Interesujące kobiety nie istnieją

Interesujące kobiety nie istnieją

…bo najczęściej spotyka się kobiety, które na pytanie „Kim jesteś w życiu?” powinny odpowiadać: „Nudziarą.”

Kiedy myślę o głupiutkich kobietach zawsze przypomina mi się scena z filmu „Cztery wesela i pogrzeb”, w której przez chwilę pojawia się rzadki okaz kobiecej inteligencji, pod postacią laski, która myśli, że U2, to łódź podwodna. Słysząc to pierwszy raz, nie mogłem przestać się śmiać, ale kiedy już skończyłem, to pomyślałem sobie, że może mógłbym się z nią przespać (mówiąc powoli i prostymi słowami czego od niej oczekuję, tak żeby zrozumiała i nie miała zbyt dużych problemów z analizowaniem przychodzących informacji), na pewno jednak nie mógłbym z nią być.

Dlaczego? Bo ja po prostu uwielbiam inteligentne kobiety z zainteresowaniami. Tak się składa, że pasja idzie w parze z inteligencją, więc dopiero mając te cechy możecie być interesujące. Kiedy spotykam kobietę, która jest stewardessą, fotografuje, spędza dnie na czytaniu publikacji o kulturze Majów, podróżuje, jeździ konno, szyje sobie sama ubrania, studiuje coś dlatego, że chciała, a nie bo „wypadało coś studiować” albo chociażby zbiera patyczki od Big Milków, żeby zrobić z nich kopię Krzywej Wieży, to chcę się z nią żenić. Poznając takie kobiety zawsze mówię: „ŁAŁ!” i stoję jak idiota z twarzą otwartą ze zdumienia. Przestaję też od nich wymagać żeby były idealne. Mogą być trochę za grube, mieć nogi krótsze niż do nieba albo brzydkie paznokcie, a i tak są dla mnie najpiękniejsze na świecie. Inteligencja jest seksowna i dodaje wam kilka mocnych punktów, których nie przebije żadna modelka równie inteligentna co garnek.

Zawsze powtarzam jak ważna jest u kobiet osobowość (co w niczym nie przekreśla piękna niezakłóconej linii nóg). Będąc z kobietą jest się też z jej dawnymi doświadczeniami, sposobem myślenia, z jej spędzaniem wolnego czasu, co jest szczególnie ważne dlatego, że praktycznie każdy facet ma pasję. Nawet jak interesuje się tylko motoryzacją, to robi to na całość. Siedzi w garażu, pije piwo i psuje wszystko na tyle bardzo, że później musi jechać do mechanika, ale robi to z uśmiechem na ustach i nie krzyczy: „Zostań w domu! Już mnie nie kochasz! Nie poświęcasz mi czasu!”. Jeśli miałbym dać wam zdanie do zapamiętania, to byłoby nim: Kobieta to też jej problemy i pasje, a jeśli nie ma pasji, to jest jednym wielkim problemem.

Tymczasem „zainteresowania” większości kobiet mieszczą się w siedzeniu na fejsie, czytaniu Cosmo i artykułów o wizażu, oglądaniu seriali czy komedii romantycznych oraz plotkach. Ciężko u nich znaleźć coś, co w jakimkolwiek stopniu pochłania intelektualnie. Spójrzcie na siebie i zastanówcie się czy nie pasujecie do tego opisu, a jeśli pasujecie, to niby dlaczego ktoś fajny miałby chcieć z wami być?

Ubolewam nad tym, że jest zdecydowanie za dużo kobiet, które myślą, że kształtnym tyłkiem, w miarę ciasną cipką i dużym dekoltem załatwią sobie cudowne życie. Atrakcyjność jest świetna, ale atrakcyjność to nie wszystko. Wszystkich trzeba kochać, mówić sąsiadom „Dzień dobry!”, ustępować starszym osobom miejsca w autobusie nawet jeśli kiedyś byli psychopatami i gwałcicielami, ale takich kobiet na dłuższą metę nie trawię i jeśli je kocham, to co najwyżej w pupę. Spotykając jedną z nich trzeba jak najszybciej włożyć penisa w jej wszystkie standardowe otwory, spuścić na twarz, pogłaskać po główce i już nigdy tego nie powtarzać, bo mają za dużo czasu, są nudne, a celem ich życia jest narzekanie. Nieważne na co. Deszcz, słońce, zimę, lato, sąsiadów, kościół, polityków albo na to, że sperma jest za słona. 

Związek z jedną z nich, to śmiertelne ryzyko. Dla takiej laski, jakiekolwiek rozrywki jej chłopaka, stają się bardzo poważną konkurencją, którą musi jak najszybciej zwalczyć i zwalcza je tak jak umie najlepiej, zamiast mieć wykrojoną część dnia tylko dla siebie i pozwalać na to samo też innym ludziom.

