7 rzeczy, których brakuje kobietom. I nie jest to miłość

7 rzeczy, których brakuje kobietom. I nie jest to miłość

Podpowiem też, że nie chodzi o mężczyznę z zarostem drwala, kabriolet, torebkę Chanel, buty Loubotina i posiadanie bardziej lśniących włosów.

Kiedy patrzę na kobiety użalające się na samotność, to wcale nie myślę, że brakuje wam miłości. Wam brakuje:

1. Szacunku do siebie

Władysław Bartoszewski mówił, że nie wszystko warto, co się opłaca i nie wszystko co warto, opłaca się robić. Nie dodał jeszcze tego, że wszystko ma swoją granicę, poniżej której jakiekolwiek zyski nawet nie równoważą strat. Uśmiech, wysłanie SMS-a, który jest za darmo w ramach abonamentu, a nawet piętnaście sekund rozmowy stają się wtedy inwestycją, której nie warto ponosić. Nie dlatego, że tak mówię, ale dlatego, że miłość, ani osoba, z którą chcesz być nie powinny być z second-handu. I możesz być atrakcyjna, pachnieć mleczkiem kokosowym, pracować na czternastym piętrze wieżowca i dobrze sobie radzić, ale będziesz walić głową w mur dopóki nie zrozumiesz, że ludzie przychodzą i odchodzą. Tylko ze sobą spędzisz każdy dzień i lepiej żebyś była kimś kogo lubisz. To dlatego szacunek jest ważniejszy od utrzymania przy sobie kogoś, kto sprawia, że trzeba dokonać wyboru między nim, a podeptaniem siebie.

2. Pudełka własnej wartości

Są banalne rzeczy, z którymi ludzie sobie nie radzą. Jedną z nich jest poczucie, że zasługuje się na to, co dobre. To dlatego motywacyjne filmy, książki i spotkania z przyjaciółmi pełne wniosków pod tytułem: „Zmienię to!” przypominają nadmuchany balon, z którym wracasz do domu. Wtedy zostajesz sam i przebijasz go słowami: „Nie, to się nie uda”, „Inni są lepsi”, albo po prostu mówisz z grymasem na twarzy: „Kurwa mać!”, bo jesteś Polką i wcale nie czujesz, że zasługujesz na coś więcej, niż to, co masz.

Czterysta lat temu rozpalano stosy za szydzenie z religii. Współcześnie rozpala się je, kiedy usłyszy się osobę, która publicznie przyznaje się do swojej słabości. Kiedy mówi, że jej źle, że owszem, może pojechać do Indonezji na tripa, ale to nic nie zmieni, ani do tego, że czuje, że cały czas coś ją omija, bo wszyscy biorą śluby, awansują i zakładają start-upy, a ona w swoim rozciągniętym t-shircie z plamami po szarlotce z lodami, idzie zrobić sobie herbatę.

Najłatwiej ludziom przychodzi stwierdzenie, że są chujowi. Nieco trudniej, że są wspaniali, ale sądząc po ilości narcyzów dookoła to też jest możliwe. Najbardziej deficytowa jest normalność. Przede wszystkim dlatego, że ludziom brakuje obiektywnego poczucia własnej wartości. Mózg działa wybiórczo i przypisuje znacznie większą wagę opiniom negatywnym, niż pozytywnym, co ułatwia nabranie przekonania o własnej niekompetencji. Dlatego uważam, że tak ważne jest zrobienie (realnego albo tylko w swojej głowie) pudełka własnej wartości, w którym będzie się zbierać wszystkie dobre rzeczy – sukcesy, sytuacje, o których ktoś mówił: „To się nie uda”, a jednak się udały, ludzi, którzy nam pomogli, chociaż wcale nie musieli, wszystkie komplementy i pozytywne drobiazgi.

Wiesz dlaczego to takie ważne? Bo dzięki temu budujesz swoje poczucie wartości na zdrowych podstawach i zawsze masz do czego wrócić, żeby pomyśleć, że to tylko zły dzień, a nie złe życie, a żaden błąd nie kasuje niczego, co zdążyło się już wrzucić do tego pudełka. Wtedy nie jest to tylko powtarzanie sobie: „Jestem wartościowa, jestem wartościowa, jestem wartościowa”. Wtedy jest to komunikat oparty na faktach: „Jestem wartościowa, bo zrobiłam X, Y i Z, więc zrobię też to”.

3. Luzu

Mężczyźni za szybko stwierdzają, że zależy im na seksie. Kobiety równie szybko stwierdzają, że zależy im na związku.

