„Siła nawyku”: Najlepsza książka na początek roku

„Siła nawyku”: Najlepsza książka na początek roku

…oczywiście poza napisanymi przeze mnie.

W 1993 roku Eugene Pauly padł ofiarą wirusowego zapalenia mózgu. W jego wyniku zostały zniszczone obszary jego mózgu odpowiedzialne za formowanie nowych wspomnień, wskutek czego nie potrafił zapamiętać dnia tygodnia, swoich lekarzy, a po powrocie do domu okazało się, że nie pamięta swoich przyjaciół. Pod względem społecznym stał się osobą upośledzoną, a mimo to nie miał problemu nie tylko z wykonywaniem utrwalonych wcześniej, nawykowych czynności, ale też z tworzeniem nowych nawyków także w sytuacji, kiedy nie potrafił zapamiętać nowych informacji.

W jednym z eksperymentów pokazywano mu 16 przedmiotów przyklejonych do tekturek i podzielonych na 8 par. W każdej z nich jedna z tekturek była oznaczona od spodu jako „prawidłowa”. Polecano mu je odwracać i wyszukiwać prawidłowe. Małpy potrafią je zapamiętać po upływie 8-10 dni. Eugene nie potrafił tego zrobić bez względu na ilość powtórzeń. Stało się natomiast co innego – chociaż nie pamiętał żadnego z przedmiotów to po 28 dniach wybierał prawidłowe tekturki w 85% przypadków, a po trzydziestu sześciu dniach w 95% przypadków, wciąż nie mając w mózgu wspomnień z wcześniejszych prób.

Okazało się, że wirusowe zapalenie mózgu nie zniszczyło jego jąder podstawnych – części mózgu znajdującej się bliżej pnia mózgu i kontrolującej nieświadome zachowania, takie jak: reakcja na strach czy oddychanie. W tej części mózgu zapisywane są również wzory nawyków – nie jesteśmy ich świadomi, nie musimy o nich myśleć, ale to właśnie one odpowiadają za większość naszych zachowań, strategii oraz ich konsekwencji. Jeśli kiedykolwiek zdarzyło ci się powiedzieć: „Po prostu taki/a jestem” to w rzeczywistości sprecyzowałeś/aś swoje nawyki.

Trzy rozdziały, z których składa się „Siła nawyku” dotyczą nawyków jednostek, nawyków skutecznych organizacji i nawyków w społeczeństwie. Jest to książka popularnonaukowa bazująca na imponującej ilości źródeł naukowych. Została napisana przez Charlesa Duhigga, laureata Nagrody Pulitzera i reportera „New York Times’a” i poświęcona jest nawykom, ich kształtowaniu, wykorzystywaniu i zmianie, przy czym zawiera znacznie więcej wartościowych, praktycznych informacji, niż powszechna wiedza zawarta w zdaniu: „Powstanie nowego nawyku zajmuje 21 dni”.

Biorąc pod uwagę wszystkie noworoczne postanowienia jest to najlepsza książka na początek roku, bo dostarcza wiedzy, dzięki której postanowienia można łatwiej (co nie znaczy, że bez trudu) przekuć w realną zmianę.

Wersja papierowa książki kosztuje 44,90 zł, ale dzisiaj w Woblink wersja elektroniczna kosztuje 9,90 zł – wiem, bo sam skorzystałem z promocji i kupiłem trzy inne książki wydane przez PWN.

(P.S. Z tego polecenia nic nie mam. Informuję, bo mam dobre serduszko).

Lista cytatów z książki:

„Całe nasze życie, tak dalece, jak dalece ma ono określoną postać, nie jest niczym więcej niż zbiorem nawyków.” – William James

*

Problem polega na tym, że Twój mózg nie umie rozróżniać między nawykami dobrymi i złymi, więc jeśli wykształciłeś jakiś nawyk niekorzystny, będzie on wiecznie gdzieś się czaił, czyhając na właściwe wyzwalacze i nagrody.

