1. Czy według ciebie ilość zaliczonych kobiet, jest miarą mężczyzny?

Nie, bo to kwestia indywidualnych wyborów. Inna sprawa, że o wyborze można mówić dopiero wtedy, jeśli spróbowało się wielu rzeczy. Wybór oznacza: „Wiem, że mogę spotykać się z trzema kobietami jednocześnie, bo to robiłem, ale wolę realizować się w związku z jedną i być wspaniałym ojcem”. Niewielu facetów może to o sobie powiedzieć i to bardzo smutne, bo wtedy podejmują decyzje na chybił trafił i spędzają życie zastanawiając się, czy to naprawdę to, czego chcą.

Warto też pamiętać, że szeroko rozumiana atrakcyjność jest bardzo obiektywnym testem tego, jaką jest się osobą, bo atrakcyjność jest wypadkową kompetencji miękkich, zaradności, świadomości siebie, swojego wyglądu i możliwości oraz wiedzy o tym, czego się chce.

2. W jakim wieku zacząłeś uprawiać seks?

15-16 lat. Coś koło tego.

3. Jak wspominasz swój „pierwszy raz”? Czy to była dobra decyzja, czy nigdy nie żałowałeś że właśnie z tą osobą? Masz do niej sentyment?

Osobiście uważam, że pierwsze razy są zdecydowanie przereklamowane. Byłem wtedy zakochany (przynajmniej tak wtedy myślałem), spotykaliśmy się długo, więc nie było to nic na szybko, ale nawet wtedy to nie działa tak, że wszystkie kolejne razy porównuje się z pierwszym, ani że na tej podstawie dokonuje się późniejszych seksualnych wyborów. To jest niewidoczna granica, o której się myśli, że za nią jest pięknie i wyjątkowo, a życie wtedy nabierze sensu, ale jej przekroczenie zwykle wiąże się z myślą: „I co? To tylko tyle?”.

To trochę jak z pieniędzmi – dopóki ich nie masz, myślisz, że rozwiążą twoje problemy. Kiedy już je masz, okazuje się, że to nieprawda, bo problemy będziesz miał zawsze i co najwyżej zmieni się ich kaliber.

4. Z iloma kobietami spałeś?

To jest jedno z nielicznych pytań, na które nie odpowiem. Dlaczego? Wyjaśnię to cytatem z Żulczyka:

„Ma kutasa, ale nie jest mężczyzną. Nie szanuje kobiet. Nie słucha ich. Pieprzy je po to, aby odznaczyć kolejną kreskę na ścianie, pozacierać ręce przez chwilę, że teraz jest ich już trzydzieści siedem, a nie tylko trzydzieści sześć. Jest ciotą, której trzeba podcierać dupę , gotować obiadki, robić za nią pranie. Wszystko, co mówi, brzmi piskliwie jak prośby małego dziecka o zabawkę. Tym głosem, pozornie niskim, ale ze chowanym gdzieś pod spodem piskiem, każdemu opowiada wszystko. Przykleja się do ludzi lepkimi, trzymanymi w gaciach paluchami, wpycha im do głów wątpliwej jakości informacje, aby wzbudzić ich zaufanie. Żongluje sekretami. Krótko trzyma w ustach, a następnie wypluwa wstydliwe fakty. Kłamie. Łasi się. Wije. Jest miękki .Jest z tego złego miotu, który nigdy nie ma własnej myśli.”

Każdy kiedyś był takim facetem. Niektórzy z tego wyrastają. Niektórzy nie wyrastają nigdy. Ja wyrosłem.

5. Ile masz za sobą związków?

Na dłużej byłem z dwoma dziewczynami, a obecnie jestem z trzecią.

6. W swojej drugiej książce pisałeś, że Sexcatcher nie jest końcem, a początkiem, bo po spełnieniu swojej biologicznej roli można otworzyć się na inne cele. Czy twoim zdaniem ludzie którzy tej roli nie spełnili, lub bardzo długo nie spełniają (np. prawiczek w okolicach trzydziestki) mogą być szczęśliwi czy jednak to szczęście będzie w dużym stopniu sztuczne, bo przekonaniami i wartościami, biologii się nie oszuka?