Problem w tym, że ani mężczyźni nie wiedzą czy chcą seksu, ani wy same nie wiecie, że chcecie czegoś więcej. Przede wszystkim dlatego, że nie możesz wiedzieć czy zależy ci na związku, jak widziałaś się z kimś raz, dwa, czy trzy razy. W ten sposób nie dajesz szansy na to, żeby znajomość mogła rozwinąć się naturalnie, a to ważne, bo kobiety i mężczyźni w inny sposób wybierają z kim się spotykają…

Kiedy kobiety kogoś poznają to myślą, że to fajny facet. Jest już wstępnie zaakceptowany jako partner, a później może to tylko zepsuć lub nie. Kiedy mężczyźni kogoś poznają to myślą: „Ma niezłe nogi”. Dużo będą mogli powiedzieć o twoim tyłku lub piersiach, ale nie o twojej osobowości. Zaczną zwracać na nią uwagę, jak już przyzwyczają się, że spędzają z tobą czas. Ogarnięci mężczyźni są ogarnięci, bo potrafią zająć się swoim życiem. Lubią je tak samo, jak w chwili, kiedy ciebie nie znali. Decydują się na bycie z kimś, jeśli zauważą, że bycie z tobą może być fajne, dobre i przyjemne. To trwa dłużej, niż jedna randka w obrzydliwie modnej kawiarni, a jeśli zamiast dobrze się bawić, rozwijasz listę ze swoimi oczekiwaniami i rzucasz tekst: „Szukam czegoś poważnego”, to ograniczasz się do gości, którzy szukają kogoś „na poważnie”, ale głównie dlatego, że mama odmówiła gotowania im obiadów.

4. Bycia osobami, które się wybiera

„Ptaki pokładają wiarę w sile swoich skrzydeł, a nie w gałęzi, na której siedzą”. To jeden z moich ulubionych cytatów (który kilka osób miało szczęście dostać w dedykacjach do książek). To samo dotyczy kobiet. Zamiast pracy nad swoją osobowością kombinują jakby tu kogoś do siebie przekonać nową bielizną, lepszym obiadem albo szybszym zmienianiem pozycji w łóżku i to wszystko jest super, ale nie wystarczy. To po prostu miłe dodatki, tylko że nie zmienia to tego, że ludzie chcą być z osobami, przy których dobrze się czują, a to wymaga empatii i uprzątnięcia swojego życia, żeby ktoś nie potykał się cały czas o pozostawione przez ciebie graty. Mężczyzn kupuje się bezproblemowością, swobodą, czułością, ale nie da się ich kupić pretensjami o północy, rywalizacją i oczekiwaniem, że powinni doceniać to, co zrobiłaś specjalnie DLA NICH. Przede wszystkim dlatego, że nie musiałaś tego robić.

5. Zadowolenia z siebie

Nie oszukujmy się, bycie z kimś jest ważne. Jest wtedy cieplej zasypiać, zawsze można liczyć na kogoś, kto zrobi ci herbatę i po wejściu do mieszkania wita cię coś więcej, niż zapach niewyniesionych śmieci. Jest to jeden z istotnych puzzli składających się na szczęście. Możliwe (ale nie pewne), że nie mając nikogo na stałe, twoje życie nie będzie pełne. Tylko zmiłuj się i nie rób z tego takiego wielkiego halo. Nie zachowuj się tak, jakby to był dobry powód do rozpętania krucjaty. Nie traktuj bycia z kimś, jak głównego elementu, który sprawia, że życie jest albo w porządku albo trudne, jak w ruskiej bajce. Jest mnóstwo ważnych rzeczy: rodzina, pieniądze, odpoczynek, dbanie o zdrowie, dobre jedzenie, przyjaciele, pieniądze, plany i to tylko wymienione na szybko. Miłość jest jednym z setki puzzli – jasne, poprawia wygląd obrazka, ale nie sprawia, że bez niego jest on nic nie warty. Nigdy też nie zapełni pustki jaką odczuwasz. Może co najwyżej sprawić, że kolejne dni będą lepsze – pod warunkiem, że już wcześniej były dobre.

6. Zdrowego egoizmu

I przekonania, że twoje potrzeby i uczucia:
a) są ważne
b) nie musisz się z nich tłumaczyć.