Inteligentne kobiety są piękne, więc bądźcie inteligentne.

I ciekawe.

  • Anonymous

    >Są interesujące kobiety, tylko że są mało albo nie atrakcyjne.

  • Volant

    >Inteligentne kobiety zawsze są atrakcyjne, bo są na tyle ogarnięte, że wiedzą, że jak chcą być szczupłe, to nie powinny tyle wpierdalać, wiedza jakich kosmetyków używać, jakie ubrania nosić, jak się zachowywać itd.

    A te nieinteligentne nie mają wyboru i muszą nauczyć się dobrze robić loda :D

  • *Iwi

    >Volant, cieszę się, że tak uważasz, choć nie jestem przekonana, że jest to szczere.
    Kobiety mające osobowość, zainteresowania i reprezentujące pewien poziom choć mało atrakcyjne fizyczne, osiągają niziny swoich możliwości w kontaktach damsko-męskich, bo faceci na wstępie znajomości mówią TYLKO o przyjaźni. Bo przecież osobowości nie widać jak idziesz z nią po ulicy…
    Uważam, że jestem ogarnięta, nie wpierdalam jak opętana, ostatnio nawet dietuję, a moja dupa wymyka mi się spod kontroli regularnie. Czy to oznacza, że jestem mało inteligentna, przygłupia, pusta i w ogóle chuje muje?

  • Volant

    >Nigdzie nie napisałem, że mają być pasztetami. Ja mam w głowie myśl, że jakbym miał być z głupią laską, to musiałaby być piękna, a nie tylko bardzo ładna. W przypadku interesujących kobiet wystarcza mi zwykła/ładna (ładna, to dla mnie wiedząca jak wyglądać dobrze przeciętna dziewczyna).

    Zgadzam się, że często jest tak jak piszesz, że na wstępie mówi się tylko o możliwości przyjaźni, ale to nie jest zasada. Akurat to jest już mocno indywidualne.

  • *Iwi

    >Sądzę, że myśl: "jakbym miał być z głupią laską, to musiałaby być piękna, a nie tylko bardzo ładna" jest mało prawdopodobna w Twoim przypadku ;) Tak jak napisałeś – zerżnąć ją i nigdy więcej nie wracać do tematu :)

  • Anonymous

    >spoko wpisik ;) chyba nawet gadaliśmy o tym wczoraj ;p
    Jeśli chodzi o to co napisał Volancik to znam wiele dziewczyn, które nie mieszczą się w ogólnie przyjętych standardach 50x40x30 czy jakos tak, ale poznając je od razu zauważyłem w nich coś pociągającego. To właśnie była inteligencja ;) Ja ze swojej strony uważam, że wystarczy kilka błyskotliwych zdań z dupy żeby facet radykalnie zmienił zdanie o kobiecie i nie patrzył tylko pod względem wyglądu.
    Dlatego nie zgadzam się z Iwi, że mało atrakcyjne kobiety permamentnie szufladkowane jako przyjaciółki. Wiadomo, że pierwsze wrażenie może być złudne dopóki kobieta nie otworzy ust (buhahaha xD to mi się udało, nie otworzy ust :D aaaaaa :D:D). Wszystko zależy od poglądów i jak zakorzenione są w nas filtry społeczne. Jeśli dziewczyna jest zakompleksiona przez swój wygląd, bo nie prezentuje się jak modelki z victoria secret wiadomo, że będzie miała problemy w kontaktach damsko-męskich. Jest też kwestia tego z czym ja się kiedyś borykałem czyli: co powiedzą inni? Dziewczyny, które poznawałem były super jednak oscylowały tylko w moim typie indywidualnym niekoniecznie podobając się moim kolegom. Miałem wiele rozkmin czy znajomi zaakceptują moje wybory i czy mnie nie wyśmieją. Reasumując wszystko zależy od tego co masz w głowie. Jeśli podobasz się sobie i nie masz jakiś barier społecznych jesteś w stanie podobać się innym i być zajebistą w kontaktach damsko-męskich.
    Mów facetom to co chcą usłyszeć resztę załatwi efekt halo :D

    napisał romantyk seba ;)

    • Całkowicie się zgadzam z Sebastianem, tylko Volant zapomniałeś o jeszcze jednej istotnej sprawie, mianowicie pewności siebie. Według mnie jest to drugi największy afrodyzjak po inteligencji i równie poszukiwany wsród mężczyzn , jak wśród kobiet inteligencja.
      Swoją drogą przyjemny blog, szkoda że ciężko cię znaleźć, dziś ktos mnie do ciebie porównał i stwierdzam że moge być tym zadowolona, bo teksty sa na poziomie.

      • Volant

        Dziękuję :) I witam na blogu.

