“Rework” to poradnik napisany przez Jasona Frieda i Davida Hanssona – właścicieli dobrze prosperującej firmy informatycznej.

W swojej formie “Rework” składa się z krótkich, konkretnych rozdziałów zawierających ich biznesowe wnioski. Nie zawsze jest mi z nimi po drodze, bo autorzy nie lubią planować, a ja sądzę, że to bardzo ważne. Pomimo to, książka zawiera mnóstwo przydatnych koncepcji. Jedną z nich jest stosunek do produktów ubocznych, które powstają przy okazji wykonywania głównej działalności.

Możesz na przykład być fantastycznym szefem kuchni. Twoja praca polega na gotowaniu, ale gotujesz tylko w jednym miejscu. Żeby więc umożliwić swoim fanom zapoznanie się z twoją pracą, publikujesz książkę kucharską. Dzięki temu, mogą one spróbować gotować tak, jak robisz to ty. Jednak ta książka to wciąż produkt uboczny. Firmy działające w branży drzewnej sprzedają wióry, które kiedyś były tylko odpadkiem, a dzisiaj są ważnym surowcem dla produkcji brykietu czy płyt wiórowych. To przykłady osób, które zauważyły “wióry” powstające podczas ich pracy, ale większość z nas ich nie zauważa. Tak bardzo skupiamy się na głównym produkcie, że zgarnia wióry do kosza, wyrzuca i o nich zapomina. Zwykle niepotrzebnie, bo wióry da się wspaniale wykorzystać do sprzedaży produktu, z którego one powstały albo stworzenia z nich zupełnie nowego źródła dochodów.

Sam to często robiłem do tej pory, chociaż znacznie częściej pozbywałem się wszystkich wiórów. Zawsze zależało mi na tym, żeby dobrze, łatwo i przyjemnie żyć. Jednym wielkim wiórem, który z tego powstał jest ten blog i książka “Piąty poziom“. Z kolei produktem ubocznym napisania książki, było powstanie ebooka “Trzy kroki zarabiania”. Miał on służyć promocji mojej działalności i spisał się doskonale przynosząc mi kilkanaście tysięcy wejść na stronę oraz ponad 1100 udostępnień.

Najczęstsze ignorowane wióry to:

1) Know how – wiedza o tym jak funkcjonuje rynek, doświadczenie i nabyte umiejętności. W zależności od know-how można je wykorzystać do: robienia szkoleń, prowadzenia bloga, pisania książek, zostania franczyzodawcą. Sam piękne rzeczy w rodzaju: “Super, że podróżowałeś, a myślisz, że da się opublikować twoje zdjęcia jako album, a nagrania wykorzystać jako część filmu?”

2) Typowe produkty uboczne – związane głównie z typową działalnością produkcyjną. Nigdy nie miałem z nią do czynienia, bo do tej pory zawsze wybierałem outsourcing. Za to świetnym przykładem jest tutaj NASA. Lubi się mówić o tym, że od ponad czterdziestu lat ekspansja w przestrzeni kosmicznej nie istnieje, a więc NASA nie ma racji bytu. Być może nie udało im się wysłać ludzi na Marsa, ale jednocześnie ich działalność jest związana z dziesiątkami produktów, których obecnie byśmy nie używali gdyby nie ich projekty. To dzięki nim mamy aparaty słuchowe, joysticki, odporny na zarysowania plastik, satelity komunikacyjne, filtry do wody albo wykrywacze dymu. Typowe produkty uboczne możliwe do wprowadzenia do komercyjnego obrotu.

3) Kulisy – pokazanie jak powstawały twoje produkty, jak nagrywałeś płytę albo jak przeprowadziłeś świetną kampanię marketingową. Publikacja tych materiałów wraz z dodatkowymi komentarzami, daje od razu gotowy i świetny produkt.

4) Śmieci – coś co z pozoru całkowicie nie nadaje się do wykorzystania: kartony, notatki, odpady, które mimo wszystko można przetworzyć.

Najbardziej w idei wiórów lubię to, że podskakuje, macha rękami i krzyczy: “Halo! Nie ma nieważnych rzeczy! Popatrz do czego może ci się to przydać! Może nawet z tego co nie wyszło da się zrobić coś fajnego?“. Zwraca to uwagę na fakt, że nawet nieudane działania niosą za sobą cenne know-how i nie musisz odnosić stu małych sukcesów, żeby odnieść jeden duży. W końcu sam chętnie przeczytałbym książkę pod tytułem: “Jak nie zarobiłem miliona dolarów?” i wcale nie zdziwiłbym się gdyby powstał z tego światowy bestseller, którego sprzedaż pozwoliłaby autorowi zobaczyć taką sumę na swoim koncie.

A gdyby spojrzeć na wióry jeszcze szerzej, to rodzimy się jako produkty uboczne znajomości rodziców, a wszystko co nas spotyka jest produktem ubocznym innego działania. To dlatego tak dobrze czyta się biografie. Każda z nich nie jest niczym innym, niż historią wiórów. Serią przypadków, które prowadziły do kolejnych przypadków. W ostateczności jako najdalszy i najmniejszy wiórek powstały z tych wszystkich przypadków dają coś, za co ty zapłaciłeś 39,90 zł.

Miło, prawda? A to tylko jedna z wielu koncepcji, które znajdziesz w “Rework”.

 

Wrzuć do koszyka moją książkę!

Jak planować, realizować cele i mądrzej żyć

Podręcznik kompleksowej zmiany życia

Przewodnik po męskiej atrakcyjności       .

Psst! Psst! Dołącz też do obserwujących bloga na facebooku lub instagramie.