7. Wyboru

Za każdym razem kiedy chcesz wrócić do swojego eks umiera mały kotek. Ewentualnie mała foczka, bo one też są słodkie. To, że myślisz o nim nawet po długim czasie, jakie upłynął od rozstania nie pokazuje, że on był dla ciebie stworzony. Nie pokazuje nawet tego, że jest wyjątkowo dobry. To tylko dowód na to, że nie poznałaś wystarczająco wielu innych mężczyzn lub poznałaś ich, ale nie dałaś im szansy. Kiedy chcesz kupić sobie płaszcz, idziesz do galerii i przeglądasz wszystkie modele w każdym sklepie. Sprawdzasz kilkadziesiąt krojów, materiałów, kolorów i ich odcieni, a jeśli wybierasz osobę do związku z mniejszej ilości mężczyzn to zachowujesz się jakbyś weszła do pierwszego lepszego sklepu, znalazła pierwszy z brzegu płaszcz i stwierdziła: „Sorry, nic lepszego nie znajdę”.

Być może, ale są znacznie większe szanse, że sprawdziłaś za mało opcji.

Print Friendly, PDF & Email

84
Dodaj komentarz

avatar
100000
34 Comment threads
50 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
51 Comment authors
MartaLakayVolantMartaKaak Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Karola
Gość
Karola

Świetny tekst. A ostatni punkt zdecydowanie dla mnie. Za mało modeli w jednym sklepie. Trzeba szukać kolejnych sklepów z kolejnymi modelami :) Pozdrawiam !

ColorsOfTheWorld
Gość
ColorsOfTheWorld

Niczego z wymienionych mi nie brakuje na szczęście:) pewnie dlatego kobiety mnie tak nie lubią;)

ulencja
Gość
ulencja

zawsze mnie fascynują kobiety, które szczycą się tym, że „inne kobiety” ich nie lubią i lepiej dogadują się z kolesiami. serio jarasz się tym, że ktoś Cię nie lubi?
to nie jest atak. ot ciekawość.

ColorsOfTheWorld
Gość
ColorsOfTheWorld

Lekko ironicznie napisałam, że kobiety mnie nie lubią. Powinnam może sprostować, ale nie widzę konieczności. Po co od razu takie ataki? Zluzuj…

KM
Gość
KM

przecież napisała, ze to nie atak….

Klaudia
Gość
Klaudia

Mnie obiektywnie rzecz biorąc kilka z tych powyższych rzeczy brakuje ale w sumie nie o tym. Mnie też „kobiety nie lubią”, a raczej gorzej się z nimi dogaduje ale to kwestia tego, że ja jestem raczej zdecydowana i konkretna czego brakuje niekiedy kobietom. Nie wszystkim, bo mam kilka przyjaciółek, które mają podobnie jak ja i są najcudowniejszymi kobietami pod słońcem. Ot taka odpowiedź na nurtujący Cię temat :)

ColorsOfTheWorld
Gość
ColorsOfTheWorld

Dokładnie. Też mam kilka przyjaciółek, które uwielbiam, chociaż każda z nas jest inna. Natomiast większość kobiet jest dla mnie zbyt mało konkretna i zdecydowana. Co cenię w mężczyznach, to właśnie ich „męskość”, zdecydowanie, twarde stąpanie po ziemi. Oczywiście nie jest to też bezwzględną regułą. Zdarzają się też i wśród mężczyzn tzw. ciepłe kluchy. Ale z innej beczki, często z facetami mam po prostu więcej wspólnych tematów. Mało która laska ma zainteresowania podobne do moich.

Agnieszka Ciepłowska
Gość
Agnieszka Ciepłowska

Jak dobrze, że nie jestem sama ;) Wpuść 3 kobiety do jednego pokoju i zmierz czas po jakim zaczną się przekrzykiwać. 30 sekund?

ColorsOfTheWorld
Gość
ColorsOfTheWorld

Haha :) dokładnie, a jak się zlecą 3 „znawczynie mody” to nawet nie próbuj zagadywać, już są w swoim świecie ;)

kacha
Gość
kacha

skąd ten cytat? bardzo zapada w pamięć. od zawsze uważam że to co nazwałeś tworzeniem pudełka i praca nad sobą jest najważniejsze żeby wiedzieć kim się jest.

Volant
Gość
Volant

Który? W tekście są dwa cytaty – pierwszy Władysława Bartoszewskiego, drugi (o ptakach) niestety nie wiem.

