Pewnie nie ma osoby, która po rozstaniu, która nigdy nie zadała sobie pytania jak odzyskać faceta, dziewczynę czy po prostu ex.

Chociaż należę do osób, które uważają, że związków przede wszystkim nie należy psuć, to wiem, że nie zawsze tak się da. W teorii wszyscy są sprytni i przenikliwi, ale tam gdzie do głosu dochodzą emocje, potrafi się popełniać najgorsze błędy. Dlatego ten tekst dedykuję osobom, które te błędy popełniły, a teraz dostrzegły ile dla nich znaczyła druga osoba i chcą ją odzyskać.

To najbardziej wyczerpujący wpis na ten temat, jaki znajdziesz w internecie. Wiem, bo sprawdziłem. Uprzedzając też pytanie – nie ma znaczenia czy pytasz “jak odzyskać dziewczynę?” czy “jak odzyskać faceta?”. Rady, które tu znajdziesz są uniwersalne.

.

 

Czy warto starać się o odzyskanie czyichś uczuć?

To nie pytanie o to, jak kogoś odzyskać jest pierwszym, które musisz zadać, ale to, czy warto to robić. Wiem, że w tej chwili rozpaczliwy głos w twojej głowie woła: „Jasne, że tak!”. Problem w tym, że rozstanie to moment, w których racjonalne myślenie otwiera butelkę wódki i wypija ją jak Rosjanie na Youtube.com.

Kiedy tracisz coś, co uważałeś za stały element swojego życia, odczuwasz bolesną pustkę. Emocje zaczynają w tobie kipieć. Nic cię nie cieszy, bo nagle poprzednia sytuacja zaczyna wydawać się idealna.

Wytłumaczę ci to na przykładzie straty telefonu. Smartfon to proste urządzenie, mniejsze nawet niż chihuahua. Towarzyszy ci od rana do wieczora i nie przywiązujesz do niego większej wagi. Wystarczy jednak, że go zgubisz, żeby nagle zacząć go doceniać. Dociera do ciebie, że były w nim wszystkie twoje kontakty, hasła i zdjęcia. Korzystanie z niego było tak mocno utrwalonym nawykiem, że wciąż będziesz nieświadomie po niego sięgać. Jednocześnie wszystkie inne smartfony będą wydawać się gorsze. Będą za ciężkie albo za lekkie, za duże lub za małe albo zwyczajnie inne. One są zwyczajne, tamten był wyjątkowy, bo twój.

W przypadku rozstania z kimś, kto był częścią twojego życia występuje to samo zjawisko. Tylko, że jest dziesięć razy silniejsze. Natychmiast po rozstaniu zaczynasz przymykać oko na wady osoby, z którą byłeś/aś w związku, a jednocześnie zaczynasz zauważać jej zalety. Przed twoimi oczami przesuwają się wasze wspomnienia, ale towarzyszy im przygnębiający napis: „Już nigdy więcej!”. Nawet osoby, które przed rozstaniem wydawały ci się atrakcyjne, teraz przestają takie być. Dopiero teraz wyraźnie widzisz, że są obce. Najbliższa osoba została wymazana z mapy twojego świata, a w jej miejscu zieje pustka wypełniona żalem.

Czując się w ten sposób łatwo zapomnieć, że rozstanie nie było przypadkiem. Jednak to jak teraz patrzysz na swój związek to nie jest trzeźwe spojrzenie – to wpadnięcie w kolejną skrajność.

Rozstanie nie wymazuje wad i musisz to wziąć pod uwagę!

To, że teraz nie pamiętasz o wadach partnera czy partnerki, nie oznacza, że ich nie było. Jeśli wcześniej w związku dominowało u ciebie uczucie stłamszenia, niezrozumienia, samotności albo ograniczania, to twoje aktualne cierpienie tego nie zmienia.

Rozstanie często jest skutkiem tego, że zwyczajnie zbyt wiele was dzieli. Mogliście mieć zupełnie różne wartości, styl życia i przyzwyczajenia. Miłość nie wszystko pokona.

