Gdzie to tak z 15 lat młodszą!

Gdzie to tak z 15 lat młodszą!

Taki związek jest przecież skazany na porażkę!

Oczywiście zdaniem zawistnych czterdziestolatek, które żałują, że one się starzeją, a jakaś dziewiętnastolatka wciąż ma dziewiętnaście lat.

Jednak żeby zachować pozory obiektywizmu, przedstawię typowe argumenty jakie podają one na pytanie: „Dlaczego tak uważasz?”

1. Hm…
2. No cóż…
3. Bo tak myślę.

Prawdę mówiąc to nie wszystko, bo zdarzają się jeszcze nieco bardziej skomplikowane opinie takie jak to, że ma się wtedy inne doświadczenia życiowe, inny temperament w łóżku, jak również to, że one wtedy lecą wyłącznie na pieniądze, a jeśli tego nie robią to z pewnością są na to za głupie.

Chciałbym przyznać im chociaż trochę racji, ale nie mogę, bo w rzeczywistości można być w tym samym wieku i wciąż nie dogadywać się ze sobą, mieć inny temperament albo spotkać rasową materialistkę.

Zresztą nawet gdyby każdy z tych argumentów był zgodny z prawdą to wciąż musiałbym przyznać, że związek z jakąś młódką to niezły pomysł (w odwrotnej wersji dotyczącej dojrzałej kobiety i studenta również). Może i będzie mniej stabilny. Może będzie miał więcej wad. Może nie będzie razem chodziło się na rekolekcje, partyjki brydża i w przerwach na całonocne imprezy w klubach. Może będzie się z zaskoczeniem odkrywać, że ona nie ma pojęcia co to jest Backstreet Boys (co właściwie nie byłoby takie złe) albo stale będzie miała ochotę na seks (co właściwie wydaje się być świetną nowiną), ale każda z tych wad nie ma znaczenia.

Związek, w którym występuje duża różnica wieku jest raczej jak kupienie sportowego samochodu. Nie oczekujesz od niego szczególnego bezpieczeństwa i niezawodności, a jakby tego było mało liczysz się z możliwością, że podczas szalonego driftu uderzysz w barierkę i wyjdziesz z tej jazdy ostro poturbowany, ale ważniejsze niż to wszystko jest frajda jaką może ci on dać. Frajda, która nieważne czy potrwa dwadzieścia lat czy dwanaście miesięcy. Mając okazję przejechać się Lamborghini nie kręcisz głową: „Nieee. On jest za mało praktyczny i nie wiem czy za 15 lat wciąż będę nim jeździł”. Zamiast tego mówisz: „Przeżyjmy to!”, po czym sprawdzasz czy działają poduszki powietrzne, wykupujesz ubezpieczenie, zapinasz pasy i jedziesz na jedną z autostrad w Alpach, które wyglądają jak przeniesione z Need For Speed.

Jeśli oboje jesteście emocjonalnie (a najlepiej też prawnie) wolni to duża różnica wieku ma znaczenie tylko jeśli ty masz 20 lat, a ona 5, ale kiedy ty masz 40, a ona 25? Wtedy nie ma żadnego.

No chyba, że nie jesteście emocjonalnie i prawnie wolni. Wtedy bez względu na wiek i tak przeżyjecie historię, której wstydziłby się nawet najbardziej niedojrzały gimnazjalista.

Print Friendly, PDF & Email

20
Dodaj komentarz

avatar
100000
14 Comment threads
6 Thread replies
1 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
16 Comment authors
ZuzEvaOna i OnMichóIgor Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Stivven
Gość
Stivven

Mam kumpla, który związał się z 10 lat młodszą dziewczyną. Problem w tym, że on ma 23 lata, a ona 13. Siedzi na niej prokurator, ale jemu to nie przeszkadza i też na niej czasem posiaduje :)

Mnie zawsze ciągnęło do dojrzałych kobiet. Nie wiem czy jestem jakiś nienormalny, ale mój ideał, to mężatka w wieku ok. 35 lat. A mam dopiero dwie dychy.

Jestem jakiś pojebany Volant?

Aurora
Gość
Aurora

Mój ostatni facet był zaledwie 8 lat starszy ode mnie. Ale to i tak była najłagodniejsza z różnic, które nas podzieliła ;)

GosiaS
Gość
GosiaS

tak twierdzą zawistni…każdy wybiera co mu odpowiada…
zawsze można…zmienić.

Karol
Gość
Karol

Wydaje się właśnie, że te argumenty kobiet starszych to zawoalowana obłuda i zazdrość. Bo co ją i ich wszystkich obchodzi życie innych. Tak Ty Volant np, ogarnięty gość i taka młoda laska to przecież wbrew konserwatyzmowi i systemowi społecznemu, on powinien należeć do mnie, ułożonej dojrzałej kobiety z zegarem biologicznym ustawionym na rodzinno-dzieciowo-ustatkowane życie(taki może być ich tok myślenia). Trochę podobnie było ze mną, z tym, że ja byłem tym młodszym. I nie wspominam reakcji społeczeństwa na naszą relacje pozytywnie :)
Pieprzone zacofane ciemne masy.