  • Anonymous

    >Czyli jestem piekielnie inteligentna:) posiadam różnorodne zainteresowania i pasje. jestem ciekawa świata i czytam sporo książek, a czasopisma tematyczne. nie żadne cosmo,bravo,hot itd. i mam zdanie na kazdy temat:) także żeńcie się ze mną! xD aa, i mówią, że jestem ładna i wysoka :)

  • iliq

    >"osiągają niziny swoich możliwości w kontaktach damsko-męskich, bo faceci na wstępie znajomości mówią TYLKO o przyjaźni. "

    Bo my mamy takie sukotarcze, że Wam się nie śniło. Jeśli facetowi nie wpadniesz w oko za pierwszym razem to potem masz naprawdę trudno. Jedna z ciekawszych dziewczyn które poznałem wyjebała na 2 lata i podróżowała po świecie, była dość inteligenta, etc. Jesteśmy na "hej" nawet specjalnie nie mam ochoty z nią utrzymywać kontaktu bo nie pociąga mnie fizycznie.

    Iwi dam Ci radę, alkohol czyni Was pięknymi :D Raz zarywałem po pijaku współlokatorkę kumpla, miałem ochotę ją przerżnąć bo mnie kręciła. Następnego dnia na trzeźwo spotkaliśmy się w centrum handlowym, myślałem jak najszybciej spierdolić, okazało się że inaczej ją zapamiętałem i wjebałem się na minę :D

  • Mpi

    >No to ja pierwszy!

  • *Iwi

    >Anonimowa, ze skromnością też mijałaś się tylko na ulicy, więc jesteś idealną kandydatką dla Volanta heheh :D
    Iliq, to jest rada dla mnie? ;> Mam się umawiać z alkoholikami? ;> Pojebało?

  • *Iwi

    >"Wiadomo, że pierwsze wrażenie może być złudne dopóki kobieta nie otworzy ust" – Seba, w fajny sposób przejawia się Twój romantyzm hehe :D

  • Klaudia

    >Hehe pocieszyłeś mnie tym artykułem ;p Od razu wzrosła moja samoocena :)) Nie no a tak na poważnie to fajnie, że tak uważasz. Lubię mieć pasje i zainteresowania. Bez tego nie wytrzymałabym jednego dnia. Właśnie jestem na etapie wybierania studiów :)

  • Kamil

    >"W przypadku interesujących kobiet wystarcza mi zwykła/ładna (ładna, to dla mnie wiedząca jak wyglądać dobrze przeciętna dziewczyna)."

    To spodobało by Ci się u mnie w pracy, bo mimo, że jest mało kobiet, to przeważnie są ładne :)

    W sumie zrozumiałem jedną istotną rzecz, o której zdawałem sobie sprawę, lecz nie wiedziałem czemu i nie potrafiłem tego ująć w słowach.

    Przeprowadzka sprzyja Ci w pisaniu.

    Pozdrawiam

  • iliq

    >Z kobietami ale musisz wcześniej się schlać, wtedy są ładniejsze :D

  • Anonymous

    >Volant, co sie stalo z artem odnosnie uwodzenia w klubach?

  • Volant

    >Anonimowy – ten tekst też kiedyś usunąłem, ale jak jak chcesz, to mogę wrzucić tamten tekst na jakieś forum i dać ci linka albo wysłać ci na mejla (jeśli będę miał twojego mejla).

  • Anonymous

    >Link bylby fajny ;)

  • Anonymous

    >Niestety nie ma inteligentnych licealistek, a jak są to brzydkie :( albo srednie :( i ogolnie tekst powyzej pasuje do nich swietnie

  • *Iwi

    >Iliq, przepraszam, albo ja faktycznie jestem głupia jak but, albo Ty piszesz na tyle nieskładnie, że za cholerę nie wiem o co chodzi :D … Schlewają się faceci, najczęściej do nieprzytomności i faktycznie wyrywają wtedy maszkary jakich mało, ale jak to ma się do mnie, KOBIETY? ;>

  • v

    >Eee tekst "jesteś wolna?" "nie, zapierdalam jak dyliżans" jest z gry Wiedźmin 2.
    Kozacki, a w grze występuje, gdy strażnik podchodzi do kurtyzany, a ona nie ma ochoty się z nim pieprzyć ;)

    Fajny tekst V.

  • Klaudia

    >Nie zgadzam się z opinią anonimowego. Na jakiej podstawie stwierdzasz, że nie ma inteligentnych licealistek? Właśnie skończyłam liceum i jakoś nie uważam się za kogoś nieinteligentnego. I wcale nie jestem zadufana w sobie czy coś. Po prostu stwierdzam fakt, że nie każda licealistka jest głupa jak but. I są tzw. wyjątki, że dziewczyna jest inteligentna i ładna zarazem.

  • Anonymous

    >Haaaaaa a co jeżeli to facet ogranicza pasje i zainteresowania kobiety?

    Ponieważ kobiecie nie wypada robić czegoś innego poza praniem jego brudnych skarpet i spełnianiem jego fantazji seksualnych.

