Jeśli idziesz przez piekło – nie zatrzymuj się

Jeśli idziesz przez piekło – nie zatrzymuj się

Kiedyś chodziliśmy z ekipą grać w bilard. Większość z nas grała amatorsko, ale lepiej niż przeciętna osoba. Chodził z nami też Paweł, który jest świetnym gościem, ale fatalnym graczem. Regularnie przegrywał, a wynikało to z tego, że wszystkie uderzenia wyprowadzał w ten sposób, że kładł na stole dłoń zaciśniętą w pięść, kij kładł między kostki, a następnie celował w bilę. Czasem jego uderzenia były celne, ale znacznie częściej wykonywał kijem ruchy takie, jakby to była ręczna pompa, a od czasu do czasu kij ześlizgiwał mu się z kostek i tępo uderzał w zielone sukno na stole.

Jedną z podstaw gry w bilard jest robienie mostka. Mostek jest sposobem ułożenia dłoni, który jak najstabilniej podpiera kij i umożliwia dobre uderzenia. Widząc, że Paweł nie ma o mostku pojęcia pokazywaliśmy mu jak go zrobić. On mówił: „Spoko, spoko. Spróbuję”, po czym przez jedną lub dwie gry próbował – ręka mu się chwiała, a jego celność spadała jeszcze niżej. Wtedy stwierdzał, że jednak wróci do wcześniejszego sposobu gry, mimo że nie było to profesjonalne i z pewnością nie było skuteczne.

czytaj dalej…

Pozwól temu odejść

Pozwól temu odejść

Kiedyś mojego kumpla zostawiła dziewczyna. Przez pierwszy tydzień mówił, że nie wybaczy sobie, że zamiast być facetem zachowywał się jak cipka. Dwa tygodnie później zastanawiał się, jak ją odzyskać. Miesiąc później mówił, że zaproponował jej spotkanie, ale powiedziała, że to definitywny koniec i nie chce się z nim widzieć. Pół roku później poszliśmy do klubu. Spodobał się uroczej, skąpo ubranej blondynce, której język miał już wkrótce poczuć w swoich ustach. Po wyjściu z klubu powiedział:
– Była fajna, ale wiesz, nie mogę zapomnieć o Kasi.
Po czym włączył facebooka i zaczął z zaangażowaniem przewijać jej tablicę.

Miałem ochotę uderzyć go otwartą dłonią w twarz i powiedzieć to, co najchętniej powiedziałbym każdej takiej osobie: „Jak ujebało ci rękę to musisz nauczyć się żyć bez niej. Jak zostawiła cię dziewczyna to żyj bez niej. Jak matka nigdy nie powiedziała ci, że jest z ciebie dumna, a ojciec nie dorósł do swojej roli, to idź i im to wygarnij, a później żyj dalej”.

czytaj dalej…

12 filmów, dzięki którym chce się pełniej żyć

12 filmów, dzięki którym chce się pełniej żyć

Uważam, że najlepszym testem dla filmu jest to, czy myśli się o nim dzień, tydzień czy miesiąc po jego obejrzeniu. Dopiero kiedy tak się stanie dochodzę do wniosku, że to była niezła produkcja, która coś we mnie zmieniła.

Wszystkie poniższe filmy należą do tej kategorii. Mogę oglądać je wielokrotnie i zawsze poruszają we mnie aktualnie czułą strunę. Każdy z nich jest pełny pięknych kadrów, dzięki którym chce się żyć w lepszej jakości albo bardziej świadomie, ale za każdym razem dużo bardziej bogato.

[Kolejność losowa] czytaj dalej…

Z zołz i badboyów się wyrasta

Z zołz i badboyów się wyrasta

Wszyscy znamy ten typ. Jeśli są mężczyznami chodzą w skórzanych ramoneskach, okularach pilotkach i spodniach, które wyglądają na znoszone, chociaż ledwie została z nich odcięta metka. Jeśli są kobietami mają usta pociągnięte czerwoną szminką i chodzą w szpilkach, sukienkach i oversize’owych swetrach. Bez względu na płeć emanują pewnością siebie, seksualnością i głębokim poczuciem wyjebania na cudze oczekiwania, potrzeby i uczucia. Nazywa się ich łobuzami, badboyami i niegrzecznymi chłopcami albo zołzami i femme fatale.

