Poderwać faceta

Poderwać faceta

My jesteśmy tacy łatwi, a większość kobiet i tak nie potrafi nas poderwać.

Najczęściej faceci uwodzą równie nieudolnie co kobiety. Nie zrażają ich błędy kobiet, bo sami popełniają ich więcej, a taka para wygląda jak ślepcy, złośliwie podstawiający sobie nogi, licząc że  w ten sposób, jakimś cudem pójdą do łóżka. Niestety trudniej jest w przypadku atrakcyjnych kobiet i wartościowych mężczyzn, którzy mają ograniczoną tolerancję na bzdury i wyższe oczekiwania. Kobiety nie potrafią uwodzić, a ja nie zamierzam obwiniać za to wychowania wśród starych panien ani niczego innego, bo to ludzie wybierają jacy są – za to wolę przemówić wam do rozsądku. Odpowiedzialność za relacje ciąży też na was – moje drogie, równouprawnione kobiety.


Facet się nie domyśli!


Jeśli zakładasz, że wiemy co masz na myśli i co chcesz osiągnąć swoimi zachowaniami to lepiej weź łopatę i zakop się w lesie. Większość facetów nie wie co znaczą wasze powłóczyste spojrzenia i seksowne wyginanie ciała. Brzmi to jak kpina, ale tak właśnie jest. Kiedy na randkę ubierzesz się w szpilki i spódnicę, to część z nich pomyśli, że miałaś ważne spotkanie w pracy. Większość facetów jest upośledzona socjalnie jakby była wychowywana przez wilki i żywiła się korą z drzew, ale to dlatego, że my lubimy bezpośredniość, a nie owijanie w bawełnę. Nie wszyscy tacy jesteśmy ale na wszelki wypadek zakładaj, że dotyczy to KAŻDEGO z nas.


Bądź ze sobą szczera.


Nie oszukuj się, że dałaś mu numer żeby przejrzeć kronikę piłkarską. Zaakceptuj, że to naturalne że podobają ci się mężczyźni. Z drugiej strony bądź też świadoma, że kiedy idzie coś nie tak, to nie ma sensu ciągnąć tego dalej. Wyjdź i szanuj swój czas.

Gierki zostaw na spotkanie z seniorami w domu starców. Wszystkie zachowania w stylu: „Nie zrobię tego, bo on pomyśli wtedy coś tam” albo „Będę udawać wredną sukę, żeby bardziej się postarał” odrzuć jak najdalej. Kiedy tak się zachowujesz, jesteś dla nas laską, która woli manipulować innymi, niż cieszyć się życiem, a nikt nie marzy o poznaniu manipulantki.

Oczywiście nie dotyczy to każdego przypadku, bo flirt sam w sobie jest fajny, pod warunkiem że znasz umiar. Jeśli go nie znasz, to stawiamy cię na równi z kosiarką do trawy, ludźmi w brązowych swetrach w romby i grubaskami, które mieszkają same z kotem, więc dopóki ci zależy odpisuj na SMS-y, odbieraj telefon i nie kłam, że się spóźniłaś, bo jesteś bardzo zapracowana, podczas gdy pół dnia spędzasz na fejsbuku.


Zwracaj uwagę na swoje emocje, a nie zasady.


Mama, babcia i ciocia na pewno chciały dobrze ale swoimi zasadami bardziej ci zaszkodziły niż pomogły. Jeśli patrzysz na nie i myślisz, że są nieszczęśliwe, zasuszone jak mumie i pozbawione emocji to pomyśl, że to właśnie dzięki tym genialnym zasadom.

- Nie piszę/nie dzwonię pierwsza
- Nie przyznaję się do błędów
- Nie idę do łóżka na pierwszej randce
- Nie płacę za siebie
- …

Jeśli właśnie takie są twoje żelazne zasady to dodaj do nich jeszcze:

- Każdego dnia jestem samotną idiotką i nikt mnie nie chce.

Ważniejsze od sztucznych zasad jest to czego chcesz. Jeśli czegoś chcesz, przestań udawać że jest inaczej.


Przestań się bać, że wyjdziesz na łatwą.