Fakty są takie, że w dużej mierze szczęście ustala się indywidualnie, ale też trzeba wziąć pod uwagę, że bez określonych doświadczeń jest trudniej. Jednym z nich jest ilość doświadczeń seksualnych (nawet nie sam seks, ale obycie z przeciwną płcią). W Sexcatcherze opisałem historię gościa, który miał narzeczoną. Zanim się związali, ona z kimś była, ale dla niego ona była pierwszą. Nigdy się z tym nie pogodził. Na jego wieczorze kawalerskim była bardzo nieatrakcyjna striptizerka (chociaż bardziej dziwka, niż striptizerka), a on się na nią rzucił jakby była to Naomi Campbell. To było zwyczajnie smutne i uważam, że znacznie lepiej, jak facet ma wystarczająco dużo doświadczeń seksualnych, żeby:
a) wiedzieć czego chce
b) nie mieć potrzeby zdobywania kolejnych, żeby coś sobie udowodnić.

7. Czy kiedykolwiek zostałeś porzucony przez kobietę, którą kochałeś?

Swoje wszystkie związki zakończyłem ja. Tylko raz spotykałem się z kobietą, z którą się rozstaliśmy z niczyjej winy. Oboje akurat wtedy wyjeżdżaliśmy i tak wyszło.

8. Jakie masz podejście do małżeństwa, czy jest to nieunikniony element naszej egzystencji? Czy człowiek może być szczęśliwy będąc singlem do końca życia?

O małżeństwie myślę to samo co o dowolnie wybranej wierze, kredytach hipotecznych, coachingu albo seksie analnym – niektórym to służy, niektórym nie.

Chciałbym tylko żeby więcej ludzi podejmowało takie decyzje ze względu na swoje potrzeby, a nie ze względu na rodzinę, kulturę i położenie geograficzne. Dlatego, że chcą i uważają to za świetny dla nich pomysł, a nie dlatego, że jest to coś, co po prostu się robi, żeby mama i babcia były szczęśliwe.

9. Jak myślisz? Czy zasady jakie opisałeś w książkach może sobie przyswoić i w pełni nauczyć stosować każdy? Jedni są bardziej „ogarnięci”, drudzy mniej. W dużej części to zasługa genów. Znam wielu ludzi, którzy od zawsze byli mniej „ogarnięci” i zawsze byli gorsi, odstawali od tych „fajnych” osób i czasem wiedzieli jak być „ogarem” ale nie potrafili tych zasad zastosować.

Proponuję żebyś spojrzał na to z drugiej strony. Nawet jeśli nie możesz zmienić wszystkiego, to zawsze możesz zmienić coś, żebyś był bardziej wartościowym facetem. Możesz przeżyć całe życie płacząc nad tym, że nie jesteś idealny, albo przeżyć życie każdego dnia ciesząc się, że jesteś lepszy, niż byłeś dzień, tydzień lub miesiąc wcześniej.

10. Jaki masz stosunek do trójkątów?

Do samych trójkątów mam neutralny stosunek, ale to na co polecałbym uważać to na to, czy osoby biorące w nich udział udźwigną to emocjonalnie. Jeśli jesteś osobą, która nie umie powiedzieć w rozmowie „cipka” lub „kutas” i używa zamiast nich eufemizmów albo jest zazdrosna o przeszłość innej osoby, to wątpię żeby to był dla ciebie dobry pomysł.

11. 90% kobiet zgadza się na seks bez prezerwatywy, a z innymi udają porządne i cnotki niewydymki, co o tym myślisz patrząc na swoje doświadczenia?

Ogólnie kobiety lubią udawać, że są bardziej cnotliwe, niż papież, z jednej strony dlatego, że przypina im się łatkę „łatwych”, a z drugiej dlatego, żeby łatwiej odsiać mężczyzn, którzy są dobrzy w te klocki, od tych, którzy tylko chcą tacy być.

12. Seks… często podkreślasz jak ważne jest to element związku i życia. Ogólnie jak najbardziej się z tym zgadzam. Pisałeś kiedyś w którymś artykule, że seks dla Ciebie to również wyraz zaufania, że potrzebujesz się trochę zakochać, że każda kobieta z którą idziesz do łóżka jest dla Ciebie wyjątkowa, ale jak to się ma do jednorazowych numerków z przygodnymi laskami poznanymi na mieście a wydaje mi się, że o takich „podbojach” też pisałeś. To nie jest żadna próba złapania Cię na kłamstwie czy wyrzuty, staram się to tylko zrozumieć jako kobieta jak widzi to ogarnięty facet.