Na koniec, to że w tej chwili twoja była dziewczyna czy facet wydają się tobie ideałami, którym inni nie dostają do pięt, nie znaczy, że nie spotkasz kogoś lepszego. Najważniejszą cechą uczuć jest to, że się dezaktualizują. Są ważne teraz, ale niekoniecznie w przyszłości.

Zanim zapytasz jak odzyskać ex, musisz zaakceptować fakt, że to nie był idealny związek. Idealne związki się nie rozpadają, a już na pewno nie sypią się z dnia na dzień. Degradują się dużo wcześniej, aż są tak złe, że rozstanie staje się dobrą opcją. Rybę też wyrzucasz dopiero jak zacznie brzydko pachnieć, ale psuć zaczyna się dużo wcześniej.

Wciąż walka o ten związek wydaje się dobrym pomysłem? Jeśli odpowiedź brzmi: „Tak!”, to przejdź dalej.

.

Nastaw się, że powrót do siebie, to długi proces

Jeśli czytasz ten tekst mając przy sobie kubek z kawą, to wypij kawę. Już? To teraz rozbij kubek o podłogę. Popatrz na te skorupy. W takiej kondycji jest wasza relacja. Czy będzie ci się chciało sklejać te skorupy? Jeśli był to twój ulubiony kubek albo wyjątkowy ze względu na jakieś wspomnienia, to być może pobiegniesz po klej. Nie możesz jednak oczekiwać, że dla kogoś te skorupy będą zasługiwać na to, żeby je kleić. Może lepiej kupić nowy kubek?

Odpowiedź na pytanie: “Jak odzyskać uczucia?”, zawsze brzmi: “Niełatwo”. Nie mówię tego, żeby cię dołować. Robię to, bo zanim za coś się weźmiesz, musisz wiedzieć na czym polega twoje zadanie.

Dobra wiadomość jest taka, że jak przypomnisz sobie, jak się czujesz, to możesz mieć niemal pewność, że druga osoba czuje to samo. Z emocjonalnego punktu widzenia w rozstaniach nie ma znaczenia, kto kogo zostawił, bo podczas rozstania, obie osoby tracą coś ważnego. Bez ludzi, z którymi żyliśmy, nasze życie jest bardziej puste, trudniejsze i mniej stabilne. Na 99% druga osoba też siebie pyta czy to była dobra decyzja.

To działa na twoją korzyść, ale skorupki z waszych rozbitych uczuć są delikatne. Żeby je skleić trzeba zrobić to w odpowiedni sposób.

.

Po pierwsze, przestań siać zniszczenie

Wróćmy do przykładu z kubkiem. Kiedy coś rozbijesz, intuicyjnie stajesz w miejscu. Następnie załamujesz ręce i oceniasz rozmiary szkód. Jak daleko poleciały odłamki? Ile ich jest? Co powinieneś teraz zrobić? Którędy przejść po zmiotkę?

Jeśli zaczniesz biegać w panice, to tylko pogorszysz sytuację. Rozdepczesz skorupki zamieniając je w drobny mak, pogubisz je albo zrobisz sobie krzywdę.

Rozsądne, prawda? W przypadku kubków, tak. W przypadku ludzi większość osób postępuje odwrotnie. Buzują w nich tak silne emocje, że nie dają sobie chwili na ocenę sytuacji. Zamiast tego jak Król Julian wołają: „Działajmy, zanim do nas dotrze, że to bez sensu!”.

W rzeczywistości wszystko, co zrobisz od razu po rozstaniu prawdopodobnie pogorszy twoją sytuację.

5 rzeczy, które utrudnią ci odzyskanie partnera

1. Kontynuowanie kłótni, w myśl zasady „Zostawiłeś/aś mnie, więc jeszcze ci wygarnę, co mi leży na sercu”. Inaczej mówiąc zaczyna się pokaz fajerwerków nazbieranych przez lata. Cóż, odpalanie fajerwerków to przeciwieństwo ostudzania sytuacji.

