O czym chcesz przeczytać w mojej nowej książce?

O czym chcesz przeczytać w mojej nowej książce?

Prace nad książką są na etapie, kiedy głos w mojej głowie krzyczy: „FINISH HIM!”, a to oznacza jedno – pojawia się jedyna okazja, żeby dorzuć do niej kawałek siebie.

Już niedługo podzielę się z wami spisem treści, tytułem i okładką, ale na razie chcę oszlifować i uzupełnić treść.

Chcę, żeby była to najbardziej kompleksowa książka na rynku z tematyki związków i uwodzenia skierowana dla obu płci. Poradnik, który będzie czytać się jak powieść i już dziś wiem, że całość będzie tak dobra, że wciągniecie ją nosem, a ja będę czuł się tak, jakbym dilował koksem.

Jednak jak wiecie, zawsze wysoko stawiam sobie poprzeczkę i chociaż mógłbym napisać wszystko co jest według mnie istotne w uwodzeniu, związkach i seksie (tym samym udowadniając, że naprawdę mam ego wielkości układu słonecznego), to wolę mieć pewność, że o niczym nie zapomnę, a wy dostaniecie tak wartościowy produkt jak to tylko możliwe.

Dlatego jeśli:

  •  jest coś o czym chcesz przeczytać w mojej nowej książce
  • masz powtarzające się problemy w związkach lub uwodzeniu
  • chcesz dowiedzieć się jak coś zrobić efektywniej
  • nie wiesz gdzie popełniasz błędy
  • chcesz dowiedzieć się jak myślą kobiety lub mężczyźni
  • a nawet jeśli masz osobiste pytania dotyczące mojego życia w tym zakresie

…to daj znać w komentarzu, przez maila (volantification@gmail.com) albo na fanpejdżu bloga, a ja wypiję Jacka za twoje zdrowie.

  • tank

    podrywanie zajętych dziewczyn, szybkie przechodnie na tematy seksualne, daygame – szybkie doprowadzanie do seksu, zarządzanie haremem

    • Mario P.

      plus sprawienie by laski same otwierały inne do trójkąta lub ich aranżowanie

  • Fame

    Chciałbym przeczytać instrukcje krok po kroku, konkretne misje, które bym robił by mieć tyle dziewczyn co ty.

  • zostawiłem info na FB

  • C.

    Pytanie raczej techniczne: czy książka będzie wydana też w wersji elektronicznej, czy jak poprzednio wyłącznie papierowej? Najlepszą dla mnie opcją byłaby wersja e-book + papier :)

    • Volant

      Będą obie i będzie też ebook „Piątego poziomu”.

  • Agnieszka

    Ojoj, widzę że mężczyźni ukierunkowali się dość jednolicie. Natomiast moim problematycznym wątkiem jest: co w sytuacji gdy teoretycznie fajny facet zaczyna… irytować (każdy jeden – choć jest ryzyko, że spotykam ich niewielu)? Np. przez to, że nie jest wystarczająco męski, ambitny lub inteligentny. Co w momencie, gdy kobieta odczuwa, że nad nim „panuje”,jest pewniejsza siebie bądź, kolokwialnie ujmując, lepiej ogarnięta życiowo. Co, gdy facet nie potrafi sobą zainspirować, nauczyć czegoś nowego. A co w momencie gdy może i spełnia część ww wytycznych, a zachowuje się jak rasowy kokieter doprowadzając tym do szału?
    Odpowiedź jednak chyba znana – olać… ale gdyby temat okazał się interesujący i nie tak łatwy jak go postrzegam – będzie okazja do zapoznania się z, nie tylko literackim, kunsztem.

  • Analityk

    poruszasz kwestię umiejętności komunikacyjnych?(prowadzenie gadki w różnych setach nie mam na myśli samego poznawania ludzi, ale bycie ciekawym w towarzystwie/prowadzenie w rozmowie)
    kwestia aluzji seksualnych, droczenie się z kobietami, wkręcanie(jestem analitykiem z trudem przychodzą mi takie gierki)