  • Volant

    >Seba, zgadzam się w całości.

    Skromna anonimowa – to ja już się ustawiam w kolejce zaraz po Mpim :)

    Klaudia – nie wiem co chciałem ci napisać, ale na pewno coś miłego, nie to co Iliq, który jak coś napisał, to biedna Iwi zrozumiała, że ma umawiać się z alkoholikami :D

    Kamil – nie wydaje mi się żeby to przez przeprowadzkę, ale i tak mi miło.

    Anonimowy od tekstu od klubów – tylko mi powiedz jak ja mam ci niby dać ten link.

    V – dziękuję :)

    Ostatni anonimowy "Haaaaaa a co jeżeli to facet ogranicza pasje i zainteresowania kobiety? Ponieważ kobiecie nie wypada robić czegoś innego poza praniem jego brudnych skarpet i spełnianiem jego fantazji seksualnych."

    A rozmawiamy o niedorozwiniętych facetach? :)

  • iliq

    >Iwi, just forget. Jak odbierasz to jako: "umawiać się z alkoholikami" to swoją wypowiedź musiał bym rozwinąć, mamy inny tok rozumowania, a na tego typu tematy nie chce mi się wdawać w głębsze dyskusję.

    pzdr

  • Kamaah

    >Ja pierdole jestem nudna.

  • Volant

    >Kamaah, tyle czasu nie było Ciebie widać na blogu, a jak już przyszłaś to napisałaś, że jesteś nudna :(

  • Kamaah

    >Ej właśnie Volant. Poradź mi coś proszę. Wjebałam się w trójkąt. On twierdzi, że już z nią nie jest, ale mówi, że potrzebuje czasu i nie chce tak szybko niczego zaczynać (ale już zaczęliśmy w pewnym sensie;/) i prosi bym poczekała.
    Uważasz, że warto?

    A co do mojej nieobecności na Twoim blogu to ja oczywiście byłam, czytałam wszystko na bieżąco, tylko kiedy nie wiem jak mam coś skomentować to zwyczajnie tego nie robię ;) Po co spamować niepotrzebnie…

  • Anonymous

    >Piszesz że uwielbiasz inteligentne laski z zainteresowaniami, z inteligencją której nie przebije żadna modelka, z osobowością, pasjami.

    A w rzeczywistości, podświadomie pragniesz kobiety "z kształtnym tyłkiem, w miarę ciasną cipką i dużym dekoltem"

    A oto myślenie inteligentnego faceta z pasjami:

    "takich kobiet na dłuższą metę nie trawię i jeśli je kocham, to co najwyżej w pupę. Spotykając jedną z nich trzeba jak najszybciej włożyć penisa w jej wszystkie standardowe otwory, spuścić na twarz, pogłaskać po główce i już nigdy tego nie powtarzać"

    Powodzenia w "kochaniu" :)

    Kaśka

  • Volant

    >Kamaah, jeśli rozstali się stosunkowo niedawno, to prawdopodobnie mówi szczerze. Jeśli jednak stało się to już trochę dawniej (powiedzmy 3-6 miesięcy temu), to daj sobie spokój, bo chce tylko seksu i do tego nie ma jaj żeby jasno postawić sprawę.

    W pierwszym przypadku możesz poczekać, w drugim raczej niewiele to da.

    Kasiu, jasne że chcę mieć jak najładniejszą kobietę, ale jeśli będzie tępa jak gleba, to zwyczajnie to się nie uda. Nigdzie nie napisałem, że nie chcę kobiety z kształtnym tyłkiem, w miarę ciasną cipką i dużym dekoltem. Napisałem tylko jak duże znaczenie ma inteligencja i pasje.

    Co do dłuższego cytatu jaki użyłem, to nie lubisz mojej prozy? :(

  • Kamaah

    >Dzięki :) Jesteś wielki :*

  • Anonymous

    >Hej Volant ;)
    I co z tym artem o klubach?

  • Volant

    >Nie no wrzucę, ale chciałem go wcześniej wyedytować z tym, że teraz nie bardzo mam czas. Mimo to na dniach powinieneś go zobaczyć :)

  • Czarna

    >Ale pieprzenie, że kobiety inteligentne i z pasją nie są atrakcyjne fizycznie. Najgorsze są te, któe nie maja ani jednego ani drugiego, powinno im się ulżyć i humanitarnie zastrzelić!

    • Masha

      Podpisuję się pod tym! Dodatkowo kobietom i atrakcyjnym, i inteligentnym, które mają i realizują swoje pasje, jest w życiu dużo łatwiej ^^

  • Volant

    >Zgadzam się z Czarną.

