Od roku jestem w związku z mężczyzną, którego naprawdę kocham. Problem polega na tym, że oboje mamy za sobą trudne doświadczenia. Mój były partner często mnie okłamywał, flirtował z innymi kobietami i sprawiał, że ciągle czułam się niepewnie. Z kolei mój obecny partner był wcześniej w związku, w którym był kontrolowany, oskarżany i nieustannie rozliczany ze wszystkiego.

 

Oboje chcemy stworzyć zdrową relację, ale czasami mam wrażenie, że nasze przeszłe doświadczenia siedzą z nami przy stole podczas każdej rozmowy.

 

Kiedy długo nie odpisuje, od razu pojawia się we mnie lęk. Gdy pytam, gdzie był albo co robił, on czasami reaguje tak, jakbym próbowała go kontrolować. Przez większość czasu jest między nami dobrze, ale zdarzają się sytuacje, w których nasze dawne rany się uruchamiają.

 

Boję się, że przez te doświadczenia sami zniszczymy coś, co mogłoby być naprawdę piękną relacją. Jak budować zaufanie, kiedy oboje mamy powody, żeby się bać?

Artykuł pochodzi z ebooka MIŁOŚĆ BEZ LUKRU, w którym odpowiadam na najważniejsze pytania czytelników o randki, związki i miłość.

Kliknij w link i przeczytaj wszystkie teksty: https://sklep.volantification.pl/milosc-bez-lukru/

Artykuł pochodzi z ebooka MIŁOŚĆ BEZ LUKRU, w którym odpowiadam na najważniejsze pytania czytelników o randki, związki i miłość.

Kliknij w link i przeczytaj wszystkie teksty: https://sklep.volantification.pl/milosc-bez-lukru/

Twoje przekonania nie są faktami

 

Mamy się za niesamowitych spryciarzy i szczytowe osiągnięcie ewolucji, zachwycone tym, że wie, gdzie leży Zimbabwe, czym jest inflacja i jaka jest strategia prezydenta Stanów Zjednoczonych. Jednocześnie ignorujemy, w jak ogromnym stopniu tworzymy swój obraz rzeczywistości na podstawie założeń, anegdot i pojedynczych przypadków.

Na przykład jedziesz samochodem i ktoś nagle zajeżdża Ci drogę. Już masz pewność, jaki jest poziom jego IQ oraz czym zajmowała się jego matka, chociaż w rzeczywistości nie wiesz nic o jego życiu.

Kiedy Ty prowadzisz samochód w taki sam sposób jak on, to dlatego, że popełniłeś zwykły błąd albo znalazłeś się w bardzo ważnej sytuacji. Każdy inny kierowca, który robi to samo, jest zwykłym idiotą.

Spotykasz budowlańca, który niewybrednie komentuje przechodzące kobiety, i wyciągasz wniosek: „Budowlańcy to chamy”. Kiedy więc spotykasz następnego, z góry zakładasz, że również będzie chamem i zaczynasz doszukiwać się w nim tych cech.

Kiedy widzisz osobę, która się potyka, natychmiast uznajesz ją za fajtłapę, chociaż może to być spowodowane nieuwagą, niewyspaniem albo chorobą.

Możesz usłyszeć tylko raz w życiu zdanie, że do niczego się nie nadajesz, a mimo to uwierzyć w nie, zrezygnować z ambicji i przestać próbować osiągnąć sukces.

Nie ma ważniejszej rzeczy niż Twoje myśli.

To na ich podstawie szukasz potwierdzeń dla sformułowanych tez – nawet tych bezsensownych. Tworzysz zasady, według których działa świat, i dostosowujesz do nich swoje zachowanie.

To bardzo ważne, żeby rozumieć, że Twoje przekonania nie są faktami, a pojedyncze doświadczenia nie stanowią prawa natury. Zwłaszcza jeśli masz za sobą toksyczne relacje.

 

Toksyczne relacje uczą. Ale uczą niewłaściwych lekcji

 

Będąc w związku, w którym oboje macie za sobą toksyczne relacje, właśnie one stanowią dla Was niemal sto procent związkowych doświadczeń.

Od lat doświadczając braku lojalności, wrogości, krytyki i odrzucenia, bardzo łatwo możesz zacząć myśleć:

  • „Tacy są mężczyźni.”
  • „Tak po prostu wyglądają związki.”
  • „Każdy w końcu zacznie tak się zachowywać.”

Kiedy przyjmiesz takie przekonania, będziesz spodziewać się dokładnie takiego rozwoju wydarzeń. Pytaniem nie będzie już, czy tego doświadczysz, tylko kiedy to się stanie.

Prawdopodobnie wpłynie to również na Wasze zachowanie. Możecie stać się nieufni, zacząć delikatnie kontrolować i sprawdzać drugą osobę albo doszukiwać się problemów tam, gdzie ich nie ma.

Z pozoru są to mało znaczące gesty i zachowania, ale one się kumulują, nawarstwiają, a w końcu mogą doprowadzić do tego, czego tak bardzo się obawiasz – do tych samych doświadczeń, które zakończyły Twój poprzedni związek.

Właśnie dlatego związki osób po toksycznych relacjach są tak trudne.

Nie dlatego, że mierzycie się z problemami, których nie mają inne pary. Są trudne, bo wnosicie do nich wszystkie swoje uprzedzenia, generalizacje, negatywne myśli i przekonania na temat drugiej płci.

Tworzycie związek we dwoje, ale tak naprawdę robicie to we czwórkę – Ty, druga osoba oraz Wasi eks.

Nie reagujesz na partnera. Reagujesz na przeszłość

Nie patrzycie na siebie wyłącznie przez pryzmat tego, co dzieje się tu i teraz, ale również przez filtr poprzednich relacji, bo oboje nauczyliście się czegoś o związkach.