  • Julian

    Hej,

    Ja mam często taki problem:
    Poznaję kobietę, np. na mieście, spędzamy razem wieczór, rozmawiamy całą noc, świetny kontakt, jest zajebiście. Spotykamy się drugi raz, praktycznie sama inicjuje pocałunek. Mnóstwo fizyczności, dalej świetny kontakt, buduję napięcie, świetna zabawa razem – bajka. Trzecie albo czwarte spotkanie- spóźnia się 15 minut, chłodna, nie można jej za bardzo przytulić ani pocałować. Rozmawia się dalej dość fajnie, ale cała fizyczność idzie w cholerę i w końcu dobry kontakt zaczyna się ochładzać. Wiele razy już tak miałem – na początku dziewczyna mówi mi komplementy, chce się spotykać, sama się odzywa, jest milutka i przesłodka, wszystko jest zajebiście i raptem, zazwyczaj jeszcze przed spotkaniem na którym mieliśmy uprawiać seks (zazwyczaj trzecie albo czwarte jeśli miałbym zrobić jakąś statystykę)- JEB! Ignorowanie tego nic nie daje, opieprzanie nic nie daje, rozmowa też nic nie daje, bo oczywiście „nic się nie stało”, „nic się nie dzieje”, zazwyczaj w końcu poznaje inne, ale tamte tracę bezpowrotnie i nie mam pojęcia czemu, bo wielu różnych rozwiązań próbowałem. Wiele razy tak mi się zdarzyło.

    I jeszcze przydałoby się- jak się odkochać. Bo uprawianie seksu z innymi kobietami coś nie bardzo działa. Od 8 miesięcy jedna dziewczyna z którą nawet wcale nie miałem jakiegoś niesamowicie głębokiego kontaktu i nie spotykałem się długo (szczerze mówiąc- była dość pusta, ale w moim odczuciu niesamowicie seksowna) ani nawet nie uprawiałem seksu (!) siedzi mi we łbie i podrywane innych kobiet prawie nic nie daje. Pierwszy raz taki mindfuck mi się przytrafił i nie potrafię tego zrozumieć, bo poznałem w międzyczasie dużo wartościowych, inteligentnych kobiet. I co? I nic. Myślę, czy do psychologa się nie wybrać, bo to normalne chyba nie jest.

    A właśnie- przydałby się jeszcze jakiś rozdział odnośnie tego, jak uwodząc kobiety nie poryć przy okazji sobie oraz im psychiki, bo znam wiele osób którym to się zdarzyło i zastanawiam się, czy sam nie jestem jedną z nich.

    Mam nadzieję przeczytać jeszcze lepszą książkę niż 5 poziom.

    Pozdro :)

  • howwechill

    #1 Fajnie by bylo Michale gdybys poruszyl kwestie budowania/zmieniania przekonan, i budowy tego zdrowego podejscia tego ugruntowanego inner gameu w uwodzeniu.

    #2 Z osobistych pytan; czy od momentu jak stwierdziles zmienic swoje zycie to wszystko od poczatku sie ukladalo, szedles jak burza czy miales gorsze momenty, stales w miejscu i czules zniechecenie? I ile Ci zajelo czasu dojscie do poziomu osoby ktora chciales byc :)

  • Patrycja

    1 książka była nt. podrywania/ wyrywania na sex. Ale w swojej książce stwierdziłeś, że jesteś zadowolony ze statusu, jaki miałeś gdy ją tworzyłeś (związek z jedną, tą samą kobietą). Ja chętnie poczytałabym jakieś Twoje porady, jak uwodzić siebie nawzajem/ flirtować, gdy związek ma już jakiś czas. Jak wzniecać na nowo ogień. Może jakieś humorystyczne obserwacje z życia, jakieś spostrzeżenia co do często popełnianych błędów.
    1 ksiązka traktowała o tematyce, wg mnie, absolutnie nie odkrywczej i nie wnosiła nic nowego (dla mnie – jestem już na takim etapie rozwoju, że posiadam podobne refleksje, którymi Ty się dzielisz). Ale mimo to czyta (w zasadzie czytam – jeszcze nie skończyłam) się ją lekko, przyjemnie. Często z umiechem a nawet wybuchem śmiechu.
    Z wielką chęcią poczytałabym coś od Ciebie (tzn. z takim samym podejściem do tematu – dużo humoru, przymrózenia oka, troochę własnych przemyśleń, obserwacji, ironii) o związkach; tipy, wskazówki, porady itp.