  • pannadziuba

    >tylko broń boże kobieta nie może mieć fajniejszej pasji od swojego faceta, bo przecież jego ego nie zniosłoby takiego upokorzenia. co powiedzieliby koledzy, gdyby okazało się, że ona jest jednak pod jakimś względem fajniejsza od niego? najgorzej… hehe

    fajnie, że tak myślisz, ale wydaje mi się, że nie wziąłeś tego aspektu pod uwagę.

    większość bab nie uważa się za 'nudziary', z tego względu, że pasją nazywają coś co w rzeczywistości z pasją ma niewiele wspólnego, a jest po prostu zwykłym wypełnieniem wolnego czasu. Podróże stają się pasją tylko wtedy, kiedy organizujesz wszystko na własną rękę, kombinujesz, szukasz fajnych miejsc, poznajesz ludzi i wiele wiele innych z tym związanych rzeczy. Twoją pasją nie są podróże, kiedy lecisz na tydzień do Tunezji by zrobić sobie zdjęcie z wielbłądem, opalić dupę czy ewentualnie puścić się z arabem.
    Sport jest twoją pasją tylko wtedy, kiedy interesujesz się nim naprawdę- czytasz wiele na temat danej dyscypliny, szukasz informacji w necie, oglądasz filmiki, śledzisz wyniki zawodów, sprawdzasz nabytą wiedzę w praktyce. Sport nie jest twoją pasją kiedy wyjeżdżasz sobie na tydzień w roku na urlop na narty, gdzie łamiesz nogę bo nie znasz się na sprzęcie a do tego jesteś nieprzygotowana siedząc cały rok na dupie.
    Takich przykładów jest wiele, bo w końcu wiele bab pasjonuje się jeszcze przecież muzyką, kinem i książkami.
    Wychowanie ma na to duży wpływ, bo tak naprawdę od kobiet nie oczekuje się by miały pasje, właściwie wręcz przeciwnie- mają być przecież dobrymi żonami i matkami w przyszłości.
    Brak pasji wiąże się też z totalną niekonsekwencją wśród bab. Nie wiem skąd to się bierze.

  • Volant

    >panno dziubo, dzięki, że tak się rozpisałaś. Zgadzam się w całości, ale chciałem coś dopowiedzieć do tego fragmentu:

    "tylko broń boże kobieta nie może mieć fajniejszej pasji od swojego faceta, bo przecież jego ego nie zniosłoby takiego upokorzenia. co powiedzieliby koledzy, gdyby okazało się, że ona jest jednak pod jakimś względem fajniejsza od niego? najgorzej… hehe

    fajnie, że tak myślisz, ale wydaje mi się, że nie wziąłeś tego aspektu pod uwagę."

    Wziąłem to pod uwagę, ale:
    - pasja to pasja. Tego nie da się wartościować i mówić, że fotografowanie jest lepsze niż kolekcjonowanie monet;
    - na tym blogu zwalcza się postawę "co koledzy/koleżanki powiedzą";
    - jeśli jego ego jest takie wrażliwe, to jest cipą, a nie facetem, a ich również się tutaj nie toleruje.

    :)

  • iliq

    >"Podróże stają się pasją tylko wtedy, kiedy organizujesz wszystko na własną rękę, kombinujesz, szukasz fajnych miejsc, poznajesz ludzi i wiele wiele innych z tym związanych rzeczy. Twoją pasją nie są podróże, kiedy lecisz na tydzień do Tunezji by zrobić sobie zdjęcie z wielbłądem, opalić dupę czy ewentualnie puścić się z arabem.
    Sport jest twoją pasją tylko wtedy, kiedy interesujesz się nim naprawdę- czytasz wiele na temat danej dyscypliny, szukasz informacji w necie, oglądasz filmiki, śledzisz wyniki zawodów, sprawdzasz nabytą wiedzę w praktyce. Sport nie jest twoją pasją kiedy wyjeżdżasz sobie na tydzień w roku na urlop na narty, gdzie łamiesz nogę bo nie znasz się na sprzęcie a do tego jesteś nieprzygotowana siedząc cały rok na dupie."

    Gówno prawda! Ludzie litości… podawać elementy które muszą być spełnione żeby doświadczać pasji to tak jakbym pisał zakocham się w kobiecie jeśli: będzie miała 170 cm wzrostu, talię 86-78-86, 45 kg wagi, czerwone włosy, pieprzyk na lewym ramieniu, trzy tatuaże, na imię Ania i będzie miała dwie nogi.

    Osoby, które mają pasję do jakiejś czynności mają w dupie to czy Ty im powiesz że jeśli nie czytają na ten temat to nie mają pasji. Jeżeli masz do czegoś pasję to czasami masz ochotę poszerzać swoją wiedzę żeby robić to lepiej ale to do chuja nie definiuje pasji to jest następstwo! To że wiesz dużo na jakiś temat może znaczyć, że to Twoje zainteresowanie a nie pasja.