2. Bagatelizowanie przyczyn rozstania, kiedy nie starasz się zrozumieć drugiej osoby i mówisz jej: „Oj przesadzasz!”.

3. Okazywanie desperacji – wypisywanie SMS-ów, dzwonienie, proszenie o kolejną szansę. To nie jest odzyskiwanie drugiej osoby. To tylko pozbawianie siebie godności, a nikt nie chce być z osobą bez szacunku dla siebie.

4. Spamowanie w social media zdjęciami, jak to się teraz świetnie bawisz i w ogóle nie cierpisz. Robi się to po to, żeby druga osoba czuła się źle. Pytanie brzmi, czy naprawdę chcesz zadawać ból osobie, którą rzekomo kochasz? Serio?

5. Mówienie źle o ex, czyli „Ulży mi, jak rozpowiem cudze sekrety i poniżę kogoś, kto był numerem 1 w moim życiu przez ostatnie lata”. Wyśmienity pomysł! (Osoby, które nie łapią sarkazmu informuję, że to jest okropny pomysł. Jak chcesz odzyskać kogoś, na kim ci zależy, to nie możesz traktować go źle.)

Musisz zaakceptować fakt, że jak chcesz odzyskać faceta (lub dziewczynę), to czas działa tu na twoją korzyść. Pozwala nabrać dystansu i przeanalizować błędy. Czas sprawia też, że zaczynamy widzieć zalety i wady związków we właściwych proporcjach. Wynika to z tego, że rozstanie zmienia biochemię mózgu, która wraca do normy po upływie 90 dni.

Nie zawsze tak długa przerwa jest konieczna. W przypadku drobniejszych kłótni można zejść się szybciej, ale wciąż warto dać sobie przynajmniej 7-14 dni na ostudzenie emocji i wyciągnięcie wniosków z tej sytuacji.

.

Rachunek sumienia, czyli dlaczego związki się kończą?

To, że żałujesz rozstania i pytasz jak odzyskać czyjeś uczucia jest szczytne. Pytanie jednak brzmi, czy w ogóle wiesz, co wymaga naprawy?

Nie zawsze to wiesz, bo podczas rozstań ludzie mają tendencję do mówienia: „To nie twoja wina, tylko moja”, „Jesteś dla mnie za dobra” albo „Nie zasługuję na ciebie”. W 9 na 10 przypadków nic z tego nie jest prawdą.

Równie często ludzie utożsamiają zapalnik, który doprowadził do rozstania, z przyczyną rozstania. W ten sposób wiele osób sądzi, że rozstali się przez zdradę, kłótnię lub jedno, niewłaściwe zdanie.

W rzeczywistości w poszukiwaniu przyczyn trzeba sięgnąć głębiej. Bo właściwie, to co doprowadziło do tej zdrady? Skąd wzięło się to ciągłe poirytowanie, które w sekundę doprowadzało do wybuchu wściekłości? Co było źródłem waszych problemów?

Jak chcesz odzyskać ex, to na te pytania musisz sobie dokładnie odpowiedzieć. Od twoich odpowiedzi będzie zależeć to, co będziesz musiał/a naprawić.

Najczęściej rozstania mają źródło w którejś z poniższych przyczyn:

Powód 1: Zaburzenie atrakcyjności

Twoja dziewczyna myślała, że wiąże się z ambitnym, czułym i zdolnym człowiekiem. Jednak jakiś czas później okazało się, że więcej mówisz, niż robisz, a twoje zapatrzenie w siebie mogłoby stać się legendarne. Nie tylko nie wnosisz nic dobrego do jej życia, ale jesteś kontrolujący, zazdrosny i sprawiasz jej przykrość.

Albo twój facet sądził, że jesteś piękną, mądrą dziewczyną, która zna swoją wartość. Niestety nic z tego nie zostało. Przy nim stałaś się popychadłem. Zrezygnowałaś z siebie i tylko wpatrywałaś się w niego wielkimi, zakochanymi oczami. Przyjęłaś postawę: “Ja cię kocham, więc zrobię wszystko żebyś był/a szczęśliwy/a, nawet moim kosztem”. Zapomniałaś jednak, że twoje poświęcenia, to czyjś ciężar.

