Promienie słońca przedzierały się przez firany i padały na łóżko. Ona leżała odwrócona do mnie plecami i owinięta kołdrą. Przesuwałem wzrokiem po linii jej odkrytych ramion i czułem spokój.

Chwilę później otworzyła oczy. Wstaliśmy i poszedłem do łazienki. Kiedy wróciłem poczułem zapach kawy, a ona objęła mnie od tyłu.

Kiedy później myślałem o spokoju, to przypominał mi się ten obrazek. W mojej głowie spokój zawsze miał kształt jej ramion.

W tamtej chwili myślałem, że ją kocham, ale wtedy wiedziałem znacznie więcej o psuciu związków, niż o sprawianiu, żeby one działały. Myślałem, że kochać to znaczy patrzeć na takie obrazki, czuć, że wszystko jest na swoim miejscu i wierzyć w to, że zawsze tak będzie.

Dzisiaj już wiem, że jeśli w to uwierzysz, to masz gwarancję, że wkrótce przestanie to działać. W kochaniu nie chodzi o to co czujesz (a na pewno nie tylko o to). Nie chodzi też o same urocze sceny, spijanie sobie słodyczy z dzióbków i śniadania do łóżka. Chodzi przede wszystkim o to, jak traktujesz drugą osobę. O zachowania i czyny, a nie o słowa i deklaracje.

Co więc dokładnie znaczy „kochać”?

1. Nie brać drugiej osoby za pewnik

Większość osób wierzy w miłość od pierwszego, jednego spojrzenia. Też w nią wierzę. Uginają się wtedy pod tobą nogi, głos drży, a słowo „Tak” wypowiedziane na propozycję wyskoczenia na kawę jest piękniejsze, niż poemat przeczytany po francusku.

Jednak o ile setki ludzi rozmawiają o tym czy taka miłość istnieje, to założę się, że nikt nie porusza tematu nienawiści od jednego spojrzenia. Tymczasem tak jak szybko potrafimy stać się sobie niesamowicie bliscy, tak samo szybko potrafimy stać się sobie obcy.

Nie dzieje się to od razu, ale jest taka ilość zaniedbywania, ignorowania i dawania obietnic bez pokrycia, że czasem wystarczy jeden gest, żeby przekroczyć punkt bez odwrotu. Kochać to znaczy zrobić wszystko, żeby tych punktów nie przekroczyć. Nie doprowadzać do sytuacji, w której coś w nas pęka i sprawia, że już nie umiemy patrzeć na kogoś jak wcześniej.

2. Uważać jej uczucia za ważne

Jest takie powiedzenie, że jeśli jedna osoba ma problem w związku, to znaczy, że jest problem w związku.

Kochać to znaczy brać to pod uwagę, bo kiedy słuchasz tego, a następnie odpowiadasz: „Przesadzasz”, „Wymyślasz sobie” albo „Jakoś mi to nie przeszkadza”, to wprost stwierdzasz, że nie interesuje cię jak druga osoba się czuje i jak możesz to zmienić.

Tymczasem, to nie jest tak, że jak ktoś mówi, że coś mu nie pasuje, to mówi to dla zabawy. Mówi to, bo jakieś potrzeby emocjonalne tej osoby nie są spełnione.

3. Rozumieć, że dwie osoby są odpowiedzialne za miłość

Jedna osoba może zajmować się odkurzaniem, organizowaniem wakacji i naprawami w domu, a druga zmywaniem naczyń, porządkowaniem i rezerwowaniem wizyt u lekarza.

Te czynności, podobnie jak wiele innych, można spokojnie przypisać jednej osobie. Jednak nie należy do nich odpowiedzialność za miłość. To albo wspólne dzieło albo niczyje.

4. Rozmawiać ze sobą

Wiem. Nie wydaje się, że to jakiś szczególny dowód miłości, ale jeśli tylko zerkniesz co się za nim kryje, to sytuacja się zmieni.

Rozmawianie o tym co nie działa (i o tym, jak możecie to rozwiązać) zamiast kłótni, oskarżeń albo „cichych dni” nie zrywa więzi, a krzywdzące słowa nie wysypują się na otwarte rany jak sól. Dzięki temu dowiadujesz się, co druga osoba myśli i czuje, zamiast sobie wymyślać co myśli i czuje. Sprawiasz, że wciąż jesteście sobie bliscy. Nadążasz za zmianami jakie zachodzą w czyimś życiu.

Niby rozmowa to tylko banalna wymiana zdań, ale jest to jednocześnie najprostsza i najważniejsza rzecz, jaką na co dzień możesz robić dla siebie, dla drugiej osoby i dla waszej relacji.

5. Pozwolić jej się do siebie zbliżyć

Być może znasz ten test – stoisz przed partnerem. Masz zamknięte oczy i przewracasz się do tyłu, wierząc, że ta osoba cię złapie.

To niezły test zaufania, a przy okazji świetna metafora związku.

Bo widzisz, związki są ryzykowne. Osoba, przed którą się emocjonalnie odsłonisz, może cię skrzywdzić bardziej, niż ktokolwiek inny.