    "większość bab nie uważa się za 'nudziary', z tego względu, że pasją nazywają coś co w rzeczywistości z pasją ma niewiele wspólnego, a jest po prostu zwykłym wypełnieniem wolnego czasu."
    Jeżeli czują dreszcze to ich pasją może być nawet przyklejanie znaczków pocztowych na szybach autobusu miejskiego. To że dla Ciebie coś jest nic nie znaczące nie oznacza że dla wszystkich musi takie być. A to, że ktoś nie uważa siebie za osobę nudną to jest to według mnie chujowe przekonanie bo na każdym kroku musi udowadniać jaki to fajny nie jest. Zamiast określać się w ramach nudny/ciekawy lepiej określać się w ramach bycia sobą.

  • pannadziuba

    >"Gówno prawda! Ludzie litości… podawać elementy które muszą być spełnione żeby doświadczać pasji to tak jakbym pisał zakocham się w kobiecie jeśli: będzie miała 170 cm wzrostu, talię 86-78-86, 45 kg wagi, czerwone włosy, pieprzyk na lewym ramieniu, trzy tatuaże, na imię Ania i będzie miała dwie nogi.

    Osoby, które mają pasję do jakiejś czynności mają w dupie to czy Ty im powiesz że jeśli nie czytają na ten temat to nie mają pasji. Jeżeli masz do czegoś pasję to czasami masz ochotę poszerzać swoją wiedzę żeby robić to lepiej ale to do chuja nie definiuje pasji to jest następstwo! To że wiesz dużo na jakiś temat może znaczyć, że to Twoje zainteresowanie a nie pasja. "

    Nie myl hobby z pasją.

    "Jeżeli czują dreszcze to ich pasją może być nawet przyklejanie znaczków pocztowych na szybach autobusu miejskiego. To że dla Ciebie coś jest nic nie znaczące nie oznacza że dla wszystkich musi takie być. A to, że ktoś nie uważa siebie za osobę nudną to jest to według mnie chujowe przekonanie bo na każdym kroku musi udowadniać jaki to fajny nie jest. Zamiast określać się w ramach nudny/ciekawy lepiej określać się w ramach bycia sobą."

    Nie myl hobby z pasją.

    Przepraszam, że nie rozpisuję się w odpowiedzi, ale widzę że totalnie nie wiesz o co chodzi, więc nie mamy o czym gadać.
    Dla wyjaśnienia:
    http://dyrektor.nf.pl/Artykul/6278/Pasja-czyli-prawdziwie-wielkie-zaangazowanie/

    http://www.insomnia.pl/Pasja__czym_jest,_gdzie_granice_-t601909.html

  • v

    >Ale wy macie problemy. Załamka.

  • A.

    Bardzo generalizujesz. Ja jako kobieta mogę powiedzieć, że większość mężczyzn nie ma pasji/zainteresowań – picie piwa i oglądanie filmów sensacyjnych wg mnie pasją nie jest (a mam prawo subiektywnie nie uznawać tego za pasję, tak jak Ty nie traktujesz tak malowania paznokci i czytania Cosmo). To na jakie osoby trafiamy jest kwestią czasem przypadku (bo przecież wpaść na kogoś na imprezie to przypadek) a czasem świadomych działań (bo przecież uczestnicząc w spotkaniach organizacji X świadomie nawiązujesz kontakt z ludźmi którzy Twoje pasje podzielają). To jaki mamy ogólny pogląd na nazwijmy to roboczo „jakość płci przeciwnej” jest również subiektywne.Dlatego tworzenie pewnych prawideł na zasadzie opozycji my faceci z pasjami vs. one „pusta płeć” jest z Twojej strony dużym nadużyciem. Wszystko byłoby ok gdybyś zadedykował ten tekst do każdej osoby, nie tylko do kobiet. Na świecie jest wiele ludzi bez pasji, którzy uważają, że atrakcyjny wygląd wystarczy – płeć nie ma nic do tego.

    • Volant

      Zgadzam się. Właściwie 99% tekstów odnosi się do obu płci, ale kobiety bardziej mnie interesują dlatego tekst nosi taki tytuł i ma taką treść.

  • A.

    Stosujesz dość prosty zabieg. Zawężając (w tym przypadku) dedykowaną treść do 1 płci podkręcasz dyskusje, to truizm wiem, ale ten tekst nie miałby 41 komentarzy i dużej ilości wejść, gdybyś był poprawny. Momentami nie jesteś, dlatego ludzie Cię czytają. Jednak zdarza się, że zbyt częste generalizowanie trochę „wypłukuje” treść – zamiast wyostrzać zjawiska, o których piszesz.
    Ogółem przejrzałam dziś kilkanaście przypadkowych blogów, na Twoim zatrzymałam się chyba najdłużej. Pamiętaj o przecinkach;P Rozumiem, że to nie gazeta, a bardziej elastyczne medium, ale tekst z dobrą interpunkcją po prostu lepiej się czyta.