Wmawia się nam, że miłość musi być bezinteresowna. Prawda jest taka, że możesz to zdanie postawić obok innych nieistniejących stworów, takich jak jednorożce i smoki. Ktoś musi mieć za co cię kochać oraz musi mieć przestrzeń, żeby to robić. Nie możesz mu mówić: „Kochaj mnie!” albo go do tego przekonywać. Ktoś musi to poczuć.

Powód 2: Opróżnienie wiaderka

Miłosz Brzeziński w „Głaskologii” opisując relacje posługuje się metaforą wiaderka. Za każdym razem kiedy komuś bezinteresownie pomagamy, dajemy mu dobre uczucia, wsparcie albo fajne przeżycia to napełniamy jego wiaderko uczuć. Pełni ono rolę funduszu na czarną godzinę, z którego możemy korzystać, kiedy tego potrzebujemy. Działa tu zasada, że jeśli ja pomogę ci kilka razy to są większe szanse, że ty pomożesz mi.

To bardzo uniwersalna zasada. Tłumaczy ona dlaczego udostępnisz zdjęcie kumpla biorącego udział w konkursie, ale nie zrobisz tego dla kumpla dziewczyny kumpla. Twój kumpel ma zgromadzony u ciebie kapitał zaangażowania. Jego znajomi już nie.

Ta sama zasada działa w związkach. Początkowo tylko siebie obdarowujemy: intymnością, dobrymi emocjami, kupowaniem sobie drobiazgów, wsparciem i nawet nie patrzymy z ciekawością na tyłek nowej sąsiadki.

Robisz to, bo chcesz żeby ktoś czuł się z nami dobrze. Zazwyczaj też przychodzi moment, kiedy przestaje ci na tym zależeć. Uważasz, że ktoś jest już podbity i pokonany jak Francja w 1940 roku. Żyjesz przekonaniem, że już tak zostanie, więc dajesz sobie przyzwolenie na opróżnianie czyjegoś wiaderka.

Już nie oferujesz fajnych przeżyć. Zamiast tego wymagasz ciągłego emocjonalnego wsparcia, pocieszania i zapewniania o uczuciach. Zaczynasz krytykować i oceniać partnera. Wywierasz presję na seks, ślub, dziecko, zmiany. Zwracasz uwagę na drobiazgi, zamiast na całość związku.

Zakładasz przy tym, że skoro druga osoba nas kocha, to możesz sobie na to pozwolić. To prawda, ale nie uważasz, że jeśli ty kochasz to nie powinieneś beztrosko wrzucać na czyjeś barki swoich problemów?

Opróżnianie cudzego wiaderka szybko rodzi złość i niechęć. Zaczyna dochodzić do kłótni, w której wypowiada się dużo zwrotów: „Ty to zawsze”. Oficjalny powód kłótni brzmi różnie: znajdź w końcu pracę, czuję że mnie tłamsisz, nie jestem szczęśliwy, dlaczego nigdzie razem nie wychodzimy itd. Jednak prawdziwy powód brzmi: „Więcej ode mnie bierzesz niż dajesz”.

Powód 3: Braki komunikacyjne

Ten punkt wiąże się z tym, o napełnianiu wiaderka. W związkach nie jest tak, że chce się na siłę dokopać partnerowi. Często tak wychodzi, bo nie umiemy właściwie rozmawiać i to nie jest dziwne, biorąc pod uwagę, że nas nikt tego nie uczy. Udana komunikacja polega na tym, że druga osoba słyszy to, co ty chcesz przekazać. W niedziałających związkach jest tak, że ty myślisz, że okazujesz wsparcie, miłość albo motywację, a druga osoba odbiera to, jako czepianie się, krytykę albo ocenianie. Jedną z najważniejszych rzeczy, jakich możesz się nauczyć, to nie tego, jak odzyskać dziewczynę czy faceta, ale jak lepiej rozmawiać.