Odpowiem porównaniem: Skok ze spadochronem jest wyjątkowy nawet jeśli skoczy się tylko raz i nie staje się bardziej wyjątkowy jeśli skaczesz codziennie.

13. Najlepszy pomysł na pierwszą randkę?

Nie istnieje coś takiego. Masz być osobą, z którą pójście gdziekolwiek i robienie czegokolwiek będzie najlepszą randką. To dlatego spotyka się facetów, którzy planują niesamowite randki, które nawet nie kończą się buziakiem w policzek i takich, którzy idą do pierwszej lepszej knajpy i wracają do mieszkania taksówką z dziewczyną trzymającą rękę na ich udzie. To zawsze kwestia osobowości.

14. Dlaczego faceci tak bardzo chcą seksu analnego?

Pewnie dlatego, że naoglądali się dużo filmów porno i wydaje im się, że jest to jedno z osiągnięć do odblokowania w życiu. Dla mnie nie jest to szczególnie istotne.

15. Czy związałbyś się z kobietą, która miała poważne problemy zdrowotne? (np. nowotwór)

Nie miałem takiej sytuacji, więc nie wiem.

16. Dlaczego uważasz, że życie kobiety i mężczyzny ogranicza się do myślenia o seksie i pieniądzach?

Do myślenia nie, do działania w tym kierunku już tak. Możemy zrobić eksperyment – podaj mi chociaż trzy rzeczy, które robisz i które na podstawowym poziomie nie wiążą się z seksem lub pieniędzmi. Udowodnię ci, że to nie prawda. Wszystko, co robimy sprowadza się do przetrwania. Jedyną formą przetrwania genów jest posiadanie potomstwa. Najlepszym akceleratorem posiadania potomstwa jest posiadanie pieniędzy, wpływu, władzy. Żeby osiągnąć ten stan trzeba utrzymywać relacje z innymi, dbać o zdrowie, czuć się ze sobą dobrze i dążyć do spełnienia. Tego nie da się przeskoczyć. Inna sprawa, że to nie jest świadome – to tylko zainstalowany system operacyjny, który działa nawet jeśli się go ktoś wypiera.

17. Jak podrywasz kobiety?

Nie podrywam – poznaję. Nie kobiety – ale konkretną Kasię.

Podrywanie sugeruje, że to ty chcesz czegoś od kobiety, a ona jest w tym wszystkim bierna. Poznawanie się odbywa się na tym samym poziomie. „Jestem ciekawy kim jesteś i co z tego może być” – lepsza strategia nie istnieje.

18. Jak nie dać się omotać kobiecie?

To kobieta jest jakąś czarownicą, która stosuje magiczne sztuczki, za pomocą których może sobie ciebie podporządkować? Jeśli tak, to wykorzystaj okazję i poproś o wyczarowanie numerów w totka.

19. Gdybyś był nieśmiały i o wiele młodszy to od czego zacząłbyś przełamywanie tej nieśmiałości?

Od odstawienia komputera, telefonu i porno. Później znalazłbym jak najwięcej różnorodnych znajomych. To dwie rzeczy, które moooocno wpłyną na jakość twojego życia.

20. Jaka jest Twoja największa fantazja seksualna?

Nie mam fantazji seksualnych. Bardziej kręci mnie to z kim uprawiam seks, niż to, co podczas niego robię.

21. Gdybyś miał do wyboru spędzić noc z Twoją ulubioną gwiazdą porno/Twoim ulubionym aniołkiem Victoria’s Secret/modelką, to którą być wybrał i dlaczego?

Z żadną. Łapię to, że są piękne, ale wciąż nie widzę powodu, dla którego miałbym marzyć o pójściu z którąś z nich do łóżka, skoro nic o nich nie wiem. Dlaczego miałbym tego chcieć? Może nie warto? Może bym się tylko wynudził?

22. A czy pytanie „prześpisz się ze mną” jest pytaniem osobistym? ;)

Tak, to jest pytanie osobiste :) Inna sprawa, że odpowiedź brzmi: „Nie” i brzmiałaby tak nawet gdybym nie miał dziewczyny. Nie przepadam za poznawaniem czytelniczek, bo czuję wtedy na sobie oczekiwanie, żebym był fajny, męski i seksowny, a nie sądzę żebym urodził się po to, żeby spełniać czyjeś oczekiwania.

Przykro mi.


Pamiętacie o tym, że jutro o 22.00 na AXN mamy do obejrzenia Gwiezdne Wojny: Nowa nadzieja?