    • Volant

      Dzięki za uwagę. Uwaga o przecinkach dotyczy raczej starszych postów, bo teraz już o nich pamiętam, ale i tak wezmę ją pod uwagę. Pozdrawiam.

  • Nika

    Hmm….nie jestem juz mlodzieza a przezylam wiele. Poznawalam cale tabuny facetow w Polsce i podczas roznych podrozy poza. i byl ten sam problem, o ktorym Ty piszesz w stosunku do kobiet- malo inteligentnych, z pasja, ciekawych. Inteligencja jest sexy w obu plciach-i ja mam podobnie. W inteligencji sie zakochuje, w pasji sie zakochuje, w kims kto jest interesujacy, od kogo mozna sie uczyc…ale gdzie oni sa??? Tacy wlasnie mezczyzni? Pieknie piszesz o tym jak to jest byc przy takiej kobiecie-znaczy to cenic ja za to jaka jest. Wiekszosc mezczyzn niestety czuje sie zagrozonych inteligencja i cala reszta takiej kobiety, zwlaszcza gdy w dodatku jest jeszcze atrakcyjna. Boja sie jej i ja niszcza w zwiazku. Nie pozwalaja jej wzrastac i byc soba, piekniec i czuc sie kochana za to ,ze jest soba, jedyna i niepowtarzalna-jak kazda osoba na tym swiecie. By dostrzec zalety kobiety czy mezczyzny nalezy najpierw miec szacunek do swiata i ludzi, nie miec kompleksow nizszosci i nie bac sie mowic milych rzeczy. Trzeba miec odwage i chciec uczyc sie i pozwalac uczyc sie partnerowi od siebie. To nie jest takie proste. Sama inteligencja moze nie wystarczyc ;)
    Dzieki za fajny tekst- milo sie robi wiedzac,ze sa osoby, ktore umieja docenic to czego masa nie zauwaza….

  • monique

    Jestem tutaj może trzeci raz, ale już Cie kocham ;P
    A tak na poważnie, to może nie ze wszystkim się zgadzam, ale co do jednego muszę przyznać Ci rację to to tyczy się nie tylko kobiet ale i mężczyzn.
    Osoba z pasją, taka zakręcona na punkcie tego co robi i dodatkowo taka która robi to dobrze jest niesamowicie pociągająca… nie zawsze pod względem fizycznym ale jednak sprawia to że się nią interesujemy ^^

  • monique

    Dodam coś jeszcze!
    Miała faceta, który niby miał pasje, w sumie miał ich wiele, rower fotografia. Ja mam jedną taką której się poświęcam ile tylko mogę. I pomimo że w żadnym stopniu nie kolidowało to z naszym widywaniem się nie odbijało na czasie jaki ze sobą spędzaliśmy, było to mega giga ogromny problem dla niego… bo znowu jadę na trening, znowu wybieram się na zawody znowu gdzieś lezę z tymi psami! To niiic że trenuje w godzinach wczesno porannych kiedy on jeszcze spał, to nic że w tych godzinach to on się dopiero przewracał na drugi bok, to niiiic że pozwoliłam i umożliwiłam mu doświadczyć tej przygody i startu w zawodach.. on po prostu wolał żebym nie miała, nic ciekawszego do roboty poza nim.
    Palant ot co.

    A trenuje z Psim Zaprzęgiem już od wielu lat.

    • Volant

      I właśnie dlatego „fajni” ludzie powinni być z „fajnymi” ludźmi :)

  • KK

    Praktycznie każdy facet ma pasję???? hahhahah chyba odwrotnie!!! rzadko który facet ma pasję!!!!

  • MaryJane

    A co myślisz o kobietach których pasją są konopie? Nie mówie tu o jaraniu,lansowaniu się i pierdzeniu w stołek. Tylko o zainteresowaniu tymi roślinami

    • Volantification

      Mi to nie przeszkadza.

  • Kobieta23

    Inteligentni mężczyźni interesują się inteligentnymi kobietami. Przynajmniej chcę w to wierzyć.

    Z moich obserwacji wynika, że facet zawsze wybiera tą nudną. Może nudnych spotykam i oni nie szukają u kobiety osobowości, ani inteligencji, raczej się tego boją. Piękna i inteligentna kobieta to dla przeciętnego faceta zbyt duże wyzwanie, wolą więc podobne do siebie. Fajnie, że są mężczyźni, którzy lubią kobiety interesujące.

    A może po prostu ludzi nudnych i przeciętnych jest sporo bez względu na płeć? I swój na swojego trafi? :)

  • p
  • miss b.

