„Gapił się, gapił i nie podszedł. O co mu, do cholery, chodzi?”. To zdanie, które wygrywa w rankingu najczęstszych pytań zadawanych przez kobiety, całkowicie przypadkiem obnażając głębokie pokłady ich niewiedzy na temat mężczyzn.

Mężczyźni boją się kobiet

Wcale nie tych mądrych i zaradnych. Boją się tych, które mogą ich odrzucić. Słowo: “Nie” z ich ust to jak kopniak w krocze, który zaboli bez względu na to ile pieniędzy mają na koncie, ile wyciskają na klatę i ile razy powiedzą sobie: „To tylko jakaś bezwartościowa Królowa Nocnego Autobusu! Z bliska nawet nie była taka ładna”.

Ma to swoje źródło na etapie dojrzewania, bo w chwili kiedy dziewczynka już nie musi wypychać swojego biustonosza za pomocą zwiniętych skarpetek, zaczyna cieszyć się zainteresowaniem. Zainteresowaniem na starcie, który nie ma związku z jej stopniami, znajomością dzieł Tołstoja i umiejętnością zrobienia loda. Ma to związek tylko z tym jak wygląda, więc na czoło jej priorytetów wysuwa się kupienie nowego eyelinera. Ta sama chwila dla chłopca oznacza, że od teraz przez lata kobiece usta będą rozchylały się dla niego tylko po to, żeby powiedzieć: „Nie”. To zakorzenia strach przed podejściem, którego kobiety nie doceniają, bo go nie czują. Dlatego nigdy nie odrzuciłem dziewczyny, która miała dużą odwagę żeby do mnie podejść w sposób, który mógłby ją zaboleć. Mogłoby to sprawić, że już nigdy tego nie zrobi, ale to, że nie jest idealna dla mnie, nie znaczy, że dla kogoś innego taka nie będzie.

Mężczyźni mają kompleksy

Jeśli całą młodość facet staje przed kobietami i spotyka tylko zamknięte drzwi, to nie służy to wysokiej samoocenie. Nie dziwi też, że pompuje sobie poczucie własnej wartości właśnie kobietami. Z ich komplementów robi sobie okłady leczące duszę. To one stają się jego tarczą. Pancerzem, którego jakość wyznacza ilość numerów do chętnych lasek, które nosi zapisane w telefonie jak dziewięciocyfrowe skalpy mówiące nie tyle: „Jestem wielkim wojownikiem”, co bardzo podobnie: „Jestem wielkim kochankiem. Jak mnie nie chcesz to twoja strata”.

Poczekaj aż znudzi mu się bzykanie – lepszego faceta nie znajdziesz.

Kobiecy świat nigdy nie przestanie ich fascynować

Wasze kosmetyki, sukienki, to jak w przeciągu godziny potraficie zamienić się w całkowicie inną osobę, to jak martwicie się tym, że poszło wam oczko albo to jak seksownie wyglądacie nawet wtedy kiedy rozmaże się wam makijaż, za każdym razem przypomina uchylenie zasłony, za którą jest jakaś słodka tajemnica. Najsmutniejszą rzeczą w XXI wieku dla faceta nie jest to, że kobiety są wyzwolonymi karierowiczkami. Najsmutniejsze jest to, że po drodze gubią swoją kobiecość i delikatność. Pewnie tak dużo jest dzisiaj gejów, bo ciężko jest im się połapać w czym różni się zniewieściały facet od “silnej i niezależnej” kobiety. Seks po pewnym czasie staje się rutyną. Kobiecość rozczula zawsze.

Mężczyzna zawsze będzie marzył o trójkącie i kobiecie, która go dla niego zaaranżuje

To nie ma związku z satysfakcją ze związku. To symbol sukcesu lepszy niż znalezienie się na okładce Forbesa. Gdyby miał wybór między pomnikiem w centrum miasta i swoją ulicą, a trójkątem, to wciąż wybierze trójkąt.