O.N.A
Gość
O.N.A

Niektóre kobiety są tak zawistne i zazdrosne, że głowa mała…
Ja mam 23 a mój mężczyzna 33 lata i dogadujemy się świetnie!:)
różnica wieku kompletnie nie ma znaczenia.
Zdarzało się, że te „starsze” zazdrosne panie, nazywały mojego ukochanego pedofilem! Żałosne…
Osobiście zawsze szukałam dojrzałego, myślącego mężczyzny. Całe szczęście trafiło mi się jak ślepej kurze :))
A mój amant powtarza mi czasem, że żałuje, iż musiał czekać aż 30 lat żeby mnie poznać:))
Życzę wszystkim udanego dnia :)

P.S. Volant uwielbiam Twojego bloga!
Zawsze rozbawiasz mnie swoimi tekstami… Mam tylko ogromną nadzieje, że dużo mężczyzn czyta Twojego bloga, gdyż mogą się wiele od Ciebie nauczyć.

Dona
Gość
Dona

sam piszesz te komentarze? )

Dawid
Gość
Dawid

Hahahaha
Ale jej pocisnąłem, co?

she
Gość
she

Na miejscu moich rówieśników interesowałabym się wyłącznie tymi 15-lat młodszymi, także dziwię się tylko wtedy, gdy panowie wybierają starsze – a wybierają! Ale będąc w moim wieku już wiem, że tak naprawdę to wcale nie te młode, a właśnie my mamy stale ochotę na seks (szczyt formy osiągamy przed czterdziestką – biologia!), jesteśmy wobec Was bardziej wyrozumiałe, spokojniejsze i dojrzałe. Już wiemy, co lubicie, potrafimy Wam powiedzieć, co nas kręci, a wszelkie zahamowania i strzelanie fochów mamy +/- 15 lat za sobą. Spełnione zawodowo nie potrzebujemy sponsora, tylko faceta – z tym właściwym poziomem testosteronu, który potrafimy ocenić w kilka sekund. Zapuszczone maszkary można znaleźć w każdej grupie wiekowej, także nie jest tak, że młoda=atrakcyjna i odwrotnie. Także – co kto lubi!

Masha
Gość
Masha

Dziewczyny lubią starszych od siebie (najlepiej o kilka/ kilkanaście lat) mężczyzn, mężczyźni lubią młodsze dziewczyny. To się nie zmieni, więc starsze panie niech kupią sobie kota, skoro nie potrafią ogarnąć swojego życia i z zawiścią patrzą lub co gorsze, wtrącają się w takie związki ;D

Defiant
Gość
Defiant

A ja uważam, że takie związki są bezsensu. Masz 40 ona 20 jeszcze jakoś wyglądasz i dajesz rade w różnorodnych aspektach, ok..jeszcze ok. Po 50 faceci się sypią i jest coraz gorzej. Ona ma 30 a Ty 50 nogi głowa i dupa zaczynają boleć, masz coraz mniej siły i chęci a ona wciąż jest młoda i ma mnóstwo w porównaniu z Tobą energii, pasji i zegar biologiczny bije i chce mieć dzieci a Ty na samą myśl dostajesz zawału:) … i sorry wg mnie to większość związków opiera się na tym, że on ma kasę a ona urodę..;)…

Igor
Gość
Igor

Ja się nie posypie. Volant też nie.

Śmiem twierdzić, że to ona może zacząć się sypać pierwsza :]

Michó
Gość
Michó

V, ile ty masz lat? 35?

Ona i On
Gość
Ona i On

Moja kobieta ma 38 lat. Świetnie się dogadujemy i uzupełniamy. Jak moja rodzina usłyszała o różnicy wieku to pytali po co mi taka stara, ale po zapoznaniu wszyscy twierdzą że super kobieta i że dali by jej max 30 lat.

Ona i On
Gość
Ona i On

Dodam tylko że ja mam 25 lat

Eva
Gość
Eva

Rozumiem mężczyzn, którzy interesują się młodszymi laseczkami. Młodość jest piękna, świeża, ekscytująca i pociągająca. I nie piszę tego dlatego że sama jestem młodziutką kobietką, lecz dlatego że mam 36 lat (podobno nie wyglądam) i sama wole młodszych facetów :)
Liczy się to, jak osoby tworzące taki związek czują się w swoim towarzystwie, jak się ze sobą dogadują i czy mają podobny temperament. To jest ich sprawa i ich wybór.
Niepotrzebny szum robią ludzie zwyczajnie zawistni, którzy są piewcami „obyczajowej moralności”, sami prowadzący nudne życie u boku nudnego partnera, nie potrafiący znaleźć kogokolwiek ze względu na to, że sami są nieciekawi lub Ci którzy podejmując niewłaściwe decyzje stracili swoją młodość, a teraz są zwyczajnie za starzy na to by cokolwiek zmienić w swoim życiu. Ja osobiście ich zdanie mam głęboko w poważaniu :)

Zuz
Gość
Zuz

Problemem w takich zwiazkach moze okazac sie malejace libido pana kolo 40/45 podczas gdy kobieta kolo 30 ma ogromne potrzeby… Nie wspominajac o kodzie kulturowo-pokoleniowym. Sama mam 20 kilka lat, spotykalam sie z mezczyznami kolo 30 i mimo tego ze na poziomie emocjonalnym dogadywalismy sie swietnie to jednak roznice w kodzie kulturowo-pokoleniowym byly nie do przeskoczenia dla mnie :) Wole rowiesnikow, ale w pelni rozumiem dziewczyny, ktore wiaza sie z duzo starszymi mezczyznami.