Lou
Gość
Lou

Podejrzewam, że jest to parafraza cytatu Wiktora Hugo – „Bądź jak ptak, który spocząwszy w locie swym na gałązce, chociaż ona ugina się pod jego ciężarem, nie przestaje śpiewać, bo wie, że ma skrzydła, które go ustrzegą od zagłady.”

wiola
Gość
wiola

Volancie, często jak mam problem („często” znaczy, że nie tylko wtedy gdy go mam) wchodzę na Twojego bloga, a tam tekst jakby dla mnie pisany, no zawsze taki strzał w 10tkę. Genialny i budujący tekst.

Magdalena Wójtowicz
Gość
Magdalena Wójtowicz

Mam identycznie :) przeróżne teksty idealnie wpasowywaly się w przeróżne moje stany w relacji i poza nią :)

Lady Perfect
Gość
Lady Perfect

Ależ oczywiście, że brakuje nam miłości – do samych siebie. Jak można zbudować związek oparty na miłości z kimś, kto siebie nawet nie lubi, a burdel w głowie i emocjach ma większy niż w garażu.

„Za każdym razem kiedy chcesz wrócić do swojego eks umiera mały kotek” – a to powinnam sobie wytatuować. Za bardzo lubię rozpamiętywać przeszłość – zaznaczam jednak, że tą dobrą. Czy to mnie troszkę rozgrzesza?

Piotr Z
Gość
Piotr Z

Nie. Nie pozwala Ci to na pewno w jakimś stopniu żyć teraźniejszością. Idealizując zdarzenia z przeszłości tracisz szanse przeżywania nowych w teraźniejszości :(

Lady Perfect
Gość
Lady Perfect

Jestem świadoma takich zagrożeń. Nie przeszkadza mi to, wręcz motywuje do poszukiwania kolejnych dobrych momentów :)

nalef
Gość
nalef

Szkoda ze nie jesteś świadoma tego, ze żyjąc przeszłością mozesz krzywidzić tych których masz teraz. Nikt nie chce rywalizować z wybrażeniem z przeszłości.

Iga Będkowska
Gość
Iga Będkowska

Jak zawsze w punkt. Uwielbiam Twoją celność w wypowiadaniu się w tematach damsko-męskich. Czasem mam wrażenie, że siedzisz nam (kobietom) w głowach ;)

grabarzchaosu
Gość
grabarzchaosu
Volant
Gość
Volant

To aż się prosi o krytyczny tekst.

grabarzchaosu
Gość
grabarzchaosu
Cyniczny
Gość
Cyniczny

A może ona po prostu stworzyła karykaturę, która da jej świetne zasięgi i doskonałą reklamę i wcale tak nie uważa? ;)

grabarzchaosu
Gość
grabarzchaosu

wiesz mi się wydaje, że ta karykatura jest pretekstem do bycia sobą, więc trzeba ją traktować na poważnie tzn. według zasad internetu ; ) tzn. Koranu

„I napominajcie te, których nieposłuszeństwa się boicie, pozostawiajcie je w łożach i bijcie je!”

:D

najlepszewspomnienie
Gość
najlepszewspomnienie

Przecież ona nie jest konsekwentna w tym co mówi. Jednocześnie jest za tradycyjnym podziałem ról, a z drugiej strony facet ma w ogóle nie ingerować w jej super osobowość i nie zamykać w domu.

Ona ma takie wymagania, że dziwne że nie dodała statusu szlacheckiego jako jedne z podstawowych. Tak podchodząc do każdego faceta, oceniając go na każdym kroku i weryfikując nie dziwię się że jest sama. Może umrzeć i nie doczekać tego rycerza na białym koniu…

grabarzchaosu
Gość
grabarzchaosu

Młoda i jeszcze się kształtuje, co nie zmienia faktu, że to „ONA” a jak wiadomo kobiety wszystkie są takie same ! ; )

najlepszewspomnienie
Gość
najlepszewspomnienie

Nie wiem skąd taki tok myślenia, że kobiety wszystkie są takie same, ale cóż…

grabarzchaosu
Gość
grabarzchaosu

a jaki jest dobry? że wszystkie są wyjątkowe?

najlepszewspomnienie
Gość
najlepszewspomnienie

Nie wszystkie, bo wtedy tak naprawdę nikt nie byłby wyjątkowy (samo znaczenie słowa-ponadprzeciętny, ktoś niebanalny). Skupiłabym się nie na ogólnianiu, lecz na bardziej sprecyzowanym myśleniu. Każdy, wszyscy, nikt- tak naprawdę niewiele to znaczy, bo dopiero z pojedynczych jednostek coś tworzymy. A każdy jakiś jest, wychodzę z założenia że każdy jest inny i nie powinno się go oceniać w tych samych kategoriach (a podchodzić indywidualnie), a na słowo „wyjątkowy” zasłużyć sobie.

grabarzchaosu
Gość
grabarzchaosu

Każdy jest wyjątkowy dla kogoś a przynajmniej może być.
To nie jest uogólnianie a konkretne stwierdzenie „tak” lub „nie” i nie ma innej opcji a wymówki są dla tych co nie mają odpowiedzi.