  • Daniel

    Mi brakuje typowo prywatnej sprawy. Chodzi mi o Twoją osobistą drogę do pieniędzy. Kiedy zacząłeś zarabiać (na etacie) Twoje małe przedsięwzięcia, z czego żyjesz, ile poświęciłeś na to nauki, w którą teraz stronę zmierzasz, czym chciałbyś się zajmować (moda?) Twoje porażki, co byś zmienił w zachowaniu gdybyś miał zaczynać ponownie swoją drogę zarabiania na siebie etc. Taka spowiedź jak u najlepszego przyjaciela, który interesuje się przedsiębiorczością i zarabianiem pieniędzy, ale który musi doświadczyć wysiłku pracy na etacie i wypracowania schematów dążenia do zwiększenia swoich przychodów.

    Może się wydawać że związki to oddzielna sprawa, no ale kasa, a raczej jej brak dużo rzeczy przecież ogranicza. Nie skoczysz na bungee lub z samolotu jak nie masz kasy. Nie kupisz dziewczynie kwiatka i kawy jak jesteś na bezrobociu i do tego leniem.

  • jokerek89

    Rozdział dotyczący „najlepsiejszych pozycji seksual”

    A poważnie; Chciałbym się dowiedzieć z książki jak to jest że łatwiej (przynajmniej mi) pójść do łóżka z nieznajomą, niż znajomą, i nie chodzi tu wcale o dobrą koleżankę.

  • Widzę, że popularność w dużej mierze mają tematy związane z Twoim rozwiązłym życiem. Ja bym natomiast przeczytała więcej na temat tego „olśnienia”, że monogamia nie jest zła i można być z jedną kobietą. Jak potem utrzymywać taki związek itd. Bardziej z ciekawości, bo mam swoje sprawdzone doświadczenia i rady w tym temacie, ale od strony kobiecej. Ciekawi mnie męski punkt widzenia. Tym bardziej, że rzadko kiedy spotyka się faceta oficjalnie przyznającego, że dobrze mu z jedną kobietą. Zazwyczaj albo chwali się ile by zaliczył, albo chwali się ile zalicza, a jego partnerka jeszcze go nie przyłapała. Wydaje mi się, że Twoje podejście i wypowiedzi mogłyby wnieść wiele dobrego w życie zagubionych chłopców, wciąż jeszcze myślących, że przez zaliczanie wszystkiego, co się rusza, są fajni.

    • Volant

      Twoje podejście i wypowiedzi mogłyby wnieść wiele dobrego w życie zagubionych chłopców, wciąż jeszcze myślących, że przez zaliczanie wszystkiego, co się rusza, są fajni.

      Dlaczego łączysz zaliczanie z byciem zagubionym? I dlaczego bzykając jedną dziewczynę mieliby nagle stać się fajniejsi niż bzykając kilka?

  • Kamil

    o ciekawych sposobach na spędzanie czasu,
    o pomysłach jak można sobie zorganizować dodatkowe dochody (inne niż blog!),
    o znajdywaniu pomysłów na biznes,
    o stawaniu się niezależnym w relacjach z rodziną,
    o różnicy między byciem chujem a asertywnym,

    • Mario P.

      co do ostatniej kwestii:
      wystarczy, że masz swoje zdanie i nie skaczesz nikomu do gardła… masz wyjebane co powiedzą inni i robisz swoje

  • Julian

    Tak naprawdę mnie też najbardziej interesują Twoje biznesy i sposoby zarabiania „na swoim”. Podpisuje się pod wpisem Daniela.

  • Sh

    A ja bym przeczytał o Twoich przemyśleniach, refleksjach i wnioskach jakie wyciągnąłeś o życiu, związkach i realizowaniu celów. Najważniejsze błędy jakie popełniłeś, najważniejsze rzeczy jakich się w życiu nauczyłeś – o tym chcę przeczytać w kolejnej książce. Mógłbyś także poprosić Vincenta i kogoś jeszcze z tematu o dopisanie własnych przemyśleń.

    Książkę na pewno kupię, tak jak „V Poziom”.
    Masz już pomysł na tytuł?

    Shela.

    • Volant

      Myślałem o tym, żeby tak zrobić, a skoro nie tylko ja uważam to za dobry pomysł, to chyba warto. Dzięki!

  • Julian

    Też chętnie zobaczyłbym tam Vincenta :)

  • Ryży

    Chętnie przeczytam o kontroli nad własnymi emocjami. Nie na uciekaniu od nich, odrzucaniu czy rywalizowaniu ale prawdzimy, konkretnym dozorze