Podpowiem też, że nie chodzi o mężczyznę z zarostem drwala, kabriolet, torebkę Chanel, buty Loubotina i posiadanie bardziej lśniących włosów.

Kiedy patrzę na kobiety użalające się na samotność, to wcale nie myślę, że brakuje wam miłości. Wam brakuje:

1. Szacunku do siebie

Władysław Bartoszewski mówił, że nie wszystko warto, co się opłaca i nie wszystko co warto, opłaca się robić. Nie dodał jeszcze tego, że wszystko ma swoją granicę, poniżej której jakiekolwiek zyski nawet nie równoważą strat. Uśmiech, wysłanie SMS-a, który jest za darmo w ramach abonamentu, a nawet piętnaście sekund rozmowy stają się wtedy inwestycją, której nie warto ponosić. Nie dlatego, że tak mówię, ale dlatego, że miłość, ani osoba, z którą chcesz być nie powinny być z second-handu. I możesz być atrakcyjna, pachnieć mleczkiem kokosowym, pracować na czternastym piętrze wieżowca i dobrze sobie radzić, ale będziesz walić głową w mur dopóki nie zrozumiesz, że ludzie przychodzą i odchodzą. Tylko ze sobą spędzisz każdy dzień i lepiej żebyś była kimś kogo lubisz. To dlatego szacunek jest ważniejszy od utrzymania przy sobie kogoś, kto sprawia, że trzeba dokonać wyboru między nim, a podeptaniem siebie.

2. Pudełka własnej wartości

Są banalne rzeczy, z którymi ludzie sobie nie radzą. Jedną z nich jest poczucie, że zasługuje się na to, co dobre. To dlatego motywacyjne filmy, książki i spotkania z przyjaciółmi pełne wniosków pod tytułem: „Zmienię to!” przypominają nadmuchany balon, z którym wracasz do domu. Wtedy zostajesz sam i przebijasz go słowami: „Nie, to się nie uda”, „Inni są lepsi”, albo po prostu mówisz z grymasem na twarzy: „Kurwa mać!”, bo jesteś Polką i wcale nie czujesz, że zasługujesz na coś więcej, niż to, co masz.

Czterysta lat temu rozpalano stosy za szydzenie z religii. Współcześnie rozpala się je, kiedy usłyszy się osobę, która publicznie przyznaje się do swojej słabości. Kiedy mówi, że jej źle, że owszem, może pojechać do Indonezji na tripa, ale to nic nie zmieni, ani do tego, że czuje, że cały czas coś ją omija, bo wszyscy biorą śluby, awansują i zakładają start-upy, a ona w swoim rozciągniętym t-shircie z plamami po szarlotce z lodami, idzie zrobić sobie herbatę.

Najłatwiej ludziom przychodzi stwierdzenie, że są chujowi. Nieco trudniej, że są wspaniali, ale sądząc po ilości narcyzów dookoła to też jest możliwe. Najbardziej deficytowa jest normalność. Przede wszystkim dlatego, że ludziom brakuje obiektywnego poczucia własnej wartości. Mózg działa wybiórczo i przypisuje znacznie większą wagę opiniom negatywnym, niż pozytywnym, co ułatwia nabranie przekonania o własnej niekompetencji. Dlatego uważam, że tak ważne jest zrobienie (realnego albo tylko w swojej głowie) pudełka własnej wartości, w którym będzie się zbierać wszystkie dobre rzeczy – sukcesy, sytuacje, o których ktoś mówił: „To się nie uda”, a jednak się udały, ludzi, którzy nam pomogli, chociaż wcale nie musieli, wszystkie komplementy i pozytywne drobiazgi.

Wiesz dlaczego to takie ważne? Bo dzięki temu budujesz swoje poczucie wartości na zdrowych podstawach i zawsze masz do czego wrócić, żeby pomyśleć, że to tylko zły dzień, a nie złe życie, a żaden błąd nie kasuje niczego, co zdążyło się już wrzucić do tego pudełka. Wtedy nie jest to tylko powtarzanie sobie: „Jestem wartościowa, jestem wartościowa, jestem wartościowa”. Wtedy jest to komunikat oparty na faktach: „Jestem wartościowa, bo zrobiłam X, Y i Z, więc zrobię też to”.

3. Luzu

Mężczyźni za szybko stwierdzają, że zależy im na seksie. Kobiety równie szybko stwierdzają, że zależy im na związku.