Posiadanie zdania nie polega na domyślaniu się, ale przepracowaniu danego tematu, dlatego trzeba uważać z kim wymienia się zdania.
https://www.youtube.com/watch?v=LpzkRL9Ldfs

Zdziwisz się jak zobaczysz, że szary, niewidoczny człowiek nagle okazuję się tak bardzo wyjątkowy, że ten kto był cały czas, jest zwykłą wydmuszką.

Rafał
Gość
Rafał

Autorka w komentarzach na blogu tłumaczy, że to tylko „tekst w konwencji humorystycznej”. Dobrze, że to sprawdziłem, bo po tej formie filmiku mam pewną wątpliwość, czy ta osoba ma poczucie humoru. ;)

Karolina G.
Gość
Karolina G.

Bo ona nie ma poczucia humoru, za to z własnym ego to się chyba razem na łóżku nie mieści. Obejrzyj sobie jeszcze dwa inne jej „wystąpienia” – najgorsze teksty na podryw i jak prawić kobietom komplementy. To, co mówi, jest jak najbardziej na serio, a koło konwencji humorystycznej nie stało, nawet przez szybę. Co ciekawe, ona skończyła psychologię.

Rafał
Gość
Rafał

Zobaczyłem te dwa filmiki, które poleciłaś. Przy podrywie nie dotrwałem do końca, bo tego nie da się oglądać. O komplementach… dawno się tyle nie śmiałem z pierdół, które ona opowiadała, zaczynając od „będę nagrywać dalej, bo Wam się spodobało (dwa razy więcej unlike pod poprzednim filmikiem)” i „skończyłam psychologię, przez co wiem lepiej od Was”. Im dalej w las, tym częściej mówiła o tym, przed czym Volant przestrzega. ;)

Poza tymi „yyyyy, yhm… yyyy”, to nauczyła mnie jednej rzeczy: jeśli nie masz nic mądrego do powiedzenia, to nie nagrywaj na YT. Na prowadzenie vloga na Youtube powinni dawać specjalne uprawnienia, podpisane przez psychiatrów. :)

Karolina G.
Gość
Karolina G.

Mnie „urzekło” to, jak ona sama o sobie mówi i że swoje uwagi kieruje tylko do pięknych – jak ona sama – kobiet, bo resztą się nie zajmuje, nie będzie na to czasu traciła. Jeśli chodzi o komplementy – jak może o nich wymądrzać się (bo tego nie da się inaczej nazwać) osoba, która sama nie umie ich przyjmować. Poza tym, nie wiem czy zauważyłeś, jak ona krzyczy. Nie mówi, nie wypowiada się. Ona krzyczy tak, że aż głos się jej trzęsie. I to wszystko – jak też zauważyłeś – wypowiadane z pozycji osoby, która wie lepiej.

Karolina G.
Gość
Karolina G.

Polecam jeszcze dwa inne filmiki z jej kanału – o tekstach na podryw i komplementach. Wszelkie sytuacje damsko-męskie i około związkowe, jakie Ty opisujesz w krzywym zwierciadle, zmaterializowały się w osobie tej dziewoi. Ciarki po plecach przechodzą.

Kinga Czernichowska
Gość
Kinga Czernichowska

Krytyczny tekst okiem kobiety. Nie wszystkie jesteśmy takie same ;) Krótko, konkretnie, zwięźle i na temat: http://podrozebezplanu.blogspot.com/2015/11/tego-nie-wiecie-o-kobietach-czyli-8.html

zapalniczka
Gość
zapalniczka

Przesadzacie, kobieta jest inteligentna i zna swoja wartosc w dodatku otwarcie mowi o swoich potrzebach i nie boi sie krytyki zawistnych szarych lasek. Propsy

Kasia Potasznik
Gość
Kasia Potasznik

Aplauz! ;)

zawleczka
Gość
zawleczka

twoja dziewczyna musi być tego świetym przykładem :)

Cyniczny
Gość
Cyniczny

A co w sytuacji, jeśli ten eks powiedzmy w chwili bycia z nią nie był nastawiony na związek, a w przyszłości chce ten związek zbudować? Czy wtedy jest z góry skreślony bo bycie z byłym jest napiętnowane aż takim społecznym ostracyzmem?

