Wióry

Wióry

Dla mnie jest to najprostsza i najbardziej wielowymiarowa rzecz roku 2013.

Oczy otworzyła mi książka „Rework” Jasona Frieda i Davida Hanssona, a raczej mój znajomy, który mi ją polecił i o niej opowiedział. To poradnik napisany przez właścicieli dobrze prosperującej firmy informatycznej o tym czego się nauczyli podczas jej prowadzenia, co dało czysty konkret pozbawiony akademickiego bełkotu.

Założenie jest takie: Cokolwiek robisz, to obok głównego efektu, powstają też wióry, odpadki, produkty uboczne… Większość osób tak bardzo skupia się na głównym produkcie, że ich nie zauważa, zgarnia do kosza, wyrzuca i zapomina. Zwykle niepotrzebnie, bo wióry da się wspaniale wykorzystać do sprzedaży produktu, z którego one powstały albo przetworzenia i stworzenia z nich zupełnie nowego źródła dochodów.

Sam to często robiłem do tej pory, chociaż znacznie częściej pozbywałem się wszystkich wiórów. Zawsze zależało mi na tym, żeby dobrze, łatwo i przyjemnie żyć. Jednym wielkim wiórem, który z tego powstał jest ten blog, „Piąty poziom”, kilka zrealizowanych szkoleń albo ebook „Trzy kroki zarabiania”. Ten ostatni jest na dobrą sprawę produktem ubocznym produktu ubocznego, a mimo to na dzień dzisiejszy zapewnił mi kilkanaście tysięcy wejść oraz ponad 1 100 udostępnień. Całkiem nieźle jak na coś co teoretycznie nie powinno powstać.

Najczęstsze ignorowane wióry to:
1) Know how – wiedza o tym jak funkcjonuje rynek, doświadczenie i nabyte umiejętności. W zależności od know-how można je wykorzystać do: robienia szkoleń, prowadzenia bloga, pisania książek, zostania franczyzodawcą. Sam piękne rzeczy w rodzaju: „Super, że podróżowałeś, a myślisz, że da się opublikować twoje zdjęcia jako album, a nagrania wykorzystać jako część filmu?”
2) Typowe produkty uboczne – związane głównie z typową działalnością produkcyjną. Nigdy nie miałem z nią do czynienia, bo do tej pory zawsze wybierałem outsourcing. Za to świetnym przykładem jest tutaj NASA. Lubi się mówić o tym, że od ponad czterdziestu lat ekspansja w przestrzeni kosmicznej nie istnieje, a więc NASA nie ma racji bytu. Być może nie udało im się wysłać ludzi na Marsa, ale jednocześnie ich działalność jest związana z dziesiątkami produktów, których obecnie byśmy nie używali gdyby nie ich projekty. To dzięki nim mamy aparaty słuchowe, joysticki, odporny na zarysowania plastik, satelity komunikacyjne, filtry do wody albo wykrywacze dymu. Typowe produkty uboczne możliwe do wprowadzenia do komercyjnego obrotu.
3) Śmieci – coś co z pozoru całkowicie nie nadaje się do wykorzystania: kartony, notatki, odpady, które mimo wszystko można przetworzyć.

Najbardziej w idei wiórów lubię to, że podskakuje, macha rękami i krzyczy: „Halo! Nie ma nieważnych rzeczy! Popatrz do czego może ci się to przydać! Może nawet z tego co nie wyszło da się zrobić coś fajnego?„. Zwraca to uwagę na fakt, że nawet nieudane działania niosą za sobą cenne know-how i nie musisz odnosić stu małych sukcesów, żeby odnieść jeden duży. W końcu sam chętnie przeczytałbym książkę pod tytułem: „Jak nie zarobiłem miliona dolarów?” i wcale nie zdziwiłbym się gdyby powstał z tego światowy bestseller, którego sprzedaż pozwoliłaby autorowi zobaczyć taką sumę na swoim koncie.

A gdyby spojrzeć na wióry jeszcze szerzej, to rodzimy się jako produkty uboczne znajomości rodziców i wszystko co nas spotyka jest produktem ubocznym innego działania. To dlatego tak dobrze czyta się biografie – bo każda z nich to historia, w której jeden przypadek prowadził do kolejnego przypadku, a w ostateczności jako najdalszy i najmniejszy wiórek powstały ze wszystkich poprzednich dało to coś, za co ty zapłaciłeś 39,90 zł.

Miło, prawda?


Zdjęcie pochodzi ze strony: wealthartisan.com

Dodaj komentarz

10 komentarzy do "Wióry"

Powiadom o
avatar
100000
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Eri
Gość

Dzięki, to daje nowe spojrzenie na pracę!

Łukasz Mantiuk
Gość

Fluke :D i tylko ja i Ty wiemy o co chodzi :D

Bartek
Gość

Gdyby nie te wióry, to nie byłbym w tym miejscu, w którym teraz się znajduję. Fajnie, że przez chwilę pracowaliśmy w jednym „tartaku” ;)

Jott
Gość

to daje szersze spojrzenie na każdą akcję.

Perykles
Gość

Myślę, że rok mieszkania w domu wiejskim, który wykorzystuje i wióry i śmieci, które opisujesz, aby zmniejszyć koszta utrzymania, pomoże zrozumieć tę ideę.

Sonia
Gość

macha i krzyczy – best of ;)

David
Gość

A wiadomo kiedy pojawi sie tłumaczenie polskie ?

Beztroska Dusza
Gość

Dla zainteresowanych, premiera polskiego wydania książki odbędzie się 13.02.2014r.
Źródło: http://www.empik.com/szukaj/produkt?q=rework+Fried+Jason&qtype=basicForm&sort=titleDesc

wpDiscuz