„Nie zadzwonię, bo co on sobie pomyśli”, „Za szybko się całowaliśmy!”, „Dziewczyna nie powinna tego robić.”

To źródło większości twoich problemów. Tak bardzo dbasz o swoją opinię, że ze strachu odrzucasz wszystkie czynności, które są zdrowe, budzą emocje i pokazują twoją kobiecą stronę. Wszyscy boją się odsłaniać własne uczucia i pragnienia, bo wtedy zaczyna się je oceniać ale kiedy się ich nie pokazuje, nie żyje się naprawdę. Bądź odważna.

Oczywiście są faceci, którzy faktycznie pomyślą, że jesteś łatwa albo zarumienią się jeśli powiesz im o liczbie swoich kochanków ale:

- nie ma ich wielu
- są to totalne pizdy, którym i tak by nie stanął przy żadnej kobiecie.

Rozluźnij się.


Zapomnij o swoich kompleksach. Zrozum, że nie byłoby nas z tobą gdybyś nie była dla nas atrakcyjna, więc weź głęboki wdech, uśmiechnij się i poczuj się ze sobą dobrze. Wszystkie gesty, w których zasłaniacie fragmenty swojego ciała, naciągacie na siebie kołdrę, usiłujecie gasić światło albo wstydzicie się tego jak bardzo jesteście mokre, wyglądają słabo i przejdą jedynie na Oazach, bo jest to proroctwo beznadziejnego, wstydliwego seksu.


Bądź otwarta na propozycje.


Potrzebujemy siebie. Mamy swoje pragnienia i fetysze. Ja, ty, twoi rodzice, sąsiedzi i koleżanki. To jak traktujemy cię w łóżku, stole w kuchni albo na dywanie nie oznacza braku szacunku. Nie udawaj oburzenia jeśli nazwiemy cię suką, dziwką lub kurwą ani jak będziemy chcieli ciebie wyruchać, pieprzyć i pierdolić. Ssiemy wasze sutki, liżemy cipki, odbyty, pachy i pachwiny, gryziemy pośladki i całujemy szyję nie dlatego, że musimy albo „tak wypada” tylko dlatego, że chcemy was w całości. Wasze ciało jest integralną częścią was i my to wiemy. Nie zdziw się więc jeśli zechcemy żebyś zrobiła nam loda, jak zechcemy wsadzić ci kutasa w dupę ani kiedy podczas seksu będziemy używać różnych przedmiotów lub będziemy bić cię po tyłku pejczem. Później cię przytulimy aż zaśniesz w naszych objęciach ale wcześniej chcemy się spełnić. Ty też tego chcesz.

Nie mówię, że będzie tak wyglądał wasz pierwszy stosunek ale bądź gotowa na to co przyjdzie później. Seks jest jednym z najlepszych przeżyć i nie ma sensu się ograniczać. Pamiętaj też, że człowiek dąży do zaspokojenia każdej swojej potrzeby. Jeśli nie będzie mógł zrobić tego z tobą, zrobi to z kimś innym.


Pozostają jeszcze dwie rzeczy, których nie napisałem wyżej ale to dlatego, że uznałem je za oczywiste.

Atrakcyjność. Zakładam, że większość kobiet, które przeczytają ten tekst nie jest ani modelkami ani pasztetami. Jesteście przeciętne. Jeśli chcecie się nam podobać zakładajcie szpilki. Wyrzućcie conversy, glany i buty, które bardziej nadają się dla emerytek niż dla młodych kobiet. Nie jest to seksowne, a wasze pseudoartystyczne zapędy mamy gdzieś. Noście dopasowane ubrania w tym spódnice, bo przecież chcecie się nam podobać. Uśmiechajcie się, bo jeśli cokolwiek się zapamiętuje u nowo poznanych kobiet, to jest to uśmiech. Uprawiajcie jakiś sport i znajdźcie sobie coś ciekawego do robienia w życiu, żebyście nie zanudzały nas opowieściami o wyprowadzaniu psa na spacer. Pamiętajcie o odpowiedniej diecie żebyście nie tyły jak oszalałe. Bez tego wszystkiego nadajecie się tylko do zafundowania wam kąpieli ze zmutowanymi rekinami.