*

Dowody są jednoznaczne: jeżeli chcesz zmienić nawyk, musisz znaleźć alternatywny zwyczaj, a twoje szanse na sukces gwałtownie wzrosną (…)

*

Nawyki są potężne, ale delikatne. Mogą powstawać poza naszą świadomością albo być kształtowane celowo. Często pojawiają się bez naszego przyzwolenia, ale można je przeformować, oddziałując na poszczególne składowe. Kształtują nasze życie w stopniu zdecydowanie większym, niż to sobie uświadamiamy – są tak silne, że nasz mózg czepia się ich kurczowo, wyłączając wszystko inne, w tym zdrowy rozsądek.

*

Dziesiątki badań pokazują, że siła woli jest najważniejszym pojedynczym kluczowym nawykiem, zapewniającym człowiekowi sukces.

*

Uczniowie z wysokim poziomem siły woli częściej mieli lepsze stopnie i dostawali się do szkół stawiających kandydatom wyższe wymagania. Mieli mniej nieobecności, mniej czasu spędzali przed telewizorem, więcej zaś nad pracą domową i nauką.

*

Samodyscyplina pozwalała trafniej przewidzieć osiągnięcia szkolne niż iloraz inteligencji.

*

Małe zwycięstwa napędzają zmiany, przekształcając małe przewagi we wzorce, przekonując ludzi, iż większe osiągnięcia są w ich zasięgu.

*

Kryzysy są, de facto tak cenne, że czasami warto wywołać poczucie zbliżającej się katastrofy zamiast ją zażegnywać.

*

Jeśli wierzysz, że możesz się zmienić – jeśli uczynisz z tego nawyk – zmiana staje się realna. I na tym właśnie polega prawdziwa siła nawyków: wiedza, że twoje nawyki są takie, jakie sobie wybierasz.

v


P.S. To pierwszy wpis w kategorii „Biblioteczka”. Przyjąłem co do niej kilka założeń:

Po pierwsze, nie wiem jak często będę tutaj pisał, ale na pewno będę polecał wyłącznie książki, które uważam za wartościowe.

Po drugie, książki będą dotyczyły nie tylko psychologii, czy biznesu, ale będę wrzucał też recenzje powieści, które uważam za bardzo dobre.

Po trzecie, nie będę dawał książkom ocen (np. 6/10), bo jeśli coś tutaj polecę to tylko dlatego, że jest dobre. Inaczej mówiąc każda książka mogłaby mieć w mojej opinii ocenę tylko 8, 9 lub 10.

  • W przypadku kliknięcia na ,,promocje” są ebooki za 9,90 – w tym także ta ,,Siła Nawyku” :) Polecam, może komuś się przyda i wygasa za kilka godzin.

  • Kamil

    dzięki za odświeżenie, czytałem miesiąc temu :)

  • Madius

    Bardzo dobra książka, pokazuje jak bardziej świadomie spojrzeć na swoje cykliczne zachowania i jak czasem niewiele trzeba by je zmienić. Duhig mówi również o tym że silna wola to „mięsień” który można wyćwiczyć, oraz że wyczerpuje się ona każdego dnia. Dlatego najlepiej najtrudniejsze rzeczy robić na początku dnia.

  • NicNieRobek

    Niech będzie. SexCatcher i tak jest pierwszy w kolejce, ale zamówione :)

  • Dam

    @Volant

    Wprawdzie to Twój blog i trochę niezręcznie mi Ci coś sugerować, ale Biblioteczkę na Twoim miejscu skonstruowałbym inaczej. Jeżeli będziesz o każdej polecanej książce robił wpis to może być tak, że połowa wpisów w 2016 roku będzie recenzjami i może się to nie spodobać Twoim stałym czytelnikom. Ja widziałbym to raczej jako luźną listę tytułów, którą systematycznie byś uzupełniał(każdy zaglądałby sobie tam kiedy uzna za stosowne). Ewentualnie, jeśli zależy Ci na krótkim recenzowaniu każdej pozycji to mógłbyś stworzyć jakiś cykl na blogu i po każdym zakończonym miesiącu polecałbyś pozycje, nad którymi Twoim zdaniem warto się pochylić. Największą wartością na Twoim blogu są Twoje przemyślenia, a obawiam się, że wpisy z recenzjami książek negatywnie odbiją się na wpisach z przemyśleniami – czasami z lenistwa stwierdzisz: ‚nie chce mi się dodawać wpisu z przemyśleniami, więc opiszę jakąś książkę, którą przeczytałem.” Nie zrozum mnie źle – doceniam inicjatywę z biblioteczką, sam o nią dopytywałem – nie chcę tylko, żeby spadła ilość Twoich wpisów z przemyśleniami.