Przemyśl co zaważyło na waszym rozstaniu. Co sprawiało, że wasze wspólne życie było ciężkie? Czego wam brakowało? Zapisz je i postanów co zrobisz następnym razem w takiej sytuacji.

.

Jak chcesz odzyskać ex, to najpierw popracuj nad sobą

Idea odzyskiwania uczuć innych osób nie polega na tym, żeby utknąć w zaklętym cyklu powrotów i rozstań poprzetykanych momentami, kiedy jest nieźle. Chodzi o to, żeby stać się osobą, przy której związek może działać. W tym kontekście rozstanie jest okazją, dzięki której możecie ułożyć od nowa swoją relację.

Jednocześnie sytuacja w jakiej jesteś, prawdopodobnie przypomina moment, w którym dawna gwiazda stara się o powrót na szczyt. Lata zaniedbań doprowadziły do tego, że podczas gdy wy staliście w miejscu, świat pędził do przodu. Wasze dawne przewagi topniały coraz szybciej, aż w końcu przestały istnieć. „Wiaderkowy” kapitał wyparował i był wspomagany kredytem. Teraz musisz odbudować swoją atrakcyjność.

Dla większości ludzi atrakcyjność to kwestia wyglądu. I po części jest to prawda. Jesteśmy napędzani czystą biologią, więc czysto męskie i kobiece cechy mocno na nas działają.

Problem w tym, że zapomina się tutaj o dwóch sprawach.

Po pierwsze, wygląd jest papierkiem lakmusowym dla zmian wewnętrznych. To, że np. tyjesz, nie oznacza: „Wciąż jestem tą samą cudowną osobą tylko mam 10 kilogramów więcej”. To raczej zewnętrzna oznaka tego, że sobie odpuszczasz, że mniej ci zależy, że twoja motywacja słabnie, a poczucie kierunku znika. Wygląd to więc także kwestia charakteru i aktualnych aspiracji.

Po drugie, nawet najlepszy wygląd nie pozwala załatać braków w osobowości. Jeśli ktoś czuje się przy tobie nieważny, samotny albo wręcz zdołowany, to nie ma znaczenia, że masz świetne nogi albo widoczne mięśnie brzucha.

Oznacza to, że mówiąc o odbudowywaniu atrakcyjności, mam na myśli trzy kroki:

Zadbaj o atrakcyjność

Zapisz się na siłownię, schudnij, kup inne ubrania, zapuść brodę (chyba że jesteś kobietą, to wtedy nie), wyjedź na wakacje i odpocznij. Naucz się, że atrakcyjność to nie tylko wygląd. To także charakter i do łóżka możemy chodzić z ludźmi, którzy go nie mają. Od partnerów oczekujemy siły, niezależności, szacunku do siebie, bo tylko ktoś taki może nas wesprzeć.

Zadbaj o ogarnięcie życiowe

Zrób listę swoich problemów i elementów, które chcesz naprawić, żeby być kimś bardziej szczęśliwym. Na tyle popraw swoje życie, żeby nie narzekać na pracę, znajomych, rodzinę ani miejsce, w którym mieszkasz. Naucz się asertywności. Spróbuj hobby, które zawsze wydawało ci się fajne. Zacznij czytać książki. Popraw swoją samoocenę. Posprzątaj burdel jakim jest obecnie twoje życie i nie oczekuj od innych, żeby zrobili to za ciebie. Dopóki tego nie zrobisz to jesteś w związku ze swoimi problemami, a to nie zostawia miejsca dla innych ludzi.

Inspiracje do zmian możesz znaleźć w artykule: 59 rzeczy, które możesz zrobić, żeby mieć lepszą przyszłość.