Antykoncepcja. Bierzcie tabletki. Plastry antykoncepcyjne też przejdą. Mierzenie temperatury w pochwie, obliczanie dni płodnych i stosunki przerywane są dla kretynek, które prawdopodobnie maja tylko pół mózgu. Jeśli jedyną metodą antykoncepcji jaką stosujesz jest anal, to oficjalnie ciebie rozgrzeszam.


Do kobiet, które przeczytały tekst i poczuły się urażone:

Tekst nie dotyczy ułatwiania nam procesu uwiedzenia was. Nie namawiam was żebyście podchodziły do facetów i proponowały usługi seksduetu składającego się z ciebie i twojej siostry. Wystarczy jeśli nie będziesz wszystkiego utrudniać swoim chorym podejściem. Jeśli nie jesteś zadowolona ze swojego życia seksualnego, a każda twoja randka kończy się fiaskiem, to może czas się zmienić? Możesz dalej narzekać lub mieć lepsze życie i fajny, satysfakcjonujący związek. Ja nie zamierzam ci nic narzucać.

Do mężczyzn, którzy po przeczytaniu tekstu pomyśleli, że ich wszystkim porażkom winne są kobiety… Nie łudźcie się! Jeśli większość waszych „podrywów” kończy się katastrofą, to nie jest to wina kobiet tylko wasza, a wy powinniście się zastanawiać dlaczego jeszcze nigdy nie robiliście sobie palcówki. Dopóki brak zdrowych relacji z kobietami jest waszą normą, to zakładajcie, że błąd leży w tym jakimi osobami jesteście.

Dodaj komentarz

41 komentarzy do "Poderwać faceta"

Powiadom o
avatar
100000
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Summer
Gość

>aha. i nie chcemy słyszeć że było wam dobrze, tylko patrzeć jak wam eksploduje czaszka :)

a i nie brońcie tyłka jak jednoręki więzień, tylko dajcie się poderwać :*

Zdrowy mężczyzna.
Gość

>Kurwa. Dobre.

kulka
Gość

>zgadzam się całkowicie, ważne jest, żeby nie bać się przeżywać i rozkoszować tak cudowną rzeczą, jaką jest przecież seks.

z uśmiechem u mnie jest nieco trudniej :P

i słowa też uważam za jak najtrafniej dobrane ;)

v
Gość

>Pozamiatane. Genialny tekst.

v
Gość

>cd: cieszy mnie to, bo Twoje ostatnie teksty były dla mnie rozczarowaniem i lekko mnie wkurwiały.
Keep it up ;)

Anonymous
Gość

>Słabe. Widać, że pisał koleś, któremu nie bardzo wychodzi z laskami i je o to obwinia ;] No sory, że jesteś chamem i prostakiem i przeszkadza to dziewczynom ;] Ale nie martw sie, ty tez na pewno sobie kogoś znajdziesz. Niemniej współczuje dziewczynie…

K.
Gość

Eee chłopcze, wyluzuj ;) Nie bądź takim frustratą.
Jestem kobietą (około 30 ;P) i nic takiego nie wyczułam w tym tekście.

v
Gość

>Albo fajna prowokacja albo jakiś idiota :D

Volant
Gość

>Anonimowy, dziękuję za analizę. Przyznaję się do wszystkiego. Rozgryzłeś mnie w taki brawurowy sposób, że dla mnie jesteś i zawsze pozostaniesz godnym następcą Sherlocka Holmesa.

Niqu
Gość

>Ja tam zgadzam się z anonimowym.
Swoją drogą anonimowy masz jakieś nowe pornole? Bo te 120Gb, które mi dałeś w grudniu już przerobiłem :(

Mpi
Gość

>fap fap fap!

Damian
Gość

>Fuck Yeah !!!
Jesteś w formie.

Ducze
Gość

>Cześć Volant.

Jednym słowem… Pozamiatałeś!