Moniqua
Gość
Moniqua

To po co trwał w tym związku skoro nie był nastawiony? Moja odpowiedź: Tak.

Cyniczny
Gość
Cyniczny

Bo może ją kocha?

Moniqua
Gość
Moniqua

Różni ludzie, różne związki jakie tworzą, różne rodzaje miłości..

Volant
Gość
Volant

To tak jakbyś miał dziewczynę, która będąc z tobą „nie była nastawiona na związek” i spotykała się dodatkowo z kim popadnie, a po kilku latach stwierdziła, że jesteś idealnym facetem na ustatkowanie. Jak się wtedy poczujesz? Będzie to ok? Stwierdzisz: „A tam, było co było, teraz będzie inaczej?” :)

Chillout
Gość
Chillout

Volant to prawdziwa miłość. Zobacz ile czasu przetrwała…
Tylko moim zdaniem to jest brak szacunku do samego siebie. Zawsze nas stać na coś lepszego.

Olala
Gość
Olala

Kocha ją?! Miłość to też empatia, więc jeśli ów eks na początku nie zakomunikował wyraźnie: „słuchaj, nie szukam teraz nikogo na stałe, możemy się tak bez zobowiązań spotykać” – a owa kobieta na to przystała – to ok, niechaj drugi raz startuje. Natomiast jeśli naobiecywał jej gruszek na wierzbie, a potem zostawił ją ze zgniłym jabłkiem – i nagle uświadomił sobie, że jednak tej kobiety pragnie – powinien jej co najmniej szarlotkę upiec, jeśli chce mieć jakiekolwiek szanse. Ludzi przede wszystkim trzeba szanować. Nie twierdzę, że wejście w związek z tą samą osobą po raz drugi to zuo, twierdze, że duże ryzyko…. Czasem warto postawić na jedną kartkę jednak musi być to As :)

Chillout
Gość
Chillout

Odnośnie 7 punktu:
Mam wrażenie, że w niektórych przypadkach jest to styl życia. Dzień bez wspomnień o byłym to dzień stracony.
Są kobietki, które będąc w naprawdę w dobrych związkach, nie potrafią się skupić na tym co oferuje im nowy partner, tylko wiecznie żyją iluzją przeszłego „wspaniałego związku”.

Tooschee
Gość
Tooschee

W sumie ten tekst moze miec tytul bardziej skierowany tez do facetow… z tego co czasem widze po swoim otoczeniu – niektorzy faceci tez wybieraja „laske, aby byla, bo nie ma nic lepszego”, co na poczatku wyglada komicznie, niestety pozniej powoduje niechec zarowno do pojscia na piwo z facetem (bo chodzi wkurwiony ze ma „glupia laske”) i z sama laska

Karolina G.
Gość
Karolina G.

Do modelu pt. „pudełko własnej wartości” doszłam jakieś 10 lat temu. Z tą różnicą, że nie było to pudełko, a plecak, który wszędzie ze sobą na plecach zaniosę, gdziekolwiek mnie rzuci los. A tego co raz wpadnie do niego, żadna siła na świecie nie będzie w stanie wyciągnąć. Bywało, nie powiem, że czasem ktoś musiał przypomnieć o istnieniu tego „plecaka” i tym co w środku. Ale od czego mamy przyjaciół.

Olga
Gość
Olga

Dzieki za ten tekst, dobrze wiedziec ze sa ludzie ktorzy rowniez tak mysla!

Sylwia
Gość
Sylwia

Powiem szczerze, że kiedyś od czasu do czasu czytałam Twoje teksty, ale tak bez przekonania. Po prostu zaglądałam do nich, bo nasza „wspólna znajoma” :) udostępniała je na FB. Wówczas wydawały mi się takie…jakby to określić..(bez obrazy;)) o mało ciekawej treści ukrytej pod sprytnie i ciekawie skonstruowanej grze słów itd… Jednak ostatnio musze przyznać, że Twoje teksty są naprawe ciekawe, wartościowe i dają do myślenia, a ta gra słów i ciekawe ubranie treści w słowa (taki bardzo współczesny język) to tylko dodatek do tej dobrej treści:) Brawo!:) Napewno będę kontynuować lekturę bloga:)

BeautyExpert.pl
Gość
BeautyExpert.pl

Fajny tekst.