Zadbaj o ogarnięcie emocjonalne

W związkach to jest kluczowe, bo odpowiada za to, jak często się kłócicie, z jakich powodów i w jakiej temperaturze. I nie chodzi tu o to, żeby nie mówić o tym, co się dla ciebie liczy, ale „mówić” może być tu kluczowym słowem. Kłótnie opróżniają wasze wiaderka jak nic innego. W wielu przypadkach wcale nie są konieczne.

Inne kluczowe dla związków umiejętności znajdziesz w tym tekście: TOP 7 najważniejszych umiejętności w związkach

Wystarczy kilka miesięcy (od trzech do sześciu), żeby druga osoba zobaczyła zmiany, jakie w tobie zaszły. To, że jesteś pewniejszą siebie, szczęśliwszą osobą, która wyciągnęła wnioski z wcześniejszych błędów.

.

Jak odnowić kontakt?

Na tym etapie wiesz już co w waszym związku nie działało i podjąłeś/aś kroki, żeby nie powtórzyły się w przyszłości. Oznacza to, że możesz zrobić na ex „drugie pierwsze wrażenie”. Żeby było to możliwe, trzeba jeszcze odnowić kontakt.

Najczęściej pary robią to spontanicznie. Nawet jeśli ty się nie odezwiesz, to możliwe, że zrobi to druga osoba. W wielu przypadkach pary mają sieci znajomych, które się krzyżują, więc mogą przypadkiem spotkać się na mieście lub na imprezie.

Jeśli tak się nie stanie, możesz odezwać się do swojego byłego partnera na dwa sposoby:
1) wykorzystując pretekst (urodziny, jakiś punkt z życia ex, czy wspomnienie)
2) bezpośrednio proponując spotkanie

Najlepiej odezwać się w niezobowiązujący sposób np. na Messengerze. Dzwonienie jest gorszym pomysłem. Ważne, żeby rozmowę kierować w stronę spotkania na żywo. Rozmawianie online jest super, ale online nie pokażesz wszystkich pozytywnych zmian. Żeby to zrobić, wystarczy powiedzieć nawet coś tak prostego jak:

„Może wyskoczymy w tym tygodniu na kawę i porozmawiamy. Z góry mówię, że niczego nie oczekuję”.

Tutaj nie wymyślisz magicznego zaklęcia, które zwiększy twoje szanse.

Pamiętaj, że nic na siłę. Macie być partnerami, więc nie rób dla kogoś pięćdziesięciu kroków, chociaż ta osoba nie robi ani jednego. Nie staraj się za bardzo. Nawet nie myśl o trzygodzinnym szykowaniu się na spotkanie. Odpisuj na wiadomość w mniej więcej takim samym czasie i ilości, jak druga osoba. Nie bądź na każde zawołanie. Chęć bycia z kimś jest ważna, ale szacunek do siebie jest jednak ważniejszy.

.

Co musi wiedzieć druga osoba, zanim do ciebie wróci?

Idąc na spotkanie z byłym partnerem nie wiesz, czego się spodziewać. Może tamta osoba też na to czeka? A może jest to dla niej przykry obowiązek? Najlepiej nastawić się na to, że druga strona potraktuje cię z rezerwą. Wykorzystaj wasze spotkanie do naprostowania waszych relacji. Nawet jeśli ze sobą nie będziecie, to nie musicie być wrogami, prawda?

Żeby ktoś chciał znów z tobą być, musi wiedzieć, że:

 

1. Że rozumiesz skąd wynikały wasze problemy.

2. Że wtedy tego nie wiedziałeś/aś, ale teraz już wiesz, jak tamta osoba musiała się czuć, kiedy (tu wstaw przyczyny waszego rozstania).

3. Że żałujesz i dostrzegasz swoje błędy.

Nikt nie jest idealny i czasem trzeba dostać po tyłku, żeby wyciągnąć wnioski. Uwaga! Przyznanie się do winy nie powinno iść w parze ze znęcaniem się nad sobą, przesadnym biciem w piersi i mówieniem „Mój bardzo wielka wina” albo stwierdzaniem: „Nie wiem jak mogłabyś być z taką osobą”. To strzelanie sobie w stopę. Masz pokazać, że posiadasz empatię i zdolność wyciągania wniosków, a nie przekonywać drugą osobę, że nie ma w tobie nic dobrego.

