…bo męskie jest tylko żucie gwoździ.

Kocham ludzi i po świętach szczerze uśmiecham się nawet do idiotów i prostaków. Mimo wszystko nie mogę zrozumieć jednego typu ludzi: PRAWDZIWYCH MĘŻCZYZN. Pewnie dlatego, że tak naprawdę mam dziewięć lat, nie staje mi, jestem prawiczkiem, mój iloraz inteligencji sięga zawrotnej liczby 30 punktów i chociaż sam o tym nie wiem jestem pedałem, więc widząc siebie w lustrze powinienem splunąć z odrazą.

Prawdziwy mężczyzna robi wszystko co męskie, a unika tego co uważa się za pedalskie. Wielokrotnie słuchałem od kobiet i przestraszonych chłopczyków, co powinien robić prawdziwy facet. Wyszedł mi katalog cech i zachowań, po nabyciu których, wszystkich mijanych przeze mnie samczyków będzie spotykał nagły atak biegunki.


Prawdziwy facet powinien kibicować jakiejś drużynie.


Koniecznie jednej i koniecznie musi to być piłka nożna. Dlaczego? Bo tak. To najbardziej męski sport, a miłość do drużyny jest wyrażana częściej niż cokolwiek innego. Do dziś pamiętam jak moja koleżanka postanowiła zostać fanką Realu Madryt, żeby zrobić niespodziankę swojemu chłopakowi. Nie potrafiłem zrozumieć co jest męskiego w byciu kibicem, więc powiedziałem, że kiedy poznam jej chłopaka z wrażenia obsikam jego nogawkę. „Mężczyzna bez drużyny to nie mężczyzna” – to właśnie jemu zawdzięczam tę wiedzę.

Chodzi ubrany w wyłącznie męskie kolory.

Odpada różowy, bo jest pedalski. Odpada też czerwony, bo kojarzy się z różowym. Żółty, bo jest wesoły. Niebieski czy zielony, bo… w sumie nie wiadomo dlaczego ale odpada, podobnie jak jakiekolwiek wzory i etniczne motywy. Pozostaje kolor czarny, biały, brązowy, szary, ciemnoszary, jasnoszary, ciemnociemnoszary oraz szarawy. Z ubraniami nie jest lepiej, bo nie mogą być ani zbyt eleganckie ani lamerskie. Ja już nie wiem jak powinienem się ubrać, a kobiety, które twierdzą, że mężczyzna zarzuca na siebie losowo wybrane ubrania i wychodzi z domu, są w błędzie.

Ma męską pracę.

Praca ma mu pozwolić na niezależność oraz miażdżenie innych samców. Fajnie jak praca jest nieźle płatna i można zachowywać się w niej swobodnie, a picie wódki szklankami jest wpisane w kulturę firmy. Mam pewne podejrzenia, że taka praca nie istnieje, natomiast dorywczo można być mechanikiem, budować choppery, być instruktorem na siłowni, kierowcą TIRa lub pracownikiem fabryki azbestu.

Słucha męskiej muzyki.

Nie może słuchać komerchy jaką słyszy się w radiach. Kiedyś mogli słuchać takich zespołów jak Metallica czy Iron Maiden ale one się sprzedały i są zbyt popularne, więc można słuchać już tylko ćwierkających ptaków, co niestety na wskroś przypomina zachowania kobiet. Można ewentualnie słuchać też jęków orgazmu swojej dziewczyny ale prawdziwi faceci zazwyczaj jej nie mają, bo ich sperma jest najsilniejszym znanym ludzkości kwasem i seks byłby niehumanitarny względem samic.

Kobiety są przeznaczone do służenia i nie mają żadnych praw.

No może nie to, że nie posiadają praw, bo mają prawo do sporządzania obiadów i sprzątania wszystkich zakamarków domu poza garażem. Czasem prawdziwy mężczyzna opowiada się nawet za podziałem obowiązków, który wygląda następująco:
– kobieta gotuje obiad, a jego obowiązkiem jest zjeść ten obiad
– kobieta zmywa, a on ogląda wiadomości zbierając informacje ze świata
– ona łyka tabletki na ból głowy, a jego obowiązkiem jest wykorzystać ten stan rzeczy, mówiąc: „Wyżej dupę!”

Ma równie męskich kolegów.

Nie da się być męskim zadając się z mięczakami. Prawdziwy mężczyzna musi być otoczony twardzielami, z którymi spotyka się w garażach. Razem piją piwo, żują gwoździe oraz rozmawiają o motoryzacji, kobietach i polityce, bo są specjalistami w każdej z tych dziedzin.

Wie wszystko o polityce…

… ale nie jest zwolennikiem żadnej opcji, bo wszyscy to złodzieje. Najczęściej nie głosuje w wyborach, a jeśli to robi, to następnego dnia zaczyna nienawidzić partii, na którą oddał głos.

Zna się na kobietach.

Co prawda najczęściej jest sam, bo podrywanie oraz mówienie o tym co się czuje jest aż różowe z niemęskości, ale jednocześnie udziela wszystkim rad jak mieć dużo kobiet. Często opowiada historie swoich podbojów miłosnych. Chodzą słuchy, że miał kiedyś kobietę, ale nikt jej nie widział, bo „baby so gupie” i się z nimi nigdzie nie chodzi.

Nie spełniając chociażby jednego punktu zapewne jesteś gejem!

…a ja jestem szczęśliwy, bo mam swoje zasady, a nie cudze.

Print Friendly, PDF & Email