Volant
Gość

>Dziękuje ale i tak żadna dziewczyna mnie podobno nie chce :D

UnKnown
Gość

>Anonimowy ujawnił prawdę ! Wreszcie ktoś cię kurwa zdradził :p Poza tym to przesadziłem dzisiaj z piwem :p

UnKnown
Gość

>chyba jestem calkowicie pijany :p zaczynam sobie walic do twojego zdjecia :p

Niqu
Gość

>Mpi podpisuj się własnym nickiem -.-

Czarna
Gość

Żeby wszyscy tak myśleli!

Niqu
Gość

>Jestem gejem!

Uchy
Gość

>Grube przemyślenia w komentarzach widzę :D

Volant świetny tekst. Trochę inny niż pozostałe, dużo bardziej kulturalny :P nie złe słowo. Powiedzmy taki, który trafia do szerszej publiczności. Czekam na więcej podobnych ;)

Anonymous
Gość

>Zależy Ci na kontrowersji, prawda? Bo gdyby tak nie było inaczej pisałbyś te teksty ;) To przykre, że niektórzy muszą sięgać aż po kontrowesrsje, bo inaczej nikt nawet nie zwrócił by na nich najmniejszej uwagi :( biedaczek z pustą główką :( Bardzo mi Cebie żal:(

Anonymous
Gość

>To jak traktujemy cię w łóżku, stole w kuchni albo na dywanie nie oznacza braku szacunku. Nie udawaj oburzenia jeśli nazwiemy cię głupim chujem, tępym kutasem, malusim milusim fiuteczkiem, będziemy chciały Cię kopnąć w jaja czy włożyć w odbyt wałek od ciasta. Nie zdziw się więc jeśli zechcemy żebyś padł na ziemie i skomplał jak kundelek a później wylizał dywan. Później cię przytulimy aż zaśniesz w naszych objęciach ale wcześniej chcemy się spełnić. Ty też tego chcesz.
Nie mówię, że będzie tak wyglądał wasz pierwszy stosunek ale bądź gotowy na to co przyjdzie później. Seks jest jednym z najlepszych przeżyć i nie ma sensu się ograniczać. Pamiętaj też, że człowiek dąży do zaspokojenia każdej swojej potrzeby. Jeśli nie będzie mógł zrobić tego z tobą, zrobi to z kimś innym.
z poważaniem KOBIETA

Val
Gość

Jeśli to sprawi TOBIE przyjemność, nie jesteś egoistką – wszystko dla CIEBIE (oprócz wałka).
Buziaczki

Anonymous
Gość

>Zakładam, że większość mężczyzn, którzy przeczytają ten tekst nie jest ani modelami ani pasztetami. Jesteście przeciętni. Jeśli chcecie się nam podobać zakładajcie garniaki. Wyrzućcie conversy, glany i wygodne sportowe buty. Nie jest to seksowne, a waszą wygodę, fantazję oraz własny styl mamy w dupie. Noście garniaki, krawaty, bo przecież chcecie nas wyrywać. Usuwajcie włosy łonowe, na klacie i pod pachami. Zmieniajcie gacie, skarpetki używajcie odświeżacza do fiuta, bo żadna laska nie weźmie wam do buzi. Uprawiajcie jakiś sport i znajdźcie sobie coś ciekawego do robienia w życiu, żebyście nie zanudzali nas opowieściami o samochodach, kopmuterach, świńskich kawałach, sexie i o tym jakie fajne mamy cycki i dupę.

Volant
Gość

>Bardzo mnie smuci, kiedy kobiety uważające, że są inteligentne pozwalają wpłynąć na swój nastrój i czują się urażone za sprawą takiej błahostki jak tekst napisany dla kontrowersji przez biedaczka z pustą głową.

Co do reszty:

"Pamiętaj też, że człowiek dąży do zaspokojenia każdej swojej potrzeby. Jeśli nie będzie mógł zrobić tego z tobą, zrobi to z kimś innym.
z poważaniem KOBIETA"

TAK – uważam, że kobieta ma prawo zaspokajać własne potrzeby, a nie cierpieć całe życie i czytać romanse marząc o czymś zupełnie innym niż to co ma.

"Zakładam, że większość mężczyzn, którzy przeczytają ten tekst nie jest ani modelami ani pasztetami. Jesteście przeciętni. Jeśli chcecie się nam podobać zakładajcie garniaki… itd."