4. Że w twoim życiu zaszły zmiany, dzięki którym to się nie powtórzy.

Niekoniecznie trzeba o tym mówić. To będzie widoczne po twoim zachowaniu i po zwykłych odpowiedziach na pytania z cyklu: „Co u ciebie?”.

5. Że druga osoba wciąż jest dla ciebie ważna i że nie musiało do tego dojść.

6. Jeśli rozmowa w naturalny sposób nie zejdzie na temat powrotu do siebie, to warto zapytać wprost czy możecie spróbować jeszcze raz.

Jeśli będzie to konieczne, podkreśl, że zrozumiesz jeśli uważa, że to zły pomysł. Dodaj, że nic na siłę i że zasługuje na to, co najlepsze.

Najważniejsze, żeby to wszystko było szczere, bo nie chodzi tu o dostanie kolejnej szansy. Chodzi o to, żeby jej nie zmarnować. 

.

Jak odzyskać faceta/dziewczynę, kiedy rozstanie to twój pomysł?

Opisana powyżej procedura dotyczy sytuacji, kiedy zerwano z tobą. Najczęściej to osoba, od której się odchodzi chce powrotu dawnego status quo. Trudniej też jej się pogodzić z rozstaniem, bo to nie ona zdecydowała, że to koniec.

Jednak bywa, że czasem, to ty zostawiasz drugą osobę. Twój związek ci się nie podoba, więc wdajesz się w romanse. Wyobrażasz sobie, że inne osoby, z którymi możesz być są zdecydowanie lepsze. Mówisz podczas jakiejś kłótni, że to już koniec z nadzieją, że ktoś za ciebie zawalczy, ale tej osobie już się nie chce tego robić.

Natomiast po rozstaniu robisz rachunek sumienia i okazuje się, że ten świat na zewnątrz wcale nie jest taki kolorowy. Że osoba, z którą wstawaliście każdego dnia, miała zalety, które widzieli inni, ale wy byliście ślepi. Że to, jak wyglądała sytuacja to w dużej mierze wina waszego zapatrzenia się w siebie.

Jeśli tak jest w twoim przypadku i nie możesz się opędzić od pytania: “Jak ją odzyskać?” albo “Jak jego odzyskać?”, to warto dać sobie czas na analizę błędów. Później przyznaj się do błędów, z nadzieją, że zostaną ci wybaczone. Nie zdziw się jednak jeśli druga osoba będzie chciała odwetu. Ma do tego prawo.

.

Co jeśli nie udało wam się do siebie wrócić?

Odzyskanie uczuć byłego faceta czy byłej dziewczyny jest możliwe. Jednak to, że jest możliwe nie znaczy, że uda ci się to zrobić. Możliwe jest także przebiegnięcie maratonu, skończenie studiów i nauczenie się „Pani Twardowskiej” na pamięć, ale to nie znaczy, że wszyscy to zrobią.

Przeprowadzając operacje na otwartych sercach, musisz mieć na uwadze, że może się ona nie udać.

I wiesz co? Tak też jest ok.

Możesz pomyśleć, że skoro nie udało się odzyskać czyichś uczuć, to wszystko na marne. Jest jednak inaczej. Nawet jeśli uważasz, że robiłeś/aś to dla kogoś, to nie jest to prawda. Robiliście to, żeby zrozumieć swoje błędy i stać się osobą, która ich nie popełnia. To wy byliście swoim ostatecznym celem, a świat jest pełen osób, które docenią pracę jaką włożyliście w stanie się lepszą osobą.

Wrzuć do koszyka moją książkę!

Jak planować, realizować cele i mądrzej żyć

Podręcznik kompleksowej zmiany życia

Przewodnik po męskiej atrakcyjności       .

Psst! Psst! Dołącz też do obserwujących bloga na facebooku lub instagramie.