Najpopularniejsze kłamstewka kobiet

Najpopularniejsze kłamstewka kobiet

Od czasów doktora House’a i jego Everybody Lies, wiemy że wszyscy kłamią. Kobiety też.

Zazwyczaj są to naiwne, urocze i banalne kłamstewka, wypowiadane w jednym celu – żeby nie poczuć się źle, ale w dwóch okolicznościach:
- kiedy nie chcą sprawić komuś przykrości
- i kiedy nie chcą, żeby ktoś sprawił im przykrość.
Pierwszy przypadek dotyczy tych wszystkich metod „dyplomatycznego” dawania kosza, żeby ktoś zamiast „Spierdalaj” poczuł podekscytowanie z okazji czekającej go podróży. Drugi przypadek, to ten kiedy obawiają się opinii innych, bo ktoś kiedyś im wpoił do przekonanie, że „grzeczne dziewczynki tak nie robią”.

Przechodząc do najpopularniejszych kłamstewek…

Przed tobą miałam tylko jednego chłopaka.

(Dziewczyny powyżej 22 roku życia mówią, że miały dwóch)

Świat roi się od cnotliwych kobiet, które z nikim nie sypiały oraz od niesamowitych ruchaczy, którzy sypiali z tymi wszystkimi niesypiającymi z nikim cnotkami. W czasach kiedy nie było kanalizacji i samochodów, może to była prawda, ale teraz bym na to nie liczył. W którymś American Pie, pojawiło się zdanie, że liczbę facetów, do których przyznaje się kobieta, trzeba zawsze pomnożyć razy trzy, a liczbę kobiet, o których mówi facet, podzielić przez trzy. Oznacza to, że jestem prawiczkiem, który wciąż marzy o dniu, kiedy potrzyma jakąś miłą dziewczynę za rękę.

Wcale się nie gniewam!

(Pokrewny tekst: O nic mi nie chodzi!)

Ty myślisz, że ona się gniewa. Ona zachowuje się jakby się gniewała. Wniosek? Gniewa się jak cholera!

Jesteśmy lesbijkami!

Niektórzy goście słysząc takie zdanie i widząc pocałunek pół metra od swojej twarzy, są bardzo podekscytowani i przyjmują to do wiadomości tak łatwo jak Najman gongi. Cóż, lepiej tego nie robić, bo to nic innego jak otrzymanie kosza. Gej, nie musi mówić, że jest gejem, bo to się wyczuwa. Bogaty jest ktoś, kto nie musi mówić, że jest bogaty. Cytując „Grę o tron”: „Nikt kto musi mówić, że jest królem nie jest nim”. I tak samo lesbijki, nie muszą mówić, że wolą kobiety. To widać, a jak nie widać, to jest to ściema, o czym przekonałem się kilka razy idąc z takimi „lesbijkami” na randki, podczas których razem śmialiśmy się z tego, że faceci w to wierzą.

Zasługujesz na kogoś lepszego.

…bo przecież każdy podejmuje decyzje ze względu na kogoś, a nie na siebie, prawda? Akurat! Ludzie spędzają życie marząc o otrzymaniu wszystkiego na co nie zasługują i to dlatego nikt z wygrywających na loterii nie mówi: „Te pieniądze zasługują na kogoś lepszego. Przepraszam”, podobnie jak żaden facet, do którego przyjdzie modelka Victoria’s Secret, nie stwierdzi: „Nie zasługuję na siebie. Znajdź sobie jakiegoś milionera”. Bardziej prawdopodobne, że trzy minuty od pierwszego słowa jakie tam padnie, zapali papierosa i zapyta: „Doszłaś?”

Mam okres.

Prawdopodobnie nie ma faceta, który kiedyś nie usłyszał takiego zdania. Tak wszystko dobrze szło, seks był na wyciągnięcie penisa, a tu okres. Spotkam się z nią w poniedziałek”. Bardzo często jednak nie spotka się z nią w poniedziałek, wtorek, środę ani żadnego innego dnia. Z drugiej strony jest też dużo przypadków, kiedy kobiety faktycznie mają okres. Łączy się on z silnym podnieceniem, co tłumaczy dlaczego „wszystko dobrze szło”. Jeśli tak jest, to wtedy chociaż zrobią ci loda.

Nigdy wcześniej tego nie robiłam!

(Występuje również jako: Nigdy jeszcze nie całowałam się tak szybko z chłopakiem! Pierwszy raz poszłam z kimś do łóżka na pierwszej randce)

Tłumaczenie: „Robię tak co najmniej raz w miesiącu, ale nie chciałabym, żebyś myślał przez to o mnie źle, a przecież dla ciebie to komplement”. Miło jest w to wierzyć, ale rzadko to jest prawda. W bodajże najpopularniejszej książce przeznaczonej dla kobiet na temat związków, czyli: „Dlaczego mężczyźni kochają zołzy?”, są stwierdzenia, że mężczyźni lubią cnotki, a w związku z tym jeśli kupi się w sex shopie coś wyjątkowo fikuśnego, to najlepiej zachować oryginalne torby i opakowania, tylko po to, żeby jej kolejny facet miał wrażenie, że do tej pory leżało się odłogiem jak ziemia w Czarnobylu i to przy nim eksplodowało się seksualnością.