Patrząc na tabuny, bądź co bądź atrakcyjnych i niegłupich osób, które się za nimi uganiają, chociaż nic nie dostają w zamian, łatwo dojść do wniosku, że jak jesteś chujem to dostajesz uwagę, miłość i ciasteczka, a jak jesteś dobry to dostajesz rozczarowanie, żal i ból serduszka. Przez to utarło się, że żeby odnieść sukces w relacjach damsko-męskich trzeba zdusić w sobie wrażliwość, dawać z siebie mniej i traktować innych gorzej. 

Tylko że to nieprawda, a ten wniosek jest jednym z najsmutniejszych i najbardziej destrukcyjnych z jakimi można się spotkać.

czytaj dalej…

Czasem trzeba sobie odpuścić

Czasem trzeba sobie odpuścić

Czytam artykuł o generacji Y. O millenialsach. Generalnie o nas. Jego teza jest taka, że od czasu jak Noe zbudował barkę i zapomniał zabrać na nią parę jednorożców nie było bardziej nieszczęśliwych młodych ludzi.

Czytając kiwam głową. Nawet się z tym zgadzam, bo ostatnie tygodnie mam wypełnione pracą, myśleniem o pracy i stresowaniem się, że nie pracuję tak dużo jak bym mógł. Całe szczęście później stwierdzam: „Ok Michał. Wszystko spoko, ale teraz musisz się od siebie odpierdolić”.

Zauważyłem, że niewiele osób dochodzi do tego punktu, bo ludzie są małymi mistrzami unieszczęśliwiania siebie, a przyczyną coraz częściej nie jest ich sytuacja, ale to na ile odbiega ona od ich oczekiwań.

czytaj dalej…

Po pierwsze, nigdy nie krzywdź siebie

Po pierwsze, nigdy nie krzywdź siebie

Na początku studiów brałem udział w rekrutacji do firmy ubezpieczeniowej. Jednej z tych znajdujących się w przeszklonym budynku pełnym pracowników, którzy wydają się zarabiać dwukrotność średniej krajowej, dużo mówią, dużo się śmieją i nie mają problemu z tym, żeby wciskać drogie i zbędne produkty finansowe staruszkom, których lwią część budżetu pochłania kupowanie leków.

Byłem na trzech spotkaniach rekrutacyjnych. Na pierwszym myślałem: „Łał! Co ja bym zrobił z takimi pieniędzmi”. Podczas drugiego: „Nie wierzę, gdzie ci ludzie mają sumienie?”. Na trzecie spotkanie tylko wszedłem, ale po pięciu minutach odwróciłem się na pięcie i już nie wróciłem.

Być może przywykłbym do sprzedawania ludziom czegoś, czego nie potrzebują. Być może zostałbym fantastycznym sprzedawcą. Być może udałoby mi się przekonać samego siebie, że tak jest w porządku.

Być może. Problem w tym, że nie chciałem przekonywać kogoś do produktów, które nawet mnie nie przekonały i nawet jeśli ci ludzie byliby z nich zadowoleni to czułbym się, jak chuj.

czytaj dalej…

Jakie pierwsze razy masz jeszcze przed sobą?

Jakie pierwsze razy masz jeszcze przed sobą?

Wierzę w to, że ludzi można podzielić ze względu na dowolną zmienną: wiek, płeć, poglądy polityczne i filozoficzne, zamożność, iloraz inteligencji i temperament. Po prostu mam wrażenie, że większość z tych podziałów jest pozbawionych sensu.

Osobiście uważam, że największe znaczenie ma zdolność do wprowadzania w swoim życiu zmian.

czytaj dalej…

Nakarm lajkiem

Nowa książka

Kup teraz za 49,90 zł Informacje
Cena: 49,90 zł, przesyłka gratis.

Moja pierwsza książka

Kup teraz za 47 zł Informacje
Cena: 47 zł, przesyłka gratis.

Archiwum

After work Volant lifestyle – Instagram

PARTNERZY

volantsotre1
brand24

Newsletter!

Zapisz się, żeby automatycznie dostawać informację o nowych tekstach bezpośrednio na swój adres e-mail.