TAK – zgadzam się w stu procentach. Gdybyś poczytała mojego bloga w całości, to byś o tym wiedziała.

[Własny styl, to iluzja, w którą przyjemnie się wierzy, ale to i tak nie ma znaczenia, bo chodziło mi o to, żeby akceptować konsekwencje różnych rzeczy. Jak dla mnie możecie sobie chodzić w workach po ziemniakach, ale nie płaczcie, że nie macie do kogo się przytulić wieczorem po zajęciach lub pracy.]

Ostatni komentarz muszę usunąć, bo jest niezgodny z Zasadami: http://volantification.blogspot.com/p/zasady.html

Tak sobie myślę, że naprawdę tekst jest kontrowersyjny… Tezy że ludzie mają prawo realizować swoje potrzeby i że warto o siebie dbać, bo nikt nie lubi kogoś kto jest nudny, brzydki i śmierdzi, są potwornie kontrowersyjne, za co uniżenie przepraszam, bo nawet nie wiem jak mi to mogło przyjść do głowy :(

Anonymous
Gość

>1. o proszę Pan Wielki Volantification skasował mój komentarz, ponieważ był niezgodny z zasadą ,,Nie obrażaj ludzi, których nie znasz". A sam pisze (uwaga cytuję) "Do kobiet, które przeczytały tekst i poczuły się urażone mówię tradycyjne: WYPIERDALAJ!" Panie "V" czyżby hipokryzja? Chyba zamotał się Pan w swoich pseudo-inteligentnych wywodach i głupich zasadach.
2.Człowieku, tekst nie jest kontrowersyjny ze względu na tezy w stylu że "ludzie mają prawo realizować swoje potrzeby i że warto o siebie dbać, bo nikt nie lubi kogoś kto jest nudny, brzydki i śmierdzi" i Ty dobrze o tym wiesz, bo jesteś cwany (chociaż brakuje Ci trochę logicznego myślenia) Tu chodzi o język jakiego używasz w swoich naciąganych wypocinach.
3.Skoro jesteś za tym, żeby wspomagać fantazje kobiet to ja mam taką fantazję, że przywiązałabym Cię do drzewa i urządziłabym sobie zawody w rzucaniu szyszkami w taki zapewne mały punkcik między nogami a później zostawiłabym Cię tam przez tydzień. Ahh i moja fantazja nie obejmuje odwetu z twojej strony. Mmm na samą myśl robię się mokra:) Masz racje po co się ograniczać, jeśli mamy fantazję i coś sprawia nam przyjemośc. Pieprzyć wszelkie zasady!
4."TAK – zgadzam się w stu procentach. Gdybyś poczytała mojego bloga w całości, to byś o tym wiedziała." – wystarczy, ze przeczytałam jeden fragment tego ścierwa, za resztę Panu podziękuję:)
5.A tak w ogóle to jestem rozczarowana odpowiedzią na moje komentarze. W pierwszym np.z mojej wypowiedzi wkleiłeś sobie tylko swój cytat na który sobie odpowiedziłeś. Niezbyt to pomysłowe. Albo nie potrafisz czytać ze zrozumieniem albo była to nieudana próba zrobienia mi na złość

Zoska
Gość

jakiś problem Cię trapi, kobieto, prawda?

Volant
Gość

>Ad. 1. Co do Zasad przeczytaj je jeszcze raz uważnie, ale i tak ci wkleję kilka fragmentów:

"Tutaj nie ma demokracji. Tu jest volantura."

"Jeśli cokolwiek ci się tutaj nie podoba, to przestań czytać."

Wniosek jest z tego taki, że to mój blog i mam na nim wszystkie prawa, a ty masz prawo czytać lub nie. Reszta zależy ode mnie. Proste? :)

Z resztą:

"A sam pisze (uwaga cytuję) "Do kobiet, które przeczytały tekst i poczuły się urażone mówię tradycyjne: WYPIERDALAJ!" Panie "V" czyżby hipokryzja?"