    Człowieku, gdzie Ty żyjesz? rób znajomości w branży muzycznej, tu jest całe mnóstwo pięknych i inteligentnych kobiet z wielką pasją! Wprawdzie wszystkie mocno popierdolone, ale raz się żyje :)

  • karola

    no to chyba jakiś żart.
    Nie ma kobiet z pasją? Trzeba po prostu dobrze poszukać.
    Od kilku lat interesuje sie fotografią biegam na warsztaty, plenery łącze to ze studiami a nawet z imprezami i flaki mi sie gitują jak widze, że moje koleżanki oprócz studiów nie roią nic, nie chce sie nawet wyjść wieczorem na miasto bo wolą oglądać serial. A po studiach płacz bo nie moge znaleźć pracy. Trzeba rozwijać swoje zainteresowanie bo w naszym kraju dyplom nie gwarantuje niczego

  • M.

    Mam wrażenie, że właściwi odbiorcy tekstu (tu: kobiety bez pasji, nieświadome zasad funkcjonowania obu płci oraz przeróżnych mechanizmów, których są częścią) nawet nie trafią na tę stronę.
    Przeczytałam kilka dawnych komentarzy, co ciekawe, te „buntownicze” pochodzą głównie od kobiet.
    Rozumiem rozgoryczenie swojej płci, aczkolwiek zgadzam się ze stwierdzeniem, że mężczyznę z pasją jest nieporównywalnie łatwiej spotkać aniżeli kobietę z pasją. Tak właściwie to w życiu może poznałam 1 lub 2 kobiety z pasją, a mężczyzn naprawdę wielu. Powoływanie się na grono swoich koleżanek jest dość niefortunne, bo oddaje wyniki dla małej próby osobników, w dodatku podobnych do osoby komentującej – w końcu znajomych dobiera się na podstawie podobieństw.
    Świetny blog, bardzo dojrzałe teksty:)
    Pozdrawiam

  • nieideał

    Ja uważam, że faceci boją się kobiet z pasją. A jak jeszcze jest nawet ładna, ma zgrabne nogi i poukładane w głowie to w życiu nie podejdą. Broń Boże nie wychodź z ambicjami, bo uciekną szybciej nim zdążysz drinka dopić. Wolą się zająć jakimś pustakiem, bo tak jest prościej ;).

    Takie spostrzeżenie z autopsji.

  • Offelia

    Trafilam tutaj przypadkowo, ciekawy blog. Mily styl Panie Volant ;)
    Dorzuce swoje kamyki do dyskusji, bo mam wrazenie, ze jestem przykadem, a moze anty-przykladem do tez autora.
    Zawsze uwazalam, ze moim atutem jest inteligencja, poczucie humoru, charakter. Co wiecej, moje otoczenie (czyt. przyjaciolki) tez tak uwazaly. Przeciez na pewno sobie kogo znajdziesz, jestes madra (bla, bla, bla) :) Nawet w to uwierzylam :)
    Efekt – zerowe (niemalze) zainteresowanie mezczyzn. Niemalze – bo jednak niektorzy lubili ze mna pogadac. Przykra sprawa, ale tylko mementami, bo lubilam swoje zycie. Stymulacje „intelektutualne” dzialaja na te same obszary mozgu, co inne stymulacje :) Ok, orgazmu od tego nie ma, ale szare komorki sa zaspokojone.
    Rok temu jednak postanowilam cos zmienic, troche z ciekawosci, troche z desperacji. Cos na zewnatrz, ale z uszczerbkiem niestety na rzecz wenwatrz. Ogarnelam sie, schudlam 10 kilo, nauczylam sie ubierac i malowac. Nabralam wiekszej pewnosci. Zmienilam szufladke (takze te z ciuchami). Mialam wczesniej atuty (jestem klepsydra, mam naturalnie duze usta i wyraziste oczy, odbudowalam wlosy), ale teraz je wydobylam dla wrazliwosci publicznosci.
    Efekt nr 2 – pojawilo sie „uliczne” zainteresowanie facetow. Pojawily sie nawet randki, ale ale, na wiekszosci z nich mezczyzni dazyli do zaliczenia. „Dawni” koledzy zaczeli wykazywac wzmozone zainteresowanie, aluzje, komplementy. Cos, z czym dlugo nie mialam do czynienia. Ale jak juz wspomnialam, cala ta przemiana odbyla sie kosztem moich zainteresowan. Praca, sport, dbanie o siebie, tylko po to, zeby wygladac w miare atrakcyjnie ;) Chyba jestem gdzies w trojkacie niemozliwosci :) Nie moge utrzymac 1. relacji towarzyskich, 2. zadbac o swoje zainteresowania i 3. jednoczenie wygladac atrakcyjnie. A moze moj problem lezy jeszcze gdzies indziej :)

    Tak czy siak, mimo wszystko na razie jestem w trojkocie ze spelnionym pt 1 i 3, choc nadal jestem sama :) I uwazam, ze wiekszosc kobiet bedzie wolala ladnie wygladac, niz miec wiecej oleju w glowie – tak juz nas uksztaltowala Matka Natura ;) I nie tylko nas, ale takze Was, Mezczyzn.
    Pozdrawiam, E.