Kacha pytała się o ten cytat o ptakach. W oryginale po angielsku brzmi on tak:

“A bird sitting on a tree is never afraid of the branch breaking, because her trust is not on the branch but on it’s own wings. Always believe in yourself”

Niestety autor jest nieznany i w cytatach zawsze podpisywany jest jako „unknown” albo „anon” :(

Adam Walczak
Gość
Adam Walczak

Jakoś mam wrażenie, że tych 7 rzeczy brakuje mężczyznom tak samo jak kobietom.

futrzak
Gość
futrzak

Kurde jak ja Ciebie i te Twoje teksty naprawdę lubię! :) Pisz więcej i nigdy nie przestawaj :)

Herine
Gość
Herine

Trafione. Tak na szybko dodałbym „Obiektywnej oceny otoczenia” – my kobiety lubimy sobie czasem podkoloryzowac rzeczywistosc. Gdy sprawa tyczy się relacji damsko-męskich – albo szukamy dziury w całym albo bagatelizujemy znaki ostrzegawcze czyli uparcie staramy się wierzyć w coś co same wykreowalysmy. Na własne życzenie zaklocamy sobie odbierany obraz co moze prowadzic do powaznych konfliktów. Pod tym względem warto brać przykład z mężczyzn – nie analizować, nie planować, brać takie jakim konkretnie jest. Da się to wypracować choć lekko nie jest :)

ka
Gość
ka

czuję jakbym czytała samą siebie. serio. dziesiątki razy pisałam już o tym u siebie na blogu, w poczuciu, że słusznym jest powtarzanie tego kobietom, choćby i nawet w kółko bez przerwy. z resztą – cały tekst powinien zostać wydrukowany w niezliczonej ilości, zapakowany do helikoptera i zrzucany codziennie na ulice wszystkich
miast. żeby każda kobieta mogła potem powiesić sobie nad łóżkiem. albo najlepiej włożyć pod poduszkę, jak kiedyś podręczniki przed sprawdzianem, żeby wedle tego śmiesznego porzekadła, „przez noc nauka weszła do głowy”. obowiązkowo!

ps wielbię ten tekst tak bardzo, że gdybym taki napisała, mogłabym spokojnie wyłączyć wszelkie edytory tekstowe, zamknąć wszystkie notatniki oraz odłożyć długopisy i móc spokojnie umierać, spełniona do granic możliwości ;-).

dziamanko
Gość
dziamanko

„Mężczyzn kupuje się bezproblemowością, swobodą, czułością, ale nie da
się ich kupić pretensjami o północy, rywalizacją i oczekiwaniem, że
powinni doceniać to, co zrobiłaś specjalnie DLA NICH. Przede wszystkim
dlatego, że nie musiałaś tego robić.” – brawo :)

Psychology of Life
Gość
Psychology of Life

To co wokół Nas, to w Nas… Nasz świat, Nasze odbicie…Nasze szczęście…Tylko my sami wiemy czego chcemy, co sprawi Nam radość… Kreowanie siebie według utartego schematu – dokąd ta droga prowadzi czy nie powinno być tak, że to my wybieramy cele i to Nasze marzenia są najważniejsze… Kilka zasad na które warto w swym życiu zwrócić uwagę – gratulujemy artykułu.

mikey
Gość
mikey

Jest mnóstwo ważnych rzeczy: rodzina, pieniądze, odpoczynek, dbanie o zdrowie, dobre jedzenie, przyjaciele, pieniądze, plany i to tylko wymienione na szybko.

pieniądze na drugim i przedostatnim miejscu.
pieniądze przed przyjaciółmi czy po? ja się zatraciłem w pieniądzach przed i zauważam, że to błąd.

Klaudia
Gość
Klaudia

Punkt 7 tak bardzo trafiony! Świetny tekst!

sink.zodiac
Gość
sink.zodiac

Co jak co, ale nie każdej tych rzeczy brakuje. Zaczęłam ostatnio pisać – zajrzyj na blog, jeśli znajdziesz chwilę:
https://gimmieoxygen.wordpress.com/.