Nie jestem taka jak wszystkie.

Jest dokładnie taka jak wszystkie.

Chciałabym znaleźć miłego chłopaka.

Usłyszałem to zdanie góra dwa, może trzy razy. Słowo „miły” ma wiele synonimów, ale żadnego, który byłby bardziej ekscytujący niż słowo „nuda”. Mówiły je dziewczyny bardzo pewne swojej wartości, zadbane i otwarte. Nie wiem czy mówiły serio, ale wiem, że wcale nie szukały miłego chłopaka.


A jak chcecie więcej, to wyszukajcie te wszystkie memy z cyklu: „And Then I Said…”.

Dodaj komentarz

13 komentarzy do "Najpopularniejsze kłamstewka kobiet"

Powiadom o
avatar
100000
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Silver
Gość

„Nie jestem taka jak wszystkie.

Jest dokładnie taka jak wszystkie.”

Najlepsze zdanie!

Nev
Gość

Przed tobą miałam tylko jednego chłopaka.

(Dziewczyny powyżej 22 roku życia mówią, że miały dwóch)

Są też przypadki, które w wieku 24-25 lat mówią, że nie miały ani jednego i… niestety jest to prawdą.

Zabrakło mi jeszcze klasyków w stylu: „Wcale się nie gniewam” albo „O nic mi nie chodzi” ;)

Equalize Entropy
Gość

czy ja wiem, czy „niestety?” Raczej z naszej perspektywy „całe szczęście” :P

myślę, że brakuje w tym zestawieniu ogólnego kłamstwa kobiet samych przed sobą – jestem wspaniała, dobra, ciepła i ludzie mnie lubią. I tego, że wolno podważać tylko to, czego sama kobieta przed sobą nie podważa. Czyli jak kobieta mówi, że jest suką, to nie wolno jej tego powiedzieć. Za to należy powiedzieć, że absolutnie suką nie jest.

Są jeszcze kłamstwa wobec innych kobiet, ale nie po to, żeby się one dobrze czuły, ale po to, żeby nie chciały zmienić stanu rzeczy, bo wtedy konkurencyjność wzrasta. Przykład: grupa ślubna, dziewczyna pokazuje siebie w nudnej jak flaki z olejem sukience. Wszystkie piszą, jak ona pięknie wygląda. Ja piszę, że suknia jest nudna i że ma poszukać czegoś innego. Wtedy ta cała chmara lasek na tak rzuca się na mnie, bo powiedziałam prawdę, a one chciały, żeby dziewczyna po prostu nie stanowiła dla nich konkurencji i przez zawiść mówiły, jak ładnie wygląda.

six_a
Gość

całe szczęście, że okres jest niewidzialny, to można wciskać kit i NIKT się nie zorientuje;)

watson
Gość

W punkcie pt. „Mam okres” dodałbym jeszcze jeden przypadek. A mianowicie, kiedy powyższym zdaniem kobieta (zwłaszcza taka, którą jeszcze niezbyt dobrze się zna) chce namówić faceta na seks bez zabezpieczenia. A z własnego doświadczenia wiem, że jest to wysoce ryzykowna sytuacja. Raz zdarzyło mi się takiej delikwentce odmówić (co poskutkowało zakończeniem znajomości), natomiast jakieś 10 miesięcy później widziałem ją już z wózkiem (bynajmniej nie widłowym).

Summer
Gość

„-Musisz wiedzieć że mam okres

-Musisz wiedzieć ze byłem w wietnamie”

basta
Gość

„normalnie się tak nie zachowuję , to ty tak na mnie działasz” „normalnie nie pozwalam dopiero co poznanym chłopakom tak robić” ”
pierwzy raz mi się to zdarzyło” klasyk ;D

K
Gość

Dla niej miły nie oznacza to samo co nudny, choć prawdą jest, ze najczesciej tak sie trafia. mimo wszystko nie o to im chodzi gdy chca milego

Equalize Entropy
Gość

pod hasłem „miły” kryje się „taki, jakiego moja mama by mi pozwoliła sobie wziąć”. Sama miałam dłuuugo głuuugo problem wyzwolenia się od tego, co moja mama uznawała za ideał faceta, żeby móc samodzielnie stworzyć taki model. Na szczęście mój facet jest taki, jakiego ja chciałam, a mamowe wytyczne są gdzieś tam w n-tej kolejności.

Pawel
Gość

Przed House już ktoś to powiedział:

omnis homo mendax :),

znowu mi się Łysiak przypomniał i jego Dobry:

Kobiety lubią mówić, że one nie są takie. A jeszcze bardziej lubią, żebyś w to wierzył.

Beata
Gość

OMG, żadnego z tych kłamstw nigdy nie użyłam… Druknę sobie listę, przyda się jeszcze :-)

wpDiscuz