Za czasów bycia nastolatkiem mówiło się, że jak ktoś jest zazdrosny, to znaczy, że kocha. I jasne, szczypta zazdrości może dodać związkowi uczuć, tak samo jak nieco soli potrafi wydobyć z potrawy więcej smaku. Problem zaczyna się wtedy, kiedy jedna ze stron zamiast dosypać szczyptę zazdrości, zaczyna sypać ją pełnymi garściami.

Wtedy zazdrość nie jest już uroczym i nieszkodliwym pokazaniem komuś swoich uczuć, tylko trudnym do przełknięcia i niszczącym związek zachowaniem.

Najgorsze, że nie zawsze oznacza to, że taka osoba ma złe chęci. Często zazdrość jest skorelowana z lękowym stylem przywiązania. Wtedy druga osoba zwyczajnie jest tak poskładana, że potrzebuje upewniać się co do czyichś uczuć, zwraca większą uwagę na niepokojące sygnały, a kiedy brakuje jej poczucia bezpieczeństwa, to robi się zazdrosna.

W takiej sytuacji to od twoich zachowań w znacznej mierze zależy to, w jakim stopniu partner czy partnerka będzie zazdrosna i czy będzie to wywierać szkodliwy wpływ na związek.

[Ważna uwaga! Tego wpisu nie kieruję do osób, w których związku wystąpiły poważne powody do zazdrości. Nie mówię też o sytuacjach, w których któraś ze stron przez swoją zazdrość żąda zrywania kontaktów np. z przyjaciółmi albo podcina drugiej skrzydła. Takie sytuacje wymagają innych procedur.]

 

1. Interpretuj zazdrość w sposób pozytywny.

 

Jak wspomniałem, zazdrość często jest powiązana z lękowym stylem przywiązania. To oznacza, że jest to stała cecha drugiej osoby, z którą będziesz bezskutecznie walczyć. Zamiast tego lepiej jest ją zaakceptować i interpretować w sposób pozytywny – jako sygnał, że jesteś kimś naprawdę ważnym dla drugiej osoby.

Jest to szczególnie ważne, jeśli dałeś czy dałaś komuś powody do braku zaufania.

 

2. W pierwszej kolejności traktuj zazdrość jako sygnał, że druga osoba potrzebuje upewnienia, że ją kochasz, a nie że chce cię kontrolować.

 

Wyobraź sobie taką sytuację – chcesz wyjść na spotkanie ze znajomymi z pracy, na którym będzie twój ex. Wtedy twój partner może powiedzieć: „Nie chcę żebyś tam szła, jak on tam będzie”. Możesz to potraktować jako próbę kontroli, ale bardzo często zazdrość pojawia się tam, gdzie brakuje pewności. Dlatego często wystarczy powiedzieć: „Kocham cię i tylko ty się dla mnie liczysz”, żeby uspokoić drugą osobę.

 

3. Lepiej zapobiegać niż leczyć.

 

Jeśli jesteś z kimś, kto jest zazdrosny lub potrzebuje upewnienia na czym stoi, to żeby wyeliminować wybuchy zazdrości często wystarczy pozbyć się elementów, które tą zazdrość czy niepewność wyzwalają.

I nie, nie mam na myśli pozbycia się z planety 4 miliardów ludzi przeciwnej płci.

Chodzi o szczegóły.

  • Twoja dziewczyna niepokoi się kiedy wyruszasz w podróż i chce wiedzieć co się z tobą dzieje? Zadzwoń jak dojedziesz na miejsce.
  • Twój facet jest zazdrosny o gościa, który zaczął z tobą rozmowę kiedy byliście na mieście?
  • Powiedz mu o czym rozmawialiście. Któreś z was wkurza się o utrzymywanie kontaktu z ex? To rozważcie ich ograniczenie, bo jesteście już w nowym związku, który powinien być dla was priorytetem.

To proste zachowania, które pokazują drugiej osobie, że się dla ciebie liczy, a jednocześnie wyłączają jej system alarmowy.

 

4. Zachowaj spójność swoich słów i czynów.

 

Nic tak nie burzy poczucia bezpieczeństwa w związku jak łamanie obietnic, zapominanie o danym słowie i zgrzyty między tym, co mówisz, a tym co robisz. To podkopuje zaufanie i sprawia, że druga osoba nie czuje, że może na tobie polegać. W takim środowisku zazdrość zaczyna się rozprzestrzeniać jak grzybnia w wilgotnym i ciepłym miejscu. Wynika to z tego, że kiedy ktoś nie wie, na czym stoi, to musi ustalać to na własną rękę. Pojawiają się wtedy pytania o to, czy to, co mówisz ma związek z faktami? Czy można ci ufać? Czy nie ma w twoim życiu kogoś jeszcze?

Zadbanie o to, żeby być przewidywalną osobą sprawia, że te wszystkie pytania ulegają wyciszeniu. Z kolei zastosowanie tych wszystkich punktów może nie sprawi, że od razu problem zazdrości zniknie z waszego życia, ale będzie wam łatwiej z nim sobie poradzić.

Dołącz do newslettera i odbierz w prezencie 50-stronicowy ebook (Nie)normalne, z którego dowiesz się jakie problemy w Twoim związku są powodem do niepokoju

Psst! Psst! Dołącz też do obserwujących bloga na facebooku lub instagramie.