A w czym je obraziłem? Zrobiłbym to gdybym napisał: "Jeśli ci się nie podoba ten tekst to jest zdrowo pierdolnięta". Widzisz różnicę? Ja tylko w swojej dobroci chronię takie kobiety przed dalszymi próbami czytania Vol.

Ad. 2. Jak ktoś napisze "kurwa", to już jest kontrowersyjny, bo nie nadążam. Jeśli tak to wszyscy gimnazjaliści, licealiści i pokaźna część reszty społeczeństwa taka jest.

Ad. 3. Wymyślasz coś na siłę. Nie wiem co w tym seksualnego, ale dam ci szansę. Pokaż mi udokumentowany przykład takiego obyczaju seksualnego, a przyznam ci rację.

Ad. 4. "wystarczy, ze przeczytałam jeden fragment tego ścierwa, za resztę Panu podziękuję:)" Twoje usta spływają złotem!

Ad. 5. Reszta nie była warta odpowiedzi :) A tak poważnie… Odpowiedź dotyczyła całości twojej wypowiedzi, ale jak widzę lubisz szukać dziury w całym.

I na koniec. Wyluzuj, odpręż się, pójdź na spacer albo posłuchaj czegoś przyjemnego np. http://www.youtube.com/watch?v=ZWyyqH7Fiks

B E A
Gość

Jestem mężatką, matką, a mąż mnie nie zdradza, więc wytłumacz mi proszę, dlaczego ja to kurwa czytam hahahahahahaha

Ksiądz Mateusz
Gość

Panie Volant, nie ucz tej świnki śpiewu, pozdrawiam

magdanazimno
Gość

Urażona się nie czuję, w końcu ktoś powiedział wszystko wprost. ‚Przestań się bać, że wyjdziesz na łatwą.’- chyba najważniejsze, żeby robić, co się czuje i pokazywać emocje. Nie pasuje mu, to won. Przecież nie będę sie zastanawiać, czy mogę zadzwonić, jak już on postanowi niedajboże zatrzymać się przy mnie na dłużej.
No i czuję, że nie jest ze mną tak źle, że się nie czaję jak dzięcioł na pukanie.

K.
Gość

Fajnie piszesz!

Ale:
- tabletek brać nie będę (nie chcę przytyć jak świnia!) – ty zakładaj ogumienie
- nazwiesz „suką, dziwką lub kurwą” – dostaniesz w pysk
- wyruchanie, pieprzenie i pierdolenie – określenia mocne, wulgarne, ale czasem dobra zabawa wymaga mocnych określeń! ;) tu jestem na tak!

Pozdrawiam :]

PS a do mnie ex miał pretensje, że często chodzę w szpilkach – zrozum tych mężczyzn, ech!

ChicaMala
Gość

Jakimś cudem nie czytałam i jeszcze nie komentowałam tego tekstu! Moja strata :-( Ale już nadrabiam, bo tekst trafny, zajebisty i ja się podpisuję pod nim rękoma i nogami… uchem nawet :-) Sama staram się mówić kobietom pytającym mnie o rady, żeby przestały udawać itp., bo od zawsze samoistnie stosowałam powyższe zasady. Przede wszystkim dlatego, że ktoś ma pokochać mnie taką, jaka jestem, a nie kogoś kto nie istnieje :-)

asia
Gość

Potrzebuję porady ale nie chciałabym opisywać tego na forum…. Mogę liczyć na Twoją pomoc??

gog
Gość

Tabletki anty sa w rzeczywistosci tabletkami wczesnoporonnymi tak btw a pozatym lykajac je kobieta rozwala sobie watrobe , z reszta tych minusow tabletek jest masa wiec text typu: ”Bierzcie tabletki. Plastry antykoncepcyjne też przejdą ” sa dziecinne

collarbone
Gość

nie, tabletki anty nie są wczesnoporonne. nie bierzesz ich „po” stosunku, ale przed. dobre tabletki nie wpływają na cerę ani wątrobę, a kiedy je odstawisz, normalnie możesz zajść w ciążę.
nie ma minusów dobrze dobranych tabletek ^^
Twoje myślenie o tabletkach zajechało mi komuną, ale co ja tam wiem.