Czułem to każdą komórką ciała, więc latami unikałem bliskości wchodząc w relacje tylko jedną stopą i gotowy, żeby w każdej chwili wycofać się bez ponoszenia emocjonalnych strat. Dzięki temu wiedziałem, że nic nie stracę, ale też niewiele na tym zyskiwałem. Dopiero kiedy zdecydujesz się zdjąć swoją zbroję, to jesteś w stanie doświadczyć wszystkich zalet bliskiej relacji. Tylko dzięki temu poczujesz, co to znaczy przyjaźń w związku i poczucie, że we wszystkim jesteście razem.

6. Patrzeć na to, co w niej dobre

Stosunek jaki mamy do kogoś dzieli się na kilka etapów.

Na początku dostrzega się wyłącznie zalety. Kiedy związek jest w kryzysie, to widzi się niemal wyłącznie wady. Jednak kiedy taki związek zakończy się rozstaniem, to często wciąż widzi się nie tylko niedociągnięcia, ale też dostrzega się wszystko, co druga osoba dla nas robiła. Te wszystkie jej starania, które trafiały w próżnię. Próby ratowania sytuacji, które dla ciebie były niepotrzebne. Gesty wsparcia i czułości, które były dla ciebie już tak naturalne, że praktycznie bez wartości.

Jednak kochać kogoś to znaczy nie tracić tego z oczu. Nie pozwolić na to, żeby minusy przysłoniły plusy. Umieć spojrzeć na tę osobę tak, jakby jeszcze się jej nie miało i przede wszystkim – nie traktować jej jak wroga na swojej drodze do szczęścia.

7. Być gotowym na pokonywanie trudności

Pewne są tylko śmierć, podatki i to, że ten spokój i czułość, które początkowo czujesz, kiedyś zostanie zmącony. Pojawią się konflikty i kłótnie. Inne priorytety. Popełnione błędy. Choroby. Stres. Na tej liście brakuje już chyba tylko biblijnej szarańczy.

Jednak jeśli kogoś kochasz, to masz w sobie gotowość na pokonywanie tych problemów. Nie postrzegasz ich jako czegoś, co odbiera sens relacji, tylko jako przeszkody, które pojawiają się w każdej relacji i które warto pokonywać, żeby z kimś być.

8. Nie chcieć tej osoby zranić

Oczywisty punkt, ale stosowany zbyt rzadko. W sferze deklaracji wiele osób twierdzi, że da komuś gwiazdkę z nieba. Może to i prawda, ale okazuje się, że dopóki tej gwiazdki nie mają, to będą dawać jej czepianie się, podkopywanie poczucia własnej wartości i mówienie rzeczy, które służą tylko sprawienia jej przykrości.

9. Traktować ją jak człowieka, a nie jak swoją własność

Kochanie kogoś nie oznacza stawiania tej osoby na piedestale za kuloodpornym szkłem. Polega raczej na tym, że chce się, żeby ta osoba się spełniała, uczyła i próbowała czegoś nowego.

Zamiast więc podcinać jej skrzydła, musisz pozostawiać jej przestrzeń do rozwoju. Nie możesz bez przerwy mówić: „Martwię się o ciebie” i pytać: „A co jeśli to się nie uda?”. Może i to jest jakaś forma czułości, ale taka, która odbiera siłę i piętrzy lęk. Jeśli więc ktoś jest dla ciebie ważny, to masz nauczyć się mówić dwa słowa – brzmią one następująco: „Wierzę w ciebie”.

10. Pracować nad sobą dla kogoś

Rozumieć, że nie jest się doskonałym (nikt nie jest), ale dążyć do tego, żeby być lepszym.

Dlaczego? Powód jest banalny – bo do związku wnosisz to, jak wygląda twoje życie. Jeśli nie dbasz o to, żeby było lepsze, to sprawiasz, że dajesz drugiej osobie swoje problemy i nieskuteczne zachowania przewiązane kokardą. Czy to jest coś, czego dla tej osoby chcesz?

Możesz spędzać życie na autopilocie, popełniać w kółko te same błędy i nie poświęcać ani chwili na refleksję nad swoim zachowaniem. Jednak jeśli życzysz dobrze osobie, z którą jesteś i swojemu związkowi, to przepracowujesz swoje automatyczne reakcje i schematy zachowań wyniesione z domu. Zmieniasz się. Uczysz się funkcjonować lepiej.

* * *

Te dziesięć punktów wydaje się mieć niewielki związek z miłością w wersji pop, w której patrzycie sobie w oczy, pijecie wino i układacie wasze dłoni w kształt serduszka, żeby zrobić perfekcyjne zdjęcie do albumu.

Jednak są one dużo ważniejsze. Pokazują one drogę jak światło latarni morskiej i kiedy tylko o nie zadbasz, to po latach okaże się, że zmienić mogło się wszystko, ale że spokój wciąż ma kształt jej ramion.

.

Psst! Psst! Dołącz też do obserwujących bloga na facebooku lub instagramie.