Problem w tym, że ani mężczyźni nie wiedzą czy chcą seksu, ani wy same nie wiecie, że chcecie czegoś więcej. Przede wszystkim dlatego, że nie możesz wiedzieć czy zależy ci na związku, jak widziałaś się z kimś raz, dwa, czy trzy razy. W ten sposób nie dajesz szansy na to, żeby znajomość mogła rozwinąć się naturalnie, a to ważne, bo kobiety i mężczyźni w inny sposób wybierają z kim się spotykają…

Kiedy kobiety kogoś poznają to myślą, że to fajny facet. Jest już wstępnie zaakceptowany jako partner, a później może to tylko zepsuć lub nie. Kiedy mężczyźni kogoś poznają to myślą: „Ma niezłe nogi”. Dużo będą mogli powiedzieć o twoim tyłku lub piersiach, ale nie o twojej osobowości. Zaczną zwracać na nią uwagę, jak już przyzwyczają się, że spędzają z tobą czas. Ogarnięci mężczyźni są ogarnięci, bo potrafią zająć się swoim życiem. Lubią je tak samo, jak w chwili, kiedy ciebie nie znali. Decydują się na bycie z kimś, jeśli zauważą, że bycie z tobą może być fajne, dobre i przyjemne. To trwa dłużej, niż jedna randka w obrzydliwie modnej kawiarni, a jeśli zamiast dobrze się bawić, rozwijasz listę ze swoimi oczekiwaniami i rzucasz tekst: „Szukam czegoś poważnego”, to ograniczasz się do gości, którzy szukają kogoś „na poważnie”, ale głównie dlatego, że mama odmówiła gotowania im obiadów.

4. Bycia osobami, które się wybiera

„Ptaki pokładają wiarę w sile swoich skrzydeł, a nie w gałęzi, na której siedzą”. To jeden z moich ulubionych cytatów (który kilka osób miało szczęście dostać w dedykacjach do książek). To samo dotyczy kobiet. Zamiast pracy nad swoją osobowością kombinują jakby tu kogoś do siebie przekonać nową bielizną, lepszym obiadem albo szybszym zmienianiem pozycji w łóżku i to wszystko jest super, ale nie wystarczy. To po prostu miłe dodatki, tylko że nie zmienia to tego, że ludzie chcą być z osobami, przy których dobrze się czują, a to wymaga empatii i uprzątnięcia swojego życia, żeby ktoś nie potykał się cały czas o pozostawione przez ciebie graty. Mężczyzn kupuje się bezproblemowością, swobodą, czułością, ale nie da się ich kupić pretensjami o północy, rywalizacją i oczekiwaniem, że powinni doceniać to, co zrobiłaś specjalnie DLA NICH. Przede wszystkim dlatego, że nie musiałaś tego robić.

5. Zadowolenia z siebie

Nie oszukujmy się, bycie z kimś jest ważne. Jest wtedy cieplej zasypiać, zawsze można liczyć na kogoś, kto zrobi ci herbatę i po wejściu do mieszkania wita cię coś więcej, niż zapach niewyniesionych śmieci. Jest to jeden z istotnych puzzli składających się na szczęście. Możliwe (ale nie pewne), że nie mając nikogo na stałe, twoje życie nie będzie pełne. Tylko zmiłuj się i nie rób z tego takiego wielkiego halo. Nie zachowuj się tak, jakby to był dobry powód do rozpętania krucjaty. Nie traktuj bycia z kimś, jak głównego elementu, który sprawia, że życie jest albo w porządku albo trudne, jak w ruskiej bajce. Jest mnóstwo ważnych rzeczy: rodzina, pieniądze, odpoczynek, dbanie o zdrowie, dobre jedzenie, przyjaciele, pieniądze, plany i to tylko wymienione na szybko. Miłość jest jednym z setki puzzli – jasne, poprawia wygląd obrazka, ale nie sprawia, że bez niego jest on nic nie warty. Nigdy też nie zapełni pustki jaką odczuwasz. Może co najwyżej sprawić, że kolejne dni będą lepsze – pod warunkiem, że już wcześniej były dobre.

6. Zdrowego egoizmu

I przekonania, że twoje potrzeby i uczucia:
a) są ważne
b) nie musisz się z nich tłumaczyć.

7. Wyboru

Za każdym razem kiedy chcesz wrócić do swojego eks umiera mały kotek. Ewentualnie mała foczka, bo one też są słodkie. To, że myślisz o nim nawet po długim czasie, jakie upłynął od rozstania nie pokazuje, że on był dla ciebie stworzony. Nie pokazuje nawet tego, że jest wyjątkowo dobry. To tylko dowód na to, że nie poznałaś wystarczająco wielu innych mężczyzn lub poznałaś ich, ale nie dałaś im szansy. Kiedy chcesz kupić sobie płaszcz, idziesz do galerii i przeglądasz wszystkie modele w każdym sklepie. Sprawdzasz kilkadziesiąt krojów, materiałów, kolorów i ich odcieni, a jeśli wybierasz osobę do związku z mniejszej ilości mężczyzn to zachowujesz się jakbyś weszła do pierwszego lepszego sklepu, znalazła pierwszy z brzegu płaszcz i stwierdziła: „Sorry, nic lepszego nie znajdę”.

Być może, ale są znacznie większe szanse, że sprawdziłaś za mało opcji.

Moja nowa książka JEST JUŻ DO KUPIENIA!

PORADNIK O TYM JAK PLANOWAĆ, REALIZOWAĆ CELE I ŻYĆ MĄDRZEJ DŁUGOTERMINOWO

"Projekt Przyszłość" to ponad 400 stron praktycznej wiedzy o wprowadzaniu zmian, wykorzystywaniu szans, wybieraniu priorytetów i przekuwaniu ich w harmonogramy pracy, które pomogą ci zbudować lepsze jutro.