Problem polega na tym, że nauczyliście się rzeczy, które niekoniecznie są prawdziwe.

Ty miałaś partnera, który kłamał i zawodził Twoje zaufanie. On był z kimś, kto go kontrolował i rozliczał z każdego kroku.

W takiej sytuacji łatwo przenosić te doświadczenia na drugą osobę.

Kiedy Twój obecny partner nie odpisuje, a Ty wpadasz w niepokój i natychmiast chcesz wyjaśnić sytuację, nie jest to reakcja na niego. To reakcja na Twojego eks, który Cię okłamywał i zdradzał.

Kiedy Ty próbujesz rozpocząć dojrzałą rozmowę o tym, czego potrzebujesz, Twój partner może odebrać to jako próbę kontroli, bo nie zobaczy Twoich intencji, tylko zachowania swojej byłej partnerki.

Jeśli pozwolicie swoim uprzedzeniom i doświadczeniom wpływać na nową relację i zaczniecie myśleć: „Ex tak robił, więc on też będzie to robił”, widmo Waszych poprzednich związków bardzo łatwo zniszczy Waszą obecną miłość.

To postawa, która wprost odpowiada za powstawanie problemów, które same nigdy by się nie pojawiły.

Wiem, że brzmi to ponuro, ale jest też dobra wiadomość – Wasze złe doświadczenia mogą stać się Waszym największym zasobem.

 

Jak złe doświadczenia mogą Ci pomóc?

 

Toksyczne związki nie bez przyczyny określa się właśnie tym słowem. Są bolesne, żrące i piekące jak kwasy w laboratorium chemika.

Trudno doszukiwać się w nich zalet, a jednak paradoksalnie uczą rzeczy, których nie rozumie wiele osób.

Tego, jakie zachowania niszczą związek. Jak czuje się osoba, która jest okłamywana, kontrolowana czy zdradzana. Jakich nieoczywistych rzeczy nie chcecie już doświadczać w relacji.

Wiecie, jak smakuje zazdrość, kontrola, kłamstwa, brak szacunku i emocjonalna huśtawka.

To trochę tak, jakbyście dostali mapę z zaznaczonymi wszystkimi niebezpieczeństwami oraz ścieżkami, które wyglądają niewinnie, ale prowadzą na manowce.

To jak bycie saperem, który wie, gdzie leży każda mina.

Tę przewagę wykorzystacie tylko wtedy, kiedy porzucicie generalizacje i zaczniecie patrzeć na drugą osobę tak, jak ona sama na siebie patrzy.

A nikt nie widzi siebie wyłącznie jako przedstawiciela swojej płci.

Jesteśmy swoim imieniem i nazwiskiem, miastem, z którego pochodzimy, swoimi lękami i radościami, tym, co uwielbiamy robić, swoimi marzeniami, milionami wspomnień i ludźmi, których cząstki osobowości w sobie nosimy. Jesteśmy jak arrasy z Wawelu, w których przynależność do mężczyzn albo kobiet jest tylko jedną z wielu nici.

Dlatego musicie przestać zadawać pytania:

  • „Jacy są mężczyźni?”
  • „Jakie są kobiety?”
  • „Czy można ufać ludziom?”

Zamiast tego zacznijcie pytać:

  • „Jaki jest ten konkretny człowiek?”
  • „Co lubi?”
  • „W co wierzy?”
  • „Jak mnie traktuje?”

Prawda jest taka, że nie budujesz związku ze wszystkimi mężczyznami, a już na pewno nie ze swoim eks. Budujesz go z jedną osobą.

Ludzie są od siebie zbyt różni, żeby miało sens wrzucanie ich do jednego worka.

 

Zaufanie rodzi się z konsekwencji

 

Nie powiem Ci, że masz ufać w ciemno. Zaufanie jest zawsze czymś, na co trzeba zapracować. Mówię jedynie, że jeśli chcesz je zbudować, nie możesz zaczynać tej relacji tak, jakby nowy partner dziedziczył brak zaufania po Twoim eks.

Na razie jesteście w nowym związku.

Oboje chcecie, żeby był znacznie lepszy niż poprzednie. Chcecie czuć się szczęśliwi i kochani oraz uniknąć tego, czego doświadczyliście wcześniej.

Nie wiadomo, czy Wam się to uda.

Katalog możliwych do popełnienia błędów jest zaskakująco pojemny.

Jednak powinniście chociaż odrobinę wierzyć w swoje dobre intencje, a później po prostu obserwować rzeczywistość.

  • Czy on dotrzymuje słowa?
  • Czy bierze odpowiedzialność za swoje błędy?
  • Czy jest uczciwy?
  • Czy można na nim polegać?
  • Jak bardzo konsekwentne i spójne są jego działania?

Zaufanie rodzi się wtedy, gdy przez długi czas obserwujemy spójność między słowami a działaniami.

Mówię, że zadzwonię – i dzwonię. Mówię, że przyjdę – i przychodzę. Mówię, że możesz na mnie liczyć – i rzeczywiście możesz.

To właśnie dlatego budowanie zaufania jest takie nudne, ale właśnie z takich zachowań rodzi się poczucie, że możesz na tym człowieku polegać.

Czy możesz polegać na swoim obecnym partnerze? Jeszcze tego nie wiesz. Warto jednak dać mu szansę, żeby pokazał, że na to zasługuje.

Na pewno nie warto robić jednego – karać go za błędy zupełnie innego mężczyzny.

MIŁOŚĆ BEZ LUKRU

33 pytania o miłość, związki i randki, które ludzie boją się zadać na głos

Wybrałem najważniejsze tematy dotyczące związków i odpowiedziałem na nie tak, jakbym rozmawiał z Tobą podczas prywatnej konsultacji.