Beatrice
Gość

Twoje teksty są interesujące, ale z jednym się nie zgadzam- mianowicie z antykoncepcją hormonalną. Nie nie myśl sobie,że jestem przeciwna tabletkom, bo codziennie biegam o poranku na mszę świętą. Bardziej mi chodzi o względy medyczne. Dlaczego mam rezygnować z ochrony własnego zdrowia na rzecz czyjejś wygody? Dlaczego mam marnować swoje zdrowie, szkodzić sobie samej i jeszcze za to płacić? Choć panowie nie znoszą prezerwatyw, stanowi ona niewątpliwie barierę mechaniczną dla różnego rodzaju drobnoustrojów- i nie chodzi mi tutaj o HIV, ale o inne cholerstwa typu Chlamydia, Mycoplasma i inne. Są one niezwykle częste , przenoszone przez mężczyzn i niestety zakażenia przez nie spowodowane przebiegają u kobiet bezobjawowo, co skutkuje potem np. zapaleniem jajowodów i w efekcie niepłodnością (i znów następuje napędzanie przemysłu farmaceutycznego, medycznego- in vitro). Tabletki owszem, ale tylko jeśli partner jest tego wart. Nie zamierzam się obudzić ze sparaliżowaną połową ciała udarem, w przyszłości dostac udaru nieodkrwiennego lub niewydolności wątroby dla byle kogo.

M
Gość

„Jeśli jedyną metodą antykoncepcji jaką stosujesz jest anal, to oficjalnie ciebie rozgrzeszam.”
Dziękuje za rozgrzeszenie! ;)

Made my day!
Tekst mistrzowski, jak wszystkie! Niedawno trafiłam na Twoją stronę i nie mogę przestać czytać, mogłabym powiedzieć, że rozumiemy się w 100 %! :)

Kosa
Gość

Zapomniałeś wspomnieć o prezerwatywach. Niektórzy mogą pomyśleć że to nie istotne. A raczej rzadko spotyka się żeby samotna dziewczyna truła się na jednorazowy numerek.

Madix
Gość

Dokładnie. Volant (i nie tylko on, niestety) zdaje się, że zapomniał, iż antykoncepcja hormonalna to nie są cukierki – mają dużo gorsze skutki uboczne niż codzienne spożywanie słodyczy. Serio, radzę poczytać sobie ulotkę dowolnych tabsów – nie dość, że skutków tam jest od groma, to część jest naprawdę poważnych (przykładowo moja kuzynka właśnie od tabletek antykoncepcyjnych całkowicie wyłysiała – wygląda teraz jak po mocnej chemii, a to „tylko” skutek uboczny tabletek :/). To, że jeśli lekarz ginekolog przepisze tabletki, to będą dobrze dobrane (więc nie będzie skutków ubocznych) to niestety mit – raz, że zdecydowana większość lekarzy dobiera tabletki metodą prób i błędów, dwa, że cała masa lekarzy dostaje prowizję za przepisywanie pacjentkom konkretnych specyfików…

Co do fragmentu: „Mierzenie temperatury w pochwie, obliczanie dni płodnych i stosunki przerywane są dla kretynek, które prawdopodobnie maja tylko pół mózgu. ” to o ile ze stosunkiem przerywanym się zgodzę, o tyle reszta wskazuje na to, Volancie, że jesteś kretynem, który nie odróżnia metody kalendarzykowej od metody owulacyjno-termicznej, a ponadto rozpowszechnia dalej szkodliwe mity. Serio, polecam sobie poczytać o tym, czy jest cyclotest – mają skuteczność taką samą, jak tabletki hormonalne, ale bez żadnych skutków ubocznych dla organizmu kobiety. Oczywiście większość ludzi nie ma pojęcia o tym, że kalendarzyk to nie to samo, co metoda Billingsów ani o tym, że istnieją metody naturalnego planowania rodziny o skuteczności równie wysokiej co tabletki. O ile tą niewiedzę mogę wybaczyć, o tyle wyzywanie bardziej świadomych od siebie ludzi od kretynów to już szczyt ignorancji.

Serdecznie pozdrawiam.

Ewa Kalina
Gość
wpDiscuz