Nie masz wpływu na to czy facet z tobą będzie czy nie

Bo facet to popierdolona istota i to bardziej niż kobieta. Co do zasady z kobietą jest tak, że jeśli spełnisz jej wszystkie potrzeby, a w okolicy nie będzie lepszego od ciebie faceta, to ona ciebie nie zostawi. Za to jeśli spełnisz wszystkie potrzeby faceta to wciąż to nic nie da, bo zrobi on co zechce. Nie ma znaczenia czy pójdziesz z nim do łóżka od razu czy po roku, nie ma znaczenia jak dobre kotlety robisz ani czy masz dwa kilogramy nadwagi czy nie. Możesz być całkowicie idealna, a on wciąż może ciebie opuścić. Dlaczego? Bo jest nieszczęśliwy. Bo potrzebuje samotności. Bo nie czuje się męski i doceniany. Bo tamta laska ma ładniejsze cycki. Bo nowa jeśli nie jest lepsza to przynajmniej jest nowa. Bo chce pojechać do amazońskiej dżungli i nie wie czy wróci. Bo związek to dla niego większa odpowiedzialność niż dla was (przynajmniej jego zdaniem. Moim też). Najczęściej jednak najlepsze powody podsuwają same kobiety – zbyt roszczeniowe, zbyt wiele oczekujące i zbyt mało dające z siebie.

Mężczyzna realizuje się zdobywając

Owszem, spotyka się takich, którzy siedzą w kapciach na kanapie i tylko oglądają seriale na zmianę z graniem w GTA, ale:
1) jeśli robili to samo w chwili kiedy ich poznałaś to mają nierozwiązane problemy w swoim życiu, ujemną samoocenę oraz mnóstwo pracy i seksu przed sobą zanim staną się „do rzeczy”. Ewentualnie nigdy tacy nie będą, wezmą ślub z pierwszą kobietą, która ich zechce, wychowają dzieci na pizdeczki i każdego dnia będą zastanawiać się czy nie strzelić sobie w łeb.
2) jeśli zaczęli tak się zachowywać dopiero w związku z tobą, to jest to twoja wina, bo złapałaś ich za jaja, a później wykręciłaś je każąc wybierać mu między realizowaniem się, a związkiem z tobą. Wybrał i płaci za to cenę. Moim zdaniem wybrał źle.

On nie chce z tobą rywalizować

Bo od dzieciństwa robi to z każdym. W każdej chwili jest porównywany i porównuje się z innymi. Dla niego kobiety to urocze i ciepłe istoty. Tylko że wy takie nie jesteście. Poznając go chcecie sprawdzić na ile on jest twardy. Próbujecie rozbić go słowami. Negocjować, przekonywać, pytać zadziornie: „A skąd wiesz, że będzie następna randka?”, żeby tylko dać mu szansę pokazania, że ma to całkowicie gdzieś, nie przeprosi, nie zawstydzi się mówiąc o seksie, weźmie was za rękę i zaprowadzi do sypialni. Niestety mężczyźni chcą mieć spokój w związku i walczyć poza nim. Wy zawsze upewniacie się czy to ten właściwy dając mu chaos tam gdzie on szuka ukojenia.

Na tym wykłada się większość relacji. Na drobnych awanturach, fochach, wkurwianiu się i złośliwościach. Facet przeżyje to raz, dwa i pięć razy. Będzie łagodził sytuację. Będzie mówił: “To przecież drobiazg”, ale w końcu stwierdzi, że ma to w dupie i już mu nie zależy.

Pociąga go ciało, ale zakochuje się w osobowości

Jedna z najważniejszych rzeczy, których nie wiedzą dziewczynki, jest to, że księżniczki nie istnieją. Drugą najważniejszą jest natomiast to, że gdyby istniały to one z pewnością by nimi nie były. Mężczyźni mają po dziurki w nosie kobiet, które nic sobą nie reprezentują poza w miarę pozbawionym cellulitu tyłkiem, bawią się we władczynie świata, a później wracają do swojej marnej pracy i kota czekającego w domu. Po kilku latach obcowania z depresyjnymi osobowościami i rozchwianymi emocjonalnie posiadaczkami biustu D, chcą spotkać te biusty na szczęśliwych kobietach, które mają po co wstawać z łóżka, bo to daje możliwość wzajemnego uskrzydlania się. To nie jest puste zdanie, że długoterminowo liczy się inteligencja. To fakt zgodny z powiedzeniem: “Znajdź kobietę, która ma mózg – ona też będzie miała cipkę”.

Moja nowa książka JEST JUŻ DO KUPIENIA!

PORADNIK O TYM JAK PLANOWAĆ, REALIZOWAĆ CELE I ŻYĆ MĄDRZEJ DŁUGOTERMINOWO

"Projekt Przyszłość" to ponad 400 stron praktycznej wiedzy o wprowadzaniu zmian, wykorzystywaniu szans, wybieraniu priorytetów i przekuwaniu ich w harmonogramy pracy, które pomogą ci zbudować lepsze jutro.