Kita
Gość
Kita

A co złego w wyborze jednego z pierwszych modeli płaszcza? :)

Volant
Gość
Volant

To że nie masz i już nigdy nie będziesz mieć pewności, że jest on dla ciebie najlepszy. To ważne, bo prawie zawsze nadchodzi dzień, kiedy zadaje się sobie pytanie: „Czy to na pewno to?” i lepiej mieć wtedy do powiedzenia coś opartego na faktach, niż „yyy” i „eee” :)

Olala
Gość
Olala

Chyba nainterpretowałeś. Opisane w tekście miejsce pracy nie zostało opatrzone żadnym komentarzem ocennym. I po co już zaraz od razu wylewasz tę żółć i jad serwujesz?:)

Kuba Burzyński
Gość
Kuba Burzyński

cześć

mam małe pytanie , gdzie mogę napisać recenzje do książki piąty poziom? pozdrawiam

Volant
Gość
Volant

Cześć Kuba, wierzę w brak cenzurowania opinii więc najlepiej na niezależnym portalu – np. tutaj: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/158078/piaty-poziom

mec
Gość
mec

chłopie po kim ty jesteś taki mądry, jakim cudem ty tak dobrze znasz kobiety to nie pojmuję:-) naprawdę chciałabym takich facetow jak ty spotykać na codzień.

Monika L-k
Gość
Monika L-k

Przyznaje Volancie, że zaczynam być fanką Twoich tekstów. I choć zawsze dokladam gdzies swoje trzy grosze, to ten tekst jedt świetny. Zupełnie tak, jakbyś czytał kobietom w myślach. Wiesz co je przycztlacza, doluje i powoduje że źle się czują. Chyba wiele kobiet musiało Ci się wyspowiadać ze swoich problemów, skoro tak trafnie potrafisz podsumować to co czujemy.

Co do wcześniejszych komentarzy i dogadywaniu się z innymi kobietami :-) cóż też mam podobnie. Dogaduje się wyłącznie z przyjaciółkami -reszta kobiet chyba nie specjalnie za mną przepada, a może tylko część toleruje. (praca jest doskonałym przykładem) O dziwo z facetami zawsze się dogaduje, o ile nie są sterowani przez kobiety ;-) i nie ma mowy tutaj o jakiejś zazdrości, bo nie ma o co… :-/

lola
Gość
lola

oby jak najwięcej par oczu otworzyło się po lekturze, pozdrawiam autora

Ona Maryna
Gość
Ona Maryna

Jedna wielka bzdura, tak bym to określiła. Widać po tym co piszesz rowniez w realu że traktujemy sie faktycznie przedmiotowo… Nie ta laska czy koles to bedzie inny…wywalamy ludzi jak stare lalki..żenada

Kaak
Gość
Kaak

W pewnym mieście powstał sklep, w którym każda kobieta mogła sobie kupić męża. Miał sześć pięter, a jakość facetów rosła wraz z każdym piętrem. Był tylko jeden haczyk: jak już kobieta weszła na wyższe piętro, nie mogła zejść niżej, chyba, że prosto do wyjścia bez możliwości powrotu. Wchodzi, więc tam pewna babka poważnie zainteresowana kupnem męża.
Na pierwszym piętrze wisi tabliczka: „Mężczyźni tutaj mają pracę” – To juz coś, mój były nawet roboty nie miał – pomyślała kobieta – ale zobaczę, co jest wyżej.
Na drugim piętrze był napis: „Mężczyźni tutaj mają pracę i kochają dzieci” – Miło, ale zobaczymy, co jest wyżej.
Na trzecim piętrze była tabliczka: „Mężczyźni tutaj mają pracę, kochają dzieci i są niesamowicie przystojni” – No, coraz lepiej – pomyślała ? ale wyżej, to musi być już zajebiście.
Na czwartym piętrze można było przeczytać: „Mężczyźni tutaj mają pracę, kochają dzieci, są niesamowicie przystojni i pomagają przy pracach domowych” – Słodko, słodko… Ale chyba wejdę piętro wyżej.
Na piątym piętrze stało: „Mężczyźni tutaj mają pracę, kochają dzieci, są niesamowicie przystojni, pomagają przy pracach domowych i są diabelnie dobrzy w łóżku”- No niesamowite, wręcz cudownie- pomyślała kobieta ? ale jak tu jest tak wspaniale, to co musi być piętro wyżej!?!
Na szóstym piętrze BARDZO zdziwiona kobieta przeczytała: „Na tym piętrze nie ma żadnych facetów. Zostało ono stworzone tylko po to, aby udowodnić, że wam babom za ch*ja nie można dogodzić.

Marta
Gość
Marta

Poczucie własnej wartości to nie to samo,co wiara w siebie. Ta druga opiera się na osiągnięciach, to pierwsze na radości z bycia sobą I na założeniu, że każdy człowiek ma wartość, nie za coś, ale dlatego, że istnieje.

Lakay
Gość
Lakay

Zgadzam się. U niektórych ta wartość wynosi zero :D

Marta
Gość
Marta

U kogo?