    • Nie masz się o co martwić. Książki będę polecał tylko na marginesie i dokładnie w takiej formie, ale szczerze wątpię, żeby było to więcej, niż np. 12-20 książek rocznie. Dla mnie też priorytetem są inne teksty, więc wiesz… :)

  • Dzięki za recenzję, właśnie skończyłam „Siłę Nawyku” i uznałam ją za Książkę Roku 2015 (ex aequo z „Gdzie ci mężczyźni” Zimbardo). Myślę, że warto ją sobie odświeżać raz na jakiś czas, bo w natłoku codzienności łatwo ulatują wyczytane w niej wskazówki.

  • Książka leży na półce od miesiąca i nie mam kiedy jej przeczytać…

  • Cortez

    Jeśli pozwolisz i ja zechcę polecić coś jak sądzę ciekawego:
    http://nonkonformicjusz.blog.pl/2011/02/05/o-kobietach-i-mezczyznach-zyciowych-wyborach-i-o-nieprzewidywalnosci-zdarzen/

    Konkurencją to nie jest bo chłopak od długiego czasu nie dodaje już nowych wpisów (prawie 5 lat). Jeśli tam zajrzysz, jestem pewien że ci sie spodoba, podobnie jak i innym…
    Naszła mnie nawet taka myśl że to może był twój pierwotny projekt, zanim założyłeś „volantification” :D

    • Dzięki. Kiedyś poczytam :)

  • Lestat

    Jeśli ktoś z was chciałby wyczerpać temat nawyku polecam stronę
    http://www.kreatornawykow.pl/.

  • Karolina G.

    Czuję się zachęcona. Zaciekawiło mnie to, że autorem książki jest dziennikarz, a nie naukowiec. Jeśli faktycznie okaże się tak świetna jak twierdzisz, to będzie to – w moim przypadku – kolejna książka, która tyczy się naukowych kwestii, a została napisana językiem przystępnym, bez naukowego, hermetycznego bełkotu. W której naukowe odkrycia i prawidła są wyłożone w sposób jasny, przystępny, choć nie prostacki. Zmierzam do tego, że zauważyłam tendencję do tego, że coraz częściej to dziennikarze umieją pisać lepsze książki niż naukowcy. A może tak było zawsze…

    • Jedno sprostowanie – jest dobra, a nie świetna. 8/10 :)

  • Bazgroł

    Ja byłem trochę zawiedziony tą książką.
    Początkowe rodziły zdają się rozwijać idee wykształcania nawyków i kierowania ich w jakieś konkretne miejsce, jednak później przy rozdziałach dotyczących nawyków tłumów całość w jakiś sposób się rozmywa.
    Najbardziej spodobał mi się chyba rozdział o Starbucksie (szczególnie ciekawie czytało się przypisy, w których wspomniane programy zmian nawyków i szkoleń pracowniczych w większości zostały już nowszymi wersjami, które niestety nie zostały autorowi udostępnione do badan) i Alcoa oraz podejściu obu firm do tego jak zmiana nawyków w firmie wiązała się z poprawą skuteczności ich funkcjonowania.

  • Mateusz

    Książkę świetnie się czyta, jednak mam wrażenie, że niektóre tematy potraktowano po macoszemu. W moim odczuciu zbyt przypomina zbiór felietonów – prawdopodobnie za sprawą nawyków samego autora.

  • Jako uzupełnienie polecam Siła Woli: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/250471/sila-woli-wykorzystaj-samokontrole-i-osiagaj-wiecej
    Tytuł jak z badziewnych poradników, ale książka genialnie opisuje i wyjaśnia pojęcie siły woli na przykład z punktu widzenia ewolucji.