy masz na tyle silną psychikę i ramę by nie uwierzyć w ich silną bajkę?
Ja wole lecieć nad wyścigiem szczurów a ty?
Dasz się po prostu wrzucić do worka przeciętności?
Czy zaczniesz myśleć sam?
Czy będziesz indywidualistą?
Indywidualista jest być trudniej – zapamiętaj! (ale za to jaka radocha)

MistikRico
Gość
MistikRico

>Bo widzisz, spróbuj wytłumaczyć że da się przejść po szkle milionom ludzi. Da się? Nie da się? Budda kiedyś powiedział, że nikomu nie należy ufać na ani jedno słowo i ja się z tym zgadzam. Warto wszystko sprawdzić a dopiero później się wypowiadać.
Nie bez powodu jedna z najważniejszych zasad biznesu brzmi „Przebywaj z ludźmi biznesu” . Bo zaczynasz patrzeć na świat jak oni (…)

Pozdrawiam z uśmiechem na ustach,
MistikRico

Volant
Gość
Volant

>Dodam tylko, że prawdopodobnie MistikRico mówi o eksperymencie więziennym, który przeprowadził Zimbardo w 1971 osób. Wzięło w nim udział bodajże 24 studentów (chociaż liczba 26 wydaje mi się równie prawdopodobna). Eksperyment powtarzano kilkakrotnie i jest na ten temat dużo materiałów, które bez problemów znajdziecie po samym nazwisku Philip Zimbardo.

P.S. Głównie chciałem się wyżyć ale miło, że mnie tak uzupełniasz.
P.S.2. Usunąłem jeden z Twoich komentarzy, bo dodałeś dwa o tej samej treści.

dankers
Gość
dankers

w odpowiedzi na pytanie: bo nakurwiam kawasaki ;)

Kasia
Gość
Kasia

Na zdjęciu samochodzik mojego chłopaka. A ten opis to chyba o nas :)

koza
Gość
koza

Bo kabriolet w Polsce jest do dupy, nie ten klimat. Przerabiałam. To tak jakby zasuwać po ulicy na wielbłądzie, tylko dlatego, że to nas wyróżni. Żeby nie było, autobus też jest do dupy.